Czy nadal mogę zgłosić wypadek w pracy?

#1 2011-07-08 12:57:57
marina

Zarejestrowany:

2011-07-08

Posty: 18

Witam! W kwietniu uległam wypadkowi w pracy. Pracuję jako nauczyciel z dzieckiem głęboko upośledzonym leżącym. Podczas ćwiczeń na materacu poczułam silny ból w plecach promieniujący do lewej nogi. Na drugi dzień trafiłam do lekarza rodzinnego, zastrzyki, rehabilitacja, neurolog, RTG i w końcu tomografia, która wykazała pęknięcie dysku powodujące ucisk na lewą noge. Potem operacja, znowu rehabilitacja. Właśnie zakończyło sie leczenie. Czy moge teraz ubiegać sie o odszkodowanie za wypadek przy pracy?Czy nadal bedę mogła pracowac w zawodzie? Moja dyrekcja twierdzi, że za późno, a panie w biurze straszą utratą pracy....Czy warto w ogóle ubiegać sie o cokolwiek? Jak narazie nie otrzymałam nic, a mam usuniety fragment dysku i załozone stabilizatory na kregach w odcinku lędźwiowym....

Offline
#2 2011-07-11 11:18:26
behapówka

Zarejestrowany:

2008-07-28

Posty: 804

Re: Czy nadal mogę zgłosić wypadek w pracy?

Aby mozna było ubiegać się o odszkodowanie z ZUS musi być uznany wypaddek przy pracy. Nie ma przedawnienia zgłoszenia wypadku - a więc można go zglosic w każdej chwili.
Nie mniej jednak pracownik, który uległ wypadkowi a obowiazek niezwłocznie złgosić wypadek jesli stan zdrowia na to pozwala.

Offline
#3 2011-07-11 13:56:11
marina

Zarejestrowany:

2011-07-08

Posty: 18

Wtedy zupełnie o tym nie myślałam, nie wiedziałam nawet, że o cokolwiek powinnam sie ubiegać, że to w ogóle się kwalifikuje jako wypadek przy pracy. Nikt nie zwrócił mi na to uwagi, dopiero teraz po zakończonym leczeniu wszyscy sie dziwią, że nie otrzymałam odszkodowania. Wtedy miałam tyle kłopotów z diagnozą, z dostaniem sie do specjalistów i na badania, że szkoda słów. Gdzie mam to zgłosić? Do mojego dyrektora, czy do pracownika bhp zatrudnionego w urzędzie gminy?Kto ma to uznać za wypadek?I na jakiej podstawie? Kompletnie nie znam procedury postępowania....Aż wstyd.

Offline
#4 2011-07-12 05:49:57
behapówka

Zarejestrowany:

2008-07-28

Posty: 804

Myślę, że najlepiej wypadek zglosić swojemu dyrektorowi na piśmie za potwierdzeniem odbioru.  Ustalenie okoliczności i przyczyn wypadku ora jego prawnej kwalifikacji dokonuje zespół powypadkowy powołany przez pracodawcę. a na to 14 dni od chwili zawiadomienia o wypadku.

Offline
#5 2011-09-04 22:08:25
szkoda

Zarejestrowany:

2011-07-03

Posty: 4014

marina napisał:

Czy moge teraz ubiegać sie o odszkodowanie za wypadek przy pracy?Czy nadal bedę mogła pracowac w zawodzie? Moja dyrekcja twierdzi, że za późno, a panie w biurze straszą utratą pracy....Czy warto w ogóle ubiegać sie o cokolwiek? Jak narazie nie otrzymałam nic, a mam usuniety fragment dysku i załozone stabilizatory na kregach w odcinku lędźwiowym....

1) Tak;

2) W zależności od stanu zdrowia;

3) Można jeszcze zgłsić wypadek przy pracy. Powinno czsynić się to bezzwłocznie;

4) Tak o jednorazowe odszkodowanie z ZUS za stały lub długotrwały uszczerbek na zdrowiu jak i szkodę można likwidować z ubezpieczeń dobrowolnych NNW grupowych (np. w pracy) jak i indywidualnych.

Offline
#6 2011-10-06 19:01:48
marina

Zarejestrowany:

2011-07-08

Posty: 18

Praciodawca uznał wypadek przy pracy. Behapowiec przygotował dokumenty, zostały wysłane do ZUS i właśnie wróciły do poprawy. Zgłosiłam tez sie z wnioskiem o odszkodowanie do ubezpieczyciela grupowego, dziś miałam komisje. Nic po niej nie wiem, lekarz udowadniał mi, że skoro wcześniej miałam bóle kregosłupa to jest to choroba przewlekła, a nie wypadek przy pracy...i że sprawdzi moje leczenie u lekarza rodzinnego. Jestem zdruzgotana udowadnianiem, że uległam urazowi w pracy, poniosłam koszty leczenia i rehabilitacji, doznałam uszczerbku na zdrowiu, płace składki i.....traktują mnie jak potencjalnego złodzieja i naciągacza.Jak mam sie bronić przed takim traktowaniem? Jakie są moje racje i prawa? Od momentu zgłoszenia wypadku mineło już 2,5 miesiąca i mój protokół wciąż jest niekompletny i z błędami. Co mam robić dalej?

Offline
#7 2011-10-06 20:44:30
szkoda

Zarejestrowany:

2011-07-03

Posty: 4014

marina napisał:

Jak mam sie bronić przed takim traktowaniem? Jakie są moje racje i prawa? Od momentu zgłoszenia wypadku mineło już 2,5 miesiąca i mój protokół wciąż jest niekompletny i z błędami. Co mam robić dalej?

1) Podstawa do uzbroić się w cierpliwość i nie przejmować zbytnio i na wyrost. ZUS i ubepzieczyciel nie podważy wypadku przy pracy skoro tak zadecydowała komisja powypadkowa i tak ustalono w protokole powypadkowym. Ponadto jeśli chodzi o odszkodowania z ubezpieczeń dobrowolnych NNW wysokość odszkodowania to iloczyn trwałego uszczerbku na zdrowiu i sumy ubezpieczenia. Od 1 kwietnia 2007 r. zgodnie z art. 12 ust. 1 ustawy z dnia 30 października 2002 r. o ubezpieczeniu społecznym z tytułu wypadków przy pracy i chorób zawodowych (tekst. jedn. Dz. U. z 2009 r. Nr 167, poz. 1322 ze zm.) jednorazowe odszkodowanie przysługuje w wysokości 20 % przeciętnego wynagrodzenia za każdy procent stałego lub długotrwałego uszczerbku na zdrowiu, z zastrzeżeniem art. 55 ust. 1;

2) Można składać odwołania, żądać doręczenia decyzji, orzeczenia i tabel na podstwie których oceniany był trwały uszczerbek na zdrowiu. Jeśli chodzi o likwidację szkody z polisy OC sprawcy pokazdu wprost regulują to przepisy ustawy o bezpieczeniach obowiązkowych. Co ważne zgodnie z art. 14 ust. 5 ustawy z dnia 22 maja 2003 r. o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych (tekst. jedn. Dz. U. z 2003 r. Nr 124, poz. 1152 ze zm.) zakład ubezpieczeń ma obowiązek udostępnić poszkodowanemu lub uprawnionemu informacje i dokumenty, które miały wpływ na ustalenie odpowiedzialności zakładu ubezpieczeń i wysokość odszkodowania. Osoby te mogą żądać pisemnego potwierdzenia przez zakład ubezpieczeń przekazanych informacji bądź umożliwienia wykonania i potwierdzenia przez zakład ubezpieczeń kopii udostępnionych dokumentów, przy czym koszty dokonania wymienionych czynności obciążają osobę, która żąda tych czynności;

3) Owe dokumenty winien sprostować pracodawca. Zgodnie z art. 22 ust. 3 ustawy z dnia 30 października 2002 r. o ubezpieczeniu społecznym z tytułu wypadków przy pracy i chorób zawodowych (tekst. jedn. Dz. U. z 2009 r. Nr 167, poz. 1322 ze zm.) jeżeli w protokole powypadkowym lub karcie wypadku są braki formalne, Zakład niezwłocznie zwraca protokół lub kartę wypadku w celu ich uzupełnienia.

Offline
#8 2011-10-06 21:34:52
marina

Zarejestrowany:

2011-07-08

Posty: 18

Dziekuję, uzbroję się więc w cierpliwość i poczekam na rozwój wypadków.

Offline
#9 2011-10-07 17:38:11
szkoda

Zarejestrowany:

2011-07-03

Posty: 4014

marina napisał:

Dziekuję, uzbroję się więc w cierpliwość i poczekam na rozwój wypadków.

Na pewno wszystko zakończy się pomyślnie.

Offline
#10 2011-11-05 08:55:14
marina

Zarejestrowany:

2011-07-08

Posty: 18

Poprawione dokumenyu do ZUS "już" poszły, natomiast minął miesiąc  od komisji w Towarzystwie AVIVA (ubezpieczenie grupowe) i wciąż nie mam żadnej wiadomości. Czy oni mają jakieś konkretne ustawowe terminy, czy mam być jeszcze bardziej cierpliwa?

Offline
#11 2011-11-05 11:51:14
szkoda

Zarejestrowany:

2011-07-03

Posty: 4014

marina napisał:

Poprawione dokumenyu do ZUS "już" poszły, natomiast minął miesiąc  od komisji w Towarzystwie AVIVA (ubezpieczenie grupowe) i wciąż nie mam żadnej wiadomości. Czy oni mają jakieś konkretne ustawowe terminy, czy mam być jeszcze bardziej cierpliwa?

Zgodnie z art. 819 k.c. roszczenia z umowy ubezpieczenia przedawniają się z upływem lat trzech (dotyczy ubezpieczeń dobrowolnych grupowych i indywidualnych NNW- Następstwa Nieszczęśliwych Wypadków). Jeśli zaś chodzi o ustawowy termin likwidacji szkody przez ubezpieczyciela to jeśli chodzi o likwidację szkody z ubezpieczeń dobrowolnych grupowych i indywidualnych NNW to zastosowanie mają przepisy k.c., a konkretnie przepis art. 817 § 1 k.c. mówiący, że  ubezpieczyciel obowiązany jest spełnić świadczenie w terminie trzydziestu dni, licząc od daty otrzymania zawiadomienia o wypadku. Gdyby wyjaśnienie w powyższym terminie okoliczności koniecznych do ustalenia odpowiedzialności ubezpieczyciela albo wysokości świadczenia okazało się niemożliwe, świadczenie powinno być spełnione w ciągu 14 dni     od dnia, w którym przy zachowaniu należytej staranności wyjaśnienie tych okoliczności było możliwe. Jednakże bezsporną część świadczenia ubezpieczyciel powinien spełnić w terminie przewidzianym w § 1 art. 817 k.c.. Umowa ubezpieczenia lub ogólne warunki ubezpieczenia mogą zawierać postanowienia korzystniejsze dla uprawnionego niż określone w paragrafach poprzedzających (np. OWU- Ogólne Warunki Ubezpieczenia mogą zawierać postanowienie, że ubezpieczyciel zobowiązany jest to likwidacji szkody w terminie 14 dni). Co ważne zgodnie z art. 818 § 1 k.c. umowa ubezpieczenia lub ogólne warunki ubezpieczenia mogą przewidywać, że ubezpieczający ma obowiązek w określonym terminie powiadomić ubezpieczyciela o wypadku. Zgodnie z art. 818 § 3 i 4 k.c. w razie naruszenia z winy umyślnej lub rażącego niedbalstwa obowiązków określonych w paragrafach poprzedzających art. 818 k.c. ubezpieczyciel może odpowiednio zmniejszyć świadczenie, jeżeli naruszenie przyczyniło się do zwiększenia szkody lub uniemożliwiło ubezpieczycielowi ustalenie okoliczności i skutków wypadku. Skutki braku zawiadomienia ubezpieczyciela o wypadku nie następują, jeżeli ubezpieczyciel w terminie wyznaczonym do zawiadomienia otrzymał wiadomość o okolicznościach, które należało podać do jego wiadomości.

Offline
#12 2011-11-05 20:54:42
marina

Zarejestrowany:

2011-07-08

Posty: 18

Ale o wszystkich postanowieniach powinnam zostać powiadomiona przez ubezpieczyciela? Jakąś odpowiedx powinnam dostac? Minęło 30 dni, czy mam jakos u nich dopytywać o odpowiedź?

Offline
#13 2011-11-06 14:00:07
szkoda

Zarejestrowany:

2011-07-03

Posty: 4014

marina napisał:

Ale o wszystkich postanowieniach powinnam zostać powiadomiona przez ubezpieczyciela? Jakąś odpowiedx powinnam dostac? Minęło 30 dni, czy mam jakos u nich dopytywać o odpowiedź?

1) Tak- informacja o decyzji chociażby telefoniczna;

2) Tak- ale o orzeczenie lekarskie, decyzję i tabelę na podstawie których ustalano trwały uszczerbek na zdrowiu należy po prostu zawnioskować;

3) Trzeba trochę odczekać- kilka dni po terminie, a następnie ustanie czy pisemnie upomnieć się o decyzję.

Offline
#14 2011-12-04 20:55:44
marina

Zarejestrowany:

2011-07-08

Posty: 18

Zadzwoniłam do AVIVY i 2 dni później miałam pieniądze na koncie, ma trzeci dzien dostałam list, że należy mi sie 8 % uszczerbku na zdrowiu, ale obniżają do 6,4, bo wcześniej już leczyłam sie na bóle kręgosłupa, a one mogły spowodować uraz. Wcześniej rzeczywiście miewałam bóle kręgosłupa, ale po podaniu leków przechodziły. Nigdy wcześniej nie stwierdzono dyskopatii, wypukliny itp.  W środe mam komisje w ZUS-ie.

Offline
#15 2011-12-04 23:38:12
szkoda

Zarejestrowany:

2011-07-03

Posty: 4014

marina napisał:

Zadzwoniłam do AVIVY i 2 dni później miałam pieniądze na koncie, ma trzeci dzien dostałam list, że należy mi sie 8 % uszczerbku na zdrowiu, ale obniżają do 6,4, bo wcześniej już leczyłam sie na bóle kręgosłupa, a one mogły spowodować uraz. Wcześniej rzeczywiście miewałam bóle kręgosłupa, ale po podaniu leków przechodziły. Nigdy wcześniej nie stwierdzono dyskopatii, wypukliny itp.  W środe mam komisje w ZUS-ie.

