Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz okreœlić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce

Zamknij

rehabilitacja po złamaniu kości piszczelowej i strzałkowej

#1 2010-01-09 00:08:51
cobex

Użytkownik

Zarejestrowany:

2010-01-08

Posty: 4

Hej,
Mam pytanie:
Moja siostra złamała nogę/kość piszczelową i strzałkową/ dzień przd wigilią, specjaliści dali jej nogę do gipsu i po świętach zrobili operację zakładając śruby. Dwa dni póżniej na oddziale pojawiły się dwie panie rehablitantki i kazały jej na tę nogę stanąć - coś trzasnęło, noga spuchnęła no i oczywiście śruba się wygięła. Napiszcie czy to normalne, bo lekarze tłumaczą, że ŚRUBA była za słaba???

Offline
#2 2010-01-09 01:38:05
alawpr

Użytkownik

Zarejestrowany:

2009-08-19

Posty: 5759

Re: rehabilitacja po złamaniu kości piszczelowej i strzałkowej

cobex napisał:

Hej,
Mam pytanie:
Moja siostra złamała nogę/kość piszczelową i strzałkową/ dzień przd wigilią, specjaliści dali jej nogę do gipsu i po świętach zrobili operację zakładając śruby. Dwa dni póżniej na oddziale pojawiły się dwie panie rehablitantki i kazały jej na tę nogę stanąć - coś trzasnęło, noga spuchnęła no i oczywiście śruba się wygięła. Napiszcie czy to normalne, bo lekarze tłumaczą, że ŚRUBA była za słaba???

Odpisałam ci na forum obok ;-)

16.05.09 -  Wieloodłamowe,spiralne złamanie piszczeli w 1/3 dalszej.Leczone tylko gipsem.     23.09 podane komórki macierzyste.  od 28.09 gips rajtara ,nadal bez obciążania.26.10 kom.macierzyste ze szpiku. Gips sandałowy OSTATNI.Pelne obciązanie.Kalcytonina łososiowa.Rehabilitacja.Kontrol 13.12 gips poszedł precz.Rehabilitacja ;-))
04.05.2010 powrót do fabryki!!!!!

Offline
#3 2010-01-09 09:23:24
cobex

Użytkownik

Zarejestrowany:

2010-01-08

Posty: 4

Oki-Dzięki Wielkie. Zaraz sobie poczytam. Każda informacja jest dla mnie bardzo cenna, bo lekarze próbują wcisnąć ciemnotę takim laikom jak my /mowię o sobie i mojej siostrze/.
:-)
pozdrowionka,

Offline
#4 2010-01-09 16:56:14
alawpr

Użytkownik

Zarejestrowany:

2009-08-19

Posty: 5759

cobex napisał:

Oki-Dzięki Wielkie. Zaraz sobie poczytam. Każda informacja jest dla mnie bardzo cenna, bo lekarze próbują wcisnąć ciemnotę takim laikom jak my /mowię o sobie i mojej siostrze/.
:-)
pozdrowionka,

Nie dajcie się.To ewidentna wina medyków!! Za wczesnie siostre postawiono na nogi.Tego sie nie robi .Poodpisywali ci też inni forumowicze i są takiego samego zdania.Daj znac.

16.05.09 -  Wieloodłamowe,spiralne złamanie piszczeli w 1/3 dalszej.Leczone tylko gipsem.     23.09 podane komórki macierzyste.  od 28.09 gips rajtara ,nadal bez obciążania.26.10 kom.macierzyste ze szpiku. Gips sandałowy OSTATNI.Pelne obciązanie.Kalcytonina łososiowa.Rehabilitacja.Kontrol 13.12 gips poszedł precz.Rehabilitacja ;-))
04.05.2010 powrót do fabryki!!!!!

