WYPADEK SAMOCHODOWY W HOLANDII

#1 2010-08-27 16:45:01
urka

Zarejestrowany:

2010-08-27

Posty: 2

witam, mam pytanie, otóż 3 miesiące temu mieliśmy wypadek samochodowy. nikomu nic się nie stało, nie było innych uczestników wypadku. wina wypadku spoczywa na kierowcy, na miejsce przyjechała policja, laweta i karetka. kierowca nie znając dobrze języka w panice powiedział że potrącił nas tir i zbiegł z miejsca wypadku, koszty z laweta karetką oczywiście ponieśliśmy ogromne ale pytanie w innym kierunku, przyszło nam pismo, że prawo do odszkodowania rości sobie ministerstwo transportu. i pytanie czy to odszkodowanie pokryje nasz ubezpieczyciel? tzn czy odszkodowanie zostanie wypłacone w ciężar naszej polisy? czy my prywatnie będziemy musieli ponieść jakieś koszty? proszę bardzo o jakieś porady

Offline
#2 2010-08-27 18:07:03
mr.R

Zarejestrowany:

2010-07-09

Posty: 24

Re: WYPADEK SAMOCHODOWY W HOLANDII

Czy możesz dokładniej i jaśniej opisać zdarzenie?

Offline
#3 2010-08-28 07:37:33
urka

Zarejestrowany:

2010-08-27

Posty: 2

nie wiem jak mogłabym opisać jaśniej, otóż wypadek zdarzył się rano, jak się otrząsnęliśmy to chłopak zadzwonił do swojej firmy(pracuje w nl)  załatwiając nam transport i lawetę żeby sholowali auto, jednakże zatrzymał się pewien niemiec i oferował pomoc, my chłopak mu mówił, że już podzwonił i czeka na pomoc to on wziął i zadzwonił o karetkę i policję, przyjechała karetka, policja. wzięła spisała dane, tzn z ubezpieczenia auta i dane kierowcy. zabrała nas karetka a policja wezwała lawete. pojechaliśmy do szpitala gdzie spędziliśmy kilka godzin(nie robili nam żadnych badań ani nic, kompletnie, przynieśli tylko kilka kanapek i herbatę) po dwóch miesiącach przyszedł mi rachunek za szpital(nie miałam ubezpieczenia-tylko zwykłe w Polsce, które nic nie pokryło) w kwocie 850 euro, za lawetę i skasowanie auta zapłaciliśmy 300 euro, myśleliśmy że to już za nami, ten feralny dzień i te koszty, aż niedawno przyszedł list z ubezpieczalni w którym jest napisane cyt."w związku z wyżej wymienionym zdarzeniem otrzymaliśmy zgłoszenie roszczeń od drugiego  uczestnika wypadku. zgłaszający roszczenie twierdzi, że odpowiedzialność za spowodowanie wypadku ponosi osoba będąca kierowcą Pana pojazdu....... brak odpowiedzi na niniejsze pismo w terminie...może spowodować, że odpowiedzialność za skutki wypadku zostanie ustalona wyłącznie w oparciu o opis wypadku sporządzony przez , osobą zgłaszającą roszczenie,a odszkodowanie zostanie wypłacone w ciężar Pana polisy obowiązkowego ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej ."

Offline
#4 2011-04-19 07:13:05
keri

Zarejestrowany:

2007-12-03

Posty: 277

meggi napisał:

Witam,. Miesiąc temu w moje auto zaparkowane przy drodze (w miejscu dozwolonym) w Holandii wjechalo auto na holenderskich blachach. Policja,będąca na miejscu, powiedziała, że nie może mi podać od raz danych sprawcy,ale że wyślą mi pismo. Po tygodniu otrzymałam pismo z policji z danymi sprawcy. Jednak nie bylo w nim nic o jego ubezpieczalni. Dziś ustaliłam,gdzie sprawca jest ubezpieczony. I teraz moje pytanie. Otóż moje auto zostalo już zezłomowane w Holandii,gdyż koszt jego lawetowania do Polski,przewyższałby koszt samego auta. Trzy dni po kolizji,oddałam więc auto na złom w Holandii,żeby nie stalo zepsute na drodze, i wyjechałam spowrotem do Polski. Czy da się wogóle dochodzić odszkodowania z oc sprawcy, np. przez PBUK lub jego repr.do spraw roszczeń, jeśli mojego auta nie widzial kosztorysant? (mam zdjęcia). Gdy już znam ubezpieczalnie sprawcy, gdzie się teraz zgłosić? (z policji nie mam raportu o tym co sie stalo, tylko - "informacja o uczestnikach zdarzenia"). Jak się za to wszystko zabrać? Z góry dziekuję za info.

Offline

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce

Zamknij