Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz okreœlić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce

Zamknij

Po wypadku- jakie dokumenty? jaki lekarz? Pomocy!

#1 2011-08-24 15:07:06
Poszkodowana89

Użytkownik

Zarejestrowany:

2011-08-24

Posty: 12

Witajcie. Przedwczoraj miałam wypadek samochodowy. Byłam pasażerką, wypadek nie z naszej winy, doznałam urazu skręcenia kręgosłupa szyjnego z mechanizmu 'smagnięcia biczem', mam kołnierz. Dostałam w szpitalu tylko wypis i ketonal.
Mam pytanie- gdzie dalej udać się do lekarza? Do mojego rodzinnego? Chcę iść po odszkodowanie, ale nie wiem jakie dokumenty będą mi potrzebne i od jakich lekarzy. W wypadku straciłam nie tylko zdrowie, ale też mój pierwszy samochód (będzie kasacja), choruję na nerwicę lękową więc był to dla mnie dodatkowy stres, czeka mnie psycholog i znowu psychiatra. Robiłam akurat prawo jazdy, kupiłam nowe auto, miałam zostać maklerem- bez auta nie mogę iść do pracy. Czy to ma znaczenie dla kwoty odszkodowania? Jaki lekarz może mi wystawić odpowiednie zaświadczenie gdzie uwzględnione będą te wszystkie fakty? I czy potrzebuję oświadczenia o niezdolności do pracy jeśli obecnie nie pracuję? Gdzie teraz się udać? Czy warto brać firmę która pomoże mi uzyskać odszkodowanie za utratę zdrowia, rekompensatę za straty psychiczne i materialne ale i auto?

Proszę, pomóżcie !

Offline
#2 2011-08-24 15:53:29
szkoda

Użytkownik

Zarejestrowany:

2011-07-03

Posty: 4013

Re: Po wypadku- jakie dokumenty? jaki lekarz? Pomocy!

Poszkodowana89 napisał:

Mam pytanie- gdzie dalej udać się do lekarza? Do mojego rodzinnego? Chcę iść po odszkodowanie, ale nie wiem jakie dokumenty będą mi potrzebne i od jakich lekarzy. W wypadku straciłam nie tylko zdrowie, ale też mój pierwszy samochód (będzie kasacja), choruję na nerwicę lękową więc był to dla mnie dodatkowy stres, czeka mnie psycholog i znowu psychiatra. Robiłam akurat prawo jazdy, kupiłam nowe auto, miałam zostać maklerem- bez auta nie mogę iść do pracy. Czy to ma znaczenie dla kwoty odszkodowania? Jaki lekarz może mi wystawić odpowiednie zaświadczenie gdzie uwzględnione będą te wszystkie fakty? I czy potrzebuję oświadczenia o niezdolności do pracy jeśli obecnie nie pracuję? Gdzie teraz się udać? Czy warto brać firmę która pomoże mi uzyskać odszkodowanie za utratę zdrowia, rekompensatę za straty psychiczne i materialne ale i auto?

Proszę, pomóżcie !

1) Po prostu do  właściwych lekarzy;

2) Tak- też można;

3) Lęki powy-padkowe, newrwice mają znacznie na wyokość zadośćuczynienia wypłacanego z polisy OC pojazdu, którym kierował sprawca wypadku;

4) Co do lęków powypadkowych- psycholog, psychiatra;

5) Nie, gdyż nie ma utraconego dochodu;

6) Leczyć się, konsultować u lekrzy, aby wszystko było udokumentowane;

7) Zawsze warto jeśli nie czuje się ktoś na siłach dochdzić roszczeń samodzielnie.

Z uwagi na posiadaną gigantyczną wiedzę, umiejętności i doświadczenie prawnicze w wielu dziedzinach prawa obecnie wyłącznie dokonuję zasadniczej wykładni przepisów prawnych budzących poważne wątpliwości lub wywołujących rozbieżności w orzecznictwie sądów oraz w drodze wyjątku pełnię rolę „kontroli instancyjnej” tj. weryfikuję poprawność udzielanych odpowiedzi.

