Miales wypadek w Anglii ? Nie pobieramy prowizji 100% odszkodowania w UK dla Ciebie. Zglos sie do nas www.Campter.pl

procedury powypadkowe w pracy

#1 2010-11-29 11:37:58
agentka

Zarejestrowany:

2010-11-29

Posty: 4

witam wszystkich forumowiczów.Mój chłopak miał wypadek w pracy.Spadł z drabiny,doznał urazów twarzy.leczenie trwało ponad pól roku,w międzyczasie szukaliśmy porad,sugestii,jak się zabrac do tego aby firma poczuła sie odpowiedzialna za wypadek.Niestety wszędzie były pytania bez odpowiedzi albo adresy prawników.Nic wiecej.Dlatego chciałabym opisac procedury naszej sprawy aby każdy miał chociaż blade pojęcie jak to wyglada.
Więc podczas leczenia firma chłopaka w której miał kontrakt płaciła 100 procent wynagrodzenia(bo tak miał w kontrakcie).Oczywiście trzeba było poprzeć to zwolnieniami lekarskimi.Podczas tego okresu zgłosilismy do firmy prawniczej prośbę o pomoc w uzyskaniu odszkodowania.
Firma chłopaka milczała do czasu zakończenia leczenia.Po tym czasie Marek(mój chłopak)zgłosił gotowośc powrotu do pracy.Już pierwszego dnia został zawieszony w prawach pracowniczych do czasu zakończenia śledztwa.Zawieszenie takie nazywa się "suspendit".CDN

Offline
#2 2010-11-29 14:27:49
agentka

Zarejestrowany:

2010-11-29

Posty: 4

Re: procedury powypadkowe w pracy

Dziękuję za propozycję ale moja wypowiedź  na tym forum ma na celu uświadomić ludzi po wypadku o procedurach postępowania.Sama o tym nie wiedziałam do czasu aż przez to przeszliśmy.
wracajac do tematu-śledztwo w sprawie wyjaśnienia jak doszło do wypadku trwało miesiąc.Można było zaprosić na to spotkanie kogoś ze związków zawodowych,kolegę z pracy,tłumacza.Kolega w śledztwie mógłby mieć sam problemy w firmie gdyby zeznawał na niekorzyść firmy więc nie chcieliśmy nikogo narażac,w firmie nikt nie był zapisany do związków zawodowych więc został tłumacz.Chodziło o to żeby w zeznaniach nie przeoczyć niczego,a język prawniczy i podchwytliwe pytania padały często.Firma zrzucała całą winę na mojego chłopaka,jego przełożony wypierał się że zlecił mu zadanie pod czas którego doszło do wypadku.Nie spodziewaliśmy się że ktoś może tak perfidnie kłamac.Zwłaszcza ze  odwiedzał nas w szpitalu i w domu udając przyjaciela.
Finalnie uznano że firma jednak ponosi odpowiedzialność za wypadek.Zgodnie z prawem firma ta musiała pracownika przywrócic do pracy.Zaoferowała pracę na innym stanowisku,za mniejsze pieniadze.Niestety zaufanie stracili bezpowrotnie i mój Marek nie chciał już tam wrócic.Teraz sęk tkwił w tym że jeżeli odmówiłby podjecia pracy bez racjonalnego uzasadnienia firma nie wypłaci mu odprawy za lata przepracowane(za każdy przepracowany rok przysługuje odprawa w wysokosci miesięcznego wynagrodzenia).Musieliśmy zasięgnąć porady prawnej aby wyjść z tym na plus.Podejrzewam też że gdyby wrócił to i tak za miesiac lub dwa został by zwolniony z zemsty pod innym pretekstem.Wiec jeżeli ktoś oferuje pomoc prawną w uzyskaniu odszkodowania to nie stety nie pomoże w procesie wyjaśniania jak doszło do wypadku.Do tego trzeba mieć prawnika specjalizującego się w tej dziedzinie.Prawnik od odszkodowań zajmuje sie tylko egzekwowaniem pieniedzy za wypadek i nic więcej.Jeżeli nie zgadzamy sie z werdyktem w sprawie śledztwa to musielibyśmy iść do sądu.Jeżeli zgadzamy się to trzeba troche czekać aż decyzja sie uprawomocni,wtedy firma ubezpieczeniowa zakładu pracy dostaje dokumenty w sprawie werdyktu i dopiero teraz zaczynaja się negocjacje kwoty odszkodowania.
  Jeżeli ktoś pisze że prosił swojego pracodawcę o odszkodowanie za wypadek to nie ma szans na pieniadze bo pracodawcy zależy żeby taki wypadek nie ujrzał nigdy światła dziennego.w przeciwnym razie dostanie karę i wzrosną składki na jego ubezpieczenie.Radzę też ludziom którzy pracują w fabrykach gdzie często jest łamane prawo health and safety aby zapisali sie na wszelki wypadek do zwiazków zawodowych.To jest koszt od 5untów w górę ,miesięcznie.A pomoc prawna jest bezcenna.Zyczę powodzenia wszystkim poszkodowanym w wypadkach w pracy.Nie poddawajcie sie.

Offline
#3 2010-11-29 16:30:38
Eleve

Zarejestrowany:

2010-11-29

Posty: 5

Hej! Masz duzo racji, ale nie zawsze zwiazki zawodowe pomoga! Wiem z doswiadczenia, ze bardzo niechetnie udzielane jest ubezpieczenie chroniace przed kosztami prawnymi! Radze jezeli ktokolwiek mial wypadek aby zadzwonil do polskojezycznej kancelarii! Tam na pewno znajdzie fachowa i darmowa pomoc! Pamietajciie ze jesli chodzi o odszkodowania nie placi sie ani za porade prawna, ani za uslugi! Tak wiec nie korzystajcie z zadnych platnych porad! A kancelarii, gdzie zatrudnieni sa Polscy prawnicy jest naprawde wiele!!! Pozdrawiam

Offline

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce

Zamknij