Unieważnienie umowy z EUCO...

#1 2013-06-04 15:53:54
qazwsx123

Zarejestrowany:

2013-06-04

Posty: 7

Witam.

Niestety muszę prosić Was o poradę.
15.12.2012 miałem wypadek drogowy. W styczniu podpisałem umowę z firmą EuCO. Z czasem gdy dochodziłem do siebie stwierdziłem, że umowa jest niekorzystna. Czy mogę ją unieważnić na podstawie art. 82 kc? Przedstawiciel firmy zjawił się u mnie niespodziewanie z umową do podpisania 02.01.2013, czyli 2 tygodnie po wypadku, oraz 2 dni po operacji nadgarstka. Byłem na silnych lekach przeciwbólowych, w stanie po wstrząśnieniu mózgu  z tępym urazem głowy. Wg opinii psychologa ofiar wypadków komunikacyjnych z dnia 30.01.2013 miałem zespół lękowo-depresyjny, zagubiony w nowych realiach, niepotrafiący planować najbliższych tygodni itp itd...

Ponadto w umowie jest błąd dotyczący prowizji. Jest napisane, że przysługuje im wynagrodzenie w wysokości 22% plus należny podatek VAT 23% (słownie brutto: dwadzieścia dwa %), oraz moim zdaniem są w niej treści bardzo podobne do klauzul niedozwolonych...



Pierwszy zapis stanowił, że w razie wątpliwości przyjmuje się, że każde uzyskanie odszkodowania od dnia podpisania niniejszej umowy jest wynikiem działań zleceniobiorcy i stanowi podstawę do naliczania wynagrodzenia.

Sędziowie uznali, że to postanowienie przerzuca na konsumenta ciężar wykazania, że uzyskanie danego odszkodowania nie było skutkiem działań przedsiębiorcy.

Gdyby brak było tej klauzuli, to na kancelarii spoczywałby ciężar dowodu.

Drugie postanowienie stanowi, że w przypadku rozwiązania umowy przez konsumenta zapłaci on firmie wynagrodzenie.

Sąd stwierdził, że taki zapis to kara umowna. I uznał, że wobec faktu, iż brak jest analogicznej kary umownej zastrzeżonej dla konsumenta, narusza on równowagę stron.

Offline
#2 2013-06-04 16:51:01
qazwsx123

Zarejestrowany:

2013-06-04

Posty: 7

Re: Unieważnienie umowy z EUCO...

Przeczytaj uważnie co jest napisane w nawiasie wink

Offline
#3 2013-06-04 16:59:17
qazwsx123

Zarejestrowany:

2013-06-04

Posty: 7

Nic jeszcze nie dostałem, ponieważ TU zasłania się trwającym postępowaniem karnym.

Ale jak mam rozumiec ten zapis?

przysługuje im wynagrodzenie w wysokości 22% plus należny podatek VAT 23% (słownie brutto: dwadzieścia dwa %) tak jest w umowie...

Offline
#4 2013-06-04 17:16:07
qazwsx123

Zarejestrowany:

2013-06-04

Posty: 7

Prawdopodobnie oszacowali mój uszczerbek na zdrowiu, ponieważ Pani przez telefon poinformowała mnie, że jest to 26%. Zgłosili szkodę osobową do TU i tyle wiem.

Co do prowizji to którą wartość przyjąć? Moim daniem łatwiej popełnić błąd pisząc liczbę niż słownie...

Offline
#5 2013-06-05 09:42:42
anlex

Zarejestrowany:

2013-03-20

Posty: 222

qazwsx123 napisał:

Witam.

Niestety muszę prosić Was o poradę.
15.12.2012 miałem wypadek drogowy. W styczniu podpisałem umowę z firmą EuCO. Z czasem gdy dochodziłem do siebie stwierdziłem, że umowa jest niekorzystna. Czy mogę ją unieważnić na podstawie art. 82 kc? Przedstawiciel firmy zjawił się u mnie niespodziewanie z umową do podpisania 02.01.2013, czyli 2 tygodnie po wypadku, oraz 2 dni po operacji nadgarstka. Byłem na silnych lekach przeciwbólowych, w stanie po wstrząśnieniu mózgu  z tępym urazem głowy. Wg opinii psychologa ofiar wypadków komunikacyjnych z dnia 30.01.2013 miałem zespół lękowo-depresyjny, zagubiony w nowych realiach, niepotrafiący planować najbliższych tygodni itp itd...

