śmiertelny wypadek przy pracy w Niemczech

#1 2012-06-04 13:22:15
widow

Użytkownik

Zarejestrowany:

2012-06-04

Posty: 2

Witam,
czy ktoś się orientuje, czy w Niemczech przysługuje zadośćuczynienie za śmierć współmałżonka w wypadku przy pracy?
Pozdrawiam.

Offline
Uzyskaj wysokie odszkodowanie po wypadku samochodowym !
Nawet 100 000 zł !
Bezpłatna analiza - wyślij zgłoszenie >>>
#2 2012-06-04 16:05:27
szkoda

Użytkownik

Zarejestrowany:

2011-07-03

Posty: 4014

Re: śmiertelny wypadek przy pracy w Niemczech

widow napisał:

Witam,
czy ktoś się orientuje, czy w Niemczech przysługuje zadośćuczynienie za śmierć współmałżonka w wypadku przy pracy?
Pozdrawiam.

Jeśli już to raczej odszkodowanie tak jak u nas z ZUS z ubezpieczenia wypadkowego.

Z uwagi na posiadaną gigantyczną wiedzę, umiejętności i doświadczenie prawnicze w wielu dziedzinach prawa obecnie wyłącznie dokonuję zasadniczej wykładni przepisów prawnych budzących poważne wątpliwości lub wywołujących rozbieżności w orzecznictwie sądów oraz w drodze wyjątku pełnię rolę „kontroli instancyjnej” tj. weryfikuję poprawność udzielanych odpowiedzi.

Offline
#3 2012-06-11 23:08:36
szkoda

Użytkownik

Zarejestrowany:

2011-07-03

Posty: 4014

em_ka napisał:

Witam
Jeśli chodzi o pracę rejestrowaną czyli ze składkami odprowadzanymi na fundusz pracy razem z ubezpieczeniem to procedura jest podobna do polskich. I w takich okolicznościach należy się odszkodowanie i zadośćuczynienie z OC pracodawcy. Prowadziliśmy już kilka spraw wypadku śmiertelnego za granicami polski. W razie pytań proszę o kontakt 5 0 0   1 9 8   9 4 2, chętnie podpowiedzi jak prowadzić taka sprawę. Pozdrawiam.

Nie znając okoliczności wypadku nie sposób stawiać tezę, że przysługuje odszkodowanie i zadośćuczynienie z polisy OC pracodawcy, które przysługuje w przypadku zawinienia lub zaniedbania pracodawcy.

Z uwagi na posiadaną gigantyczną wiedzę, umiejętności i doświadczenie prawnicze w wielu dziedzinach prawa obecnie wyłącznie dokonuję zasadniczej wykładni przepisów prawnych budzących poważne wątpliwości lub wywołujących rozbieżności w orzecznictwie sądów oraz w drodze wyjątku pełnię rolę „kontroli instancyjnej” tj. weryfikuję poprawność udzielanych odpowiedzi.

Offline
#4 2012-06-11 23:49:13
szkoda

Użytkownik

Zarejestrowany:

2011-07-03

Posty: 4014

em_ka napisał:

No tak, zapomniałem wtrącić że notatka BHP będzie tu kluczowym dokumentem w sprawie możliwości roszczenia. Dziękuję za sprostowanie. Pozdrawiam.