Nie wiem jakie głębokie było owe poprzednie schorzenie aby stwierdzić, ocenić zasadność obniżenia trwałego uszczerbku na zdrowiu.

Offline
#16 2011-12-05 21:24:01
marina

Zarejestrowany:

2011-07-08

Posty: 18

Nigdy wcześniej nie miałam stwierdzonego żadnego schorzenia. 2 razy miałam robione zdjecie RTG, które wykazało skrzywienie kręgosłupa (niewielkie) rszta bez zmian. W ciągu ostatnich 3 lat byłam 2 razy na zwolnieniu lekarskim z powodu bólu kregosłupa,który po podaniu zastrzyków minął. AVIVA odszła do wniosku, że z dokumentacji wynika, że leczyłam sie na kregosłup. Napisali tak: "Z zebranej dokumentacji medycznej wynika, że zespoły bólowe kregosłupa wystepowały u Pani także przed urazem, wobec tego Towarzystwo obniżyło wysokość uszczerbku". Tylko, że to uraz doprowadził do operacji, a nie zespoły bólowe....

Offline
#17 2011-12-05 21:30:01
szkoda

Zarejestrowany:

2011-07-03

Posty: 4014

marina napisał:

Nigdy wcześniej nie miałam stwierdzonego żadnego schorzenia. 2 razy miałam robione zdjecie RTG, które wykazało skrzywienie kręgosłupa (niewielkie) rszta bez zmian. W ciągu ostatnich 3 lat byłam 2 razy na zwolnieniu lekarskim z powodu bólu kregosłupa,który po podaniu zastrzyków minął. AVIVA odszła do wniosku, że z dokumentacji wynika, że leczyłam sie na kregosłup. Napisali tak: "Z zebranej dokumentacji medycznej wynika, że zespoły bólowe kregosłupa wystepowały u Pani także przed urazem, wobec tego Towarzystwo obniżyło wysokość uszczerbku". Tylko, że to uraz doprowadził do operacji, a nie zespoły bólowe....

1) Wobec tego obniżenie świadczenia wydaje się nieuzasadnione i można to kwestionować.

Offline
#18 2011-12-09 09:30:10
alfreda195

Zarejestrowany:

2011-12-09

Posty: 2

Witam,

Proszę o podanie numeru telefonu na mój adres email, a skontaktuję się z Panią i pomogę otrzymać świadczenie.

Offline
#19 2011-12-09 16:27:44
szkoda

Zarejestrowany:

2011-07-03

Posty: 4014

alfreda195 napisał:

Witam,

Proszę o podanie numeru telefonu na mój adres email, a skontaktuję się z Panią i pomogę otrzymać świadczenie.

E-maile na tymże forum są niewidocznie co uniemożliwa kontakt. Jest to podyktowane tym aby nikt się tutaj nie reklamował bez uprzdniej zgody admonistratora. Owa zgoda co do zasady łączy się z wykupieniem reklamy przez spółkę odszkodowawczą za wynagordzenie np. od 1 tys. netto do 5 tys. netto za cały pakiet. Cały pakiet to np. formularz zgłoszeniowy w stopce użytkownika i banery na stronie główej. Reklama zawsze jest droga, są przecież portale, gdzie za jeden dzieć reklamy trzeba zapłacić paredzięsiąt tysięcy złotych. Oczywiście przeciętną osobę fizyczną na to nie stać a tylko spółki z bardzo dobrą kondcją finansową. Kontakt do siebie np. tel. czy e-mail może co najwyżej podać osoba pytająca na forum o ile sobie życzy takiego kontaktu czy ofert. Natomiast osobom odpowiadającym tegoż nie wolo robić, gdyż może być to poczytane jako reklama na forum, która jest zabroniona. Zgodnie z ust. 9 w zw. ust. 14 lit. f regulaminu forum Odszkodowania i Wypadki Odzyskaj.info nie jest dopuszczalne nakłaniane przez użytkownika- w jakikolwiek nawet pośredni sposób poprzez publikację maila- do skorzystania z usług jakiegokolwiek podmiotu gospodarczego, bez uzyskania uprzedniej zgody administracji. Złamanie tej zasady skutkuje zablokowaniem lub nawet usunięciem konta użytkownika bez ostrzeżenia i powiadomienia.

Offline
#20 2011-12-16 08:32:03
marina

Zarejestrowany:

2011-07-08

Posty: 18

Byłam na komisji w ZUSie, skierowano mnie na konsultacje neurologiczna. Dostałam wezwanie do ZUS, ale mój pracodawca nie zgadza sie na mój wyjazd w godzinach pracy. Twierdzi, że nie bedzie mnie stale zwalniać ( drugi raz), bo ZUS tak chce. Co mam zrobić? Czy pracodawca ma do tego prawo?

Offline
#21 2011-12-16 10:04:23
Kancelaria Prawna

Zarejestrowany:

2011-12-01

Posty: 327

W naszej ocenie pracodawca nie ma prawa do odmowy udzielenia zwolnienia na takie badanie, ponieważ jest to niezgodne z przepisami Rozporządzenia Ministra Pracy i Polityki Socjalnej w sprawie sposobu usprawiedliwiania nieobecności w pracy oraz udzielania pracownikom zwolnień od pracy z dnia 15 maja 1996 r. (Dz.U. Nr 60, poz. 281):
§ 6. [Wezwanie organu administracji, sądu, prokuratury, policji] Pracodawca jest obowiązany zwolnić pracownika od pracy na czas niezbędny do stawienia się na wezwanie organu administracji rządowej lub samorządu terytorialnego, sądu, prokuratury, policji albo organu prowadzącego postępowanie w sprawach o wykroczenia.

Offline
#22 2011-12-16 17:59:17
szkoda

Zarejestrowany:

2011-07-03

Posty: 4014

Popieram wypowiedź Kancelarii Prawnej AnLex w całości. Pracodawca musi zwolnić takiego pracownika z pracy na czas komisji. Wskazano właściwe rozporządzenie w tym przedmiocie.

Offline
#23 2011-12-18 11:22:53
konrad157

Zarejestrowany:

2011-12-15

Posty: 150

Pani napisała -----------„Witam! W kwietniu uległam wypadkowi w pracy. Pracuję jako nauczyciel z dzieckiem głęboko upośledzonym leżącym. Podczas ćwiczeń na materacu poczułam silny ból w plecach promieniujący do lewej nogi. Na drugi dzień trafiłam do lekarza rodzinnego, zastrzyki, rehabilitacja, neurolog, RTG i w końcu tomografia, która wykazała pęknięcie dysku powodujące ucisk na lewą noge. Potem operacja, znowu rehabilitacja. Właśnie zakończyło sie leczenie. Czy moge teraz ubiegać sie o odszkodowanie za wypadek przy pracy?Czy nadal bedę mogła pracowac w zawodzie? Moja dyrekcja twierdzi, że za późno, a panie w biurze straszą utratą pracy....Czy warto w ogóle ubiegać sie o cokolwiek? Jak narazie nie otrzymałam nic, a mam usuniety fragment dysku i załozone stabilizatory na kregach w odcinku lędźwiowym....-------- Wiem, że już jest za późno na pewne wnioski do protokołu powypadkowego i odbiegam troszkę od tematu, lecz pozwolę sobie wtrącić taką małą dygresję, wypadek ten na pierwszy rzut oka wygląda trochę dziwnie, nie chodzi mi tutaj o sam fakt zaistnienia wypadku, czy urazu, ale chodzi mi o ustalenia poczynione w protokole powypadkowym. Pragnę przypomnieć wszystkim, że   w protokole winno się znaleźć w tym przypadku, czy aby nie zostały przekroczone wartości dopuszczalne. Przypomnę, że w Rozporządzeniu Rady Ministrów z dnia 10 września 1996 w sprawie wykazu prac szczególnie uciążliwych lub szkodliwych dla zdrowia kobiet, znajdują się w nim wykazy szczególnie uciążliwych lub szkodliwych prac dla zdrowia kobiet i są nimi np. ręczne podnoszenie i przenoszenie ciężarów o masie przekraczającej – 12 kg przy pracy stałej, 20 kg przy pracy dorywczej (do 4 razy na godzinę w czasie zmiany roboczej), na uwagę zasługuje również pkt. 5 – ręczne przenoszenie pod górę – po pochylniach, schodach itp., których maksymalny kąt nachylenia przekracza trzydzieści stopni, a wysokość 5 m – ciężarów o masie przekraczającej – 8 kg – przy pracy stałej i 15 kg przy pracy dorywczej (do 4 razy na godzinę w czasie zmiany roboczej). Są to wartości, których Pani nie może przekroczyć!!!!!, a pracodawca jest zobowiązany Panią o tym poinformować!!!!!!.
Lecz nurtuje mnie coś innego w całej tej sprawie: 1) na jakiego rodzaju zwolnieniu Pani przebywała w czasie rehabilitacji? I co w tym czasie robił Pani pracodawca, nie interesował się w ogóle Pani absencją? Nie interesował się Pani stanem zdrowia ? Przepraszam, że pytam, ale jest to dla mnie bardzo nie jasna sytuacja, gdyż w płaszczyźnie praktycznej, z reguły gdy występująca u pracownika absencja chorobowa zbliża się do 30 dni, pracodawca stara się kontaktować z chorym, żeby dowiedzieć się czegoś o jego stanie zdrowia i o ewentualnych rokowaniach na przyszłość(podyktowane jest to względami praktycznymi –np. zastępstwo).

Offline
#24 2011-12-18 16:20:52
szkoda

Zarejestrowany:

2011-07-03

Posty: 4014

konrad157 napisał:

Pani napisała -----------„Witam! W kwietniu uległam wypadkowi w pracy. Pracuję jako nauczyciel z dzieckiem głęboko upośledzonym leżącym. Podczas ćwiczeń na materacu poczułam silny ból w plecach promieniujący do lewej nogi. Na drugi dzień trafiłam do lekarza rodzinnego, zastrzyki, rehabilitacja, neurolog, RTG i w końcu tomografia, która wykazała pęknięcie dysku powodujące ucisk na lewą noge. Potem operacja, znowu rehabilitacja. Właśnie zakończyło sie leczenie. Czy moge teraz ubiegać sie o odszkodowanie za wypadek przy pracy?Czy nadal bedę mogła pracowac w zawodzie? Moja dyrekcja twierdzi, że za późno, a panie w biurze straszą utratą pracy....Czy warto w ogóle ubiegać sie o cokolwiek? Jak narazie nie otrzymałam nic, a mam usuniety fragment dysku i załozone stabilizatory na kregach w odcinku lędźwiowym....-------- Wiem, że już jest za późno na pewne wnioski do protokołu powypadkowego i odbiegam troszkę od tematu, lecz pozwolę sobie wtrącić taką małą dygresję, wypadek ten na pierwszy rzut oka wygląda trochę dziwnie, nie chodzi mi tutaj o sam fakt zaistnienia wypadku, czy urazu, ale chodzi mi o ustalenia poczynione w protokole powypadkowym. Pragnę przypomnieć wszystkim, że   w protokole winno się znaleźć w tym przypadku, czy aby nie zostały przekroczone wartości dopuszczalne. Przypomnę, że w Rozporządzeniu Rady Ministrów z dnia 10 września 1996 w sprawie wykazu prac szczególnie uciążliwych lub szkodliwych dla zdrowia kobiet, znajdują się w nim wykazy szczególnie uciążliwych lub szkodliwych prac dla zdrowia kobiet i są nimi np. ręczne podnoszenie i przenoszenie ciężarów o masie przekraczającej – 12 kg przy pracy stałej, 20 kg przy pracy dorywczej (do 4 razy na godzinę w czasie zmiany roboczej), na uwagę zasługuje również pkt. 5 – ręczne przenoszenie pod górę – po pochylniach, schodach itp., których maksymalny kąt nachylenia przekracza trzydzieści stopni, a wysokość 5 m – ciężarów o masie przekraczającej – 8 kg – przy pracy stałej i 15 kg przy pracy dorywczej (do 4 razy na godzinę w czasie zmiany roboczej). Są to wartości, których Pani nie może przekroczyć!!!!!, a pracodawca jest zobowiązany Panią o tym poinformować!!!!!!.
Lecz nurtuje mnie coś innego w całej tej sprawie: 1) na jakiego rodzaju zwolnieniu Pani przebywała w czasie rehabilitacji? I co w tym czasie robił Pani pracodawca, nie interesował się w ogóle Pani absencją? Nie interesował się Pani stanem zdrowia ? Przepraszam, że pytam, ale jest to dla mnie bardzo nie jasna sytuacja, gdyż w płaszczyźnie praktycznej, z reguły gdy występująca u pracownika absencja chorobowa zbliża się do 30 dni, pracodawca stara się kontaktować z chorym, żeby dowiedzieć się czegoś o jego stanie zdrowia i o ewentualnych rokowaniach na przyszłość(podyktowane jest to względami praktycznymi –np. zastępstwo).