Ponadto w umowie jest błąd dotyczący prowizji. Jest napisane, że przysługuje im wynagrodzenie w wysokości 22% plus należny podatek VAT 23% (słownie brutto: dwadzieścia dwa %), oraz moim zdaniem są w niej treści bardzo podobne do klauzul niedozwolonych...



Pierwszy zapis stanowił, że w razie wątpliwości przyjmuje się, że każde uzyskanie odszkodowania od dnia podpisania niniejszej umowy jest wynikiem działań zleceniobiorcy i stanowi podstawę do naliczania wynagrodzenia.

Sędziowie uznali, że to postanowienie przerzuca na konsumenta ciężar wykazania, że uzyskanie danego odszkodowania nie było skutkiem działań przedsiębiorcy.

Gdyby brak było tej klauzuli, to na kancelarii spoczywałby ciężar dowodu.

Drugie postanowienie stanowi, że w przypadku rozwiązania umowy przez konsumenta zapłaci on firmie wynagrodzenie.

Sąd stwierdził, że taki zapis to kara umowna. I uznał, że wobec faktu, iż brak jest analogicznej kary umownej zastrzeżonej dla konsumenta, narusza on równowagę stron.

Proszę napisać, czy został Pan poinformowany o prawie do odstąpienia od umowy zawartej poza lokalem przedsiębiorstwa czy dostał Pan druk takiego odstąpienia? Bo można będzie na tej podstawie odstąpić od umowy, tylko jest jeden problem, związany z tym, że doszło do rozpoczęcia realizacji umowy. Skoro wykonali jakieś czynności to będzie należało się część wynagrodzenia. Chyba najrozsądniej byłoby poczekać na wypłatę np. zaliczki od której pełnomocnik odliczy wynagrodzenie  dopiero wtedy odstąpić od umowy. Na przyszłość proszę uważać i zastanowić się skąd takie osoby mają informacje o wypadku, Pana dane osobowe itp.

W przypadku pytań proszę pisać.

Offline
#6 2013-06-05 10:21:52
qazwsx123

Zarejestrowany:

2013-06-04

Posty: 7

Słownie nie zostałem poinformowany o możliwości odstąpienia od umowy oraz nie dostałem druku...

Offline
#7 2013-06-05 10:23:10
qazwsx123

Zarejestrowany:

2013-06-04

Posty: 7

Jakiej kwoty mogą żądać za wysłanie kilku listów, zgłoszenie szkody do TU oraz oszacowanie uszczerbku?

Offline
#8 2013-06-06 06:51:23
anlex

Zarejestrowany:

2013-03-20

Posty: 222

qazwsx123 napisał:

Jakiej kwoty mogą żądać za wysłanie kilku listów, zgłoszenie szkody do TU oraz oszacowanie uszczerbku?

W przypadku wypowiedzenia umowy Zleceniobiorcy przysługuje zwrot poniesionych kosztów i wynagrodzenie odpowiadające nakładowi pracy, a w przypadku wypowiedzenia bez ważnej przyczyny także naprawienie szkody. Wysłanie korespondencji nie jest drogie. Nie wiadomo jak przeliczą swoją pracę.

Oczywiście będą musieli wszystko dokładnie przedstawić Panu i udowodnić, że tyle kosztowała obsługa sprawy.

Offline
#9 2013-07-08 00:29:05
Artur z Polski

Zarejestrowany:

2013-06-01

Posty: 18

qazwsx123 napisał:

Jakiej kwoty mogą żądać za wysłanie kilku listów, zgłoszenie szkody do TU oraz oszacowanie uszczerbku?

