Uzyskanie odszkodowania poprzez kancelarię prawną

#1 2011-07-29 15:41:39
agaj

Użytkownik

Zarejestrowany:

2011-07-29

Posty: 2

Witam Wszystkich,
Bardzo proszę o radę w sprawie uzyskania odszkodowania z OC sprawcy wypadku poprzez specjalistyczną kancelarię prawną. Mąż uległ wypadkowi samochodowemu w listopadzie zeszłego roku. Był pasażerem samochodu, który dachował. Rozprawa sądowa, w której mąż występował jako poszkodowany, chyba nadal trwa. Pomijając kwestię ciągnącej się sprawy w sądzie, mąż od razu po wypadku podpisał umowę z kancelarią prawną, która miała uzyskać odszkodowanie od ubezpieczyciela z polisy OC. Ta sprawa ciągnie się już ponad 8 miesięcy a firma ta nadal nie wystąpiła do ubezpieczyciela z wnioskiem o odszkodowanie!!! Udzielają nam szczątkowych, wymijających odpowiedzi, bardzo długo dowiadywali się w ogóle o nr polisy OC sprawcy i praktycznie sam mąż musiał dostarczać im notatkę policyjną. My nadal nie uzyskaliśmy informacji gdzie sprawca miał polisę OC i o jaką kwotę odszkodowania wnioskuje kancelaria. Teraz podobno czekają na odpowiedź z sądu odnośnie wyroku, ale jak sprawca będzie się stale od niego odwoływał (co jest możliwe) to sprawa może się przeciągnąć o kolejne kilka miesięcy. Czy to w ogóle normalne, że takie kancelarie nie udzielają swoim klientom podstawowych informacji dot. sprawy, że przez 8 miesięcy nie złożyli wniosku do ubezpieczyciela? Czy mąż może zażądać od nich danych dot. polisy sprawcy i sam wystąpić o odszkodowania (biorąc pod uwagę podpisaną umowę z kancelarią), czy to w ogóle przyspieszyłoby coś?
Bardzo proszę o radę w tej sprawie.

Offline
Uzyskaj wysokie odszkodowanie po wypadku samochodowym !
Nawet 100 000 zł !
Bezpłatna analiza - wyślij zgłoszenie >>>
#2 2011-07-29 21:52:24
szkoda

Użytkownik

Zarejestrowany:

2011-07-03

Posty: 4014

Re: Uzyskanie odszkodowania poprzez kancelarię prawną

1) Roszczenie do T.U. można złożyć nawet przed zakończeniem okresu leczenia i rehabilitacji. Nie trzeba czekać na zakończenie okresu leczenia, już tym bardziej, że kierowca odpowiada względem pasażera co do zasady na zasadzie ryzyka. Choćby zachodziła odpowiedzialność na zasadzie winy- art. 415 § 1 k.c. to i tak T.U. może dokonać własnych ustaleń. Zgodnie z art. 13 ust. 1  ustawy z dnia 22 maja 2003 r. o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych (tekst. jedn. Dz. U. z 2003 r. Nr 124, poz. 1152 ze zm.) zakład ubezpieczeń wypłaca odszkodowanie lub świadczenie z tytułu ubezpieczenia obowiązkowego na podstawie uznania roszczenia uprawnionego z umowy ubezpieczenia w wyniku własnych ustaleń, zawartej z nim ugody lub prawomocnego orzeczenia sądu. Firma powinna udzielać wszelkich ważnych infromacji o przebiegu sprawy;

2) Ma prawo żądać danych w tym polisy sprawcy- ale aby samemu występować do T.U. to należałoby wpierw wypowiedzieć umowę z firmą odszkodowawczą;

3) Pkt 2- nie wiadomo jakie stanowisko zajmie T.U. w sprawie.