Offline
#5 2010-01-09 17:12:14
LillaKorn

Użytkownik

Zarejestrowany:

2009-02-09

Posty: 3155

cobex , Jaki rodzaj zespolenia zastosowano u Twojej siostry? Czy czeka ją lub odbyla się ponowna operacja w związku z wygięciem śruby? My laicy nie wiemy jak i kiedy należy obciążać połamaną konczynę a tu okazuje się, że za siostrę się wzięli tzw. "fachowcy" bo siostra jak mniemam zachowała się zgodnie z otrzymanymi wskazówkami.

24.01.2009r. sobota złamanie spiralne piszczel w 1/3 dalszej + strzałka pod kolanem. Jazda na łyżwach. Leczona zachowawczo gipsem. Gips zdjęty 25.05.2009r.
http://www.photoblog.pl/lillakorn/43687 … 72009.html
16.03.2010 zrost!

Offline
#6 2010-01-12 23:02:42
cobex

Użytkownik

Zarejestrowany:

2010-01-08

Posty: 4

Dzięki Wszystkim za odpowiedzi,
Prawdę powiedziawszy muszę zobaczyć na wypis ze szpitala, bo powinno być tam napisane jaki to rodzaj zespolenia. Leży teraz w domu i czeka na ponowny zabieg śrubowania /bagatela 2 tygodnie oczekiwania/. Koszmar! Czyli cały czas jest w punkcie wyjścia, a nawet chyba jeszcze gorzej.....bo najgorsze są te poprawki....
pozdrowionka,
Napiszę ....

Offline
#7 2010-02-08 22:24:21
wuzelek1

Użytkownik

Zarejestrowany:

2009-04-14

Posty: 3

Dokładnie rok temu złamałam spiralnie piszczel strzałkę, noge wsadzili na 3 mies do gipsu po pas, nie zrastała się, natomiast w miejscach złamania zrobiły sie odwapnienia, wszyscy twierdzili ze należy opoerowa, tylko prof. z czerwonej chirurgi sie zaparł, kardynalny błąd.Po 3 miesiącach prywatnie ratowałam nogę u dr. Gądka, nie jestem kaleką, choc mogłam by.Noga jest niestety krótsza, nadal mam rehabilitację, bez przerwy, jest już zrost, nadal kuleję.Jestem wdzięczna klinice Ortopodicum za naprawianie błędów innych lekarzy.Gips po zespoleniu miałam zdjętypo 3 mies, nie wolno mi było nadal obciążac.Późniejsze stopniowe obciążanie powodowało szybszy zrost, ale nadal był powolny.Włożenie do gipsu w szpitalu spowodowało uszkodzenie kolana, które musiałam rehabilitowac,Ten rok zmienił moje życie, nie mogę nadal pracowac, noga po wysiłku boli, nie puchnie, najbardziej przeszkadza to ze nie ma zupełnej ruchomości, będzie po zdjęciu płyty i śrób.Zyczę cierpliwości

Offline
#8 2010-10-28 22:17:19
kreta

Użytkownik

Zarejestrowany:

2010-10-28

Posty: 9

Po kolejnym zabiegu może być trudniej o powrót do sprawnego poruszania nogą, ja w takim przypadku polecam odwiedzić dobre centrum rehabilitacji, ja sprawdziłam jedno w gdansku, właściciel nazywa się "Zaglaniczny" i jestem bardzo zadowolona z tego wyboru

Offline
#9 2014-02-24 09:59:55
stopa

Użytkownik

Zarejestrowany:

2014-02-21

Posty: 2

Ja po złamaniu kości strzałkowej  i zdjęciu szwów smarowałam nogę cały czas żywokostem od zielarza dostałam i bardzo mi szybko nastąpił zrost kości i opuchlizna zeszła, ale muszę przejść rehabilitację bo sztywność jest w stwie skokowym, bo on też był pęknięty. Ale jeśli chodzi o zrost kości polecam Ż Y W O K O S T.      POCZYTAJCIE NA TEN TEMAT.POLECAM.

Offline