czy to bład lekarski?

#1 2012-01-25 09:34:30
karola010

Zarejestrowany:

2012-01-25

Posty: 2

Witam, nie wiem czy to błąd lekarski ....mianowicie w sierpniu tat trafił do sziptala gdzie po 2 tygodniach i wukonnaiu wszystkich badan w tym rtg klatki piersiowej został wypiasny ze stwierdzona dyskopatia i zwyrodnieniem kregosłupa tymczasem 10 dni pozniej trafaia ponownie do szpiatal innego tym razem gdzie po wykonnaiu badan okazuje sie ze to rak płuc i są przezuty...był juz słąby i na chemie sie nie nadawał gdyby miesiac wczesniej odrazu zdiagnozowali to moze byla by szansa podac ta chemie bo mial wiec j sil wtedy. w efekcie na poaczatku grudnia tat zmarł....czy mam prawo teraz ten pierwszy szpial który nie wykrył choroby oskarżac? prosze o pomoc bo nie znma sie na tych sprawach kompletnie i nie wiem czy warto to ruszac.

Offline
#2 2012-01-25 20:16:44
paruslex

Zarejestrowany:

2011-07-04

Posty: 399

Re: czy to bład lekarski?

Trzeba skonsultować z onkologiem czy hipotetycznie przyjmując mogłoby nie dojść do przerzutu gdyby 24 dni wcześniej rak płuc został wykryty. Niezależnie od odpowiedzi lekarza nie widzę możliwości uzyskania odszkodowania.

Offline
#3 2012-01-26 20:09:53
karola010

Zarejestrowany:

2012-01-25

Posty: 2

mhm...rozumiem czyli tak naprawde nic nie da sie zrobić z lekarzem który pomimo tak powaznej choroby nie wykrył nic ? bo w sumie tylko o to najbatdziej mi chodzi zeby nikt wiecej nie trafił na taki przypadek zeby przez niekompetentnych lekarzy przyśpieszyła sie jego śmierć

Offline
#4 2012-01-26 22:19:04
paruslex

Zarejestrowany:

2011-07-04

Posty: 399

Witam,
bardzo mi przykro z powodu śmierci Pani taty i rozumiem Pani rozżalenie. Proszę jednak pamiętać, że nie rozpoznanie raka nie było bezpośrednią przyczyną zgonu. Niestety rak to choroba śmiertelna i w przypadku Pani taty okazało się, ze nawet leczenie już nie pomoże. Znam sprawę, gdzie lekarz rodzinny źle zdiagnozował podobną chorobę, a na dodatek nakazał profilaktykę, która doprowadziła do  fatalnych skutków, jednak ze względu na indywidualność każdej sprawy nie mogę opisać jej szczegółów. W tamtym przypadku wina była ewidentna. Jak napisałam wcześniej proponuję najpierw skonsultować z onkologiem czy te 2 tygodnie mogły coś zmienić. Nowotwory są bardzo różne, różny jest sposób leczenia i rozwoju, a do tego wszystkiego każdy organizm inaczej je znosi. Należało by przeanalizować z jakim rozpoznaniem tato był przyjęty do szpitala,  czy zastosowano wszystkie niezbędne procedury, jakie były wyniki wcześniejszych badań obszaru klatki piersiowej (jak choćby badania okresowe w pracy).

Offline

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce

Zamknij