Potwierdzam odpowiedź co do zweryfikowanie czy nie były przekraczane normy dla kobiet przy dźwiganiu ciężarów. Ma to znaczenie na treść protokołu powypadkowgo gdzie wówczas powinien znaleźć się zapis o winę czy też zaniedbaniu pracodawcy, a wówczas będzie można domagać się od pracodawcy lub odpowiednio jego ubezpieczyciela uzupełniającego odszkodowania i zadośćuczynienia. Należy zwracać szczególną uwagę co będzie zapisane w pkt. 5  i 7 protokołu powypadkowego którego wzór zawarty jest w Rozporządzeniu Ministra Gospodarki i Pracy z dn. 16 września 2004 r. w sprawie wzoru protokołu ustalenia okoliczności i przyczyn wypadku przy pracy (Dz. U. Nr 227, poz. 2298), gdyż to decyduje czy pracownika będzie mógł skutecznie domagać się jednorazowego odszkodowania z ZUS za trwały uszczerbek na zdrowiu. W myśl obwieszczenia Ministra Pracy  i Polityki Społecznej z dn. 23 lutego 2011 r. w sprawie wysokości  kwot jednorazowych odszkodowań z tytułu wypadków przy pracy lub choroby zawodowej  (M.P. Nr 18, poz. 187) w okresie od dn. 1 kwietnia 2011 r. do dn. 31 marca 2012 r. kwoty jednorazowych odszkodowań z tytułu wypadków przy pracy lub chorób zawodowych wynoszą 645zł za każdy procent stałego lub długotrwałego uszczerbku na zdrowiu. Ustalenia w pkt 5 protokołu powypadkowego, że wyłączną przyczyną wypadku była wina umyślna lub rażąca niedbalstwo pracownika czy też stan nietrzeźwości, pod wpływem środków odurzających lub substancji psychotropowych  przez co w znacznym stopniu przyczynił się do wypadku powoduje to, że pracownik owego świadczenia z ZUS nie otrzyma. Również ustalenie w owym ustępie 5, że wyłączną przyczyną wypadku była wina nieumyślna tzw. lekkomyślność jako zwykłe niedbalstwo poszkodowanego pracownika spowoduje,  że co prawda pracownik będzie mógł skutecznie domagać się jednorazowego odszkodowania z ZUS za trwały uszczerbek na zdrowiu ale nie będzie mógł dochodzić uzupełniające odszkodowania i zadośćuczynienia od pracodawcy lub odpowiednio od jego ubezpieczyciela na zasadzie ryzyka w myśl art. 435 k.c.. Zgodnie tezą wyroku S.N. z dnia 29 lipca 1998 r. II UKN 155/98 „Cywilnoprawna odpowiedzialność pracodawcy za skutki wypadku przy pracy ma charakter uzupełniający. Pracownik nie może dochodzić odszkodowania i renty na podstawie art. 444 KC przed rozpoznaniem jego roszczeń o świadczenia przysługujące na podstawie przepisów ustawy z dnia 12 czerwca 1975 o świadczeniach z tytułu wypadków przy pracy i chorób zawodowych (jednolity tekst: Dz.U. z 1983 r. Nr 30, poz. 144 ze zm.)”. Co prawda orzeczenie to powołuje starą ustawę wypadkową ale jest nadal aktualne na gruncie nowej ustawy wypadkowej tj. ustawy z dnia  30 października 2002 r. o ubezpieczeniu społecznym z tytułu wypadków przy pracy i chorób zawodowych (tekst. jedn. Dz. U. z 2009 r. Nr 167, poz. 1322 ze zm.). Przyczyną wypadku może być: I) wyłączna wina umyślna pracownika  tzw. wina kwalifikowana, II) wina umyślna pracownika tzw. wina kwalifikowana ale jako współprzyczyna; III) wyłączne rażące niedbalstwo pracownika tzw. niedbalstwo kwalifikowane jako forma nieświadomej winy nieumyślnej, IV) rażące niedbalstwo pracownika tzw. niedbalstwo kwalifikowane jako forma nieświadomej winy nieumyślnej ale jako współprzyczyna, V) wyłączne zwykłe niedbalstwo pracownika jako forma świadomej winy nieumyślnej tzw. lekkomyślności; VI) zwykłe niedbalstwo pracownika jako forma świadomej winy nieumyślnej tzw. lekkomyślności jako współprzyczyna. Jak wiadomo pracodawca odpowiada za wszelkie szkody na zasadzie ryzyka jeśli zakład wprawiany jest w ruch za pomocą sił przyrody (pary, gazu, elektryczności, paliw płynnych itp.) czyli np. za pomocą maszyn i urządzeń napędzany np. elektrycznością bez których przedsiębiorstwo lub zakład nie mógłby w ogóle istnieć. Pracodawca prowadzący takie przedsiębiorstwo lub zakład na własny rachunek odpowiada za szkodę na osobie lub mieniu, wyrządzoną komukolwiek przez ruch przedsiębiorstwa lub zakładu, chyba że szkoda nastąpiła wskutek siły wyższej albo wyłącznie z winy poszkodowanego lub osoby trzeciej, za którą nie ponosi odpowiedzialności. Wobec tego przesłankami egzoneracyjnymi jest: 1) siła wyższa; 2) wyłączna wina poszkodowanego; 3) wyłączna wina osób trzecich za które pracodawca nie ponosi odpowiedzialności. Natomiast gdy w owym pkt 5 protokołu powypadkowego nie zostanie stwierdzone naruszenie przez pracodawcę przepisów bhp lub innych przepisów dotyczących ochrony życia i zdrowia spowoduje, że poszkodowany pracownik nie będzie mógł domagać się dodatkowego, uzupełniające odszkodowania i zadośćuczynienia od pracodawcy lub odpowiednio od jego ubezpieczyciela na zasadzie winy lub słuszności (wina lub zaniedbanie pracodawcy). Jeśli wypadek nie będzie uznany za wypadek przy pracy ważne jest uzasadnienie dlaczego zdarzenia nie uznano za wypadek przy pracy- pkt 7 protokołu powypadkowego. Aby spełniona była ustawowa definicja wypadku określona w art. 3 ust. 1 ustawy z dnia 30 października 2002 r. o ubezpieczeniu społecznym z tytułu wypadków przy pracy i chorób zawodowych (tekst. jedn. Dz. U. z 2009 r. Nr 167, poz. 1322 ze zm.) muszą być spełnione kumulatywnie przesłanki: 1) nagłość zdarzenia; 2) przyczyna zewnętrzna; 3) skutek w postaci urazu lub śmierci. Co ważne często zdarza się, że zespół powypadkowy uznaje, iż nie było przyczyny zewnętrznej. Często jednak po wniesieniu przez poszkodowanego uwag i zastrzeżeń komisja powypadkowa uznaje zdarzenie w pracy za wypadek przy pracy. Zgodnie z wyrokiem S.N. z dnia 5 lutego 1997 r.  II UKN 85/96 „Przyczyną zewnętrzną wypadku przy pracy, w rozumieniu art. 6 § 1 ustawy z dnia12 czerwca 1975 r. o świadczeniach z tytułu wypadków przy pracy i chorób zawodowych (jednolity tekst: Dz. U. z 1983 r., Nr 30, poz. 144 ze zm.) może być wykonywanie codziennych obowiązków pracowniczych, jeżeli przyczyniły się w znaczącym stopniu do pogorszenia somoistnej choroby pracownika”. Wyrok S.N. z dn. 15.06.1980r. III PR 33/80 „Przyczyną zewnętrzną w rozumieniu art. 6 ustawy wypadkowej z 12.VI.1975 r. może być nawet niefortunny odruch pracownika - jego nieskoordynowane poruszenie się. Wyłączenie przyczyny zewnętrznej byłoby uzasadnione tylko wtedy, gdyby istniały podstawy do ustalenia, że wypadek pracownika został spowodowany jego schorzeniem łączącym się np. ze skłonnością do omdleń lub zakłóceń równowagi”. Wyrok z dnia 18 sierpnia 1999 r. II UKN 87/99 „Zewnętrzną przyczyną sprawczą wypadku przy pracy może być każdy czynnik pochodzący spoza organizmu poszkodowanego, zdolny - w istniejących warunkach - wywołać szkodliwe skutki, w tym także pogorszyć stan zdrowia pracownika dotkniętego już schorzeniem samoistnym”. Wyrok z dnia 19 czerwca 2001 r. II UKN 419/00 „Nadmierny wysiłek pracownika przy dźwiganiu ciężarów może być uznany za zewnętrzną przyczynę wypadku przy pracy, także wtedy, gdy przestrzegane były normy określone w rozporządzeniu Ministrów Pracy i Opieki Społecznej oraz Zdrowia z dnia 1 kwietnia 1953 r. w sprawie bezpieczeństwa i higieny pracy pracowników zatrudnionych przy ręcznym dźwiganiu i przenoszeniu ciężarów (Dz.U. Nr 22, poz. 89)”. Wyrok z dnia 21 maja 1997 r. II UKN 130/97 „Pozostające w związku z wykonywaniem pracy zdarzenie zewnętrzne, które było sprawczym czynnikiem nagłego i gwałtownego pogorszenia samoistnych schorzeń pracownika wyczerpuje przesłanki prawne uznania go za wypadek przy pracy”. Jeżeli termin 14 dni na sporządzenie protokołu powypadkowego upłynął to w pkt 12 powinno być wyjaśnienie dlaczego przekroczono termin. Zgodnie z § 9 ust. 1 Rozporządzenia Rady Ministrów z dn. 1 lipca 2009 r. w sprawie ustalania okoliczności i przyczyn  wypadków przy pracy (Dz. U. Nr 105, poz. 870) po ustaleniu okoliczności i przyczyn wypadku zespół powypadkowy sporządza protokół powypadkowy nie później niż 14 dni od uzyskania zawiadomienia o wypadku. Zgodnie z § 11 przedmiotowego rozporządzania zespół powypadkowy jest zobowiązany zapoznać poszkodowanego z treścią protokołu powypadkowego przez podpisaniem go przez pracodawcę i pouczyć go o prawie wniesienia uwag i zastrzeżeń oraz wglądu do akt sprawy oraz sporządzania z nich notatek, odpisów i kopii. Zastrzeżenia do protokołu powypadkowego pisze się oddzielnym pismem za zwrotnym potwierdzeniem na kserokopii. Zgodnie z § 12 ust. 2 przedmiotowego rozporządzania do protokołu powypadkowego dołącza się zapis wyjaśnień poszkodowanego  i informacji uzyskanych od świadków wypadku, a także inne dokumenty zebrane podczas ustalania okoliczności i przyczyn wypadku, w szczególności opinię lekarza oraz innych specjalistów, szkice lub fotografie miejsca wypadku, a także zdanie odrębne członka zespołu powypadkowego oraz zastrzeżenia złożone przez poszkodowanego (lub w przypadku wypadku śmiertelnego członków rodziny), które stanowią integralną część protokołu powypadkowego. W myśl § 13 pracodawca zatwierdza protokół powypadkowy nie później niż w terminie 5 dni od jego sporządzenia. Jeśli do protokołu powypadkowego poszkodowany pracownik lub członek jego rodziny- w przypadku wypadku śmiertelnego- wniósł zastrzeżenia lub jeśli protokół powypadkowy nie spełnia warunków określony w rozporządzaniu to pracodawca zwraca nie zatwierdzony protokół powypadkowy w celu wyjaśniania i uzupełniania go przez zespół powypadkowy. Zespół powypadkowy wówczas dokonuje wyjaśnień i uzupełnień i w terminie nie dłuższym niż 5 dni sporządza nowy protokół powypadkowy do którego dołącza protokół powypadkowy nie zatwierdzony przez pracodawcę. Jeśli pracownik otrzymuje do razu protokół powypadkowy zatwierdzony przez pracodawcę i nie został wcześniej zapoznany z jego treścią to nie pozbawia go to prawa wniesienia ewentualnych uwagi zastrzeżeń tj. w pkt 13 protokołu powypadkowego wpisuje faktyczną datę zapoznania się z treścią protokołu powypadkowego i wpisuje ewentualnie uwagę „do protokołu powypadkowego wniesiono stosowne zastrzeżenia”. Zastrzeżenia dołącza oddzielnym pismem za zwrotnym potwierdzeniem na kserokopii. Podobne procedury obowiązują w przypadku sporządzania karty wypadku na podstawie Rozporządzenia Ministra Pracy i Polityki Społecznej z dn. 19 grudnia 2002 r. w sprawie trybu uznawania zdarzenia powstałego w okresie ubezpieczenia wypadkowego za wypadek przy pracy, kwalifikacji prawnej zdarzenia, wzoru karty wypadku i terminu jej sporządzenia (Dz. U. Nr 236,  poz. 1992) stosowanego do zdarzeń wymienionych w art. 3 ust. 3 z dnia  30 października 2002 r. o ubezpieczeniu społecznym z tytułu wypadków przy pracy i chorób zawodowych (tekst. jedn. Dz. U. z 2009 r. Nr 167, poz. 1322 ze zm.). Zachodzi jednak taka różnica, że ustawodawca jedynie określił, że kartę wypadku sporządza się nie później niż 14 dnia od dnia zawiadomienia o wypadku. Nie wskazał jednak terminu w jakim pracodawca musi zatwierdzić sporządzoną kartę wypadku. Natomiast w przypadku sporządzania karty wypadku z wypadku w drodze do pracy lub z pracy na podstawie Rozporządzenia Ministra Pracy i Polityki Społecznej z dn. 24 grudnia 2002 r. w sprawie szczegółowych zasad oraz trybu uznawania zdarzenia za wypadek w drodze do pracy lub z pracy, sposobu jego dokumentowania, wzory karty wypadku w drodze  do pracy lub z pracy oraz terminu jej sporządzenia (Dz. U. Nr 237, poz. 2015) ustawodawca nie przewidział we wzorze karty wypadku aby zapoznawać wcześniej poszkodowanego pracownika z treścią karty wypadku.

Offline
#25 2011-12-19 07:42:17
behapówka

Zarejestrowany:

2008-07-28

Posty: 804

marina napisał:

Byłam na komisji w ZUSie, skierowano mnie na konsultacje neurologiczna. Dostałam wezwanie do ZUS, ale mój pracodawca nie zgadza sie na mój wyjazd w godzinach pracy. Twierdzi, że nie bedzie mnie stale zwalniać ( drugi raz), bo ZUS tak chce. Co mam zrobić? Czy pracodawca ma do tego prawo?

Jeżeli  pracownik nie ma  zaświadczenia o niezdolności do pracy to na  dzień wyznaczonej komisji lekarskiej ZUS powinien wystąpić o urlop. Pracodawca nie ma obowiązku udzielenia pracownikowi dnia wolnego w związku ze wstawieniem się na komisje lekarską ZUS. Pracodawca jest zobowiązany zwolnić pracownika  od pracy jedynie na czas niezbędny do przeprowadzania obowiązkowych profilaktycznych badań lekarskich i szczepień ochronnych, przewidzianych przepisami o zwalczaniu chorób zakaźnych, gruźlicy oraz chorób wenerycznych - to dotyczy opieki lekarskiej i zdrowia pracownika. 
Zwalnianie  pracownika na komisję lekarską ( w tym wypadku nie pierwszy raz) wiąże się  kosztami ( zastępstwo, wynagrodzenie pracownika )

Offline
#26 2011-12-19 19:00:15
szkoda

Zarejestrowany:

2011-07-03

Posty: 4014

Doprecyzyje, że trzeba rozróżniać sytuacje, gdzie pracodawca zobowiązany jest udzielenie pracownikowi dnia wolnego od pracy z zachowaniem prawa do wynagrodzenia, a zwolnienie bez prawa do wynagrodzenia. Wówczas pracodawca wystawia zaświadczenie o utraconych dochodach, a pracownik może żądać jej rekompensaty od organu wzywającego. Ustawodawca opisał wszelkie sytuacje w Rozporządzeniu Ministra Pracy i Polityki Społecznej z dn. 15 maja 1996 r. w sprawie sposobu usprawiedliwiania nieobecności w pracy oraz udzielania pracownikowi zwolnień z pracy. Wobec tego bez względu na ilość wezwań to pracodawa niestety ale musi zwolnić z pracy pracownika bez prawa do wynagrodzenia. Wobec tego owe koszty przeznacza dla innego pracownika, który pracuje na zastępstwie.