Napisz, co jest powodem chęci rezygnacji. Nie podałeś chyba, żadnych zastrzeżeń co do działań pełnomocnika. Jeśli podjęli działania to poświęcili Ci czas i posiadaną wiedzę. Kwestia jak to wycenić. Nieco nieuprawnione wydają się uwagi, źe wysyłka kilku pism "mało kosztuje". To tak jak w tym przypadku gdy hydraulik wezwany do jednego zakładu który stanął w wyniku usterki. Wezwany hydraulik pokręcił się chwilę po fzym postukał kluczem w jedno miejsce i problem został rozwiązany. Wystawił za to fakturę opiewającą na 1000$. Dyrektor firmy odesłał hydraulikowi fakturę aby ten ją poprawił, bo kwota wydała mu się za wysoka. Wkrótce dyrektor dostał poprawioną fakturę na której figurowały teraz 2 pozycje: 1$ za postukanie, 999$ za wiedzę, gdzie postukać, w sumie 1000$.
W jednej z warszawskich kancelarii prawnych stawka godzinowa jest ustalona na 300EUR (podaja w euro, więc wychodziponad 1200 zł). Jedna z kancelarii w innym mieście - za wyjazd radcy prawnego na rozprawę 250 km (rozprawa trwała ok 10 minut, reszta czasu dojazd) wyceniono na 1000 zł. Oczywiście nie twierdzę, źe takie kwoty zastosowałoby EuCO, ale jakby nie było to działania wyspecjalizowanej kancelarii (abstrahuję tu od jej skuteczności). Mimo wszystko uwaźam, źe poziom kwalifikacji w sprawach odszkodowań EuCO moźe mieć większy, niż np wielu z indywidualnie działających radców zajmujących się "wszystkim po trochu" i nierzadko liczących sobie za godzinę pracy 200-300 zł.

Osobiście uwaźam, źe lepiej nie zmieniac pełnomocnika jeśli prowadzi juź działania, to tylko niepotrzebne mieszanie. Jedyną sytuacją w której naleźy to zrobić to ta, gdyby nakłonił Pana do podpisania umowy naprawdę jakiś zupełnie podejrzany pełnomocnik.

Proszę napisać o powodach chęci odstąpienia. Czy przypadkiem nie jest tak, źe zaczekał Pan na przygotowanie i przesłanie pism,ewentualnie uzyskał Pan w swoim mniemaniu potrzebne informacje i pomyślał, że w ten sposób zaoszczędzi na prowizji?. W takim przypadku byłaby to nieuczciwość. To podobnie jakby poszedł Pan do nowej pracy, pracował uczciwie np 2 tygodnie, po czym szef nie podpisał umoey i Panu nie zapłacił ustalonego wcześniej wynagrodzenia.

JEsli nie ma waźnych powodów lepiej zostać juź przy wybranym pełnomocniku.

Offline
#10 2013-07-09 13:31:54
Artur z Polski

Zarejestrowany:

2013-06-01

Posty: 18

Jeśli prowadzona jest już sprawa trzeba brać też pod uwagę, to że wbrew propagowanym przez niektórych "informacjom" sprowadzenie spraw o odszkodowanie nie jest "proste". I nie chodzi tu bynajmniej o same aspekty prawne. Niektórzy z grupy tych, którzy dochodzą "NAJwyższych odszkodowań" smile starają się różnego rodzaju marketingowym bełkotem skłonić klienta do ich wyboru próbując wywołać w poszkodowanym przekonanie, że z nimi "to proste", można by rzec, że w ręcz "podpisz umowę i hop-siup z nami za 5 minut masz NAJwyższe odszkodowanie, w dodatku NAJtaniej" smile. Można się uśmiechać pod nosem, ale są osoby które w to uwierzą smile. To tak na marginesie.

Jeśli powodem chęci Twojej rezygnacji jest myślenie, że jak firma w Twoim przekonaniu zrobiła zasadniczą część pracy, to się wywiniesz od zapłacenia jej za jej wiedzę i wykonaną na Twoją rzecz pracę, to możesz srogo się rozczarować sad.

Ale jest jeszcze jedna kwestia, którą należy wziąć pod uwagę. Jeśli ktoś naprawdę ma wiedzę i doświadczenie w prowadzeniu spraw o odszkodowanie, to prowadzenie sprawy często nie jest ani proste, ani szybkie. Szybko to można tylko napisać pismo (często byle jakie "na sztukę") i na drodze przedsądowej wziąć cokolwiek albo nic, a potem zostaje już tylko niejednokrotnie bardzo długa droga sądowa. Aby wyciągnąć dla poszkodowanego jeszcze na drodze przedsądowej jak największą część świadczeń (albo całe należne świadczenia), to często naprawdę trzeba się napracować. Kancelarie odszkodowawcze, które mają wypracowany warsztat pozwalający na skuteczne egzekwowanie odszkodowania na etapie przedsądowym naprawdę wkładają w wiele ze spraw dużą ilość czasu. Dlatego w jednym z wpisów podśmiewałem się z co niektórych opinii (być może będących spowodowanych mizerną wiedzą i świadomością wielu spraw), że prowadzenie spraw na etapie przedsądowym to "tylko napisanie jakiegoś pisma".