Z uwagi na posiadaną gigantyczną wiedzę, umiejętności i doświadczenie prawnicze w wielu dziedzinach prawa obecnie wyłącznie dokonuję zasadniczej wykładni przepisów prawnych budzących poważne wątpliwości lub wywołujących rozbieżności w orzecznictwie sądów oraz w drodze wyjątku pełnię rolę „kontroli instancyjnej” tj. weryfikuję poprawność udzielanych odpowiedzi.

Offline
#3 2011-07-29 22:03:38
agaj

Użytkownik

Zarejestrowany:

2011-07-29

Posty: 2

Jak w takim razie wytłumaczyć opieszałość tej  kancelarii, która przecież też by miała z tego realny dochód a ciągnie już sprawę ponad 8 miesięcy?? Leczenie i rehabilitacja skończyły się jakieś 4 miesiące temu a sprawa nadal stoi. Rozumiałam to do momentu, kiedy mąż był na zwolnieniu, bo może uznali, że im dłużej mąż będzie się leczył tym wyższe odszkodowanie się uzyska, ale teraz to już nic nie wiem... Czy rzeczywiście sprawa karna, która się toczy przeciwko sprawcy może mieć jakiś wpływ na wysokość tego odszkodowania, coś ułatwić, bądź utrudnić??
Co by Pan/Pani poradził/a w takiej sytuacji, mamy działać na własną rękę, zerwać umowę czy po prostu czekać?

Offline
#4 2011-07-31 19:16:49
szkoda

Użytkownik

Zarejestrowany:

2011-07-03

Posty: 4014

agaj napisał:

Jak w takim razie wytłumaczyć opieszałość tej  kancelarii, która przecież też by miała z tego realny dochód a ciągnie już sprawę ponad 8 miesięcy?? Leczenie i rehabilitacja skończyły się jakieś 4 miesiące temu a sprawa nadal stoi. Rozumiałam to do momentu, kiedy mąż był na zwolnieniu, bo może uznali, że im dłużej mąż będzie się leczył tym wyższe odszkodowanie się uzyska, ale teraz to już nic nie wiem... Czy rzeczywiście sprawa karna, która się toczy przeciwko sprawcy może mieć jakiś wpływ na wysokość tego odszkodowania, coś ułatwić, bądź utrudnić??
Co by Pan/Pani poradził/a w takiej sytuacji, mamy działać na własną rękę, zerwać umowę czy po prostu czekać?

1) Czasami może czekać T.U. na prawomocny wyrok- ale rzadko taka bywa. Pomimo tego powinien wypłacić kwotę bezsporną;

2) Wpierw warto porozmawiać rzeczowo z kancelarią i dowiedzieć się co jest przyczyną opóźnień w likwidacji szkody. Ważne jest co poczyniła kancelaria w sprawie etc.. Tak bez znajomości faktów trudo oceniać. Jednak można domniemywać, że szkoda jest niedbale likwidowana.

Z uwagi na posiadaną gigantyczną wiedzę, umiejętności i doświadczenie prawnicze w wielu dziedzinach prawa obecnie wyłącznie dokonuję zasadniczej wykładni przepisów prawnych budzących poważne wątpliwości lub wywołujących rozbieżności w orzecznictwie sądów oraz w drodze wyjątku pełnię rolę „kontroli instancyjnej” tj. weryfikuję poprawność udzielanych odpowiedzi.

Offline
#5 2011-08-06 07:58:13
Centrum Polska

Użytkownik

Zarejestrowany:

2011-01-19

Posty: 758

Proszę napisać więcej szczegułów odnośnie zdarzenia, czy mąż był pasażerem samochodu, który spowodował wypadek oraz jakie obrażenia poniósł w tym wypadku.
Jeżeli chodzi o kancelarię, z którą zaostała podpisana umowa powinniście rozwiązać z nimi umowę, gdyż w nieprofesjionalny sposób podchodzą do klienta. Pozdrawiam

Pozdrawiam Mariusz

PAMIĘTAJ!!Ciężar udowodnienia faktu spoczywa na osobie, która z faktu tego wywodzi skutki prawne (art.6 KC).