Offline
#27 2011-12-20 13:06:44
marina

Zarejestrowany:

2011-07-08

Posty: 18

Jestem po szkoleniu bhp, więc pracodawca spełnił swoje obowiązki, zostałam poinformowana o tym, ile wolno mi dźwigać. Z tym,że ja nie noszę mojej uczennicy, nie muszę jej dźwigać, bo zajęcia odbywają sie na materacu, rodzice są obecni w czasie zajęć i to oni przemieszczają dziecko. Tego dnia chciałam ją po prostu podsunąć wyżej na klinie i musiałam widocznie jakoś niefortunnie ją chwycić, nie wiem, bo wszystko stało sie tak szybko, a potem juz tylko ból. Wypadek przy pracy został uznany. Z moim pracodawcą byłam w stałym kontakcie, znał sprawę i informowałam go o moim stanie zdrowia i postępach w diagnozie i leczeniu. Nie rozmawialiśmy o tym, bym to zgłosiła, bo zdarzył sie wypadek przy pracy, pewnie mój pracodawca też chciał ominąć te wszystkie procedury z wypadkiem, nie wiem. Nie myślałam wtedy jednak o żadnym odszkodowaniu, procedurach, pieniądzach, tylko o tym, by wreszcie przestało boleć. Dopiero po operacji dowiedziałam sie, że mogę się o cokolwiek starać, ale po zakonczeniu całego leczenia i rehabilitacji. Na początku lipca byłam na ostatniej wizycie u mojego lekarza i wtedy zaczęłam starania o jednorazowe odszkodowanie. Nie po to, by zaszkodzić pracodawcy, bo to nie jego wina, to był rzeczywiście wypadek, przez nikogo niezawiniony. Od 15 lat pracuję z niepełnosprawnymi i do tej pory wszystko było ok. Ale od tamtego momentu stale natrafiam na jakieś schody: a to dokumenty nie takie, a to termin zły, a to z pracy trzeba sie zwolnić. Przepisy nie do przebrnięcia dla zwykłego śmiertelnika, który się wycierpiał, poniósł koszty leczenia i rehabilitacji, bo wiadomo jak u nas jest - żeby było szybko, to trzeba wszędzie prywatnie i zapłacić podwójnie za przyspieszenie terminu. I chciałabym jedynie jednorazowe odszkodowanie, a tu pół roku mija i wszędzie pod górkę. Ostatecznie na ostatnie wezwanie pojechałam, mój pracodawca mnie zwolnił, nawet nie wiem, czy mi za ten dzień zapłaci czy nie. Chcę żeby się już ta cała sprawa skończyła, bo urzędy, paragrafy, urzędnicy wykończyli mnie psychicznie przez ten czas. Zaczynałam już żałować, że ośmieliłam sie upomnieć o cokolwiek....

Offline
#28 2011-12-20 21:02:36
konrad157

Zarejestrowany:

2011-12-15

Posty: 150

Pani napisała --- „Chcę żeby się już ta cała sprawa skończyła, bo urzędy, paragrafy, urzędnicy wykończyli mnie psychicznie przez ten czas. Zaczynałam już żałować, że ośmieliłam sie upomnieć o cokolwiek....” --- Proszę się nie załamywać, procedura była jest i będzie bezduszna, każdy urzędnik i pracodawca ma obowiązek udzielić Pani wyczerpujących informacji. 
Jeżeli chodzi o udzielanie tzw. wolnego, to może wypadało by sobie przypomnieć parę podstawowych uregulowań prawnych – zastrzeżenie terminologiczne – rozporządzenie w sprawie sposobu usprawiedliwienia nieobecności w pracy oraz udzielania pracownikom zwolnień od pracy (Dz. U. Nr 60, poz. 281 ze zm.), za przyczyny usprawiedliwiające nieobecność pracownika w pracy uznaje  zdarzenia i okoliczności określone przepisami prawa pracy, które uniemożliwiają stawienie się pracownika do pracy i jej świadczenia, a także inne przypadki niemożności wykonywania pracy wskazane przez pracownika i uznane przez pracodawcę za usprawiedliwiające nieobecność w pracy.  A w § 1 rozp. MPiPS z 15.5.1996 r., wymieniono dwie kategorie zdarzeń i okoliczności usprawiedliwiających nieobecność pracownika w pracy: te, które zostały przez właściwe przepisy prawa pracy uznane za usprawiedliwiające nieobecność oraz te, które pracodawca uznała za przeszkodę uniemożliwiającą świadczenia pracy i usprawiedliwiającą nieobecność pracownika w pracy. W wyżej wymienionym rozporządzeniu znalazły się następujące kategorie przyczyn: czasowa niezdolność do pracy wywołana chorobą, odosobnienie w związku z chorobą zakaźną, powołaniem na ćwiczenia wojskowe albo na przeszkolenie wojskowe na okres trzech miesięcy oraz urlop macierzyński… itp.  oraz przyczyny, które zostały określone w przepisach prawa zbiorowego. Z powyższego wynika, że nie została wymieniona tutaj wprost sytuacja, w której pracownik musi stawić się przed komisją ZUS. Ale uczestnictwo poszkodowanego w komisji ZUS, jest czym więcej, niż tylko dojechaniem na miejsce i w określonym czasie wyznaczonym przez organ. W Pani przypadku toczy się postępowanie administracyjne. Częścią tego postępowania jest wyznaczona komisja ZUS. Przypominam, że według KPA ( Kodeks postępowania administracyjnego Dz. U. 2000 r. Nr 98 poz. 1071) art. 28 stroną jest każdy, czyjego interesu prawnego lub obowiązku dotyczy postępowanie albo, kto żąda czynności organu ze względu na swój interes prawny lub obowiązek. Natomiast art. 50 § 1. KPA mówi, że organ administracji publicznej może wzywać osoby do udziału w podejmowanych czynnościach i do złożenia wyjaśnień lub zeznań osobiście, przez pełnomocnika lub na piśmie, jeżeli jest to niezbędne dla rozstrzygnięcia sprawy lub dla wykonywania czynności urzędowych. W Pani przypadku, winno być zastosowane rozwiązanie przewidziane w rozporządzeniu w sprawie sposobu usprawiedliwienia nieobecności w pracy oraz udzielania pracownikom zwolnień od pracy (Dz. U. Nr 60, poz. 281 ze zm.) w § 1 sytuacja druga, czyli niemożność wykonywania pracy wskazane przez pracownika i uznane przez pracodawcę za usprawiedliwiające nieobecność w pracy – (osobiste stawiennictwo). 
A jeżeli chodzi o to czy Pani zapłacą za nieobecność w pracy zadecyduje o tym–  czy Pani posiada jeszcze niewykorzystany urlop, proszę pamiętać również, że ma Pani prawo do urlopu na wniosek i na żądanie (4 dni w roku)

Offline
#29 2011-12-20 22:25:54
marina

Zarejestrowany:

2011-07-08

Posty: 18

Urlop na żądanie chyba nie dotyczy nauczycieli?My mamy urlop w czasie wakacji szkolnych....

Offline
#30 2011-12-20 22:37:41
szkoda

Zarejestrowany:

2011-07-03

Posty: 4014

marina napisał:

Chcę żeby się już ta cała sprawa skończyła, bo urzędy, paragrafy, urzędnicy wykończyli mnie psychicznie przez ten czas. Zaczynałam już żałować, że ośmieliłam sie upomnieć o cokolwiek....

Dlatego czasami warto powierzyć sprawę profesionalistom, którzy takimi sprawami żyją na codzeń tzn. mam na myśli spółki odszkodowawcze likwidujące szkody w sposób kompleksowy.

Offline
#31 2011-12-20 22:40:50
szkoda

Zarejestrowany:

2011-07-03

Posty: 4014

marina napisał:

Urlop na żądanie chyba nie dotyczy nauczycieli?My mamy urlop w czasie wakacji szkolnych....

Słusznie- behapówka błędnie doradzała urlop na żądanie jeśli chodzi o nauczycieli.

Offline
#32 2011-12-21 08:23:21
konrad157

Zarejestrowany:

2011-12-15

Posty: 150

To ja zasugerowałem niefortunnie, że nauczycielowi może przysługiwać urlop na żądanie, w moim wcześniejszym wpisie chodziło mi raczej o grupy urlopów niż o sam urlop na żądanie. Ale skoro mówimy już o urlopie na żądanie dla nauczycieli to sprawa jest nie jasna, co prawda nie ma mowy o nim w Karcie Nauczyciela, ale przypominam że, jeżeli stosunek pracy określonej kategorii pracowników regulują przepisy szczegółowe, przepisy kodeksu stosuje się w zakresie nie uregulowanym tymi przepisami art.5 KP. Szczerze mówiąc, w tej kwestii zainspirowała mnie jedna z  konferencji naukowych, która miała miejsce na Uniwersytecie wrocławskim, gdzie poruszono ten temat.

Offline
#33 2011-12-21 20:01:27
szkoda

Zarejestrowany:

2011-07-03

Posty: 4014

konrad157 napisał:

To ja zasugerowałem niefortunnie, że nauczycielowi może przysługiwać urlop na żądanie, w moim wcześniejszym wpisie chodziło mi raczej o grupy urlopów niż o sam urlop na żądanie. Ale skoro mówimy już o urlopie na żądanie dla nauczycieli to sprawa jest nie jasna, co prawda nie ma mowy o nim w Karcie Nauczyciela, ale przypominam że, jeżeli stosunek pracy określonej kategorii pracowników regulują przepisy szczegółowe, przepisy kodeksu stosuje się w zakresie nie uregulowanym tymi przepisami art.5 KP. Szczerze mówiąc, w tej kwestii zainspirowała mnie jedna z  konferencji naukowych, która miała miejsce na Uniwersytecie wrocławskim, gdzie poruszono ten temat.

Wobec tego skoro nie ma nic o urlopach na żądanie w Karcie Nauczyciela to stosuje się przepisy k.p..

Offline
#34 2011-12-21 21:56:13
paruslex

Zarejestrowany:

2011-07-04

Posty: 399

Sprawę urlopu nauczycieli reguluje wg mnie w całości Karta Nauczyciela w art. 64, także w zakresie urlopu na żądanie. Ust. 1., 2., 4., 5. zd.1. obejmuje nauczycieli, którzy są wyłączeni z kp tak więc nie mają prawa do uż (urlop jest ściśle określony terminem ferii, te terminy wyznaczają pewnie jakieś kolegia wojewódzkie na podstawie jakiegoś rozporządzenia, także nauczyciel jest uzależniony od tego i nie ma prawa wyboru); natomiast ust. 3., 5. zd.2, 5a(„zgodnie z odrębnymi przepisami”)  dotyczą urlopów zbieżnych z zasadami z kp , tak więc w tych przypadkach należy stosować kp.

Art. 64. 1. Nauczycielowi zatrudnionemu w szkole, w której w organizacji pracy przewidziano ferie letnie i zimowe, przysługuje urlop wypoczynkowy w wymiarze odpowiadającym okresowi ferii i w czasie ich trwania.

2. Nauczyciel, o którym mowa w ust. 1, może być zobowiązany przez dyrektora do wykonywania w czasie tych ferii następujących czynności:

1) przeprowadzania egzaminów;
2) prac związanych z zakończeniem roku szkolnego i przygotowaniem nowego roku szkolnego;
3) opracowywania szkolnego zestawu programów oraz uczestniczenia w doskonaleniu zawodowym w określonej formie.
Czynności, o których mowa w pkt 1-3, nie mogą łącznie zająć nauczycielowi więcej niż 7 dni.

3. Nauczycielom zatrudnionym w szkołach, w których nie są przewidziane ferie szkolne, przysługuje prawo do urlopu wypoczynkowego w wymiarze 35 dni roboczych w czasie ustalonym w planie urlopów.

4. W ramach ustalonego w ust. 1 wymiaru urlopu wypoczynkowego nauczyciel ma prawo do nieprzerwanego co najmniej czterotygodniowego urlopu wypoczynkowego.

5. Nauczyciel zatrudniony przez cały okres trwania zajęć w danym roku szkolnym w szkole, w której w organizacji pracy przewidziano ferie szkolne, ma prawo do urlopu wypoczynkowego w wymiarze i na zasadach określonych w ust. 1. Nauczyciel zatrudniony przez okres krótszy niż 10 miesięcy w szkole, w której w organizacji pracy przewidziano ferie szkolne, ma prawo do urlopu wypoczynkowego w wymiarze proporcjonalnym do określonego w umowie okresu prowadzenia zajęć.

5a. Nauczyciel zatrudniony w szkole, w której nie są przewidziane ferie szkolne, w przypadku nawiązania lub ustania stosunku pracy w trakcie roku kalendarzowego, ma prawo do urlopu wypoczynkowego w wymiarze proporcjonalnym do okresu przepracowanego, zgodnie z odrębnymi przepisami.

Tak więc w omawianym przypadku należaloby się dowiedzieć czy Poszkodowanej przysługuje urlop wypoczynkowy w wymiarze odpowiadającym okresowi ferii i w czasie ich trwania czy nie. Jeśli tak wóczas może złożyć wniosek o bezpłatny urlop, albo zmienić termin komisji. Jeśli należy do tej drugiej grupy wówczas może wziąć normalny uż, o ile nie wykorzystała calego urlopu wczesniej.

