wypadek - złamana noga - na chodniku.

#1 2012-02-21 17:59:14
rzurawa

Zarejestrowany:

2012-02-21

Posty: 1

Witam. Miałem wypadek na dziurze w chodniku -złamana noga prawa w kostce, zabieg w szpitalu i 2 m-ce zwolnienia, jak na teraz. Jak poczynić działanie, aby otrzymać od właściciela chodnika, odszkodowanie, czy mogę żądać w-g swojego odczucia wys. odszkodowania, czy skorzystać z usług firmyXXXX, są takie, czy zgodzić się na propozycje od ubezpieczyciela właściciela chodnika?
Proszę o odpis.

Offline
#2 2012-02-21 18:45:51
Gosia S.

Zarejestrowany:

2012-02-21

Posty: 1

Re: wypadek - złamana noga - na chodniku.

Witam! Nie polecam składania roszczeń wg własnego uznania. Przeciętny Kowalski nie ma pojęcia, ile pieniędzy mu się nalezy za jakie urazy, więc tylko możemy sobie wyrządzić tym szkodę. Proszę powiedzieć czy mial Pan jakichs swiadków tego zdarzenia?Czy pogotowie zabrało Pana z miejsca wypadku? Jeżeli tak, to polecam udanie się do firmy odszkodowawczej, gdyż sami nie jesteśmy w stanie uzyskać od ubezpieczyciela należnej nam kwoty odszkodowania. Chętnie opowiem Panu o firmach i doradzę, proszę pisać na maila. Pozdrawiam, Gosia.

Offline
#3 2012-02-21 20:46:11
szkoda

Zarejestrowany:

2011-07-03

Posty: 4014

rzurawa napisał:

Witam. Miałem wypadek na dziurze w chodniku -złamana noga prawa w kostce, zabieg w szpitalu i 2 m-ce zwolnienia, jak na teraz. Jak poczynić działanie, aby otrzymać od właściciela chodnika, odszkodowanie, czy mogę żądać w-g swojego odczucia wys. odszkodowania, czy skorzystać z usług firmyXXXX, są takie, czy zgodzić się na propozycje od ubezpieczyciela właściciela chodnika?
Proszę o odpis.

1) Na wstępie warto zaznaczyć, że tego typu sprawy są bardzo trudne, w większości znajdują swój finał w sądzie i to z różnym skutkiem. Problemy z udowodnieniem winy zarządcy drogi, chodnika wynikają w większości z nieumiejętnego zachowania się poszkodowanego zaraz po wypadku tj. nie wzywa policji aby ta spisała protokół, wykonała zdjęcia miejsca zdarzenia etc.. Trzeba wzywać policję zarówno jak jest to kolizja "stłuczka", wpadnięcie kołem pojazdu do dziury w drodze, urazu na jezdni, chodniku etc.. Tym bardziej, że mamy wówczas do czynienia z miejscami publicznie dostępnymi. Zgodnie z art. 244 § 1 k.c. dokumenty urzędowe, sporządzone w przepisanej formie przez powołane do tego organy władzy publicznej i inne organy państwowe w zakresie ich działania, stanowią dowód tego, co zostało w nich urzędowo zaświadczone. W myśl § 2 tego przepisu § 1 stosuje się odpowiednio do dokumentów urzędowych sporządzonych przez organizacje zawodowe, samorządowe, spółdzielcze i inne organizacje społeczne w zakresie zleconych im przez ustawę spraw z dziedziny administracji publicznej. Zgodnie zaś z art. 245 k.c. dokument prywatny stanowi dowód tego, że osoba, która go podpisała, złożyła oświadczenie zawarte w dokumencie. Wobec tego gołym okiem widać, że zdarzeniom opisanym w dokumentach urzędowych daje się wiarę jakoby z urzędu  stawia się je automatycznie za bezsporny fakt  i nie trzeba tutaj wykazać się innymi środkami dowodowymi. Natomiast zdarzenia opisane w dokumentach prywatnych nie daje się wiary automatycznie i zwykle trzeba wykazać się środkami dowodowymi na potwierdzenie opisanych faktów. Dokument prywatny stanowi tylko dowód, że osoba prywatna złożyła oświadczenie woli.  Bardzo istotne jest wykazanie, że miejsce zdarzenia było zaniedbane np. oblodzone. Nie wystarczy udowodnić tylko ogólnie zły stan chodnika. Dlatego też  konieczne są mocne dowody w postaci zdjęć z konkretnego miejsca chodnika, jezdni etc. którego fatalny stan spowodował zaistnienia wypadku i szkodę. Czasami przydaje się dowód z instytutu meteorologicznego. Zgodnie z art. 429 k.c.  kto powierza wykonanie czynności drugiemu, ten jest odpowiedzialny za szkodę wyrządzoną przez sprawcę przy wykonywaniu powierzonej mu czynności, chyba że nie ponosi winy w wyborze albo że wykonanie czynności powierzył osobie, przedsiębiorstwu lub zakładowi, które w zakresie swej działalności zawodowej trudnią się wykonywaniem takich czynności. Wobec tego zarządca chodnika może powierzyć utrzymywanie stanu chodnika profesjonalnej spółce która w zakresie swej działalności zawodowej trudni się wykonywaniem takich czynności i wówczas nie ponosi odpowiedzialności za szkodę. Oczywiście można dysponować tylko prywatnymi dokumentami ale owe dowody muszą być mocne, twarde. Wówczas trzeba samemu wykonać zdjęcia, dysponować  świadkami zdarzenia;

