złamanie kostki bocznej

#1 2012-04-01 10:18:53
kulka28

Użytkownik

Zarejestrowany:

2012-04-01

Posty: 3

Witam!23.02.2012 doznałam urazu:złamanie kostki bocznej i tylnej krawędzi piszczela z podwichnięciem w stawie skokowym. noge miałam składana na śrubach.na ostatniej wizycie 28.03 w poradni ort lekarz powiedział że wszystko bardzo ładnie sę zrosło i zdjęli mi szynę. na 17.04 mam się zgłosić do szpitala na wyjęcie jednej śruby(tej długiej) a reszta w maju. I tu moje pytanie czy to nie za wcześnie? bo gdy czytam inne posty to mam wątpliwości. z jednej strony się cieszę że tak szybko a z drugiej...no właśnie czy nie za szybko?! pozdrawiam

Offline
Uzyskaj wysokie odszkodowanie po wypadku samochodowym !
Nawet 100 000 zł !
Bezpłatna analiza - wyślij zgłoszenie >>>
#2 2012-04-18 18:04:03
kulka28

Użytkownik

Zarejestrowany:

2012-04-01

Posty: 3

Re: złamanie kostki bocznej

Witam! dziś miałam wyciągniętą śrubkę było ok. rano zgłosiłam się na oddział a o 15 byłam już w domku. jeszcze dostałam zjebke od lekarza bo pytał czy chodzę o jednej kuli ja na to że nie bo boję się żeby mi nie pękła ta śrubka a on mi na to że to by musiał słoń nadepnąć żeby pękła. po wyciągnięciu kazał odstawić kule i chodzić samemu. więc tak zrobiłam.jest trochę ciężko ale dam radę. na resztę odzłomowania mam się zgłosić w maju. pozdrawiam

Offline
#3 2012-06-06 23:08:26
kulka28

Użytkownik

Zarejestrowany:

2012-04-01

Posty: 3

hejka! w pon czyli 11.06.2012 mam się zgłosić na resztę odzłomowania. mam mieć znieczulenie ogólne ale wieczorem już do domku mam iść.tzn mój ort powiedział że postara się żeby tak było ale ja w 100% mu wierzę bo to naprawdę świetny lekarz. to co inni lekarze uważają za niemożliwe on naprawia bez problemu. wiem co piszę bo na wizytę u niego trzeba czekać nawet pół roku a żeby o cokolwiek go zapytać to trzeba za nim biegać po całym szpitalu.pozdrawiam wszystkich połamańców!!!

Offline
#4 2013-01-07 07:12:30
johny3329

Użytkownik

Zarejestrowany:

2013-01-07

Posty: 1

Pracowałem w fabryce na terenie Norwegii. Maszyna, na której pracowałem była uszkodzona dlatego musiałem sobie jakoś radzić i pomagałem sobie rękami. W wyniku tego zerwałem sobie ścięgna bicepsu, klatki piersiowej oraz pękł mi obojczyk. Jestem już po jednej operacji. Teraz pewnie czeka mnie długa rehabilitacja. Nie rozmawiam po norwesku i potrzebuję pomocy, ponieważ nie wiem jak pozałatwiać wszystkie sprawy. Czy mogę starać się o jakieś odszkodowanie po wypadku? Co będzie potrzebne i jak takie procedury wyglądają. Proszę o pomoc.

jimmy

Offline
#5 2013-01-07 20:57:42
greg218

Użytkownik

Zarejestrowany:

2012-11-12

Posty: 21

Mam kolegę który mieszka w Norwegii w Bodo ( przepraszam jak żle napisałem nazwę miejscowości ) mieszka on już tam parę ładnych lat i do tego pracuje w tamtejszym szpitalu.Jutro dam ci znać co i jak podpytam się co i jak zrobić

http://www.photoblog.pl/greg218/137464872

21.10.2012 złamanie kostki bocznej 31.10.2012 zespolenie 6 śrubkami.2.12.2012 pozbycie się łuski gipsowej

Offline
#6 2013-01-07 21:09:01
greg218

Użytkownik

Zarejestrowany:

2012-11-12

Posty: 21

A co do odszkodowania jeszcze się spytam, ale jeśli nie znasz Angielskiego to lepiej będzie jak skorzystasz z pomocy polskich firm dochodzących odszkodowań , jest ich w brud.A o takiego klienta jak ty to firmy się zabijają ,jak to dobrze rozegrasz i się nie sfrajerujesz  to masz uuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuu kupę koronek do łyknięcia.

http://www.photoblog.pl/greg218/137464872

21.10.2012 złamanie kostki bocznej 31.10.2012 zespolenie 6 śrubkami.2.12.2012 pozbycie się łuski gipsowej

Offline

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz okreœlić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce

Zamknij