Na wstępie należy zaznaczyć, że absolutnie nie można dać wiary temu, że Pan jedynie zapomniał dodać, że kluczowym dowodem będzie dokument w postaci notatki BHP. Wynika to z tego, że postanowiono jednoznaczną tezę, że w takich okolicznościach przysługuje odszkodowanie i zadośćuczynienie z polisy OC pracodawcy. Natomiast nie znał Pan przecież okoliczności i przyczyn wypadku. Wobec tego powyższa odpowiedź- zresztą błędna- nie zmienia stanu rzeczy. Pomijam już kwestię, że z reguły notatki nie mogą stanowić dowodu w sprawie jeśli przepisy obligują do sporządzenia innego dokumentu z danej czynności. Po pierwsze jeśli już mowa o ustaleniach okoliczności i przyczyn wypadku to powinna być mowa o protokole powypadkowym lub karcie wypadku, a nie o notatce BHP. Co więcej protokół powypadkowy jest kluczowym dokumentem jedynie w przypadku ubiegania się o jednorazowe odszkodowanie z ZUS. Natomiast jeśli chodzi o odszkodowanie i zadośćuczynienie z polisy OC to żadna przepisy prawa nie mówią aby do wypłaty świadczeń z polisy OC pracodawcy potrzebny jest protokół powypadkowy, a już tym bardziej aby był to kluczowy dowód. Oczywiście ów dokument jest dowodem jak każdy inny który ocenia się swobodnie w konfrontacji z innymi dowodami. Jest to właśnie najczęstszy błąd spółek odszkodowawczych, że bez badania dowodów, jedynie na podstawie protokołu powypadkowego ocenia zasadność roszczeń z polisy OC pracodawcy. Spotykałem się w praktyce z sytuacją, że T.U. bardzo szybko zmieniało swoje stanowisko co do ustalenia faktów jedynie na podstawie protokołu powypadkowego po interwencji Rzecznika Ubezpieczonych.  Natomiast w praktyce zdarza się sytuacja, że nawet po wielu miesiącach ZUS występuje do pracodawcy o sprostowanie, uzupełnienie braków formalnych w protokole powypadkowym i wówczas pracodawca tworzy uzupełniający protokół powypadkowy, a pracownik z uwagi na nowe uprzednio nie znane zapisy składa uwagi i zastrzeżenia do protokołu powypadkowy. Pomijam już, że pracownik ma prawo złożyć pozew do sądu o zmianę zapisów protokołu powypadkowego. Jednak takowy pozew potrzebny mu jest do jednorazowego odszkodowania z ZUS. Powszechnie w orzecznictwie przyjmuje się, że taki interes w wytaczania powództwa o sprostowanie protokołu powypadkowego nie występuje w sytuacji, kiedy powód może bezpośrednio dochodzić świadczenia należnego z istniejącego stosunku prawnego lub prawa i może w drodze powództwa o świadczenie osiągnąć taki sam skutek jak w drodze powództwa o ustalenie (zob. uchwała Sądu Najwyższego z dnia   3 listopada 1994 r., I PZP 45/94, OSNAPiUS 1995 nr 6, poz. 74, z 19 marca 2003 r., III ZP 1/03, OSNAPiUS 2003 nr 13, poz. 317, z dnia 21 września 2004 r. II UZP 8/04, a także wyroki S.N. z dnia 17 grudnia 1997  r., I PKN 434/97, OSNAPiUS 1998 nr 21, poz. 621,  23 lutego 1999 r., I PKN 597/98,  OSNAPiUS 2000 nr 8, poz. 301 oraz z dnia 19 września 2000 r., II UKN 725/99,  OSNAPiUS 2002 nr 7, poz. 170 i z dnia 5 czerwca 2007 r., I UK 8/07). Poszkodowany nie ma  interesu  prawnego we wnoszeniu