2) Należy wyjaśnić, że z polisy OC zarządcy chodnika należy się zarówno odszkodowanie jak i zadośćuczynienie. Są to dwie odrębne instytucje odszkodowawcze. Z polisy OC w ramach likwidacji szkody osobowej przysługuje odszkodowanie tj. m. in. koszty leczenia, hospitalizacji, rehabilitacji, zakupu sprzętu rehabilitacyjnego, protez, leków, materiałów opatrunkowych, dodatkowego odżywiania, utraconego dochodu, zniszczonych rzeczy podczas wypadku, holowania pojazdu, parkingu pojazdu i wynajmu pojazdu zastępczego od chwili powstania szkody do dnia likwidacji szkody jako normalne następstwa zdarzenia z którego wynikła szkoda jak i zadośćuczynienie którego wysokość zależy m.in. od bólu fizycznego i cierpienia psychicznego tzw. krzywdy moralnej, przebytych zabiegów i operacji, nasilenia bólu i cierpień oraz czasu jego trwania, długotrwałość choroby, rozmiaru kalectwa i jego trwałości, wpływu trwałego uszczerbku na zdrowiu na życie osobiste i społeczne, płci poszkodowanego, widocznych nieodwracalnych następstw medycznych wypadku tj. oszpecenia i kalectwa, wieku poszkodowanego, poczucia bezradności życiowej, nieprzydatności społecznej, wykluczenia społecznego, rodzaju wykonywanej pracy i zawodu, zwiększonych potrzeb, zmniejszenia widoków powodzenia na przyszłość. Jeżeli poszkodowany stał się inwalidą, z góry także sumę potrzebną na koszty przygotowania do innego zawodu. Jeżeli poszkodowany utracił całkowicie lub częściowo zdolność do pracy zarobkowej albo jeżeli zwiększyły się jego potrzeby lub zmniejszyły widoki powodzenia na przyszłość, może on żądać od zobowiązanego do naprawienia szkody odpowiedniej renty odszkodowawczej tzw. renta odszkodowawcza na zwiększone potrzeby lub z tytułu niezdolności do pracy. Jeżeli w chwili wydania wyroku szkody nie da się dokładnie ustalić, poszkodowanemu może być przyznana renta tymczasowa. Jeżeli w chwili wydania wyroku szkody nie da się dokładnie ustalić, poszkodowanemu może być przyznana renta tymczasowa. Zgodnie z tezą wyroku S.N. z dnia 10 czerwca 1999 r. II UKN 681/98 „Przy ocenie wysokości zadośćuczynienia za krzywdę (art. 445 § 1 KC) należy uwzględniać przede wszystkim nasilenie cierpień, długotrwałość choroby, rozmiar kalectwa, trwałość następstw zdarzenia oraz konsekwencje uszczerbku na zdrowiu w życiu osobistym i społecznym” (por. np. wyroki Sądu Najwyższego z dnia 18 września 1970 r., II PR 267/70, OSNCP 1971 z. 6, poz. 103 oraz z dnia 15 lipca 1977 r., IV CR 266/77 i z dnia 23 kwietnia 1969 r., I PR 23/69 – nie publikowane). Podobnie S.N. w wyroku z dnia 17 września 2010 r., II CSK 94/10 „Oceniając rozmiar doznanej krzywdy trzeba zatem wziąć pod rozwagę całokształt okoliczności, w tym rozmiar cierpień fizycznych i psychicznych, ich nasilenie i czas trwania, nieodwracalność następstw wypadku (kalectwo, oszpecenie), rodzaj wykonywanej pracy, szanse na przyszłość, poczucie nieprzydatności społecznej, bezradność życiową oraz inne czynniki podobnej natury” (zob. uchwała pełnego składu Izby Cywilnej Sądu Najwyższego z dnia 8 grudnia 1973 r.,  III CZP 37/73, OSNC 1974, nr 9, poz. 145 oraz orzeczenia Sądu Najwyższego z dnia 15 grudnia 1965 r., II PR 280/65, OSNCP 1966, nr 10, poz. 168, z dnia 4 czerwca 1968 r., I PR 175/68, OSNCP 1969, nr 2, poz. 37, z dnia 10 października 1967 r., I CR 224/67, OSNCP 1968, nr 6, poz. 107, z dnia 19 sierpnia 1980 r., IV CR 283/80, OSNCP 1981, nr 5, poz. 81, z dnia 10 grudnia  1997 r., III CKN 219/97, nie publ., z dnia 20 marca 1998 r., II CKN 650/97, nie publ., z dnia 11 lipca 2000 r., II CKN 1119/98, nie publ., z dnia 12 października 2000 r., IV CKN 128/00, nie publ., z dnia 12 września 2002 r., IV CKN 1266/00, nie publ., z dnia 29 września 2004 r., II CK 531/03, nie publ., z dnia 30 stycznia 2004 r., I CK 131/03, OSNC 2005, nr 2, poz. 40 oraz z dnia 28 czerwca 2005 r., I CK 7/05, nie publ., z dnia 9 listopada 2007 r., V CSK 245/07, OSNC-ZD 2008, nr D, poz. 95, z dnia  14 lutego 2008 r., II CSK 536/07, OSP 2010, nr 5, poz. 47, z dnia 26 listopada 2009 r., III CSK 62/09, OSNC-ZD 2010, nr C, poz. 80  i z dnia 28 stycznia 2010 r., I CSK 244/09,  nie publ.). Co ważne w latach 60 ubiegłego stulecia w orzecznictwie ukształtował się pogląd, że wysokość zadośćuczynienia powinna być utrzymana w rozsądnych granicach, odpowiadających aktualnym warunkom i przeciętnej stopie życiowej społeczeństwa (zob. orzeczenie Sądu Najwyższego z dnia 24 czerwca 1965 r., I PR 203/65, OSPiKA 1966, nr 4, poz. 92). Jego konsekwencją – na co wskazał Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 30 stycznia 2004 r., I CK 131/03 (OSNC 2005, nr 2, poz. 40) – była utrzymująca się tendencja do zasądzania skromnych sum tytułem zadośćuczynienia za doznaną krzywdę. Jednak funkcja kompensacyjna powinna mieć istotne znaczenie dla ustalenia wysokości zadośćuczynienia. Już w XXI wieku S.N. dąży do przełamania tej tendencji i wielokrotnie podkreślał że ze względu na kompensacyjny charakter zadośćuczynienia jego wysokość musi przedstawiać odczuwalną wartość ekonomiczną, adekwatną do warunków gospodarki rynkowej. Wyrok S.N. z dnia 17 września 2010 r., II CSK 94/10 „Stopa życiowa poszkodowanego nie ma wpływu na wysokość zadośćuczynienia pieniężnego za doznaną krzywdę (art. 445 § 1 k.c.)”. Zgodnie z tezę S.N. z dnia  30 stycznia 2004 r., I CK 131/03 „Powołanie się przez sąd przy ustalaniu zadośćuczynienia pieniężnego za doznaną krzywdę na potrzebę utrzymania wysokości zadośćuczynienia w rozsądnych granicach, odpowiadających aktualnym warunkom i przeciętnej stopie życiowej społeczeństwa, nie może prowadzić do podważenia kompensacyjnej funkcji zadośćuczynienia” (zob. także wyroki Sądu Najwyższego z dnia 29 października 1997 r.,  II CKN 416/97, nie publ., z dnia 19 maja 1998 r., II CKN 756/97, nie publ., z dnia 18 listopada 1998 r., II CKN 353/98, nie publ., z dnia 29 października 1999 r., I CKN 173/98, nie publ., z dnia 12 października 2000 r., IV CKN 128/00, nie publ., z dnia 11 stycznia 2001 r., IV CKN 214/00, nie publ., z dnia 12 września 2002 r., IV CKN 1266/00, nie publ., z dnia 11 października 2002 r., I CKN 1065/00, nie publ., z dnia 10 lutego 2004 r., IV CK 355/02, nie publ., z dnia 27 lutego 2004 r.,  V CK 282/03, nie publ., z dnia 28 czerwca 2005 r., I CK 7/05, nie publ., z dnia 10 marca 2006 r., IV CSK 80/05, OSNC 2006, nr 10, poz. 175 i z dnia 9 listopada 2007 r., V CSK 245/07, OSNC-ZD 2008, nr D, poz. 95 i z dnia  28 stycznia 2010 r., I CSK 244/09, nie publ.). Porównanie takie jednak może stanowić tylko orientacyjną wskazówkę, nie może bowiem naruszać zasady indywidualizacji okoliczności wyznaczających rozmiar krzywdy doznanej przez konkretnego poszkodowanego (zob. wyroki Sądu Najwyższego z dnia 30 stycznia 2004 r.,  I CK 131/03, z dnia 26 listopada 2009 r., III CSK 62/09 i z dnia 28 stycznia 2010 r., I CSK 244/09). Dla zasądzenia  renty nie jest nieodzowne wykazanie, że poszkodowany takie wydatki rzeczywiście ponosi, a jedynie udowodnienie konieczności takich wydatków w wyniku doznanego uszkodzenia ciała lub rozstroju zdrowia (por. wyroki Sądu Najwyższego z dnia 4 marca 1969, I PR 28/69, OSNCP 1969, nr 12, poz. 229, i z dnia 11 marca 1976 r., IV CR 50/76, OSNCP 1977, nr 1, poz. 11). W orzecznictwie ugruntował się aprobowany przez piśmiennictwo pogląd opowiadający się za kompensacyjnym charakterem przewidzianego w art. 445 § 1 k.c. zadośćuczynienia pieniężnego, tj. uznający je za sposób naprawienia szkody niemajątkowej, wyrażającej się krzywdą w postaci doznanych cierpień fizycznych i psychicznych (por. w szczególności wyrok Sądu Najwyższego z dnia 4 czerwca 1968 r., I PR 175/68, OSNCP 1969, nr 2, poz. 37, oraz uchwałę pełnego składu Izby Cywilnej Sądu Najwyższego z dnia 8 grudnia 1973 r., III CZP 37/73, OSNCP 1974, nr 9, poz. 145). Sąd przy ustalaniu rozmiaru krzywdy i tym samym wysokości zadośćuczynienia ma pewną swobodę. Ocena sądu w tym względzie powinna opierać się na całokształcie okoliczności sprawy, nie wyłączając takich czynników, jak np. wiek poszkodowanego (por. np. orzeczenia Sądu Najwyższego z dnia 2 września  1960 r., 3 CR 173/60, OSN 1962, nr 1, poz. 14, z dnia 15 grudnia 1965 r.,  II PR 280/65, OSNCP 1966, nr 10, poz. 168, i z dnia 12 września 2002 r., IV CKN 1266/00, nie publ.) i postawa sprawcy (por. np. wyroki Sądu Najwyższego z dnia 10 października 1967 r., I CR 224/67, OSNCP 1968, nr 6, poz. 107, oraz z dnia 19 sierpnia 1980 r., IV CR 238/80, OSNCP 1981, nr 5, poz. 81). Wiek poszkodowanego i postawa sprawcy mogą rzutować na rozmiar krzywdy; gdy poszkodowany jest osobą młodą lub następuje szczególne nasilenie winy sprawcy rozmiar krzywdy może być większy niż gdy takie okoliczności nie występują. W uzasadnieniu wyroku S.N. z dnia 17 