Offline
#35 2011-12-22 00:01:34
szkoda

Zarejestrowany:

2011-07-03

Posty: 4014

Popieram Panią Paruslex- w ustawie z dnia 26 stycznia 1982 r. Karta Nauczyciela (tekst. jedn. Dz. U. z 2006 r. Nr 97, poz. 674 ze zm.) jasno ustawodawca wskazał okres urlopu w wymiarze ferii i wakacji. Kwestia tylko jak szkoła przewiduje ów urlop.

Offline
#36 2011-12-22 11:12:01
konrad157

Zarejestrowany:

2011-12-15

Posty: 150

paruslex ---„  Tak więc w omawianym przypadku należaloby się dowiedzieć czy Poszkodowanej przysługuje urlop wypoczynkowy w wymiarze odpowiadającym okresowi ferii i w czasie ich trwania czy nie. Jeśli tak wóczas może złożyć wniosek o bezpłatny urlop, albo zmienić termin komisji. Jeśli należy do tej drugiej grupy wówczas może wziąć normalny uż, o ile nie wykorzystała calego urlopu wczesniej” ---- Również zgadzam się z Panią,  uzupełniając powyższe Karta Nauczyciela, art. 68. 1. Nauczycielowi zatrudnionemu w pełnym wymiarze zajęć przysługuje urlop płatny dla dalszego kształcenia się oraz inne ulgi i świadczenia związane z tym kształceniem. Nauczyciel może otrzymać urlop płatny lub bezpłatny dla celów naukowych, artystycznych, oświatowych, a bezpłatny z innych ważnych przyczyn, 2. Minister właściwy do spraw oświaty i wychowania określi, w drodze rozporządzenia, szczegółowe zasady udzielania urlopów, ulg i świadczeń, o których mowa w ust. 1, oraz organy uprawnione do ich udzielania, uwzględniając w szczególności:
1) płatne urlopy szkoleniowe dla nauczycieli odbywających studia wyższe oraz kształcących się w zakładach kształcenia nauczycieli;
2) udzielanie przez organy prowadzące szkoły i dyrektorów szkół pomocy nauczycielom kształcącym się;
3) udzielanie nauczycielom kształcącym się poza miejscem zamieszkania świadczeń związanych z przejazdami, zakwaterowaniem i wyżywieniem. Minister właściwy do spraw oświaty i wychowania określi, w drodze rozporządzenia, szczegółowe zasady udzielania urlopów, ulg i świadczeń, o których mowa w ust. 1, oraz organy uprawnione do ich udzielania, uwzględniając w szczególności:
1) płatne urlopy szkoleniowe dla nauczycieli odbywających studia wyższe oraz kształcących się w zakładach kształcenia nauczycieli;
2) udzielanie przez organy prowadzące szkoły i dyrektorów szkół pomocy nauczycielom kształcącym się;
3) udzielanie nauczycielom kształcącym się poza miejscem zamieszkania świadczeń związanych z przejazdami, zakwaterowaniem i wyżywieniem. Zagłębiając się bardziej w tą problematykę na uwagę zasługuje wspomniane wyżej rozporządzenie (RMEN z dnia 19 grudnia 2000 r., w sprawie szczegółowych zasad udzielania nauczycielom urlopów dla dalszego kształcenia się, dla celów naukowych, artystycznych, oświatowych i z innych ważnych przyczyn oraz ulg i świadczeń związanych z tym kształceniem, a także organów uprawnionych do ich udzielania. Na podstawie art. 68 ust. 2 ustawy z dnia 26 stycznia 1982 r. - Karta Nauczyciela Dz. U. z 1997 r. Nr 56, poz. 357, z 1998 r. Nr 106, poz. 668 i Nr 162, poz. 1118 oraz z 2000 r. Nr 12, poz. 136, Nr 19, poz. 239, Nr 22, poz. 291 i Nr 122, poz. 1323) na uwagę zasługuje rozwiązanie zawarte w § 12. 1. Mówiące, że nauczyciel może otrzymać urlop bezpłatny dla celów naukowych, oświatowych, artystycznych albo z innych ważnych przyczyn. 
2. Urlop, o którym mowa w ust. 1, udzielany jest przez dyrektora na umotywowany wniosek nauczyciela na czas określony, pod warunkiem, że nie spowoduje to zakłócenia toku pracy szkoły. Uważam, że komisja ZUS jest właśnie taką, ważną przyczyną, tym samym wpisując się katalog (bardzo ogólny), przyczyny wymienionych wyżej.

Offline
#37 2011-12-22 17:54:14
szkoda

Zarejestrowany:

2011-07-03

Posty: 4014

W pełni popieram, stwiennictwo w ZUS można zakwalifikować jako tzw. "inną ważą przyczynę". Ustawodawda użył jednak słowa "może" co oznacza, że taki urlop bezpłatny nauczyciel otrzymuje fakultatywnie.

Offline
#38 2011-12-22 21:45:41
konrad157

Zarejestrowany:

2011-12-15

Posty: 150

Szkoda napisała – „W pełni popieram, stwiennictwo w ZUS można zakwalifikować jako tzw. "inną ważą przyczynę". Ustawodawda użył jednak słowa "może" co oznacza, że taki urlop bezpłatny nauczyciel otrzymuje fakultatywnie.” – Czyta Pani w moich myślach, ja nawet posunę się trochę dalej w rozważaniach na ten temat, w płaszczyźnie praktycznej trwa jeszcze postępowanie powypadkowe, pomimo iż zakończyła się pierwsza faza obejmująca kompletowanie dokumentacji niezbędnej do ustalenia uszczerbku na zdrowiu poszkodowanego (umownie ją tak nazwijmy, gdyż w tym stadium gromadzi się różne dokumenty i dokonuje różnych ustaleń), to oczywistym staje się fakt, że drugą fazą jest tutaj postępowanie przed Zakładem Ubezpieczeniem Społecznych. Oczywiście nie można wykluczyć kolejnych faz, gdyż może dojść do sytuacji, w której poszkodowany będzie się odwoływał ... . W moim odczuciu, postępowanie to, głęboko zakorzenione jest w fundamentalnych zasadach zabezpieczenia społecznego, zresztą ryzyko również. A trzeba zauważyć (zgadzam się w tym z prof. Jończykiem i z Szumliczem),  że ubezpieczenie wypadkowe wiąże się ze specyfiką ryzyka jako przedmiotu prawnej ochrony. Więc ryzyko wypadku przy pracy jest zarazem ryzykiem pracodawcy i ryzykiem pracownika. Może wykaże się wysokim poziomem subiektywizmu, ale wydaję mi się, że poruszane kwestie udzielania urlopu (obojętnie jakiej grupie zawodowej), w celu np. obowiązkowego uczestnictwa w komisji ZUS w zestawieniu do ewentualnego zastępstwa,  kosztów, problemów jest trochę ukierunkowane zbyt materialistyczne, mało w tym człowieczeństwa, podejścia społecznego.  Człowieczeństwo to chyba brzmi dziś zbyt trywialnie?.

Offline
#39 2011-12-22 23:41:42
szkoda

Zarejestrowany:

2011-07-03

Posty: 4014

konrad157 napisał:

Szkoda napisała – „W pełni popieram, stwiennictwo w ZUS można zakwalifikować jako tzw. "inną ważą przyczynę". Ustawodawda użył jednak słowa "może" co oznacza, że taki urlop bezpłatny nauczyciel otrzymuje fakultatywnie.” – Czyta Pani w moich myślach, ja nawet posunę się trochę dalej w rozważaniach na ten temat, w płaszczyźnie praktycznej trwa jeszcze postępowanie powypadkowe, pomimo iż zakończyła się pierwsza faza obejmująca kompletowanie dokumentacji niezbędnej do ustalenia uszczerbku na zdrowiu poszkodowanego (umownie ją tak nazwijmy, gdyż w tym stadium gromadzi się różne dokumenty i dokonuje różnych ustaleń), to oczywistym staje się fakt, że drugą fazą jest tutaj postępowanie przed Zakładem Ubezpieczeniem Społecznych. Oczywiście nie można wykluczyć kolejnych faz, gdyż może dojść do sytuacji, w której poszkodowany będzie się odwoływał ... . W moim odczuciu, postępowanie to, głęboko zakorzenione jest w fundamentalnych zasadach zabezpieczenia społecznego, zresztą ryzyko również. A trzeba zauważyć (zgadzam się w tym z prof. Jończykiem i z Szumliczem),  że ubezpieczenie wypadkowe wiąże się ze specyfiką ryzyka jako przedmiotu prawnej ochrony. Więc ryzyko wypadku przy pracy jest zarazem ryzykiem pracodawcy i ryzykiem pracownika. Może wykaże się wysokim poziomem subiektywizmu, ale wydaję mi się, że poruszane kwestie udzielania urlopu (obojętnie jakiej grupie zawodowej), w celu np. obowiązkowego uczestnictwa w komisji ZUS w zestawieniu do ewentualnego zastępstwa,  kosztów, problemów jest trochę ukierunkowane zbyt materialistyczne, mało w tym człowieczeństwa, podejścia społecznego.  Człowieczeństwo to chyba brzmi dziś zbyt trywialnie?.

Zgadzam się w całości. Na marginesie zaznaczę, że jestem Panem, a nie Panią.

Offline
#40 2011-12-26 21:29:14
marina

Zarejestrowany:

2011-07-08

Posty: 18

Pracuję w szkole, w której urlop wykorzystujemy w czasie ferii i wakacji, ale nie o to chodzi. Raczej o to człowieczeństwo...Wielokrotnie zdarza sie, że brak nauczyciela, bo jest na zwolnieniu lub szkoleniu i wtedy mamy zastepstwa po dwie klasy na raz i jakoś można. A tu mam wrażenie zabrakło dobrej woli. Nawet nie było mowy, czy urlop płatny, czy bezpłatny, tylko "nie, bo nie". Teraz już wiem, że każdy przepis można zinterpretowac na korzyść pracownika, wystarczy chcieć. No i oczywiście kwestia kasy...Nawet jak się należy zrobić tak, żeby sie nie należało. Bo czemu ktoś ma mieć wiecej, co na to pracodawca, organ prowadzący, statystyka.Teraz na szczeście czekam już na decyzję, już się nigdzie nie będę odwoływać, bo nie jestem pazerna na kase, nie chce nikogo okraść ani naciągnąć. Z ludzkiego punktu widzenia odszkodowanie mi się należy, a jak zostanie zinterpretowany paragraf, to już kwestia człowieczeństwa po prostu.

Offline
#41 2011-12-27 01:05:34
szkoda

Zarejestrowany:

2011-07-03

Posty: 4014

marina napisał:

Pracuję w szkole, w której urlop wykorzystujemy w czasie ferii i wakacji, ale nie o to chodzi. Raczej o to człowieczeństwo...Wielokrotnie zdarza sie, że brak nauczyciela, bo jest na zwolnieniu lub szkoleniu i wtedy mamy zastepstwa po dwie klasy na raz i jakoś można. A tu mam wrażenie zabrakło dobrej woli. Nawet nie było mowy, czy urlop płatny, czy bezpłatny, tylko "nie, bo nie". Teraz już wiem, że każdy przepis można zinterpretowac na korzyść pracownika, wystarczy chcieć. No i oczywiście kwestia kasy...Nawet jak się należy zrobić tak, żeby sie nie należało. Bo czemu ktoś ma mieć wiecej, co na to pracodawca, organ prowadzący, statystyka.Teraz na szczeście czekam już na decyzję, już się nigdzie nie będę odwoływać, bo nie jestem pazerna na kase, nie chce nikogo okraść ani naciągnąć. Z ludzkiego punktu widzenia odszkodowanie mi się należy, a jak zostanie zinterpretowany paragraf, to już kwestia człowieczeństwa po prostu.

Szłusznie- ta było brak dobrej woli dyrektora szkoły. Jeśli chodzi o procedurę odwoławczą to zgodnie z art. 14 ust. 2a ustawy z dnia 17 grudnia 1998 r. o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych (tekst. jedn. Dz. U. z 2009 r. Nr 153, poz. 1227 ze zm.) od orzeczenia lekarza orzecznika osobie zainteresowanej przysługuje sprzeciw do komisji lekarskiej Zakładu, zwanej dalej „komisją lekarską”, w ciągu 14 dni od dnia doręczenia tego orzeczenia. Natomiast jeśli chodzi o świadczenia ustalane przez T.U. to żadne przepisy prawa nie nakładają na T.U. obowiązku powoływania komisji lekarskiej. Jednak w praktyce zwykle powoływana jest komisja zaoczne lun naoczna aby rzetelnie określić medyczne następstwa wypadku. Jednak należy pamiętać, że na podstawie przepisów k.c. przyznaje się nie tylko odszkodowanie ale  i zadośćuczynienie. Stały lub długotrwały uszczerbek na zdrowiu jest tylko jedną z wielu składowych na które składa się zadośćuczynienie. Zgodnie z art. 15 ust. 2 ustawy z dnia 30 października 2002 r. o ubezpieczeniu społecznym z tytułu wypadków przy pracy i chorób zawodowych (tekst. jedn. Dz. U. z 2009 r. Nr 167, poz. 1322 ze zm.) decyzję, o której mowa w ust. 1,  z zastrzeżeniem art. 6 ust. 4, Zakład wydaje w ciągu 14 dni od dnia: 1) otrzymania orzeczenia lekarza orzecznika lub komisji lekarskiej; 2) wyjaśnienia ostatniej okoliczności niezbędnej do wydania decyzji. Jeżeli w wyniku decyzji zostało ustalone prawo do jednorazowego odszkodowania oraz jego wysokość, Zakład dokonuje z urzędu wypłaty odszkodowania w terminie 30 dni od dnia wydania decyzji. Zgodnie z art. 15 ust. 4 przedmiotowej ustawy od decyzji przysługuje odwołanie w trybie i na zasadach określonych w przepisach o systemie ubezpieczeń społecznych. Zgodnie z art. 83 ustawy z dnia  13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych (tekst. jedn. Dz. U. z 2009 r. Nr 205, poz. 1585 ze zm.) od decyzji Zakładu przysługuje odwołanie do właściwego sądu  w terminie i według zasad określonych  w przepisach Kodeksu postępowania cywilnego. Od decyzji przyznającej świadczenie w drodze wyjątku oraz od decyzji odmawiającej przyznania takiego świadczenia, a także od decyzji w sprawach o umorzenie należności z tytułu składek na ubezpieczenia społeczne, odwołanie, o którym mowa w ust. 2, nie przysługuje. Stronie przysługuje prawo do wniesienia wniosku do Prezesa Zakładu o ponowne rozpatrzenie sprawy, na zasadach dotyczących decyzji wydanej w pierwszej instancji przez ministra. Do wniosku stosuje się odpowiednio przepisy dotyczące odwołań od decyzji, określone w Kodeksie postępowania administracyjnego. Odwołanie wnosi się  na piśmie do jednostki organizacyjnej Zakładu, która wydała decyzję, lub do protokołu sporządzonego przez tę jednostkę. Jeżeli Zakład uzna odwołanie za słuszne, zmienia lub uchyla decyzję niezwłocznie, nie później niż w terminie 30 dni od dnia wniesienia odwołania. W tym wypadku odwołaniu nie nadaje się dalszego biegu. Jeżeli odwołanie nie zostało w całości lub w części uwzględnione, Zakład przekazuje niezwłocznie, nie później niż w terminie 30 dni od dnia wniesienia odwołania, sprawę do sądu wraz z uzasadnieniem. Zgodnie z art. 477[9] § 1 k.p.c. odwołanie od decyzji organów rentowych wnosi się na piśmie do organu, który wydał decyzję, lub do protokołu sporządzonego przez ten organ, w terminie miesiąca od doręczenia odpisu decyzji. W myśl art. 477[9] § 4 k.p.c. jeżeli organ rentowy nie wydał decyzji w terminie dwóch miesięcy, licząc od dnia zgłoszenia roszczenia w sposób przepisany, odwołanie można wnieść w każdym czasie po upływie tego terminu. Zgodnie z art. 477 [10] § 1 k.p.c. odwołanie powinno zawierać oznaczenie zaskarżonej decyzji, określenie i zwięzłe uzasadnienie zarzutów i wniosków oraz podpis ubezpieczonego albo jego przedstawiciela ustawowego lub pełnomocnika.