powództwa do sądu pracy na podstawie art. 189 k.p.c. o ustalenie i sprostowanie protokołu powypadkowego, skoro ustalenie okoliczności i przyczyn może i powinno nastąpić we właściwym  trybie. Zgodnie z tezą uchwały S.N. z dnia 21 września 2004 r. II UZP 8/04 „Organ rentowy rozpoznający wniosek o świadczenia z tytułu wypadku  przy pracy nie jest związany prawomocnym wyrokiem wydanym w sprawie z  powództwa pracownika przeciwko pracodawcy o ustalenie lub zmianę protokołu powypadkowego w zakresie uznania zdarzenia za wypadek przy pracy (art. 365 § 1 k.p.c.); wyrok taki nie ma powagi rzeczy osądzonej w sprawie toczącej  się na skutek odwołania od decyzji organu rentowego (art. 366 k.p.c.)”. Co ważne dalej w uzasadnieniu ów Sąd Najwyższy wywodzi: „Podjęta w sprawie uchwała jest kontynuacją wielokrotnie wyrażanego, ugruntowanego w orzecznictwie i praktyce sądowej poglądu, że niedopuszczalne jest dochodzenie w trybie art. 189 k.p.c. ustalania faktów, także prawotwórczych, jeśli celem tego powództwa jest uzyskanie dowodu, który ma być wykorzystany w postępowaniu o świadczenia z ubezpieczenia społecznego (por. uchwały Sądu Najwyższego z dnia  3 listopada 1994 r., I PZP 45/94, OSNAPiUS 1995 nr 6, poz. 74, z 19 marca 2003 r.,  III ZP 1/03, OSNAPiUS 2003 nr 13, poz. 317, a także wyroki z dnia 17 grudnia 1997  r., I PKN 434/97, OSNAPiUS 1998 nr 21, poz. 621,  23 lutego 1999 r., I PKN 597/98,  OSNAPiUS 2000 nr 8, poz. 301 oraz z dnia 19 września 2000 r., II UKN 725/99,  OSNAPiUS 2002 nr 7, poz. 170). W świetle tego orzecznictwa, pogląd Sądu Apelacyjnego w Łodzi jest odosobniony, a jego argumentacja nieprzekonująca (wobec pominięcia w rozważaniach treści art. 366 k.p.c.). Podkreślić należy, że w sprawie, w której przedstawiono rozstrzygane zagadnienie prawne, powódka nie miała interesu  prawnego we wnoszeniu powództwa o sprostowanie protokołu powypadkowego,  skoro ustalenie okoliczności i przyczyn mogło i powinno było nastąpić we właściwym  trybie, w postępowaniu o jednorazowe odszkodowanie”. Tak samo orzekł S.N. w wyroku z dnia 5 czerwca 2007 r., I UK 8/07 „Sąd II instancji uznając za SR brak interesu prawnego po stronie powoda w ustaleniu wypadku przy pracy, skoncentrował się zasadniczo na dwóch przesłankach. Po pierwsze, stwierdził, że wobec braku związania organu rentowego prawomocnym wyrokiem sądu pracy, ustalającym istnienie wypadku przy pracy, ewentualny korzystny dla powoda wyrok nie byłby przydatny w sprawie o jednorazowe odszkodowanie dochodzone od Zakładu Ubezpieczeń Społecznych; po drugie, uznał, że powództwo o ustalenie nie może zmierzać do uzyskania dowodów, które miałyby być wykorzystane w innym postępowaniu. Co do pierwszej przesłanki, to istotnie nie budzi wątpliwości, że organ rentowy rozpoznający wniosek o świadczenia z tytułu wypadku przy pracy nie jest związany prawomocnym wyrokiem wydanym w sprawie z powództwa pracownika przeciwko pracodawcy o ustalenie lub zmianę protokołu powypadkowego w zakresie uznania zdarzenia za wypadek przy pracy (art. 365 § 1 KPC)”.

