Re: ubezpieczenie AC w PTU
Jestem klientem PTU od 5 miesięcy, wszystko było dobrze - do czasu. Stłuczka, mój samochód jezdny drugi laweta.
Kilka dni później dzwonie do Asistance i chcę wziąć samochód zastępczy (za który oczywiście sobie nie omieszkali policzyć) na czas naprawy... A tu dowiaduje się ze pomimo składek nie mogę dostać samochodu zastępczego bo podczas stłuczki powinienem zadzwonić i powiedzieć im coś w stylu "Panie samochód mam sprawny i nie chce lawety ale będę chciał samochód zastępczy za półtora miesiąca jak mi wypłacicie odszkodowanie!!!"
No i tu się zaczyna kolejny temat - odszkodowania.
Stłuczka na początku grudnia, oględzieny 4 dni po zgłoszeniu, wycena kolejne 7-8 i jeszcze musiałem pojechać do placówki ponieważ nikt nie wysłał mi obiecanego maila z wyceną.
Ok wycenę odebrał w połowie grudnia, jest grubo za połową stycznia ani widu ani słychu o moich pieniądzach... Dzwonie po raz trzeci do centrali w Wawie i dopiero teraz dowiaduje się, że sprawa wróciła do rzeczoznawcy... Pytam:
-Jak do rzeczoznawcy skoro ponad miesiąc temu dostałem wycenę?
-Ja nie jestem w stanie Panu powiedzieć nic więcej (takie słowa od osoby przypisanej do likwidacji mojej szkody). Każe mi czekać kolejne kilka dni aż sprawa wróci od rzeczoznawcy i może za tydzień zacznie pracować na d przelewem.
Ogólnie brawa dla pracowników PTU za kompetencje osób pracujących w obsłudze klienta... Oraz za 60 dni oczekiwania na wypłatę odszkodowania.
Moim zdaniem DNO, niech was nie kusi niska cena w PTU bo nerwy i zdrowie które stracicie z tym ubezpieczycielem kosztują znacznie więcej.