klasyczny problem z rodzicami! co robic

#1 2010-12-05 08:00:32
hasky95

Zarejestrowany:

2010-12-05

Posty: 1

mam taki problem, wiem że wiele osób również go ma. Chodze do 3 klasy gimnazjum. Moi rodzice wiecznie sie mnie czepiają o wiele rzeczy, m.in o nauke. Mówią mi, że liczy sie jakość nauki a nie ilość , a z drugiej strony jak na godzine np pooglądam tv, ponieważ jestem przygotowany na następny dzień robią mi awanturę, co kończy się zakazem na komputer/telewizor.
zazwyczaj też czepiaja sie moich kolegów. ucze sie dobrze, w poprzedniej klasie miałem srednia 5.0. tam gdzie mieszkam, mam wielu dobrych kolegów jednak często starzy robią mi z ich powodu awanturę, ponieważ ,,nie uczą się tak dobrze jak ty" i dla nich to, że nie są piątkowymi uczniami to znaczy że są wykolejeni, palą, piją i w przyszłości nikim nie będą.
tto tylko jedne z nielicznych rzeczy, bo kłócimy sie prawie codziennie , a do nich nic nie dociera i w ogóle

Offline
#2 2010-12-15 16:44:36
drollo

Zarejestrowany:

2010-12-15

Posty: 6

Re: klasyczny problem z rodzicami! co robic

Hmm, to chyba jednak nie jest zbyt odpowiednie forum na takie wątki...smile Ale mogę się mylićsmile

Nie jestem żadnym psychologiem, nigdy nie miałem takich problemów z rodzicami, ale mogę jakoś wczuć się w Twoją sytuację i powiem Ci, że masz bardzo surowych rodziców. Jeśli faktycznie nie masz problemów w szkole, masz dobre oceny, normalnych kolegów, to problem jest z Twoimi rodzicami, nie z Tobą. Jeśli chcą wychować dziecko na totalnego odludka, który będzie tylko siedział w domu przy książkach, obracał się tylko w towarzystwie osób zaakceptowanych przez nich, to prędzej czy później zaczną tego żałować. Podejrzewam, że jesteś ich pierwszym dzieckiem? Ja na szczęście nie jestem z pokolenia "gimnazjum", ale w tym wieku byłem już w drugiej klasie liceum (drugiej czy pierwszej?) i już rodzice nie ingerowali za bardzo w moje życie prywatne. Oczywiście, że kontrolowali, ale wychodzili z takiego założenia, że jak będą trzymali mnie na smyczy, to prędzej czy później urwę się z niej, a wtedy nie będą już mieli na mnie wpływu. Wiadomo, że są różne metody wychowawcze, jednak moim zdaniem wychowanie na zakazach, "na nie", to w końcu skończy się źle. Nie wiem co możesz zrobić w tej sytuacji, może pokaż im ten post, niech się zastanowią nad tym co robiąsmile Ja już mam prawie 30 lat, założyłem własną firmę i jakoś sobie ułożyłem życie:) Możesz im pokazać, że nie tylko Ty, ten "niedoświadczony szczeniak, który nie ma pojęcia o życiu" masz inne zdanie niż oni:) Powodzenia!

Offline
#3 2010-12-22 23:43:21
keszes

Zarejestrowany:

2010-12-22

Posty: 20

To smutne o czym piszesz. Bardzo potrzebujesz towarzystwa kolegów, a rodzice tego nie rozumieją.
Kim są z zawodu Twoi rodzice i jakie mieli oceny w Twoim wieku. To co myślą o Twoich kolegach to stereotypy. Konsekwencja  Twojej znajomosci z kolegami ,,nieukami" będzie to ze wpadniesz w złe towarzystwo i zaczniesz pić i palić. Strach, lęk o Ciebie paraliżuje Twoich rodziców. Dlatego są tak surowi. Jestes inteligenty, spróbuj wyjaśnić im że nie chcesz pić i palić i ze do cholery musisz mieć kolegów by się zdrowo rozwijać psychicznie.
Pozdrawiam

Offline

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce

Zamknij