Z uwagi na posiadaną gigantyczną wiedzę, umiejętności i doświadczenie prawnicze w wielu dziedzinach prawa obecnie wyłącznie dokonuję zasadniczej wykładni przepisów prawnych budzących poważne wątpliwości lub wywołujących rozbieżności w orzecznictwie sądów oraz w drodze wyjątku pełnię rolę „kontroli instancyjnej” tj. weryfikuję poprawność udzielanych odpowiedzi.

Offline
#5 2012-06-15 12:19:35
kancelaria4

Użytkownik

Zarejestrowany:

2012-06-15

Posty: 5

...

Offline
#6 2012-06-15 21:33:43
szkoda

Użytkownik

Zarejestrowany:

2011-07-03

Posty: 4014

kancelaria4 napisał:

z tego co wiem to w prawie niemieckim nie ma odpowiednika polskiego zadośćuczynienia za śmierć bliskiej osoby ( art. 446 § 4 k.c.) - czyli sama śmierć nie jest podstawą do wypłaty tego typu odszkodowania. Także tu w grę z tego tytułu mogą wchodzić ew. ubezpieczenia dobrowolne.

Z uwagi na błędne rozumowanie pragnę zwrócić uwagę na fakt, że § 4 art. 446 k.c. w brzmieniu „Sąd może także przyznać najbliższym członkom rodziny zmarłego odpowiednią sumę tytułem zadośćuczynienia pieniężnego za doznaną krzywdę” zaistniał dopiero w wyniku ustawy z dnia 30 maja 2008 r. o zmianie ustawy- Kodeks cywilny oraz niektórych ustaw (Dz. U. Nr 116, poz. 731) i zaczął obowiązywać z dniem 2 sierpnia 2008 r.. Samą treść owej ustawy nowelizującej wydano w dn. 30 maja 2008 r., ustawę ogłoszono w dn. 2 lipca 2008 r., ustawa weszła w życie i obowiązywała od dn. 3 sierpnia 2008 r.. Koreluje to z art. 5 ustawy   z dnia 30 maja 2008 r. o zmianie ustawy- Kodeks cywilny oraz niektórych ustaw (Dz. U. Nr 116, poz. 731), gdzie jest zapis, że ustawa wchodzi w życie po upływie miesiąca od dnia ogłoszenia. Skoro ustawę ogłoszono w dn. 2 lipca 2008 r. to zaczęła obowiązywać od dn. 3 sierpnia 2008 r., gdyż termin jednego miesiąca upłynął dokładnie z upływem dn. 2 sierpnia 2008 r.. Zgodnie z art. 112 k.c. termin oznaczony w tygodniach, miesiącach lub latach kończy się z upływem dnia, który nazwą lub datą odpowiada początkowemu dniowi terminu, a gdyby takiego dnia w ostatnim miesiącu nie było -  w ostatnim dniu tego miesiąca.  Wobec tego w przypadku wypadków ze skutkiem śmiertelnym zaistniałych przed dniem 3 sierpnia 2008 r. zastosowanie miał art. 448 k.c. w myśl którego, w razie naruszenia dobra osobistego sąd może przyznać temu, czyje dobro osobiste zostało naruszone, odpowiednią sumę tytułem zadośćuczynienia pieniężnego za doznaną krzywdę lub na jego żądanie zasądzić odpowiednią sumę pieniężną na wskazany przez niego cel społeczny, niezależnie od innych środków potrzebnych do usunięcia skutków naruszenia.  Przepis art. 445 § 3 stosuje się. Zgodnie z tezą wyroku S.A. z dn. 14 grudnia 2007 r. I ACa 1137/07 „Spowodowanie śmierci osoby bliskiej - męża i ojca przez osobę trzecią stanowi naruszenie dobra osobistego najbliższych członków rodziny zmarłego - żony i dzieci, w postaci prawa do życia w związku małżeńskim, posiadania ojca, życia w pełnej rodzinie, w której mąż matki jest ojcem jej dzieci”.  W myśl art. 23 k.c. dobra osobiste człowieka, jak w szczególności zdrowie, wolność, cześć, swoboda sumienia, nazwisko lub pseudonim, wizerunek, tajemnica korespondencji, nietykalność mieszkania, twórczość naukowa, artystyczna, wynalazcza i racjonalizatorska, pozostają pod ochroną prawa cywilnego niezależnie od ochrony przewidzianej w innych przepisach. Zgodnie z art. 344 § 1 k.c. ten, czyje dobro osobiste zostaje zagrożone cudzym działaniem, może żądać zaniechania tego działania, chyba że nie jest ono bezprawne. W razie dokonanego naruszenia może on także żądać, ażeby osoba, która dopuściła się naruszenia, dopełniła czynności potrzebnych do usunięcia jego skutków, w szczególności ażeby złożyła oświadczenie odpowiedniej treści i w odpowiedniej formie. Na zasadach przewidzianych w kodeksie może on również żądać zadośćuczynienia pieniężnego lub zapłaty odpowiedniej sumy pieniężnej na wskazany cel społeczny. W myśl § 2 podnoszonego artykułu jeżeli wskutek naruszenia dobra osobistego została wyrządzona szkoda majątkowa, poszkodowany może żądać jej naprawienia na zasadach ogólnych. Zgodnie zaś z § 3 omawianego artykułu przepisy powyższe nie uchybiają uprawnieniom przewidzianym w innych przepisach, w szczególności w prawie autorskim oraz w prawie wynalazczym. Tym samym można obecnie zauważyć niekorzystne wyroki dotyczące wypadków komunikacyjnych ze skutkiem śmiertelnym zaistniałych przed dniem 3 sierpnia 2008 r. o naruszenie dóbr osobistych z art. 448 k.c., gdzie roszczenia dotyczyły dalszych wstępnych zmarłego (dziadków), dalszych zstępnych (wnucząt), wiekowego rodzeństwa jak również krewnych w linii bocznej (wujostwa, ciotek).

Z uwagi na posiadaną gigantyczną wiedzę, umiejętności i doświadczenie prawnicze w wielu dziedzinach prawa obecnie wyłącznie dokonuję zasadniczej wykładni przepisów prawnych budzących poważne wątpliwości lub wywołujących rozbieżności w orzecznictwie sądów oraz w drodze wyjątku pełnię rolę „kontroli instancyjnej” tj. weryfikuję poprawność udzielanych odpowiedzi.

