czy to załamanie czy sama nie wiem

#1 2010-04-19 09:26:09
mariola

Zarejestrowany:

2007-08-21

Posty: 1

Witam  Jestem w czarnej dziurze ,straciłam pracę od kilku m-cy siedzę w domu ,mam 3-je dzieci i zakręcone na maksa życie uczuciowe (właściwie beznadziejne), rok temu po 4 latach rozstałam sie z partnerem 13 lat młodszym ode mnie .chociaz po m-cu żałował ,że odszedł  szykował sie do powrotu to między czasie okazało sie ,że jakąś laskę zasiał .Ja mam 45 lat i dzieci w wieku 18-15 ,a powód naszego roztania min: było jego wielkie pragnienie dziecka  .Mimo to spotykam sie z nim po kryjomu pomagając też w życiu codziennym jemu i jej ,teraz i córce ich, materialnie i finansowo w miare moźliwości .Bardzo go kocham nie mam siły go przepędzić .Chociaż to on pierwszy dąrzył do spotkań .Twierdzi ,że nadal mnie kocha i kochał(dał mi wszystko czego nie zaznałam w małżeństwieczyli poczułam się spełnioną kobietą szanowana doceniana oprócz tego pożycie intymne w najlepszej formie,a w małżeństwie  miałam tylko picie,bicie i poniżanie,gwałcenie)zebrałam siły i w 2000 roku byłam po rozwodzie,teraz jestem wdową od trzech lat), ta dziewczyna to błąd ,(wpadł po 2 m-c znajomości ),ciągle powtarza kiedy prosze żeby dał mi spokój bo ja nie potrafię to on mówi ,żę też nie daje rady .Pomaga mi we wszystkim jeszcze sie d tej pory na nim nie zawiodłam.A jakby tego było mało to kiedy okazało się że ona jest wciązy ja też byłam m-c póżniej (już nie jestem w 7 tyg.zostało mi tylko zdjęcie fasolki),teraz kiedy ona urodziła 15-go kwietnia warjuję ja tez mogłam miec tak mocno boli .W co ja się wplątałam nierozumiem ,boje sie co dalej  nie daje rady ,żeby nie dzieciaki moje to cos bym zrobiła z soba .Prosze mi pomóc

Offline
#2 2010-04-22 07:55:19
monia0011

Zarejestrowany:

2010-04-08

Posty: 37

Re: czy to załamanie czy sama nie wiem

Bardzo pani współczuje jest to bardzo trudna sytuacja szczególnie dla pani.Wiem,że to trudne,ale powinna pani go pogonic,znaleśc kogoś innego,zacząc wychodzic do ludzi,na imprezy.Zasługuje pani na kogoś lepszego.Jakoś ciężko mi uwierzyc w jego miłośc skoro poleciał do innej.Pozatym spotykając się robicie też krzywdę temu dzieckui jego matce o tym niech pani pomyśli,niech chociaż oni mają rodzinę.

Offline

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce

Zamknij