problem z zaangazowaniem

#1 2010-03-28 12:55:36
omg

Zarejestrowany:

2010-03-28

Posty: 1

Od lat paru mam problem z zaangazowaniem sie emocjonalnym w zwiazku. Jestem z kims od 2 do 4 meisiecy i jakiekolwiek emocje opadaja kompletnie, tak ze nie widze juz jakiegokolwiek sensu cokolwiek ciagnac dalej. Myslalem pierw, ze to moze wina partnerek, ale przez lata poznalem kilka bardzo ciekawych kobiet, ktore bez problemu mogly byc moimi partnerkami przez lata, wiadomo denerwowaly mnie pewne aspekty i cechy co jest normalne, ale nic na tyle by wytepic kazda z pozytywnych emocji. Po pewnym czasie nic juz nie jest w stanie przekonac mnie by byc z dana kobieta, moje emocje sa tlumione na dobre (musze dodac, iz jestem osoba raczej zamknieta i niechetnie wyrazam emocje, tak mi chyba wygodniej). Kobiety jakby traca dla mnie atrakcyjnosc, jakkolwiek mocno staralibysmy sie to jakos odbudowac to  zainteresowanie jest strasznie nikle lub nie ma go juz wcale.
Bedac szczerym kompletnie nie wiem gdzie szukac przyczyny i co wywoluje takie zachowanie i dystans w moich relacjach. Prosze o porade i z gory dziekuje za ewentualne sugestie.

Offline
#2 2010-12-23 01:50:37
keszes

Zarejestrowany:

2010-12-22

Posty: 20

Re: problem z zaangazowaniem

Podążasz w bardzo dobrym kierunku. Nie chcesz sie angazować. Byc może spowodowane jest to lękiem ale przed czym: ...przed zranieniem, przed wejściem pod pantofel, przed ślubem. Najlepiej wyobrazic sobie jakas fajna laskę i poleciec marzeniami jakies rok do przodu. Co by się działo gdybys jednak nie odszedł zacisnał zęby i nie odszedł to co wtedy, jaki najgorszy scenariusz jawi się w głowie. To co zobaczysz  we własnej wyobrazni to to czego się boisz.
Ciekawe co to takiego....?
Pozdrawiam

Offline

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce

Zamknij