Offline
#42 2011-12-29 10:11:28
konrad157

Zarejestrowany:

2011-12-15

Posty: 150

marina napisał:

Pracuję w szkole, w której urlop wykorzystujemy w czasie ferii i wakacji, ale nie o to chodzi. Raczej o to człowieczeństwo...Wielokrotnie zdarza sie, że brak nauczyciela, bo jest na zwolnieniu lub szkoleniu i wtedy mamy zastepstwa po dwie klasy na raz i jakoś można. A tu mam wrażenie zabrakło dobrej woli. Nawet nie było mowy, czy urlop płatny, czy bezpłatny, tylko "nie, bo nie". Teraz już wiem, że każdy przepis można zinterpretowac na korzyść pracownika, wystarczy chcieć. No i oczywiście kwestia kasy...Nawet jak się należy zrobić tak, żeby sie nie należało. Bo czemu ktoś ma mieć wiecej, co na to pracodawca, organ prowadzący, statystyka.Teraz na szczeście czekam już na decyzję, już się nigdzie nie będę odwoływać, bo nie jestem pazerna na kase, nie chce nikogo okraść ani naciągnąć. Z ludzkiego punktu widzenia odszkodowanie mi się należy, a jak zostanie zinterpretowany paragraf, to już kwestia człowieczeństwa po prostu.

Dlatego, w całości popieram Pana "Szkodę" , gdyż jestem zdania, że w tej problematyce, jaką są wypadki przy pracy, potrzebni są często pełnomocnicy, którzy pomogą poszkodowanemu w uzyskaniu tego co się mu prawnie należy.

Offline
#43 2011-12-29 20:03:43
szkoda

Zarejestrowany:

2011-07-03

Posty: 4014

konrad157 napisał:

Dlatego, w całości popieram Pana "Szkodę" , gdyż jestem zdania, że w tej problematyce, jaką są wypadki przy pracy, potrzebni są często pełnomocnicy, którzy pomogą poszkodowanemu w uzyskaniu tego co się mu prawnie należy.

Słusznie- co do zasady sprawy z zakresu prawa pracy, likwidacja szkód w tym związanym powinien od samego początku prowadzić profesjonalny podmiot, gdyż jest tu dużo zawiłości i liczy się często każdy szczegół. Nawet odwołanie do sądu od decyzji ZUS w sprawie jednorazowego odszkodowanie powinien sporządzać profesjonalny podmiot. Oczywiście czasami w pełni zasadnym będzie już powierzenie sprawy profesjonaliście w toku postępowania przed ZUS. Nie wspomnę już, że sama weryfikacja podstaw do wnoszenia roszczeń uzupełniających na zasadzie ryzyka powoduje niesamowitą ilość rozważań tj. m.in. ustalenie czy zakład napędzany był siłami przyrody, czy osoba prowadziła przedsiębiorstwo lub zakład na własny rachunek tj. był to właściciel, dzierżawa etc., np. dzierżyciel już prowadzi zakład na cudzy rachunek, czy szkoda wynikła z ruchu przedsiębiorstwa lub zakładu. Zgodnie z art. 366 k.c. posiadaczem rzeczy jest zarówno ten, kto nią faktycznie włada jak właściciel (posiadacz samoistny), jak i ten, kto nią faktycznie włada jak użytkownik, zastawnik, najemca, dzierżawca lub mający inne prawo, z którym łączy się określone władztwo nad cudzą rzeczą (posiadacz zależny). Zgodnie zaś z art. 388 k.c. kto rzeczą faktycznie włada za kogo innego, jest dzierżycielem. Czy praca wykonywana była w tym zakładzie czy na terenie innego, czy ów inny zakład napędzany był siłami przyrody, czy da się jednoznacznie ustalić winę któregoś zakładu, ustalenie  ewentualnej solidarnej odpowiedzialności za szkodę obu zakładów, czy przyczyną wypadku była wyłączna świadoma wina nieumyślna pracownika tzw. lekkomyślność, niedbalstwo zwykłe (pomijam winę umyślną oraz nieświadomą winę nieumyślną tzw. rażące niedbalstwo, kwalifikowane gdyż wówczas nawet odpada podstawa prawna do ubiegania się o jednorazowe odszkodowanie z ZUS za stały lub długotrwały uszczerbek na zdrowiu), czy świadoma wina nieumyślna była jedynie współprzyczyną- a jeśli tak to czy była współprzyczyną z działaniem siły wyższej lub osoby trzeciej za którą pracodawca nie ponosi odpowiedzialności gdzie jest to kumulatywną przesłanką egzoneracyjną, czy owe zdarzenie można zakwalifikować jako działanie siły wyższej, pochodzące z zewnątrz, na które człowiek nie ma wpływu, czy siła wyższa nie spowodowała szkód związku za zaniedbaniem pracodawcy- wówczas nie jest to stricte szkoda wynikła z działania siły wyższej etc., czy szkoda wynikła ze współwiny pracownika z innym pracownikiem za którego pracodawca ponosi odpowiedzialność lub w powiązaniu z działaniem, awarią maszyn czy niekontrolowanego ich niewłaściwego ruchu, gdzie zdarzenie nie można kwalifikować jako będące następstwem działania siły wyższej gdyż pochodzi z wewnątrz przedsiębiorstwa, a pracodawca ma wpływ na stan maszyn i urządzeń (przeglądy, konserwacje, remonty etc.). To nie są zagadnienia prawne dla przeciętnego czy nawet ponadprzeciętnego, umysłowego pracownika zajmującego stanowiska umysłowe, samodzielne, kierownicze czy nawet dyrektorskie stanowiska pracy. Osoba nie mająca nigdy do czynienia ze sprawami sądowymi, a nawet już roszczeniowymi nie sporządzi zasadnego pisma roszczeniowego do pracodawcy, jego T.U. czy do sądu. A jeśli by nawet taka osoba sporządziła owe pismo roszczeniowe to będzie ono nierzetelne, nieprofesjonalne, a najprawdopodobniej oparte na niewłaściwej podstawie prawnej czy też często całkowicie bezzasadne i będzie z niego wynikać, że nie ma żadnego pojęcia o zagadnieniach prawnych. Pół biedy, że się skompromituje jeśli w ogóle można to tak nazwać- nikt nie może wymagać takiej fachowej wiedzy od osoby nie mającej nic wspólnego z prawem, choćby zajmowała nawet przez wiele lat kierownicze i dyrektorskie stanowiska pracy- ale straci nie tylko czas, ale m.in. wiele nerwów, zdrowia, a w konsekwencji i tak nic sam w sprawie nie wskóra. Zresztą nawet bardzo doświadczeni prawnicy mają niejednokrotnie problemy w tego typu sprawach.

Offline
#44 2011-12-30 09:58:07
konrad157

Zarejestrowany:

2011-12-15

Posty: 150

Z powyższego tekstu Pana Szkody wyłania się obszar, który jest bardzo istotny dla postępowaniu powypadkowym, dodam od siebie, że również ważnym, lecz często pomijanym faktem jest problematyka kształtowania środowiska pracy. Z punktu widzenia wypadkowości, całej procedury, która, jak często podkreślamy wspólnie na tym forum kończy się w momencie wydania decyzji przez ZUS w sprawie roszczenia wniesionego przez poszkodowanego, równie ważna jest ocena ryzyka zawodowego. Jak wiadomo, ocena ryzyka zawodowego została uregulowana przepisami Kodeksu pracy (art. 226) a doprecyzowana w Rozporządzeniu Ministra Pracy i Polityki Socjalnej z dnia 26 września 1997 r., w sprawie ogólnych przepisów bezpieczeństwa i higieny pracy. Oczywiście jak to najczęściej bywa w naszym wspaniałym kraju, już sam obowiązek informowania o ryzyku budzi sporo wątpliwości (art. 207(1) KP), gdyż wcześniej wspomniany art. 226 KP wprost zobowiązuje pracodawcę do informowania pracowników o ryzyku zawodowym, a praktyce, najczęściej informacja ta dołączana jest wprost do umowy o pracę i potwierdzana podpisem przez pracownika. Tylko powstaje pytanie, czy osoba zapoznająca się z warunkami zawartymi w umowie i z oceną ryzyka jest w tym momencie pracownikiem? (pozostawiam ten fakt bez głębszej analizy być może w przyszłości trafi się na tym forum podobny temat). Pomijając tak istotny fakt jak, informowanie o ryzyku zawodowym, chciałbym wskazać w tym miejscu na fakt, że zawsze za stan bezpieczeństwa i higieny pracy odpowiedzialność ponosi pracodawca (art. 207 §1 KP), pracodawca jest zobowiązany chronić zdrowie i życie pracowników oraz zapewnić im bezpieczne i higieniczne warunki pracy przy odpowiednim wykorzystaniu osiągnięć nauki i techniki (art. 207 § 2 KP). Przytoczę tutaj przykład, iż za zaniechanie zapewnienia pracownikowi (nauczycielowi) warunków bezpiecznej pracy zatrudniający go pracodawca (szkoła) odpowiada na zasadzie winy własnej, szkoła odpowiada za szkodę wyrządzoną nauczycielowi wskutek zaniechania zapewnienia bezpiecznych warunków pracy (wyr. SN z 13. 5. 2004 r., II UK 371/03, OSNP 2004, Nr 24, poz. 427) tekst do tego wyroku ukazał się również w MoPr 2005, Nr 4, s. 23. Mam szczere wątpliwości, nie tylko w stosunku do samego informowania pracowników o ryzyku zawodowym, ale również w moim odczuciu sporym problemem jest również przenoszenie (nagminne) pracowników z jednego stanowiska na drugie przy zastosowaniu zasady art. 42 § 4 Kodeksu pracy, wątpliwości rodzą się również, przy ustalaniu tzw. norm pracy art. 83 Kodeku pracy, w praktyce jakże często używany zwrot „muszę wykonać normę”, ale czym ona w rzeczywistości jest i jak ją wyznaczać. Kiedy, w czasach przedsiębiorstwa państwowych robiło się to na zasadach opartych o normy ISO 9001…, teraz w przedsiębiorstwach prywatnych robią to menedżerowie za pomocą kalkulatora, oczywiście nie zwracając uwagi na poziom ryzyka. Istotną zmianą, która niebawem zagości w Kodeksie pracy będzie uelastycznienie czasu pracy, przecież to będzie maiło niebagatelny wpływ na poziom ryzyka nie mówiąc już o planach podniesienia wieku emerytalnego, powstaje pytanie czy nasze państwo coś zyska na tych zmianach. Z pewnością wypadków będzie więcej, a trzeba pamiętać, że według badań Jana Rzepeckiego z Centralnego Instytutu Ochrony Pracy – Państwowego Instytutu Badawczego, w ramach, których znalazł odzwierciedlenie fakt, iż obecnie w Polsce koszty społeczne wypadków przy pracy przeniesione na społeczeństwo stanowią 76% ogólnego przeciętnego kosztu wypadku przy pracy, a w tym koszty świadczeń wypłacanych przez Zakład Ubezpieczeń Społecznych – 46%, leczenia 30%. Powracając do oceny ryzyka zawodowego, pracodawca został zobowiązany do konsultowania wszelkich zmian, które są związane z bezpieczeństwem i higieną pracy art. 237(11a) Kodeku pracy, a wcześniej wspomniane RMPiPS z dnia 26 września w sprawie ogólnych przepisów bezpieczeństwa i higieny pracy w § 39. 1. wyraźnie zobowiązuje pracodawcę do oceny ryzyka zawodowego występującego przy wykonywanych pracach w szczególności przy doborze wyposażenia stanowisk i miejsc pracy …. , i uwzględniając wszystkie czynniki środowiska pracy występujące przy wykonywanych pracach oraz sposoby wykonywania pracy, a już pkt. 3 tegoż paragrafu zobowiązuje pracodawcę do prowadzenia dokumentacji, która ma potwierdzić dokonanie oceny ryzyka i powinna uwzględnić opis ocenianego stanowiska pracy … . Proszę również zauważyć, że każda zmiana w procesie technologicznym (podnoszenie norm pracy jest taką zamianą), zmiany konstrukcyjne urządzeń technicznych oraz zmiany w sposobie użytkowania pomieszczeń powinny być poprzedzone oceną pod względem bezpieczeństwa i higieny pracy, w trybie ustalonym przez pracodawcę § 42.  A dobitny, dowodem na to, że pracodawca monitoruje poziom ryzyka jest   § 40. 2. mówiący, że  w razie stwierdzenia bezpośredniego zagrożenia dla życia lub zdrowia pracowników, osoba kierująca pracownikami jest obowiązana do niezwłocznego wstrzymania prac i podjęcia działań w celu usunięcia tego zagrożenia. Poziom zagrożenia powinno się wyznaczać za pomocą matryc umieszczonych w normie PN – N – 18002. Ileż to wyroków sądowych uniewinniających zapadło w naszym kraju, w sprawach katastrof np. górniczych, w których sąd nawet nie próbował ustalić, kto był odpowiedzialny za monitorowanie por-aktywne poziomu ryzyka. Z przykrością trzeba przyznać, że pełnomocnicy rodzin poszkodowanych również nie byli przygotowani.  Zatem, tak ważne jest, aby tą problematyką zajmowali się specjaliści pokroju właśnie Pana Szkody. Cóż, może doczekamy się na uniwersytetach polskich dyscypliny naukowej bezpieczeństwo pracy, a z niej wyodrębnią się katedry postępowania powypadkowego.