Offline
#6 2011-09-04 18:14:07
szkoda

Użytkownik

Zarejestrowany:

2011-07-03

Posty: 4014

Skoro poszkodowany był pasażerem to kierowca odpowiada względem pasażera za szkodę na zasadzie ryzyka- art. 436 § 1 k.c.. Wówczas kierujący pojazdem aby uwolnić się od odpowiedzialości za szkodę musiałby wykazać, że szkoda nastąpiła wskutek siły wyższej albo wyłącznie z winy poszkodowanego lub osoby trzeciej, za którą nie ponosi odpowiedzialności. Wobec tego T.U. nie powinno czekać na prawmocny wyrok, a tym bardziej frima odszkodowawcza powinna zgłsić szkodę do ubepieczyciela. Jedynie w przypadku przewozu pasażera z grzeczności kierujący pojazdem odpowiada za szkodę na osobie na zasadzie winy w rozumieniu art. 415 k.c. w zw. z art. 436 § 2 zd. 2 k.c..

Z uwagi na posiadaną gigantyczną wiedzę, umiejętności i doświadczenie prawnicze w wielu dziedzinach prawa obecnie wyłącznie dokonuję zasadniczej wykładni przepisów prawnych budzących poważne wątpliwości lub wywołujących rozbieżności w orzecznictwie sądów oraz w drodze wyjątku pełnię rolę „kontroli instancyjnej” tj. weryfikuję poprawność udzielanych odpowiedzi.

Offline
#7 2011-09-05 21:15:16
paruslex

Użytkownik

Zarejestrowany:

2011-07-04

Posty: 399

Numer polisy powinien być na notatce policyjnej, którą dostarczyliście do kancelarii. Proszę dokładnie przeczytać umowę, jaką Państwo z nimi zawarliście, bowiem niektóre firmy dochodzące odszkodowań jednoznacznie zabraniają podejmowania samodzielnych kroków. Zawsze istnieje możliwość rozwiązania umowy z trefną firmą i podjęcia współpracy z rzetelnymi kancelariami, albo samodzielne likwidowanie szkody.

DURA LEX, SED LEX, PARUS LEX
PRO PUBLICO BONO

Offline
#8 2011-09-06 12:45:14
Marek. W

Użytkownik

Zarejestrowany:

2011-09-05

Posty: 7

Ewentualnie zerwać umowę z kancelarią prawną i zdecydować się np. na usługi firmy zajmującej się dochodzeniem odszkodowań - jeżeli towarzyszące temu procesowi formalnością są dla Pani kłopotliwe lub nie orientuje się Pani w pełni

Offline
#9 2011-09-06 23:55:04
szkoda

Użytkownik

Zarejestrowany:

2011-07-03

Posty: 4014

Marek. W napisał:

Ewentualnie zerwać umowę z kancelarią prawną i zdecydować się np. na usługi firmy zajmującej się dochodzeniem odszkodowań - jeżeli towarzyszące temu procesowi formalnością są dla Pani kłopotliwe lub nie orientuje się Pani w pełni