Offline
#3 2011-08-24 16:14:57
Poszkodowana89

Użytkownik

Zarejestrowany:

2011-08-24

Posty: 12

Czy jeśli będę chodzić do ortopedy na NFZ to będzie to też brane pod uwagę przy wypłacaniu odszkodowania? Czy tylko wtedy jeśli chodziłabym do lekarzy prywatnie?
I jeśli chodzi o moją nerwicę, uraz związany ze stresem po wypadku i tym że teraz nie skończę prawa jazdy- czy odpowiedni dokument może mi wystawić mój psychiatra? Czy oc sprawcy weźmie ten dokument pod uwagę i rzeczywiście fakt że ucierpiałam psychicznie w związku ze stratą nowego auta, przerwania prawa jazdy i braku możliwości w najbliższym czasie na podjęcie pracy do której jest mi potrzebne auto będzie to mieć wpływ na wysokość odszkodowania? Więc tak- są mi teraz potrzebne dokumenty od:
-lekarza rodzinnego
-ortopedy
-psychiatry
Tak?

Dziękuję za odpowiedź.

Offline
#4 2011-08-24 17:33:58
szkoda

Użytkownik

Zarejestrowany:

2011-07-03

Posty: 4013

1) Wówczas zwrot dojazdu udokumentowany i udowodniony w myśl art. 6 k.c.. Aby otrzymać zwrot za prywatne leczenie to musi być ono uzasadnione brakiem dostępu do lekarzy z NFZ i koniecznością szybkiego leczenia;

2) Tak;

3) Powinien T.U. uwzględnić szkodę gdy będzie solidnie udokumentowana i uzasadniona.

Z uwagi na posiadaną gigantyczną wiedzę, umiejętności i doświadczenie prawnicze w wielu dziedzinach prawa obecnie wyłącznie dokonuję zasadniczej wykładni przepisów prawnych budzących poważne wątpliwości lub wywołujących rozbieżności w orzecznictwie sądów oraz w drodze wyjątku pełnię rolę „kontroli instancyjnej” tj. weryfikuję poprawność udzielanych odpowiedzi.

Offline
#5 2011-08-24 18:45:40
andrzejgryczka

Użytkownik

Zarejestrowany:

2009-12-12

Posty: 452

Tak jak napisano wcześniej, wybór lekarzy powinien być determinowany rodzajem i charakterem obrażeń. Okoliczności związane z nerwicą, brakiem możliwości zatrudnienia będą mieć wpływ na zadośćuczynienia, o ile można będzie je można w sposób obiektywny potwierdzić.

Leczenie na NFZ czy prywatne nie ma znaczenia dla kwalifikacji i oceny zadośćuczynienia. Trzeba jednak pamiętać, że leczenie prywatne wiąże się z kosztami, które zapewne będzie poszkodowany chciał refundować z ubezpieczenia OC i aby taką refundację uzyskać trzeba wykazać, że leczenia w ramach społecznego systemu było niemożliwe (limity) lub znacznie utrudnione (kolejki). Poza tym na poszkodowanym ciąży obowiązek minimalizacji szkody.

Pozdrawiam

Andrzej Gryczka

Offline
#6 2011-08-24 19:37:57
szkoda

Użytkownik

Zarejestrowany:

2011-07-03

Posty: 4013

Zgodnie z art. 16 ust. 1 pkt 2  ustawy z dnia 22 maja 2003 r. o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu
Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych (tekst. jedn. Dz. U. z 2003 r. Nr 124, poz. 1152 ze zm.) w razie zaistnienia zdarzenia objętego ubezpieczeniem obowiązkowym, o którym mowa w art. 4 pkt 1-3, osoba uczestnicząca w nim, z uwzględnieniem ust. 2, jest obowiązana do:zapobieżenia, w miarę możliwości, zwiększeniu się szkody.