Offline
#45 2011-12-30 18:56:35
szkoda

Zarejestrowany:

2011-07-03

Posty: 4014

1) Co do tego czy osoba zapoznająca się z warunkami zawartymi w pierwszej umowie  u danego pracodawcy i z oceną ryzyka jest w tym momencie pracownikiem nie ma żadnych wątpliwości, że jest to tylko potencjalny pracownik. Wówczas mamy do czynienia z kandydatem na pracownika i pracodawcą. Dopiero po złożeniu na umowie o pracę obu stron umowy pracownik staje się formalnie pracownikiem. Natomiast można tylko używać- co też czyni ustawodawca np. w art. 281 pkt 1 k.p.- słowa pracodawca, gdyż obiektywnie pracodawca prowadząc przedsiębiorstwo lub zakład zawsze dla każdego jest pracodawcą, gdyż zatrudnia określoną liczbę osób, pracowników. Natomiast ów kandydat jeśli jest osoba bezrobotną to nie będzie nawet pracownikiem w znaczeniu subiektywnym i nie sposób nazwać go pracownikiem bez względu na punkt odniesienia, widzenia, siedzenia;

2) Co do art. 42 § 4 k.p. nie ma też żadnych wątpliwości, że owa instytucja jest często nadużywa i bezpodstawnie stosowana. Pracodawcy zapominają o kumulatywnym spełnieniu  przesłanek w owym przepisie. Trzeba mieć na względzie, że możliwość skorzystania instytucji prawa wyrażonego art. 42 § 4 k.p. uzależniona jest od nota bene kumulatywnego spełnienia wszystkich określonych treścią tego przepisu przesłanek [1) uzasadnione potrzeby pracodawcy; 2) okres 3 miesięcy powierzenia innej pracy niż określona w umowie o pracę;        3) nie powoduje obniżenie wynagrodzenia; 4) odpowiada kwalifikacjom pracownika]. Sprzeczne z prawem jest wobec tego powierzenie powodowi pracy znaczenie odbiegającej  od posiadanych przez niego kwalifikacji zawodowych jak i dokonywanie tegoż w sytuacji gdy brak jest uzasadnionych potrzeb pozwanego zakładu pracy jako całości. Odmowa wykonania przez powoda takowej pracy nie może powodować dla niego jakichkolwiek ujemnych konsekwencji prawnych,  w tym nie uzasadnia rozwiązania umowy o pracę w trybie art. 52 § 1 k.p. (zob. wyrok SN z 8.5.1997 r., I PKN 131/97, poz. OSNP 6/1998, poz. 178). Wypada tutaj nadmienić, że w wyroku z dn. 8 sierpnia 1979 r. (I PR 55/79, OSNC 1980/1-2/30) który zachował swoją aktualność do dnia dzisiejszego sąd przyjął, że użyte przez ustawodawcę w art. 42 § 4 k.p. określenie tu cytuję: „w przypadkach uzasadnionych potrzebami pracodawcy” oznacza uzasadnione potrzeby zakładu pracy jako całości, a nie tylko komórki organizacyjnej, do której pracownik został skierowany. Również zasadą jest, że jeśli pracodawca powierza pracownikowi wykonywanie innej pracy niż określona w umowie o pracę w trybie art. 42 § 4 k.p. to powinien podać pracownikowi jakie ma na względzie uzasadnione potrzeby pracodawcy, które uzasadniają powierzenie pracownikowi innej pracy niż ta określona w umowie o pracę tak aby pracownik mógł zweryfikować czy może odmówić wykonywania owej innej pracy powierzanej w myśl  art. 42 § 4 k.p.. Ponadto literatura prawnicza (Zbigniew Salwa, „Kodeks pracy” Komentarz, Oficyna Wydawnicza Branta, 2001, s. 85) podkreśla, tu cytuję:  „Powierzona czasowo praca musi odpowiadać posiadanym przez pracownika kwalifikacjom. Wyklucza to, powierzenie w tym trybie pracy wymagającej wyższych kwalifikacji niż posiadane przez pracownika, a także pracy wymagającej znacznie niższych kwalifikacji lub prac prostych, nie wymagających kwalifikacji”. Natomiast pracodawca powierzając pracownikowi wykonania innej pracy w myśl art. 42 § 4 k.p. nie ma obowiązku skonkretyzowania rodzaju czynności (Świątkowski A., Kodeks pracy, Komentarz, wyd. C. H. Beck, wydanie 3, Warszawa 2010, s. 219)- polecając pracownikowi wykonanie innej pracy przez okres nie dłuższy od trzech miesięcy w roku kalendarzowym, pracodawca nie ma obowiązku skonkretyzowania rodzaju czynności w pracy powierzonej pracownikowi);

3) Co do przedsiębiorstw państwowych to faktycznie przeprowadzają rzetelną ocenę ryzyka zawodowego w oparciu o najnowsze systemy tj. system zarządzania bezpieczeństwem  i higieną pracy PN-N-18001:2004, BS OHSAS 18001:2007, zarządzania jakością PN-EN ISO 9001:2008, zarządzania środowiskowego PN-EN ISO 14001:2004, zarządzania bezpieczeństwem żywności HACCP PN-EN ISO 22000:2005, REACH, wprowadzają nowoczesne systemu zarządzania przedsiębiorstwem takie jak np. SAP ERP i wiele innych. To co czasem wyprawiają przedsiębiorstwa prywatne to nie mieści się głowie- nie wymyślił by tego chyba najgorszy prawnik. Przykładem jest np. prowadzenie procesów rekrutacyjnych i zwanie okresem próbnym np. 2 miesięcznym na fikcyjnej umowie cywilnoprawnej o dzieło,  w sytuacji gdy pracownik pracuje w siedzibie pracodawcy w określonym miejscu, czasie i pod jego nadzorem. Natomiast o okresach próbnym mowa jest w art. 34 k.p.. Zgodnie z art. 22 § 1 k.p. przez nawiązanie stosunku pracy pracownik zobowiązuje się  do wykonywania pracy określonego rodzaju na rzecz pracodawcy i pod jego kierownictwem oraz w miejscu i czasie wyznaczonym przez pracodawcę, a pracodawca – do zatrudniania pracownika za wynagrodzeniem. Zgodnie z art. 281 pkt 1 k.p.  kto, będąc pracodawcą lub działając w jego imieniu: zawiera umowę cywilnoprawną w warunkach,  w których zgodnie  z art. 22 § 1 k.p. powinna być zawarta umowa o pracę podlega karze grzywny od 1 000 zł do 30 000 zł.. Co więcej zgodnie z art. 58 § 1 k.c. czynność prawna sprzeczna z ustawą albo mająca na celu obejście ustawy jest nieważna, chyba że właściwy przepis przewiduje inny skutek, w szczególności ten, iż na miejsce nieważnych postanowień czynności prawnej wchodzą odpowiednie przepisy ustawy. Nie ulega wątpliwości, że pracodawca czyni tak aby obejść m.in. ustawę z dnia 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych (tekst. jedn. Dz. U. z 2009 r. Nr 205, poz. 1585 ze zm.) i nie odprowadzać żadnych składek do ZUS. Co gorsze osoba bezrobotna z uwagi na podjęcie tzw. innej pracy zarobkowej musi wyrejestrować się z U.P. i traci ubezpieczenie zdrowotne do korzystania z usług NFZ. Zgodnie z art. 2 ust. 1 ustawy z dnia 20 kwietnia 2004 r.  o promocji zatrudnienia i instytucjach rynku pracy (tekst. Dz. U. z 2008 r. Nr 69, poz. 15, Nr 70 ze zm.) bezrobotnym – oznacza to osobę, o której mowa w art. 1 ust. 3 pkt 1 i 2 lit. a-g lub lit. i, j, l, lub cudzoziemca – członka rodziny obywatela polskiego, niezatrudnioną i niewykonującą innej pracy zarobkowej. Tym samym zgodnie z art. 59 § 1 k.c. czynność prawna sprzeczna z ustawą albo mająca na celu obejście ustawy jest nieważna, chyba że właściwy przepis przewiduje inny skutek, w szczególności ten, iż na miejsce nieważnych postanowień czynności prawnej wchodzą odpowiednie przepisy ustawy. Nieważna jest czynność prawna sprzeczna z zasadami współżycia społecznego. Jeżeli nieważnością jest dotknięta tylko część czynności prawnej, czynność pozostaje w mocy co do pozostałych części, chyba że z okoliczności wynika, iż bez postanowień dotkniętych nieważnością czynność nie zostałaby dokonana. Całkowicie inna sytuacja jest w przypadku umowy zlecenie od której obowiązkowo pobierana jest składka zdrowotna jak i składki na ubezpieczenie emerytalne, rentowe, wypadkowe, gdy osoba m.in. uczy się, studiuje i nie ukończyła 26 roku życia. Zgodnie z art. 6 ust. 1 pkt 4 przedmiotowej ustawy obowiązkowo ubezpieczeniom emerytalnemu i rentowym podlegają, z zastrzeżeniem art. 8 i 9, osoby fizyczne, które na obszarze Rzeczypospolitej Polskiej są: osobami wykonującymi pracę na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której zgodnie  z Kodeksem cywilnym stosuje się przepisy dotyczące zlecenia, zwanymi dalej „zleceniobiorcami”, oraz osobami z nimi współpracującymi, z zastrzeżeniem ust. 4.  Od 1 stycznia 2010 r.  przestał obowiązywać art. 12 ust. 3 ustawy z dnia 13 października  1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych (tekst. jedn. Dz. U. z 2009 r. Nr 205, poz. 1585 ze zm.) w brzmieniu „Nie podlegają ubezpieczeniu wypadkowemu osoby, o których mowa w art. 6 ust. 1 pkt 4, jeżeli wykonują pracę poza siedzibą lub miejscem prowadzenia działalności zleceniodawcy”. Wobec tego od dn. 1 stycznia 2010 r. wszyscy zleceniobiorcy objęci ubezpieczeniami emerytalnym i rentowymi obowiązkowo podlegają ubezpieczeniu wypadkowemu, niezależnie od tego czy praca jest wykonywana w siedzibie zleceniodawcy czy poza nią. Zgodnie z art. 6 ust. 4 przedmiotowej ustawy osoby określone w ust. 1 pkt 4 nie podlegają obowiązkowo ubezpieczeniom emerytalnemu i rentowym, jeżeli są uczniami gimnazjów, szkół ponadgimnazjalnych, szkół ponadpodstawowych lub studentami,                     do ukończenia 26 lat. Co więcej zgodnie z art. 627 k.c. przez umowę o dzieło przyjmujący zamówienie zobowiązuje się do wykonania oznaczonego dzieła, a zamawiający do zapłaty wynagrodzenia. Wobec tego nijak to się ma do tego aby podpisywać z nową osobą, którą chce się zatrudnić w nowej spółce umowę na okres 2 miesięcy cywilnoprawną o dzieło. Przecież chodzi tutaj o okres wdrożenia nowej osoby, a nie o to aby stworzyła określone dzieło. No chyba, że po to aby takiej osoby nie wypłacić  wynagrodzenia gdy się nie sprawdzi. Natomiast zgodnie z art. 734 § 1 k.c. przez umowę zlecenia przyjmujący zlecenie zobowiązuje się do dokonania określonej czynności prawnej dla dającego zlecenie.  W braku odmiennej umowy zlecenie obejmuje umocowanie do wykonania czynności w imieniu dającego zlecenie. Przepis ten nie uchybia przepisom o formie pełnomocnictwa. W myśl art. 735 § 1 k.c. jeżeli ani z umowy, ani z okoliczności nie wynika, że przyjmujący zlecenie zobowiązał się wykonać je bez wynagrodzenia, za wykonanie zlecenia należy się wynagrodzenie. Wobec tego nie koniecznie chodzi zawsze tutaj o wynik końcowy ale o pewne dokonywane czynności i tym samym często należy się zapłata pomimo, że dana praca nie zostanie ukończona. Nie wspomnę już o pracodawcach, którzy stosują w nieoznaczonym czasie umowy cywilnoprawne np. zlecenia w sytuacji, gdy spełnione są warunki określone w art. 22 § 1 k.p. i tym samym powinna być zawarta umowa o pracę lub stwierdzony taki stosunek pracy przez sąd. Tym samym pracodawca wówczas w sposób permanentny narusza art. 281 pkt 1 k.p. za co grozi kara grzywny od 1 000 zł do 30 000 zł.. Zgodnie z art. 17 § 2 k.p.s.w. w sprawach o wykroczenia przeciwko prawom pracownika określonych w Kodeksie pracy, w sprawach o wykroczenia określonych w art. 119–123 ustawy z dnia 20 kwietnia 2004 r. o promocji zatrudnienia i instytucjach rynku pracy (Dz. U. z 2008 r. Nr 69, poz. 415 i Nr 70, poz. 416), a także w sprawach o inne wykroczenia związane z wykonywaniem pracy zarobkowej, jeżeli ustawa tak stanowi, oskarżycielem publicznym jest inspektor pracy. Reasumując pracodawcy stosują na potencjalnych pracowników ogromne pułapki. Wobec tego skoro już na początku pracodawca stosuje takie pułapki to co dopiero w trakcie wykonywania już pracy przez pracownia czy w razie gdy dojdzie do wypadku przy pracy;