września 2010 r., II CSK 94/10 można przeczytać:  „W orzecznictwie oraz w nauce prawa zgodnie przyjmuje się, że suma pieniężna przyznana tytułem zadośćuczynienia ma stanowić przybliżony ekwiwalent poniesionej szkody niemajątkowej, powinna zatem wynagrodzić poszkodowanemu doznane przez niego cierpienia fizyczne i psychiczne i ułatwić przezwyciężanie ujemnych przeżyć. Nie oznacza to jednak, że formą złagodzenia doznanej krzywdy musi być nabywanie dóbr konsumpcyjnych o wartości odpowiadającej poziomowi życia poszkodowanego. Trzeba zauważyć, że takie pojmowanie funkcji kompensacyjnej prowadziłoby do różnicowania krzywdy, a tym samym wysokości zadośćuczynienia zależnie od stopy życiowej poszkodowanego. Godziłoby to w zagwarantowaną w art. 32 Konstytucji zasadę równości wobec prawa, a także w powszechne poczucie sprawiedliwości. Poziom życia poszkodowanego nie może być zatem zaliczany do czynników, które wyznaczają rozmiar doznanej krzywdy i wpływają na wysokość zadośćuczynienia”. Odszkodowanie bowiem, w tym także zadośćuczynienie, w rozmiarze, w jakim należy się ono wierzycielowi w dniu, w którym dłużnik ma je zapłacić (art. 455 k.c.), powinno być oprocentowane z tytułu opóźnienia (art. 481 § 1 k.c.) od dnia wezwania dłużnika do zapłaty,  a nie dopiero od daty wyrokowania (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 10 lutego 2000 r., II CKN 725/98, OSNC 2000, nr 9, poz. 158 oraz wyrok Sądu Najwyższego z dnia 8 sierpnia 2001 r., I CKN 18/99, OSNC 2002, nr 5, poz. 64). Zgodnie z art. 455 k.c. jeżeli termin spełnienia świadczenia nie jest oznaczony ani nie wynika z właściwości zobowiązania, świadczenie powinno być spełnione niezwłocznie po wezwaniu dłużnika do wykonania. Zgodnie z art. 481 § 1 k.c. jeżeli dłużnik opóźnia się ze spełnieniem świadczenia pieniężnego, wierzyciel może żądać odsetek za czas opóźnienia, chociażby nie poniósł żadnej szkody i chociażby opóźnienie było następstwem okoliczności, za które dłużnik odpowiedzialności nie ponosi. W myśl art. 481 § 2 k.c. jeżeli stopa odsetek za opóźnienie nie była z góry oznaczona, należą się odsetki ustawowe. Jednakże gdy wierzytelność jest oprocentowana według stopy wyższej niż stopa ustawowa, wierzyciel może żądać odsetek za opóźnienie według tej wyższej stopy. W myśl § 3 tegoż artykułu w razie zwłoki dłużnika wierzyciel może nadto żądać naprawienia szkody na zasadach ogólnych. Podkreślę, że nie ma tutaj potrzeby czy konieczności oczekiwania na prawomocny wyrok sądu. Zgodnie z art. 13 ust. 1 ustawy z dnia 22 maja  2003 r. o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych (tekst. jedn. Dz. U. z 2003 r. Nr 124, poz. 1152 ze zm.) zakład ubezpieczeń wypłaca odszkodowanie lub świadczenie z tytułu ubezpieczenia obowiązkowego na podstawie uznania roszczenia uprawnionego z umowy ubezpieczenia  w wyniku ustaleń, zawartej z nim ugody lub prawomocnego orzeczenia sądu. Z odszkodowań dobrowolnych NNW grupowych (np. w pracy) jak i indywidualnych przysługuje odszkodowanie, którego wysokość wylicza się metodą uproszczoną jako iloczyn trwałego uszczerbku na zdrowiu i sumy ubezpieczenia. Trzeba zawsze zapoznać się z ogólnymi warunkami ubezpieczenia- tzw. OWU, gdyż ubezpieczyciel może np. przewidywać zwrot kosztów leczenia i rehabilitacji. Obecnie  również w  pakiecie polisy OC jest zawierane często dodatkowe dobrowolne NW dla kierowcy i pasażerów. Wobec tego kierowca, który był sprawcą szkody nie może dochodzić odszkodowania i zadośćuczynienia (ewentualnie renty odszkodowawczej) z polisy OC ale może właśnie likwidować szkodę m.in. z ubezpieczenia dobrowolnego NW pojazdu, które to ubezpieczenie NNW zawarł w ramach polisy OC. Zwykle zgodnie z OWU (Ogólne Warunki Ubezpieczenia) ubezpieczyciel nie wyłącza swojej odpowiedzialności w przypadku winy kierującego, który spowodował kolizję czy wypadek. Co prawda w OWU (Ogólne Warunki Ubezpieczenia) wprowadza wyłączenia swojej odpowiedzialności ale co do zasady w przypadku winy umyślnej tj. w przypadku winy umyślnej, stanu po spożyciu alkoholu, pod wpływem środków odurzających lub substancji psychotropowych, udział w bójce chyba, że szkoda wystąpiła z uwagi na udział osób trzecich (stan po spożyciu alkoholu ale szkoda wynikła z pobicia przez inne osoby). Działaniem umyślnym jest natomiast stan po spożyciu alkoholu, popełnienie umyślnego przestępstwa np. bójka;