Z uwagi na posiadaną gigantyczną wiedzę, umiejętności i doświadczenie prawnicze w wielu dziedzinach prawa obecnie wyłącznie dokonuję zasadniczej wykładni przepisów prawnych budzących poważne wątpliwości lub wywołujących rozbieżności w orzecznictwie sądów oraz w drodze wyjątku pełnię rolę „kontroli instancyjnej” tj. weryfikuję poprawność udzielanych odpowiedzi.

Offline
#7 2011-08-29 19:57:10
Poszkodowana89

Użytkownik

Zarejestrowany:

2011-08-24

Posty: 12

Dziękuję za odpowiedzi! Na razie byłam u psychiatry prywatnie i u ortopedy na nfz. Ortopeda nie dał mi żadnego zaświadczenia o moim urazie, powiedział że wystawi mi go po zakończeniu leczenia. Psychiatra stwierdził zespół stresu pourazowego i nasilenie nerwicy- już miałam zejść z leków bo było dobrze a teraz znowu objawy wracają. Zdecydowałam jednak że sama zgłoszę się do ubezpieczyciela sprawcy i dopiero jak zaproponują mi za mało to zwrócę się bezpośrednio do prawnika. A jak myślisz- czy za kurs prawa jazdy też mogą zwrócić mi pieniądze? Na początku lipca zaczęłam robić prawo jazdy, ale gdy do końca zostało mi tylko 14h do wyjeżdżenia to się wypisałam (jakieś 2-3tyg przed wypadkiem) bo chciałam od początku września iść do innej szkoły. Jednak w obecnym stanie nie pójdę na prawo jazdy, dopiero jak skończę rehabilitację i będę się zupełnie dobrze czuć psychicznie. Czy ubezpieczyciel sprawcy odda mi pieniądze które już zapłaciłam i wyjeździłam ?

Offline
#8 2011-08-29 20:54:12
szkoda

Użytkownik

Zarejestrowany:

2011-07-03

Posty: 4013

Poszkodowana89 napisał:

Dziękuję za odpowiedzi! Na razie byłam u psychiatry prywatnie i u ortopedy na nfz. Ortopeda nie dał mi żadnego zaświadczenia o moim urazie, powiedział że wystawi mi go po zakończeniu leczenia. Psychiatra stwierdził zespół stresu pourazowego i nasilenie nerwicy- już miałam zejść z leków bo było dobrze a teraz znowu objawy wracają. Zdecydowałam jednak że sama zgłoszę się do ubezpieczyciela sprawcy i dopiero jak zaproponują mi za mało to zwrócę się bezpośrednio do prawnika. A jak myślisz- czy za kurs prawa jazdy też mogą zwrócić mi pieniądze? Na początku lipca zaczęłam robić prawo jazdy, ale gdy do końca zostało mi tylko 14h do wyjeżdżenia to się wypisałam (jakieś 2-3tyg przed wypadkiem) bo chciałam od początku września iść do innej szkoły. Jednak w obecnym stanie nie pójdę na prawo jazdy, dopiero jak skończę rehabilitację i będę się zupełnie dobrze czuć psychicznie. Czy ubezpieczyciel sprawcy odda mi pieniądze które już zapłaciłam i wyjeździłam ?

1) Zgodnie z art. 361 § 1 i 2 k.c. zobowiązany do odszkodowania ponosi odpowiedzialność tylko za normalne następstwa działania lub zaniechania, z którego szkoda wynikła. W tych granicach, w braku odmiennego przepisu ustawy lub postanowienia umowy, naprawienie szkody obejmuje straty, które poszkodowany poniósł, oraz korzyści, które mógłby osiągnąć, gdyby mu szkody nie wyrządzono. Jednak to Pani się wypisała sama z kurs, gdyż chciał iść do innej szkoły wobec tego nie jest to normalne następstwo szkody;

2) Nie ma takich podstaw skoro Pani sama się wypisała z innego powodu- chęć robienie kursu gdzieś indziej. Ponadto abstrahując chociażby się Pani nie wypisywała to musiałoby automatycznie nastąpić nieważność kursu z uwagi na brak jego kontynuowania przed długi czas i konieczność wykonywania go od nowa.

