zalane mieszkanie ;/

#1 2010-01-05 23:09:04
anieka0206

Użytkownik

Zarejestrowany:

2009-09-28

Posty: 39

co robić? mieszkam na ostatnim piętrze nad moim mieszkaniem znajduje sie bezpośrednio dach, dziś zauważyłam, że jedna ściana w kuchni jest zupełnie mokra, również na suficie jest "plama" jest to ściana dzieląca nas z sąsiadem, nie ma tam ani szybu kominowego ani żadnych rur, jedyne co może być przyczyną to cieknący dach, po mimo wytarcia ściany , pojawiły sie widoczne strugi wody, ściana jest lodowato zimna, byłam u sąsiada u niego jest podobnie, woda sie zaczyna przebijać przez tapetę, dzwoniłam do spółdzielni ( mieszkanie spółdzielcze - własnościowe) to Pan z działu eksploatacji zaczął mi jakieś bzdury opowiadać , ze to komin jest zmrożony, po chwili że to para skrapla sie na ścianie bo na pewno , jest zła wentylacja w pomieszczeniu ( a przecież -  kuchnia ogrzewana, nawiewnik w oknie zawsze otwarty, klatka wentylacyjna drożna , ) , zażądałam by ktoś przyjechał sprawdzić co sie dzieje , on na to " nikt Pani w taką pogodę po dachu nie będzie chodził, zresztą dach na pewno jest  w porządku! , " no co za palant.

Poradźcie co zrobić, mam ubezpieczone mieszkanie, czy należy mi sie odszkodowanie , bo część kuchni jest do remontu ,  bądź ew. czy jeśli jednak okaże się że , to wina dachu mam prawo żądać od spółdzielnie osuszenia śiany i naprawienia ustreki, albo odszkodowania?

normalnie masakra, jutro idę do spółdzielnie i chyba tych "panów" siła przyciągne do mieszkania .

pozdrawiam

Offline
Uzyskaj wysokie odszkodowanie po wypadku samochodowym !
Nawet 100 000 zł !
Bezpłatna analiza - wyślij zgłoszenie >>>
#2 2010-02-07 15:46:48
BANAN150274

Użytkownik

Zarejestrowany:

2010-01-04

Posty: 26

Re: zalane mieszkanie ;/

Witam, spotkało mnie identycznie to samo. Napiszę co zrobiłem:
1) zgosiłem szkodę do ubezpieczyciela.
Dokonano oględzin, wyceny i wypłacono kwotę, która nawet mnie usatysfakcjonowała.
2) sprawa została również zgłoszona do spółdzielni mieszkaniowej w tym celu, żeby naprawili dach i żeby to już się więcej nie powtórzyło. Spółdzielnia również przesłała mi jakieś pieniądze(oczywiście o połowe mniejsze jak z PZU)
Rozmawiałem z facetem, który zajmuje się odzszkodowaniami i powiedział, że to normalna rzecz bo spółdzielnia jako sprawca musi szkodę naprawić w postaci odszkodowania a ja swoje mieszkanie mogę ubezpieczyć w kilku towarzystwach i każde musi mi wypłacić za powstałą szkodę.
Teraz jest jeden problem, z którym nie wiem co mam zrobić: pani ze spółdzielni powiedziała, że wyłudziłem od nich odszkodowanie!!!!!!!!! Bo ponoć jak otrzymałem ze swojej polisy to od nich już się nie należy......... Może ktoś wie co zrobić w takiej sytuacji

Offline
#3 2010-02-09 01:59:17
wal

Użytkownik

Zarejestrowany:

2010-02-02

Posty: 65

BANAN150274 napisał:

Rozmawiałem z facetem, który zajmuje się odzszkodowaniami i powiedział, że [...] ja swoje mieszkanie mogę ubezpieczyć w kilku towarzystwach i każde musi mi wypłacić za powstałą szkodę.

Pozostaje pogratulować takiego doradcy-idioty - :-/
1. może Pan "ubezpieczyć w kilku towarzystwach i każde musi wypłacić za powstałą szkodę" świadczenie, ale tylko w przypadku szkód osobowych (za życie, zdrowie, w tym NNW) -
2. w szkodach rzeczowych - należy się odszkodowanie tylko i wyłącznie do wysokości poniesionej szkody.
Ubezpieczenie nie może być źródłem wzbogacenia się!
Jeśli Pana Ubezpieczyciel (PZU) zrekompensował już szkodę ("wypłacono kwotę, która [...] mnie usatysfakcjonowała"), to przyjęcie odszkodowania ze spółdzielni - można potraktować jako wyłudzenie. Pozostaje je zwrócić licząc na wyrozumiałość dla swojej niewiedzy.

Na marginesie -
1. ponieważ spółdzielnia w takim przypadku jest "sprawcą" zaistniałej szkody - nie może Panu, jako poszkodowanemu, narzucić z którego ubezpieczenia (Pana czy OC spółdzielni) ma Pan szkodę zlikwidować.
Równie dobrze może Pan to zrobić z ich ubezpieczenia, nie zgłaszając szkody ze swojej polisy.
2. jeśli likwiduje Pan szkodę z własnego ubezpieczenia - Pana Ubezpieczyciel kieruje do sprawcy szkody regres - żąda zwrotu wypłaconego odszkodowania -
prawdopodobnie w ten sposób "pani ze spółdzielni" dowiedziała się o wypłaconym już Panu odszkodowaniu.

A mnie nurtuje pytanie - ów facet który zajmuje się odszkodowaniami - gdzie i w jakim charakterze się nimi "zajmuje"?

Offline

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz okreœlić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce

Zamknij