3) To czy skorzystać z usług spółki zależy czy czuje się Pani na siłach aby samej likwidować szkody, a co więcej czy posiada Pani ku temu dostateczną wiedzę, umiejętności i doświadczenie. Co ważne w ramach zawartej umowy spółka odszkodowawcza powinna m.in.: 1) systematycznie informować klienta o każdym istotnym etapie w sprawie; 2) może zawrzeć z T.U. ugodę wyłącznie po uprzednim uzyskaniu od klienta pisemnej zgody; 3) udzielać stricte porady prawnej nawet na odległość, gdyż posiada na etatach radców prawnych i adwokatów oraz współpracuje z kancelariami; 4) pozyskiwać za klienta wszelką dokumentację; 5) nie stosować w umowie żadnych, jakichkolwiek kar umownych;6) przekazywać niezwłocznie w terminie 14 dni przekazem pocztowym lub na rachunek bankowy uzyskane świadczenia po uprzednim odliczeniu należnego wynagrodzenia; 7) nie pobierać prowizji od uzyskanych w imieniu klienta rent odszkodowawczych z wyjątkiem wypłacanych rent odszkodowawczych skapitalizowanych czyli wypłacanych jednorazowo w wysokości należnej za okres co najmniej 6 miesięcy; 8) nie pobierać prowizji od uzyskanych w imieniu klienta kosztów leczenia, hospitalizacji, rehabilitacji, zakupu sprzętu rehabilitacyjnego, protez, leków, materiałów opatrunkowych, które to zostały uzyskane na podstawie przekazanych przez klienta oryginalnych rachunków i faktur; 9) występować na drogę sądową i egzekucyjną po uprzednim uzyskaniu od klienta pisemnej zgody; 10) reprezentować klienta również na etapie sądowym. Należy uważać na spółki odszkodowawcze, które pobierają prowizję od wszelkich świadczeń tj. m.in. od kosztów leczenia, hospitalizacji, rehabilitacji, zakupu sprzętu rehabilitacyjnego, protez, leków, materiałów opatrunkowych, rent odszkodowawczych. W przypadku wywalczenia renty odszkodowawczej pobierają wynagrodzenie w wysokości 6- krotność miesięcznych rent co czasami w przypadku renty  na zwiększone potrzeby wypłaconej  na okres 6 miesięcy powoduje, że klient owej renty w ogóle nie otrzymuje. Należy również uważać na niebotyczne kary umowne zawarte w umowie w przypadku gdy klient chce bez ważnego powodu wypowiedzieć umowę. Ponadto spółka może zobowiązać klienta do zwrotu poniesionych przez spółkę wydatków, które ta poczyniła w celu należytego wykonania zlecenia oraz do uiszczenia części wynagrodzenia odpowiadającego wysokości dotychczasowego nakładu i czasu pracy, lecz nie większą niż w wysokości prowizji. Jest to o tyle logiczne, że spółka może podjąć już wiele pracy w celu dochodzenia likwidacji szkody wobec tego może żądać zwrotu kosztów które poniosła w związku z nakładem pracy nad powierzoną sprawą. Umowa o dochodzenie świadczeń z tytułu ubezpieczenia jest umową zlecenie regulowaną przepisami art. 734-751 k.c.. Zgodnie z art. 746 § 1 k.c. dający zlecenie (w tym przypadku klient) może je wypowiedzieć w każdym czasie. Powinien jednak zwrócić przyjmującemu zlecenie (w tym przypadku spółce odszkodowawczej) wydatki, które ten poczynił w celu należytego wykonania zlecenia; w razie odpłatnego zlecenia obowiązany jest uiścić przyjmującemu zlecenie (spółce odszkodowawczej) część wynagrodzenia odpowiadającą jego dotychczasowym czynnościom, a jeżeli wypowiedzenie nastąpiło bez ważnego powodu, powinien także naprawić szkodę. Wobec tego spółka odszkodowawcza może stosować postanowienie umowne, że jeśli klient wypowie umowę bez ważnego powodu to zobowiązany jest zapłacić karę umowną. Takie postanowienie umowne jest wówczas zgodne z ustawą, a jedynie jeśli kara umowna jest rażąco wygórowana to stanowi niedozwolone postanowienie umowne tzw. klauzulę niedozwoloną, abuzywną w rozumieniu art. 385[3] pkt 17 k.c.. Konsument może wówczas zawiadomić o tym Powiatowego Rzecznika Konsumentów i Prezesa Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKIK), którzy mogą wystąpić do sądu ochrony konkurencji o konsumentów o uznanie postanowienia umowy za klauzulę niedozwoloną, abuzywną. Natomiast w przypadku przekroczenia terminu likwidacji szkody można zawiadomić Komisję Nadzoru Finansowego oraz Rzecznika Ubezpieczonych. Przyjmujący zlecenie (spółka odszkodowawcza) może je wypowiedzieć w każdym czasie. Jednakże gdy zlecenie jest odpłatne, a wypowiedzenie nastąpiło bez ważnego powodu, przyjmujący zlecenie (spółka odszkodowawcza) jest odpowiedzialny za szkodę. Co ważne nie można zrzec się z góry uprawnienia do wypowiedzenia zlecenia z ważnych powodów. Spółka odszkodowawcza nie powinna stosować kary umownej w przypadku gdy klient odstępuje od umowy na podstawie art. 2 ust. 1 ustawy z dnia 2 marca 2000 r. o ochronie niektórych praw konsumentów oraz o odpowiedzialności za szkodę wyrządzoną przez produkt niebezpieczny (tekst. jedn. Dz. U. z 2000 r. Nr 22, poz. 271 ze zm.) co jest zresztą wielkim nieporozumieniem. Zgodnie z art. 396 k.c. jeżeli zostało zastrzeżone, że jednej lub obu stronom wolno od umowy odstąpić za zapłatą oznaczonej sumy (odstępne), oświadczenie o odstąpieniu jest skuteczne tylko wtedy, gdy zostało złożone jednocześnie z zapłatą odstępnego. Jednak zgodnie z art. 2 ust. 2 przedmiotowej ustawy nie jest dopuszczalne zastrzeżenie, że konsumentowi wolno odstąpić od umowy za zapłatą oznaczonej sumy (odstępne). W przypadku zastrzeżenia takiej kary umownej w przypadku odstąpienia od umowy powoduje to sprzeczność zapisu z ustawą i tym samym nieważność zapisu umowy w tej części z mocy prawa na podstawie art. 58 § 1 k.c.. Oczywiście nieważnością objęta jest tylko ta część umowy co do kary umownej w przypadku odstąpienia od umowy, gdyż zgodnie z art. 58 § 3 k.c. jeżeli nieważnością jest dotknięta tylko część czynności prawnej, czynność pozostaje w mocy co do pozostałych części, chyba że z okoliczności wynika, iż bez postanowień dotkniętych nieważnością czynność nie zostałaby dokonana. Dotyczy to tylko oczywiście umowy niepieniężnej zawieranej na odległość poza siedzibą spółki. W pozostałych przypadkach, gdy umowa niepieniężna jest zawierana w siedzibie przedsiębiorstwa można stosować karę umowną w przypadku odstąpienia od umowy i wówczas można jednie podważać, że kara umowna jest rażąco wygórowana i stanowi niedozwolone, abuzywne postanowienie umowne w rozumieniu art. 385[3] pkt 17 k.c., gdyż zapis umowy jest zgodny z ustawą i zasadami współżycia społecznego, a tylko stanowi klauzulę niedozwoloną, abuzywną. Natomiast z uwagi na treść art. 483 § 1 k.c. nie można stosować kary umownej dotyczącego zobowiązania pieniężnego;