Z uwagi na posiadaną gigantyczną wiedzę, umiejętności i doświadczenie prawnicze w wielu dziedzinach prawa obecnie wyłącznie dokonuję zasadniczej wykładni przepisów prawnych budzących poważne wątpliwości lub wywołujących rozbieżności w orzecznictwie sądów oraz w drodze wyjątku pełnię rolę „kontroli instancyjnej” tj. weryfikuję poprawność udzielanych odpowiedzi.

Offline
#9 2011-08-29 21:26:56
andrzejgryczka

Użytkownik

Zarejestrowany:

2009-12-12

Posty: 452

Poszkodowana89 napisał:

Dziękuję za odpowiedzi! Na razie byłam u psychiatry prywatnie i u ortopedy na nfz. Ortopeda nie dał mi żadnego zaświadczenia o moim urazie, powiedział że wystawi mi go po zakończeniu leczenia. Psychiatra stwierdził zespół stresu pourazowego i nasilenie nerwicy- już miałam zejść z leków bo było dobrze a teraz znowu objawy wracają. Zdecydowałam jednak że sama zgłoszę się do ubezpieczyciela sprawcy i dopiero jak zaproponują mi za mało to zwrócę się bezpośrednio do prawnika. A jak myślisz- czy za kurs prawa jazdy też mogą zwrócić mi pieniądze? Na początku lipca zaczęłam robić prawo jazdy, ale gdy do końca zostało mi tylko 14h do wyjeżdżenia to się wypisałam (jakieś 2-3tyg przed wypadkiem) bo chciałam od początku września iść do innej szkoły. Jednak w obecnym stanie nie pójdę na prawo jazdy, dopiero jak skończę rehabilitację i będę się zupełnie dobrze czuć psychicznie. Czy ubezpieczyciel sprawcy odda mi pieniądze które już zapłaciłam i wyjeździłam ?

Przebieg leczenia będzie miał wpływ na kwotę zadośćuczynienia.

Rezygnacja z kursu przed wypadkiem nie pozostaje w związku przyczynowo - skutkowym z wypadkiem (art. 361 kc).

Pozdrawiam

Andrzej Gryczka

Offline
#10 2011-08-30 15:16:41
Poszkodowana89

Użytkownik

Zarejestrowany:

2011-08-24

Posty: 12

Dziękuję. Nie zrezygnowałam z kursu tylko zabrałam papiery ze starej szkoły chcąc dokończyć kurs w innej szkole- nie odpowiadał mi instruktor. Związek z wypadkiem jest taki, że przez stres pourazowy i strach przed jazdą nie pójdę teraz dokończyć kursu. I to tylko z winy wypadku. Tak więc związek jest ogromny. Ponadto kurs nie przedawnił by się ponieważ okres leczenia stresu pourazowego to kilka miesięcy, i tylko ode mnie zależy kiedy poczuję się na tyle dobrze, aby kurs kontynuować.
''2. Jak długo ważny jest kurs na prawo jazdy?
Zgodnie z Rozporządzeniem Ministra Infrastruktury z dnia 14.12.2001r. w sprawie szkolenia, egzaminowania i uzyskiwania uprawnień przez kierujących pojazdami, instruktorów i egzaminatorów Dz.U. Nr 150 z dnia 24.12.2001r. poz. 1681, dokumenty potwierdzające ukończenie kursu dla osób ubiegających się o prawo jazdy wystawione przed 01.07.1998r. straciły ważność (§ 32 ust 1 pkt. 1 i 2) i nie spełniają wymagań określonych w § 29.
Innymi słowy kurs jest ważny bezterminowo, do momentu zmiany programu kursu szkoleniowego kandydatów na kierowców.
Po wprowadzeniu zmian kursy są jeszcze ważne przez pewien okres (ostatnio to były jakieś 3 lata). od 1.07.1998 r. do wejścia ustawy ogłaszającej nieważność kursu 24.12.2001. Po tym okresie stają się nieważne. ''