Uprzednio warto przeanalizować czy zerwanie umowy nie powoduje negatywnych skutków prawnych. Umowa o dochodzenie świadczeń z tytułu ubezpieczenia jest umową zlecenie regulowaną przepisami art. 734-751 k.c.. Zgodnie z art. 746 § 1 k.c. dający zlecenie (w tym przypadku klient) może je wypowiedzieć w każdym czasie. Powinien jednak zwrócić przyjmującemu zlecenie (w tym przypadku firmie odszkodowawczej) wydatki, które ten poczynił w celu należytego wykonania zlecenia; w razie odpłatnego zlecenia obowiązany jest uiścić przyjmującemu zlecenie (firmie odszkodowawczej) część wynagrodzenia odpowiadającą jego dotychczasowym czynnościom, a jeżeli wypowiedzenie nastąpiło bez ważnego powodu, powinien także naprawić szkodę. Wobec tego firma odszkodowawcza może stosować postanowienie umowne, że jeśli klient wypowie umowę bez ważnego powodu to zobowiązany jest zapłacić karę umowną. Takie postanowienie umowne jest wówczas zgodne z ustawą, a jedynie jeśli kara umowna jest rażąco wygórowana to stanowi niedozwolone postanowienie umowne  tzw. klauzulę niedozwoloną w rozumieniu art. 385[3] pkt 17 k.c.. Konsument może wówczas zawiadomić o tym Rzecznika Ubezpieczonych i Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKIK), który może wystąpić do sądu ochrony konkurencji o konsumentów o uznanie postanowienia umowy za klauzulę niedozwoloną. Przyjmujący zlecenie (firma odszkodowawcza) może je wypowiedzieć w każdym czasie. Jednakże gdy zlecenie jest odpłatne, a wypowiedzenie nastąpiło bez ważnego powodu, przyjmujący zlecenie (firma odszkodowawcza) jest odpowiedzialny  za szkodę. Co ważne nie można zrzec się z góry uprawnienia do wypowiedzenia zlecenia z ważnych powodów. Niektóre firmy odszkodowawcze stosują również niebotyczne kary umowne w przypadku gdy klient odstępuje od umowy na podstawie art. 2 ust. 1 ustawy z dnia 2 marca 2000 r. o ochronie niektórych praw konsumentów oraz o odpowiedzialności za szkodę wyrządzoną przez produkt niebezpieczny (tekst. jedn. Dz. U. z 2000 r. Nr 22, poz. 271 ze zm.) co jest zresztą wielkim nieporozumieniem. Zgodnie z art. 396 k.c. jeżeli zostało zastrzeżone, że jednej lub obu stronom wolno od umowy odstąpić za zapłatą oznaczonej sumy (odstępne), oświadczenie o odstąpieniu jest skuteczne tylko wtedy, gdy zostało złożone jednocześnie z zapłatą odstępnego. Jednak zgodnie z art. 2 ust. 2 przedmiotowej ustawy nie jest dopuszczalne zastrzeżenie, że konsumentowi wolno odstąpić od umowy za zapłatą oznaczonej sumy (odstępne). W przypadku zastrzeżenia takiej kary umownej w przypadku odstąpienia od umowy powoduje to sprzeczność zapisu z ustawą i tym samym nieważność zapisu umowy w tej części z mocy prawa na podstawie art. 58 § 1 k.c.. Oczywiście nieważnością objęta jest tylko ta część umowy co do kary umownej w przypadku odstąpienia od umowy, gdyż zgodnie z art. 58 § 3 k.c. jeżeli nieważnością jest dotknięta tylko część czynności prawnej, czynność pozostaje w mocy co do pozostałych części, chyba że z okoliczności wynika, iż bez postanowień dotkniętych nieważnością czynność nie zostałaby dokonana. Dotyczy to tylko oczywiście umowy niepieniężnej zawieranej na odległość poza siedzibą firmy. W pozostałych przypadkach, gdy umowa niepieniężna jest zawierana w siedzibie przedsiębiorstwa można stosować karę umowną w przypadku odstąpienia od umowy i wówczas można jednie podważać, że kara umowna jest rażąco wygórowana i stanowi niedozwolone postanowienie umowne w rozumieniu art. 385[3] pkt 17 k.c., gdyż zapis umowy jest zgodny z ustawą i zasadami współżycia społecznego, a tylko stanowi klauzulę niedozwoloną. Natomiast z uwagi na treść  art. 483 § 1 k.c. nie można stosować kary umownej dotyczącego zobowiązania pieniężnego.

Z uwagi na posiadaną gigantyczną wiedzę, umiejętności i doświadczenie prawnicze w wielu dziedzinach prawa obecnie wyłącznie dokonuję zasadniczej wykładni przepisów prawnych budzących poważne wątpliwości lub wywołujących rozbieżności w orzecznictwie sądów oraz w drodze wyjątku pełnię rolę „kontroli instancyjnej” tj. weryfikuję poprawność udzielanych odpowiedzi.

Offline

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz okreœlić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce

Zamknij