4) Trudno oceniać czy warto zgodzić się na propozycję ubezpieczyciela skoro nie mam pojęcia jaką kwotę proponuje. Proszę pamiętać, że podpisanie ugody z klauzulą o zrzeczeniu się dalszych roszczeń powoduje, że nie będzie może ubiegać się o dodatkowe świadczenia gdyby wypłacone świadczenie były zaniżone lub gdyby ujawniły się inne medyczne następstwa wypadku.

Offline
#4 2012-02-22 13:01:15
Ingenio

Zarejestrowany:

2012-02-22

Posty: 4

Witam. Zapoznałem się z Pana problemem. Jeśli zdecyduję się Pan na udanie do firmy odszkodowawczej to proszę napisać. Pomogę z podjęciem decyzji.

Offline
#5 2012-02-22 19:40:53
szkoda

Zarejestrowany:

2011-07-03

Posty: 4014

Warto przed podjęciem decyzji o oddaniu sprawy spółce odszkodowawczej zadać sobie pytanie czy posiadamy jakiekolwiek dowody na udowodnienie winy zarządcy chodnika. Oczywiście zwykle dokona takiej oceny spółka i wyda opinię.

Offline
#6 2012-02-22 21:03:38
Saint

Zarejestrowany:

2011-12-14

Posty: 114

Jeśli znasz procedury to możesz zając się sprawą samodzielnie. Na początek zadbaj o świadków - bez nich ani rusz; potem zrób kilka zdjęć nierównej powierzchni i zbieraj dokumenty medyczne. Jeśli znasz już ubezpieczyciela zarządcy chodnika to skonsultuj jego propozycję z prawnikiem, najlepiej z branży odszkodowawczej, bo będzie znal temat i oszacuje wysokosć należnego odszkodowania.

Offline
#7 2012-02-23 21:49:20
szkoda

Zarejestrowany:

2011-07-03

Posty: 4014

Ogólnie nie warto takiej sprawy prowadzić samodzielnie.

