Załamana

#1 2010-03-05 09:31:28
Ela44

Zarejestrowany:

2010-03-05

Posty: 1

Może opiszę sytuację z przed i po. Otóż: Z pierwszego związku mam trójkę dzieci. Córka 25, 17 i syn 24. Były mąż pracował 18lat za granicą i czas nas rozdzielił. w drugi związek weszłam niespełna rok temu i przy sobie mam 17letnią córkę a obecny mąż 22 letniego syna. Dwoje moich starszych dzieci jest już na swoim. Mieszkamy razem, ale nie radzę sobie z problemami. Mój obecny mąż jest dobrym człowiekiem i dla mojej córki. Ale no właśnie problem w tym, że mnie to przerasta. Ja nas Wszystkich żywię i nie zostaje mi nic pieniążków na drobne wydatki. Syn od męża sam dla siebie ma 1100zł. Mój mąż też dobrze zarabia, ale nie chce poruszać kwestii finansowych. Prosiłam o rozmowę i wyszłam z propozycją aby męża syn choć symbolicznie dokładał się do życia. W odpowiedzi usłyszałam, że nie bo renta rodzinna przysługuje dla syna. Syn od męża niczym nie pomaga w domu. Trzeci raz od nowa zaczyna studia, ma problemy ze stróżami prawa, 5raz rozwalił auto i cały czas ma parasol ochronny od ojca. Moja córka 17letnia przechodzi niesamowity bunt bo twierdzi, że tamtemu wszystko wolno, a ja od niej tylko wymagam. Ciężko mi z tym wszystkim, a jak rozmawiam z mężem nawet o podziale obowiązków to słyszę, że ja się chcę kłócić. Ja potrzebuję rozmowy. Wszystko na mojej  głowie. Boję się, że i na mojej córce negatywnie się to odbije. Staram się, pracuję, gotuję, sprzątam, ale czy to w porządku abym wszystkich żywiła i dla siebie nie miała nic?

Offline
#2 2010-12-23 01:43:23
keszes

Zarejestrowany:

2010-12-22

Posty: 20

Re: Załamana

Bardzo mądrze myslisz, musisz myśleć też o sobie. Nie tyle Twój pasierb co mąż powinien dokładac do zycia. Nie musisz płacic za ten zwiazek. Obydwoje macie przeszłosć i bagaż 1:1. Musicie się dogadać i podzielic wydatki. Pamiętaj ze Tobie to nie pasuje i Twojej córce. Tylko Ty i Twój mąż i wasze wspólne wydatki- to jest wasze zadanie ustalcie to między sobą nie włączajac dzieci.
Druga kwestia to sa wasze pociechy. Prawdopodobnie Twój mąż chce wynagrodzić synowi rozwód dlatego go chroni. Nie mniej jednak dzieje się to kosztem Twoim i Twojej córki. Zapytaj męza ile daje czasu swojemu synowi zeby uznac że jest dorosły. Płacenie symbolicznej kwoty sprawi ze młody poczuje się bardziej niezależny. Niech to będzie ta symboliczna stówka. Umówcie się z mężem ze córka jak przekroczy ten wiek tez będzie płacic. 
Wysłuchaj tez córę, ona jest w podobnej sytuacji do Twojej i jej cierpliwość tez się wyczerpuje. Zadbaj o Siebie i o Nią . Kobiety górą!!!
Pozdrawiam

Offline

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce

Zamknij