Offline
#7 2012-06-17 14:16:48
szkoda

Użytkownik

Zarejestrowany:

2011-07-03

Posty: 4014

em_ka napisał:

Panie SZKODA bardzo mi przykro z tego powodu że zostałem usunięty z forum. Sądzę że wiem kto jest odpowiedzialny za takie decyzje. Ubolewam nad tym ponieważ nikogo nie obrazpiłem a tym bardziej nie zachowywałem się wulgarnie czy agresywnie. Wiem że forum to nie reklama i że zdawało mi się podać kilka razy numer ale żeby od razu w taki sposób traktować legalnie zarejestrowanego forumowicza. Może nie powinienem podziwiać wiedzy i dziękować za informacje które na pewno przydadzą się w pracy. Nie rozumiem takiego traktowania, wiele forumowiczów posiada w stopce kontakty i nic nikt sobie z tego nie robi. Proszę o sprostowanie jeśli się mylę. Pozdrawiam

Na wstępie pragnę wyprowadzić Pana/Panią z błędu jakobym ja miał w jakikolwiek sposób przyczynić się do usunięcia Pana z forum (nawet Pana/Panią nie raportowałem). Nie mam też nic wspólnego z administracją tegoż forum i jestem niezależnym użytkownikiem. Nie mam też żadnej wiedzy kogo i kiedy administracja usuwa z tegoż forum.

Co do podawania kontaktu na forum to niestety ale reklama na forum jest zabroniona. Pana rzekome usunięcie z forum przez administrację nie ma więc nic wspólnego z podziwieniem wiedzy i dziękowania za informacje. Zgodnie z ust. 9 w zw. ust. 14 lit. f regulaminu forum Odszkodowania i Wypadki Odzyskaj.info nie jest dopuszczalne nakłaniane przez użytkownika- w jakikolwiek nawet pośredni sposób poprzez publikację maila- do skorzystania z usług jakiegokolwiek podmiotu gospodarczego, bez uzyskania uprzedniej zgody administracji. Złamanie tej zasady skutkuje zablokowaniem lub nawet usunięciem konta użytkownika bez ostrzeżenia i powiadomienia. 

Błędnie też Pan/Pani rozumuje, że wiele użytkowników ma w stopce kontakty i nikt z tego nic nie robi. Reklamę można uzyskać po uprzedniej uzyskaniu zgody przez administrację forum co wiążę się co do zasady z uiszczeniem co miesięcznej opłaty od 1.000,00 PLN netto (za samą reklamę w stopce) do 5.000,00 PLN netto (za pełny pakiet reklamowy tj. z stopce i baner na stronie głównej). Wobec tego proszę nie twierdzić, że inni czynią podobnie skoro nie zna Pan ustaleń faktycznych. Jeśli nie uzgodnił Pan reklamy z administracją forum to nie wolno bezpłatnie wstawiać sobie w stopkę reklamy bez uprzedniej zgody administracji forum.

Z uwagi na posiadaną gigantyczną wiedzę, umiejętności i doświadczenie prawnicze w wielu dziedzinach prawa obecnie wyłącznie dokonuję zasadniczej wykładni przepisów prawnych budzących poważne wątpliwości lub wywołujących rozbieżności w orzecznictwie sądów oraz w drodze wyjątku pełnię rolę „kontroli instancyjnej” tj. weryfikuję poprawność udzielanych odpowiedzi.

Offline
#8 2012-06-22 11:13:28
widow

Użytkownik

Zarejestrowany:

2012-06-04

Posty: 2

Dziękuję za wszystkie odpoiwedzi związane z tematem.
Może trochę przybliżę sytuację- mój mąż wykonywał pracę na dachu, spadł- nie był przeszkolony i nie było żadnych zabezpieczeń
( żadnych lin, siatek,uprzęży, nic), co stwierdziła już policja. Nadal trwa śledztwo. Myślę,że pracodawca zostanie uznany winnym w głównej mierze- w takim wypadku rozumiem,że będę mogła wystąpić do niego o odszkodowanie z jego OC, tak?

Offline

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz okreœlić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce

Zamknij