Offline
#11 2011-08-30 15:25:31
andrzejgryczka

Użytkownik

Zarejestrowany:

2009-12-12

Posty: 452

Poszkodowana89 napisał:

Dziękuję. Nie zrezygnowałam z kursu tylko zabrałam papiery ze starej szkoły chcąc dokończyć kurs w innej szkole- nie odpowiadał mi instruktor. Związek z wypadkiem jest taki, że przez stres pourazowy i strach przed jazdą nie pójdę teraz dokończyć kursu. I to tylko z winy wypadku. Tak więc związek jest ogromny. Ponadto kurs nie przedawnił by się ponieważ okres leczenia stresu pourazowego to kilka miesięcy, i tylko ode mnie zależy kiedy poczuję się na tyle dobrze, aby kurs kontynuować.
' ''

Nie ukończenie kursu i zrobienie prawa jazdy może być elementem który wpłynie na zadośćuczynienia, ale nie samodzielną podstawą dochodzenia odszkodowania, bo ja jakiej podstawie i z jakiej przyczyny? Jeśli jest Pan przekonany o swojej szkodzie nic nie stoi na przeszkodzie w zgłoszeniu takiego roszczenia - nic to Pana nie kosztuje.

Pozdrawiam

Andrzej Gryczka

Offline
#12 2011-08-30 19:58:58
szkoda

Użytkownik

Zarejestrowany:

2011-07-03

Posty: 4013

Poszkodowana89 napisał:

''2. Jak długo ważny jest kurs na prawo jazdy?
Zgodnie z Rozporządzeniem Ministra Infrastruktury z dnia 14.12.2001r. w sprawie szkolenia, egzaminowania i uzyskiwania uprawnień przez kierujących pojazdami, instruktorów i egzaminatorów Dz.U. Nr 150 z dnia 24.12.2001r. poz. 1681, dokumenty potwierdzające ukończenie kursu dla osób ubiegających się o prawo jazdy wystawione przed 01.07.1998r. straciły ważność (§ 32 ust 1 pkt. 1 i 2) i nie spełniają wymagań określonych w § 29.
Innymi słowy kurs jest ważny bezterminowo, do momentu zmiany programu kursu szkoleniowego kandydatów na kierowców.
Po wprowadzeniu zmian kursy są jeszcze ważne przez pewien okres (ostatnio to były jakieś 3 lata). od 1.07.1998 r. do wejścia ustawy ogłaszającej nieważność kursu 24.12.2001. Po tym okresie stają się nieważne. ''