4) Zgadzam się w całości, że sądy często nie stają na wysokości zadania. Jednak ma w tym swój udział również słabe przygotowanie pełnomocników tj. słabo przygotowane pozwy, słabo, nieumiejętnie umotywowane, nieumiejętna obrana strategia działania lub zaniechania na etapie polubownym i jurysdykcyjnym. Wynika to też czasami z braku elementarnej wiedzy ze specyfiki funkcjonowania przedsiębiorstw, zakładów, nieznajomość odpowiednich przepisów prawnych rangi ustawowej i podustawowej, nieumiejętności zastosowania ich w praktyce, w danych okolicznościach faktycznych sprawy. Potwierdzam, że mam gigantyczną wiedzę z problematyki postępowania powypadkowego, a w szczególności kompleksowej likwidacji szkody z ubezpieczeń społecznych  i gospodarczych.  Nie mam żadnych, najmniejszych wątpliwości, że jestem najlepszym praktykiem w kraju z dziedziny karnistyki oraz bardzo dobrze, doskonale znam wiele dziedzin prawa. Natomiast mam taki cel aby być w sposób niekwestionowany najlepszym  w kraju we wszystkich dziedzinach prawa. Posiadam doskonałe umiejętności praktycznego, profesjonalnego doradztwa prawnego, kreowania optymalnej strategii działania i zaniechania na etapie polubownym i jurysdykcyjnym, przywoływania doktryny, piśmiennictwa i judykatury S.N, dokonywania wykładni przepisów prawnych kodeksowych i pozakodeksowych zamieszczanych w ustawach normujących wyodrębniony obszar działalności budzących poważne wątpliwości lub wywołujących rozbieżności w orzecznictwie sądów, sporządzania projektów aktów normatywnych, komentarzy do aktów prawnych, profesjonalnych pism administracyjnych i procesowych- doskonała znajomość m.in. karnistyki, prawa pracy, własności intelektualnej, postępowania cywilnego oraz prawa cywilnego z naciskiem na procedurę likwidacji szkód osobowych i rzeczowych, prawa ubezpieczeń, prawa własności przemysłowej, prawa gospodarczego i handlowego.

Offline
#46 2012-01-04 14:04:31
marina

Zarejestrowany:

2011-07-08

Posty: 18

Przyszła decyzja z ZUS - 7 %  pozycja w tabeli 94c.

Offline
#47 2012-01-04 14:41:35
szkoda

Zarejestrowany:

2011-07-03

Posty: 4014

marina napisał:

Przyszła decyzja z ZUS - 7 %  pozycja w tabeli 94c.

Ustęp 94c z tabeli zawartej w Rozporządzeniu Ministra Pracy i Polityki Społecznej z dn. 18 grudnia 2002 r. w sprawie szczegółowych zasad orzekania o stałym lub długotrwałym uszczerbku na zdrowiu, trybu postępowania przy ustalaniu tego uszczerbku oraz postępowania o wypłat jednorazowego odszkodowania (Dz. U. Nr 234, poz. 1974) zawiera wpis "Urazowe zespoły korzonkowe (bólowe, ruchowe, czuciowe lub mieszane)- w zależności od stopnia c) lędźwiowo- krzyżowe od 5 do 25%. Zgodnie z art. 14 ust. 2a ustawy z dnia 17 grudnia 1998 r. o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych (tekst. jedn. Dz. U. z 2009 r. Nr 153, poz. 1227 ze zm.) od orzeczenia lekarza orzecznika osobie zainteresowanej przysługuje sprzeciw do komisji lekarskiej Zakładu, zwanej dalej „komisją lekarską”, w ciągu 14 dni od dnia doręczenia tego orzeczenia. Natomiast jeśli chodzi o świadczenia ustalane przez T.U. to żadne przepisy prawa nie nakładają na T.U. obowiązku powoływania komisji lekarskiej. Jednak w praktyce zwykle powoływana jest komisja zaoczna lub naoczna aby rzetelnie określić medyczne następstwa wypadku. Należy pamiętać, że na podstawie przepisów k.c. przyznaje się nie tylko odszkodowanie ale i zadośćuczynienie. Stały lub długotrwały uszczerbek na zdrowiu, a konkretniej jego wpływ m.in. na życie prywatne i zawodowe jest tylko jedną z wielu składowych na które składa się zadośćuczynienie. Jeśli chodzi o świadczenia ustalane przez T.U. to żadne przepisy prawa nie nakładają na odwołującego terminu na złożenie odwołania. Wówczas odwołanie od decyzji T.U. można praktycznie złożyć w terminie aż do czasu przedawnienia szkody. Zgodnie z art. 15 ust. 2 ustawy z dnia 30 października 2002 r.  o ubezpieczeniu społecznym z tytułu wypadków przy pracy i chorób zawodowych (tekst. jedn. Dz. U. z 2009 r. Nr 167, poz. 1322 ze zm.) decyzję, o której mowa w ust. 1, z zastrzeżeniem art. 6 ust. 4, Zakład wydaje w ciągu 14 dni od dnia: 1) otrzymania orzeczenia lekarza orzecznika lub komisji lekarskiej; 2) wyjaśnienia ostatniej okoliczności niezbędnej do wydania decyzji. Jeżeli w wyniku decyzji zostało ustalone prawo do jednorazowego odszkodowania oraz jego wysokość, Zakład dokonuje z urzędu wypłaty odszkodowania w terminie 30 dni od dnia wydania decyzji. Zgodnie z art. 15 ust. 4 przedmiotowej ustawy od decyzji przysługuje odwołanie w trybie i na zasadach określonych w przepisach o systemie ubezpieczeń społecznych. Zgodnie z art. 83 ustawy z dnia 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych (tekst. jedn. Dz. U. z 2009 r. Nr 205, poz. 1585 ze zm.) od decyzji Zakładu przysługuje odwołanie do właściwego sądu w terminie i według zasad określonych  w przepisach Kodeksu postępowania cywilnego. Od decyzji przyznającej świadczenie w drodze wyjątku oraz od decyzji odmawiającej przyznania takiego świadczenia, a także od decyzji w sprawach o umorzenie należności z tytułu składek na ubezpieczenia społeczne, odwołanie, o którym mowa w ust. 2, nie przysługuje. Stronie przysługuje prawo do wniesienia wniosku do Prezesa Zakładu o ponowne rozpatrzenie sprawy, na zasadach dotyczących decyzji wydanej w pierwszej instancji przez ministra. Do wniosku stosuje się odpowiednio przepisy dotyczące odwołań od decyzji, określone w Kodeksie postępowania administracyjnego. Odwołanie wnosi się na piśmie do jednostki organizacyjnej Zakładu, która wydała decyzję, lub do protokołu sporządzonego przez tę jednostkę. Jeżeli Zakład uzna odwołanie za słuszne, zmienia lub uchyla decyzję niezwłocznie, nie później niż w terminie 30 dni od dnia wniesienia odwołania. W tym wypadku odwołaniu nie nadaje się dalszego biegu. Jeżeli odwołanie nie zostało w całości lub w części uwzględnione, Zakład przekazuje niezwłocznie, nie później niż w terminie 30 dni od dnia wniesienia odwołania, sprawę do sądu wraz z uzasadnieniem. Zgodnie z art. 477[9] § 1 k.p.c. odwołanie od decyzji organów rentowych wnosi się na piśmie do organu, który wydał decyzję, lub do protokołu sporządzonego przez ten organ, w terminie miesiąca od doręczenia odpisu decyzji. W myśl art. 477[9] § 4 k.p.c. jeżeli organ rentowy nie wydał decyzji w terminie dwóch miesięcy, licząc od dnia zgłoszenia roszczenia w sposób przepisany, odwołanie można wnieść w każdym czasie po upływie tego terminu. Zgodnie z art. 477 [10] § 1 k.p.c. odwołanie powinno zawierać oznaczenie zaskarżonej decyzji, określenie i zwięzłe uzasadnienie zarzutów i wniosków oraz podpis ubezpieczonego albo jego przedstawiciela ustawowego lub pełnomocnika.

Offline
#48 2012-01-05 21:10:25
marina

Zarejestrowany:

2011-07-08

Posty: 18

Przyszła decyzja z ZUS - uznali 7% uszczerbku na zdrowiu z pozycji 04 c. Czy to dobrze?

Offline
#49 2012-01-05 21:13:53
marina

Zarejestrowany:

2011-07-08

Posty: 18

94c, przepraszam za pomyłkę.

Offline
#50 2012-01-05 22:56:49
szkoda

Zarejestrowany:

2011-07-03

Posty: 4014

marina napisał:

94c, przepraszam za pomyłkę.

Ustęp 94c z tabeli zawartej w Rozporządzeniu Ministra Pracy i Polityki Społecznej z dn. 18 grudnia 2002 r. w sprawie szczegółowych zasad orzekania o stałym lub długotrwałym uszczerbku na zdrowiu, trybu postępowania przy ustalaniu tego uszczerbku oraz postępowania o wypłat jednorazowego odszkodowania (Dz. U. Nr 234, poz. 1974) zawiera wpis "Urazowe zespoły korzonkowe (bólowe, ruchowe, czuciowe lub mieszane)- w zależności od stopnia c) lędźwiowo- krzyżowe od 5 do 25%. Wobec tego 7% przyznanego trwałego uszczerbku na zdrowiu nie jest wysoką ocenę skoro minumum w tym punkcie jest 5%, a maksymum 25%.

Offline
#51 2012-01-31 15:53:29
marina

Zarejestrowany:

2011-07-08

Posty: 18

Mam jeszcze pytanie w kwestii naliczenia 13-stki. Za 3 miesiace chorobowego w poprzednim roku dostawałam 80% pensji. Po uznaniu wypadku przy pracy zwrócono mi odliczane pieniądze. Teraz naliczane są 13-stki. Czy będzie ona w wysokosci normalnej pensji, czy jednak pomniejszona o czas zwolnienia lekarskiego?

Offline
#52 2012-01-31 19:56:05
szkoda

Zarejestrowany:

2011-07-03

Posty: 4014

marina napisał:

Mam jeszcze pytanie w kwestii naliczenia 13-stki. Za 3 miesiace chorobowego w poprzednim roku dostawałam 80% pensji. Po uznaniu wypadku przy pracy zwrócono mi odliczane pieniądze. Teraz naliczane są 13-stki. Czy będzie ona w wysokosci normalnej pensji, czy jednak pomniejszona o czas zwolnienia lekarskiego?

Nie powinna być pomniejszona.

Offline
#53 2012-01-31 20:29:08
marina

Zarejestrowany:

2011-07-08

Posty: 18

Bardzo dziekuje za wszelkie informacje, jakie uzyskałam od poczatku mojej walki z odszkodowaniem. Jestescie naprawde super, to bezcenna pomoc. Pozdrawiam serdecznie:)

Offline
#54 2012-01-31 21:39:32
szkoda

Zarejestrowany:

2011-07-03

Posty: 4014

marina napisał:

Bardzo dziekuje za wszelkie informacje, jakie uzyskałam od poczatku mojej walki z odszkodowaniem. Jestescie naprawde super, to bezcenna pomoc. Pozdrawiam serdecznie:)

Proszę bardzo- przyjemność po mojej stronie. Wiem doskonale co to znaczy taka pomoc. Jednak nie wszystkich stać na taką bezinteresowną pomoc.

Offline
#55 2012-02-06 22:04:34
marina

Zarejestrowany:

2011-07-08

Posty: 18

A jednak otrzymałam pomniejszoną 13--stkę. Księgowa tłumaczy, że zwolnienie jest zwolnienie i nieważne, że wypadek przy pracy.

Offline
#56 2012-02-06 22:46:51
szkoda

Zarejestrowany:

2011-07-03

Posty: 4014

marina napisał:

A jednak otrzymałam pomniejszoną 13--stkę. Księgowa tłumaczy, że zwolnienie jest zwolnienie i nieważne, że wypadek przy pracy.

Wiele zależy od przepisów wewnętrznych naliczania owej 13 pensji. W mojej ocenie jeśli w czasie niezdolności do pracy w wyniku wypadku było 100% podstawy to nie powinna być pomniejszona kierując się zasadą słuszności (o ile wypadek nie był z wyłącznej winy pracownika lub jego rażącego niedbalstwa, w tym nie wynikał ze stanu nietrzeźwości itp. przez co w znaczy sposób przyczynił się do wypadku). Jednak  dany pracodawca może sobie różne regulować owe kwestie (zarządzenia wewnętrzne etc.).

Offline
#57 2012-02-07 09:24:51
konrad157

Zarejestrowany:

2011-12-15

Posty: 150

marina napisał:

A jednak otrzymałam pomniejszoną 13--stkę. Księgowa tłumaczy, że zwolnienie jest zwolnienie i nieważne, że wypadek przy pracy.

Proszę pamiętać, że tryb przyznawania dodatkowego wynagrodzenia nauczycielom reguluje art 48 Karta Nauczyciela oraz ustawa z dnia 12 grudnia 1997 r. o dodatkowym wynagrodzeniu rocznym dla pracowników jednostek sfery budżetowej (Dz.U. Nr 160 poz. 1080 z póź. zm.). Ustawodawca bardzo wyraźnie reguluje okresy, które nie upoważniają nauczyciela do dodatkowego wynagrodzenia rocznego i są nimi : 1) pozostawania przez nauczyciela w stanie nieczynnym, 2) przebywania na urlopie dla poratowania zdrowia, 3) przebywania na urlopie udzielonym w celu dokształcania się (art. 68 KN), 4) -niezdolności do pracy z powodu choroby, 5) poszukiwania pracy w okresie wypowiedzenia umowy o pracę, 6) poszukiwania pracy w okresie wypowiedzenia umowy o pracę, 7) sprawowania opieki nad dzieckiem do 14 lat, 8) wykonywania badań lekarskich, 9) szkolenia BHP, 10) załatwiania spraw osobistych i rodzinnych, 11) przebywania na szkoleniu.

Offline
#58 2012-02-07 21:23:29
szkoda

Zarejestrowany:

2011-07-03

Posty: 4014

Jak najbardziej- jeśli chodzi o nauczyciela to reguluje to Karta Nauczyciela.

Offline

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce

Zamknij