Offline
#8 2012-02-24 22:16:32
szkoda

Zarejestrowany:

2011-07-03

Posty: 4014

agnieszkalis napisał:

Pomogę uzyskać odszkodowanie jeśli oczywiście jest to możliwe.
agnieszka.lis@generar.pl

Zgodnie z ust. 9 w zw. ust. 14 lit. f regulaminu forum Odszkodowania i Wypadki Odzyskaj.info nie jest dopuszczalne nakłaniane przez użytkownika- w jakikolwiek nawet pośredni sposób poprzez publikację maila- do skorzystania z usług jakiegokolwiek podmiotu gospodarczego, bez uzyskania uprzedniej zgody administracji. Złamanie tej zasady skutkuje zablokowaniem lub nawet usunięciem konta użytkownika bez ostrzeżenia i powiadomienia.  Oczywiście jedynie reklama na forum jest niedozwolona.

Offline
#9 2012-03-07 18:45:42
asia30

Zarejestrowany:

2012-03-07

Posty: 3

Mam trudną sytuację i nie wiem jak wybrnąć.Otóż tydzień temu 28 lutego odwożąc mamę do szpitala,potknęłam się na szpitalnym chodniku i w wyniku czego doznałam skręcenia stawu skokowego na tyle ,ze kostka uległa skruszeniu.Doszłam do auta,to było ok godziny 11,ale już tą lewą nogę ciągnęłam.Ok godziny 14 noga zaczęła puchnąc i pojechaliśmy na izbę przyjęć do najbliższego szpitala(nie do tego w którym się to stało).Dziś mam nogę w gipsie i chce odszkodowanie za ból,cierpienie-ale nie wiem jak mam się za to zabrać-po prostu sie nie znam.Nie wiem również czy nie jest za późno bo mija tydzień.Sa świadkowie-panowie z ochrony którzy to widzieli  ,a na dodatek chodnik byl oblodzony i nie posypany na tyle aby uchronić przed takimi następstwami.Proszę o pomoc-konkretną jak mam to załatwić

Offline
#10 2012-03-07 18:57:31
Kancel

Zarejestrowany:

2012-03-05

Posty: 442

asia30 napisał:

Mam trudną sytuację i nie wiem jak wybrnąć.Otóż tydzień temu 28 lutego odwożąc mamę do szpitala,potknęłam się na szpitalnym chodniku i w wyniku czego doznałam skręcenia stawu skokowego na tyle ,ze kostka uległa skruszeniu.Doszłam do auta,to było ok godziny 11,ale już tą lewą nogę ciągnęłam.Ok godziny 14 noga zaczęła puchnąc i pojechaliśmy na izbę przyjęć do najbliższego szpitala(nie do tego w którym się to stało).Dziś mam nogę w gipsie i chce odszkodowanie za ból,cierpienie-ale nie wiem jak mam się za to zabrać-po prostu sie nie znam.Nie wiem również czy nie jest za późno bo mija tydzień.Sa świadkowie-panowie z ochrony którzy to widzieli  ,a na dodatek chodnik byl oblodzony i nie posypany na tyle aby uchronić przed takimi następstwami.Proszę o pomoc-konkretną jak mam to załatwić

Witam,
wobec tego co Pani opisala istnieje duże prawdopodobieństwo otrzymania odszkodowania i zadośćuczynienia za ból i cierpienie. Proszę zebrać pisemne oświadczenia od ochroniarzy, zrobić zdjęcie miejsca upadku, (a może zrobiła je Pani tuż po upadku?), dowiedzieć  czy jest monitoring i złożyć wniosek o udostępnienie nagrania z tego dnia. Jednocześnie proszę się dowiedzieć jakie TU ubezpiecza szpital.  W razie pytań kontakt poniżej.

Offline
#11 2012-03-07 19:19:40
asia30

Zarejestrowany:

2012-03-07

Posty: 3

Niestety nie posiadam żadnych zdjęć ani oświadczeń od ochroniarzy(ale dokładnie widzieli moment zajścia).Proszę mi odpowiedzieć czy jest jakiś dokładny termin co do napisania pisma ,ponieważ w chwili obecnej mam utrudniony dojazd (gips na nodze) i nie wiem czy nie będzie za późno,jak mi go ściągną .Maż obawia się ,ze ochroniarze nie podpiszą mi żadnego oświadczenia,gdyż będą świadczyć na niekorzyść pracodawcy czyli szpitala.

Offline
#12 2012-03-07 20:17:17
Kancel

Zarejestrowany:

2012-03-05

Posty: 442

Na zgłoszenie roszczenia jest 3 letni termin, jednak w takim przypadku zgłoszenie powinno nastąpić jak najszybciej, bo wraz z upływem czasu coraz trudniej będzie udowodnić, m.in. przez ulotną pamięć ochroniarzy. Jeżeli Pani nie może, to niech mąż pojedzie do ochroniarzy. Jednocześnie niech złoży w szpitalu zawiadomienie o upadku i niech dołączy dokumenty medyczne. Szpital powinien sporządzić protokół ustalający okoliczności zdarzenia. Zawsze też można zrobić takie zgłoszenie listownie listem poleconym z potwierdzeniem odbioru.
I jeszcze bardzo ważne jest, żeby w dokumentacji medycznej powypadkowej był zapis, że dany uraz powstał w wyniku poślizgnięcia z datą i miejscem zdarzenia. Jeśli w aktualnej dokumentacji nie ma tego wpisu to warto to załatwić.