Jak się cytuje czyjeś opracowanie to trzeba podać imię, nazwisko i źródło. Zgodnie z art. 29 ust. 1 ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych (tekst. jedn. Dz.U. z 2006 r. Nr 90, poz. 631 ze zm.) wolno przytaczać w utworach stanowiących samoistną całość urywki rozpowszechnionych utworów lub drobne utwory w całości, w zakresie uzasadnionym wyjaśnianiem, analizą krytyczną, nauczaniem lub prawami gatunku twórczości. Co ważne w myśl art. 34 podnoszonej ustawy można korzystać z utworów w granicach dozwolonego użytku pod warunkiem wymienienia imienia i nazwiska twórcy oraz źródła. Podanie twórcy i źródła powinno uwzględniać istniejące możliwości. Twórcy nie przysługuje prawo do wynagrodzenia, chyba że ustawa stanowi inaczej. Wobec tego jeśli nie działamy w ramach wyjątków określonych w ustawie Pr. autor. to bez zezwolenia, wiedzy osoby posiadającej prawa autorskie majątkowe do utworu bezkarnie możemy rozpowszechniać utwór jedynie w ramach tzw. „prawa cytatu” czyli jeśli jest to: 1) urywek rozpowszechnionego utworu; 2) całość utworu o ile jest to drobny utwór; 3) pod warunkiem wymienienia imienia i nazwiska twórcy oraz źródła; 4) cytat musi koniecznie służyć wyjaśnieniom, analizom krytycznym, nauczaniem lub musi być uzasadnione to prawami gatunku twórczości czyli wówczas jeśli wykorzystujemy utwór zgodnie z celem do którego został on stworzony, przy czym nie chodzi tutaj o sam cel cytatu ale również o ich wzajemne relacje. S.N. w tezie wyroku z dn. z dnia 23 listopada 2004 r., I CK 232/04 zawarł myśl, że przytoczenie cudzego utworu nawet w całości jest dozwolone, jeżeli następuje w celu określonym w art. 29 ust. 1 ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych (jedn. tekst: Dz. U. z 2000 r. Nr 80, poz. 904 ze zm.), przy czym przytaczany utwór musi pozostawać w takiej proporcji do wkładu twórczości własnej, aby nie było wątpliwości co do tego, że powstało własne dzieło. Wobec tego choćby dana osoba rozpowszechniła urywek utworu już rozpowszechnionego (spełniony warunek 1), całość drobnego utworu (spełniony warunek 2), wymieniono  imię i nazwisko twórcy oraz źródło (spełniony warunek 3, nie spełnienie owego warunku powoduje kumulację z naruszeniem autorskich praw osobistych z uwagi na brzmienie art. 16 pkt 2 Pr. autor. za co grozi odpowiedzialność cywilnoprawna art. 78 ust. 1 oraz art. 34 ust. 1 Pr. autor. i art. 23 k.c. oraz karnoprawna- art. 115 ust. 1 lub 2- ściganie odbywa się w trybie publicznoskargowym z urzędu); drobny utwór został przytoczony w całości i służyło to w celu wyjaśnienia, analizie krytycznej, nauczania lub było uzasadnione prawami gatunku twórczości czyli zostało wykorzystane zgodnie z celem do którego utwór został stworzony to jeśli ów utwór jako cytat- bez znaczenie czy jest to cytat literacki czy plastyczny którym posługują się takie gatunki twórczości jak pastisz, karykatura czy kolaż- nie będzie stanowił roli podrzędnej do wkładu własnej twórczości to warunek określony w pkt 4 nie zostanie spełniony i zgodnie ze spójną linią orzeczniczą S.N. dochodzi do naruszenia autorskich praw majątkowych za co grozi odpowiedzialność cywilnoprawna- art. 79 ust. 1 oraz art. 29 ust. 1 Pr. autor. i art. 23 k.c.- oraz odpowiedzialność karnoprawna- art. 116 ust. 1 Pr. autor. gdzie zgodnie z art. 122 Pr. autor. ściganie przestępstw określonych w art. 116 ust. 1, 2 i 4, art. 117 ust. 1, art. 118 ust. 1, art. 1181 oraz art. 119 następuje na wniosek pokrzywdzonego czyli również w trybie publiczno skargowym ale po uprzednim złożeniu przez pokrzywdzonego oficjalnego wniosku o ściganie. Takie wykorzystanie cudzego utworu stanowi jego zapożyczenie- nie odbywa się na prawach cytatu- a więc działanie, które w braku zgody twórcy narusza jego prawa autorskie majątkowe i również osobiste jeśli nie podano nazwiska autora i źródła z którego pochodzi utwór.

Z uwagi na posiadaną gigantyczną wiedzę, umiejętności i doświadczenie prawnicze w wielu dziedzinach prawa obecnie wyłącznie dokonuję zasadniczej wykładni przepisów prawnych budzących poważne wątpliwości lub wywołujących rozbieżności w orzecznictwie sądów oraz w drodze wyjątku pełnię rolę „kontroli instancyjnej” tj. weryfikuję poprawność udzielanych odpowiedzi.

Offline