Kłopot z rodzicami..

#1 2010-09-20 21:21:56
Ewka123

Zarejestrowany:

2010-09-20

Posty: 1

Przez całe życie byłam bardzo samotną osobą. Nie miałam przyjaciół, chłopaka... i częściowo rodziny.
Kiedy się przeprowadziłam do nowego domu poznałam moją drugą połówkę która wyciągnęła mnie z nałogu- otóż siedziałam całymi dniami przed komputerem. Moja sympatia także zachęca mnie do robienia obowiązków, pomagania rodzicom itd.
Odkąd 'zerwałam' z komputerem okropnie się czułam że zmarnowałam tyle lat! Moje złe samopoczucie miało też drugie dno- moi rodzice. Zauważyłam jak nieprzyjemnie się do mnie odnoszą. I tak było przez całe życie tylko komputer był taką moją ucieczką od rzeczywistości... taką ostoją która pomogła zapomnieć o wszystkim. Wredność rodziców się nasiliła ponieważ coraz rzadziej jestem w domu- nie lubię w nim przebywać ze względu na moich niemiłych rodziców. Czuje się przez to nie chciana, nie kochana, nie potrzebna.
Wytykają moje błędy kilka krotnie- nie ważne jak bardzo mnie to boli, strasznie mnie krytykują. Wyzywają i karzą za drobne błędy. Robią małe z niczego.
Moja druga połówka jest strasznie do mnie podobna ponieważ także miał nałóg lecz od xboxa. Podobny jest też w tym że był kiedyś równie samotny- tak jak ja.
Kiedy powiedziałam moim rodzicom że są wredni to odpowiedzieli mi: 'chyba lubisz być smutna'; 'lubisz mieć problemy'.
Zabraniają mi widywania się z moim chłopakiem- jedynym podparciem jedyną pomocą. Nie widziałam go już kilka dni i strasznie źle się czuje
Każą mi wracać do domu o 10 pomimo tego iż mam 17lat- mieszka na przeciwko mnie; nie jakoś specjalnie daleko
Wszyscy wszyscy moi znajomi, przyjaciele... wracają do domu o wiele później
Płacze za każdym razem kiedy widzę moich rodziców. Zaczynam też płakać z powodu drobnostek lub po prostu bez powodu. Najgorsze są momenty kiedy pytają czemu płacze- wtenczas najchętniej wpadłabym w furie i zaczęła uderzać cokolwiek napotkam na mojej drodze.
Braknie mi sił zaczynam myśleć o samobójstwie

Offline
#2 2010-09-22 13:47:44
patula

Zarejestrowany:

2010-04-01

Posty: 23

Re: Kłopot z rodzicami..

Jak myslisz o samobojstwie to pomysl o osobach, które chciały a nie mogly zyć. Ktorym nie dano szansy nawet na jeden dzień zycia. Czy myslisz, ze one chciałyby nieistnieć, chyba nie, wolalyby coś przeżyć. Moja siostra zmarla, bo wtedy nie bylo mozliwości leczenia jej, ja tez czasem myslalam o tym by się zabić. Ja nie mam swojego zycia, jestem w domu intruzem, w pracy robia mi na złość, jestem chora nie wiem czy da radę to wyleczyć, ale jakos się trzymam, bo myslę o siostrze, ktorej nie dane bylo zyć. Nie mam nikogo bliskiego, chodzi o przyjaciela nie rodzinę, a jednak się nie poddaję. Bo jaka ja nie naprawię swojego zycia to nikt inny za mnie tego nie zrobi. Nie płacz, cięzko, wiem, ale myśl o sobie jak o wspaniałej osobie i postaraj się zrozumieć rodzicow.

Offline
#3 2010-09-24 16:15:06
smutna28

Zarejestrowany:

2010-09-24

Posty: 4

Ale samobójstwo nie jest ucieczką od problemów.
Zawsze jest szansa aby zmienić swoje zycie. Ja podobnie jak ty jestem uzależniona od kompa i prawie przez to straciłam męża. Powoli się jednak z tego lecze, staram się to ograniczać więc ej przebywać z ludzmi ale nie jest łatwo.
Juz niedługo bedziesz pełnoletnia a więc bedziesz mogła o sobie decydować - ale nie rezygnuj z miłości ona jest lekarstwem na wszystko.
A co do rodziców no cóż nikt ich sobie nie wybiera i nic na to nie poradzisz.

Offline

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce

Zamknij