Offline
#13 2012-03-07 22:03:22
szkoda

Zarejestrowany:

2011-07-03

Posty: 4014

asia30 napisał:

Mam trudną sytuację i nie wiem jak wybrnąć.Otóż tydzień temu 28 lutego odwożąc mamę do szpitala,potknęłam się na szpitalnym chodniku i w wyniku czego doznałam skręcenia stawu skokowego na tyle ,ze kostka uległa skruszeniu.Doszłam do auta,to było ok godziny 11,ale już tą lewą nogę ciągnęłam.Ok godziny 14 noga zaczęła puchnąc i pojechaliśmy na izbę przyjęć do najbliższego szpitala(nie do tego w którym się to stało).Dziś mam nogę w gipsie i chce odszkodowanie za ból,cierpienie-ale nie wiem jak mam się za to zabrać-po prostu sie nie znam.Nie wiem również czy nie jest za późno bo mija tydzień.Sa świadkowie-panowie z ochrony którzy to widzieli  ,a na dodatek chodnik byl oblodzony i nie posypany na tyle aby uchronić przed takimi następstwami.Proszę o pomoc-konkretną jak mam to załatwić

1) Wobec tego wszystko będzie sprowadzać się do udowodnienia faktu oblodzenia chodnika jako przyczyny zaistnienia wypadku.

Offline
#14 2012-03-08 18:36:10
asia30

Zarejestrowany:

2012-03-07

Posty: 3

Jeżeli to możliwe proszę mi napisać o jaka kwotę zadośćuczynienia i odszkodowania powinnam się ubiegać?Nie stać mnie na wynajęcie prawnika który będzie "działał" w moim imieniu i interesie,dlatego proszę o pomoc.Wszelkie informacje dotyczące tego tematu czerpię tyko z internetu i bardzo proszę jeszcze o inne informacje ,które pomogą w ww sprawie.

Offline
#15 2012-03-08 19:06:00
Kancel

Zarejestrowany:

2012-03-05

Posty: 442

Żeby ustalić kwotę zadośćuczynienia oraz określić koszty leczenia niezbędny jest wgląd w dokumentacje medyczną powypadkową oraz zapoznanie się ze wszystkimi okolicznościami sprawy. Kancelaria nie pobiera opłat z góry i rozliczenie następuje po otrzymaniu odszkodowania, a w przypadku, jeśli okaże się że nie można się ubiegać o odszkodowanie nic Pani nie zapłaci, także zapraszam do skorzystania z poniższego baneru.

Offline
#16 2012-03-08 21:50:19
szkoda

Zarejestrowany:

2011-07-03

Posty: 4014

asia30 napisał:

Jeżeli to możliwe proszę mi napisać o jaka kwotę zadośćuczynienia i odszkodowania powinnam się ubiegać?Nie stać mnie na wynajęcie prawnika który będzie "działał" w moim imieniu i interesie,dlatego proszę o pomoc.Wszelkie informacje dotyczące tego tematu czerpię tyko z internetu i bardzo proszę jeszcze o inne informacje ,które pomogą w ww sprawie.

1) Nie sposób ocenić, rzetelnie oszacować przez forum kwoty odszkodowania, a już przede wszystkim zadośćuczynienia. Należy przed tym m.in. zapoznać się z dokumentację medyczną oraz wpływem urazu na życie prywatne i zawodowe. Z polisy OC w ramach likwidacji szkody osobowej przysługuje odszkodowanie tj. m. in. koszty leczenia, hospitalizacji, rehabilitacji, zakupu sprzętu rehabilitacyjnego, protez, leków, materiałów opatrunkowych, dodatkowego odżywiania, utraconego dochodu, zniszczonych rzeczy podczas wypadku, holowania pojazdu, parkingu pojazdu i wynajmu pojazdu zastępczego od chwili powstania szkody do dnia likwidacji szkody jako normalne następstwa zdarzenia z którego wynikła szkoda jak i zadośćuczynienie którego wysokość zależy m.in. od bólu fizycznego i cierpienia psychicznego tzw. krzywdy moralnej, przebytych zabiegów i operacji, nasilenia bólu i cierpień oraz czasu jego trwania, długotrwałość choroby, rozmiaru kalectwa i jego trwałości, wpływu trwałego uszczerbku na zdrowiu na życie osobiste i społeczne, płci poszkodowanego, widocznych nieodwracalnych następstw medycznych wypadku tj. oszpecenia i kalectwa, wieku poszkodowanego, poczucia bezradności życiowej, nieprzydatności społecznej, wykluczenia społecznego, rodzaju wykonywanej pracy i zawodu, zwiększonych potrzeb, zmniejszenia widoków powodzenia na przyszłość.

Offline
#17 2014-05-08 07:40:16
Moni-1980

Zarejestrowany:

2013-11-19

Posty: 3

witam,wyślę Pani namiary na emaila,ja sama miałam w listopadzie wypadek(będąc w ciąży na autostradzie karambol) i na szczescie znalazłam bardzo dobrą kancelarię,która zajmuje sie moją sprawa,w stosunku do innych firm mają niski procent od sprawy,a są bardzo skuteczni,nie będę robić tu reklamy i dlatego mogę Pani na emaila posłać dane od Pana który zajmował się moją sprawą,zawsze może Pani zapytać ,jak Pani woli to może mi Pani posłać na pocztę swój nr tel ,ja go przekaże do kancelarii i oni się skontaktują i udzielą informacji.Pozdrawiam

Offline

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce

Zamknij