A teraz do sedna. Zakładając, że trafiłeś do Kancelarii (piszę ogólnie, żeby tego nie kojarzyć z EuCO), która ma jednak wypracowany warsztat dalece wybiegający za "pisanie pism", to wypowiedzenie umowy w trakcie trwania procesu dochodzenia dla Ciebie odszkodowania może spowodować konsekwencje o których najprawdopodobniej nigdy się nawet nie dowiesz.
Opiszę Ci jedną z sytuacji. Kancelaria prowadziła sprawę jednej poszkodowanych przez 5 miesięcy (poszkodowana po ok. 1,5 miesiąca od wypadku otrzymała pierwszą wypłatę w dość istotnej wysokości i sprawa była w toku). Kancelaria prowadziła końcowe rozmowy z ubezpieczycielem i chodziło o kwotę dopłaty 60 tys. zł. Sprawa miała się ku końcowi. W trakcie kończących rozmów przyszło wypowiedzenie pełnomocnictwa i umowy. Do poszkodowanej dotarł jakiś "przedstawiciel oszołom", podsunął dokumenty do podpisania i "zakręcił" poszkodowaną, że oni to "NAJ..." (NAJszybciej. NAJlepiej, NAJwyższe itp). Mamy informacje jak sprawa się skończyła. Amatorzy wprowadzili poszkodowaną w błąd i trwające negocjacje bardzo dobrze rokujące na osiągnięcie celu (60 tys. dopłaty) zostały przerwane. Najbardziej ucieszyło to chyba ubezpieczyciela, bo nasza Kancelaria, mimo iż nie jest "NAJ ..." smile) jest naprawdę - nazwijmy to - "męcząca" i skuteczna:). Do ubezpieczyciela zgłosił się nowy pełnomocnik i zapewne wysłał pismo smile. Można przejąć sprawę, ale niestety nigdy nie będzie się miało dostępu do wszystkich informacji, które nie zostały złożone na piśmie (ubezpieczyciel zapewne nie podał "na tacy" tym oszołomom, że z poprzednim pełnomocnikiem rozmawiał o 60-ciu tys. dopłaty). Towarzystwo ubezpieczeniowe wykorzystało "zawieruchę" i tym nowym pełnomocnikom zaproponowali 15 tys. dopłaty i zakończenie sprawy ugodą. Nowy pełnomocnik przyjął zaproponowane przez TU warunki i pewnie "sprzedał" informacje poszkodowanej, że "tamci to tyle prowadzili sprawę, a my już mamy dla Pani 15 tysięcy ..." (i koniec smile). Ten pełnomocnik sam chyba nawet nie miał nawet świadomości, co zrobił. Znamy rezultat tej sprawy i świetnie obrazuje ona, jak poszkodowana straciła przez jedną decyzję 45 tys., które praktycznie w tym samym czasie mogła otrzymać (nasze rozmowy były na finiszu, a nowy "pełnomocnik" też jakiś czas poświęcił na "mieszanie papierami"). Niestety dzięki "NAJ ... działaniom" pewnych oszołomów poszkodowana straciła 45 tys. a przy okazji ma do zapłacenia naprawdę spory rachunek i teraz zapewne sama w końcu przejęła się tym co narobiła.

Osiąganie wysokich świadczeń to nie tylko przygotowywanie akt, pisanie pism, to cały, często złożony proces i najlepiej gdy prowadzony jest przez osoby o możliwie najwyższych faktycznych kwalifikacjach. Nie wiem z jakich powodów chcesz wypowiedzieć umowę, ale czasem jak w przedstawionej  sytuacji, niezależnie, czy sam chcesz się dalej reprezentować korzystając z dotychczas włożonej pracy przez EuCO, czy też namówił Cię jakiś kolejny przedstawiciel (który chciałby dostać prowizję smile) tak naprawdę nie wiesz wszystkiego, i nie wiesz czy sam sobie tym nie "nabijesz guza".

Na temat  EuCO się nie wypowiadam, bo nie reprezentuję bynajmniej tej firmy (zresztą nawet nie mam zamiaru smile), a piszę prywatnie z perspektywy doświadczeń nabytych w jednej z kancelarii odszkodowawczych, tych która faktycznie prowadzi sprawy i ma na tym polu sukcesy.

Offline

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce

Zamknij