Zaniżenie wypłaty odszkodow. auta sprowadzon - szkoda całk. we Francji

#1 2009-07-02 09:03:05
lorddip

Zarejestrowany:

2009-07-02

Posty: 29

Samochód kupiłem w sierpniu 2008 w komisie, sprawny ,super stan, ponoć bezwypadkowy co potwierdził przegląd (ale nie potwierdził że niby popowodziowy)
Ubezpieczyłem na 31000 zł
Ukradli w lutym 2009.
Przekazałem Ubezpieczalni wszystkie dokumenty, klucze.
Otrzymałem wycenę:
- wartość bazowa brutto wg Info-expert 22300 a ubezpieczałem na 31000, (tyle za ile kupiłem, agent wyceny nie przedstawił ale chciał ubezpieczyć mi na jakieś 35000 !!!!!!)
- za wyposażenie dodatkowe w wycenie dodaki mi jakieś 3500
- za to za import prywatny oraz ZA TO ŻE SAMOCHÓD MIAŁ SZKODĘ CAŁKOWITĄ (powodziową) WE FRANCJI, tak było napisane na fakturze firmy francuskiej która sprzedawała samochód polakowi wstawiającego samochód do komisu. odjęli mi 5600 !!!
I z 31000 tys mam dostać 20100
Fajnie co ?
Więc teraz pytanie co z tym zrobić, może ktoś miał tak ciekawy przypadek ?
O co tu mogę walczyć ?

Offline
#2 2009-07-02 18:29:38
bochenek

Zarejestrowany:

2008-11-30

Posty: 527

Re: Zaniżenie wypłaty odszkodow. auta sprowadzon - szkoda całk. we Francji

No a pomysl sobie, ze majac do wyboru autko nieuszkodzone i popowodziowe, to za ktore dalbys wiecej pieniedzy, ktore jest wiecej warte??

Offline
#3 2009-07-02 20:41:39
lorddip

Zarejestrowany:

2009-07-02

Posty: 29

Oczywiście Bochenek masz rację.
Ale ja się pytam dlaczego zapłaciłem składkę od 31000 tys złotych, i wtedy nikt jakoś nie doszukiwał się danych o samochodzie a teraz jak przychodzi do wypłaty to 20000.
Wiem że chcą zarobić ale aż tyle ?
powodziowy był - nie wiem, ani na przeglądzie ani u mechanika nikt jakoś nie twierdził, że był. Było cacko, śladu rdzy nie było - jedynie na tłumiku, wszystko działało. Sprawny zadbany. nawet jeśli był zalany niejeden chciałby mieć tak zalany samochód.
Popularną metodą wśród rodaków było sprowadzanie samochodów z zaniżonymi cenami aby akcyzy czy podatku mniej płacić.
Dlatego ku przestrodze rodakom bo nauczyła mnie moja głupota - teraz sprawdzę wszystkie papiery VINY i inne w miarę możliwości najdokładniej. Znów poojadę na przeglądy przez kupnem.
A jak przyjdzie do ubezpieczenia AC, - niech mi wycenią Info-expertem i pieczątkę przystawią pod tym.
teraz to wiem ale wtedy głupi byłem. Co nie znaczy że jeżeli ktoś czegoś nie wie to trzeba go zaraz ruchać.
Więc może ktoś miał podobnie jak ja i jest mi w stanie coś doradzić a nie jak Bochenek odpowiadać jak kobieta - pytaniem na pytanie
Bez obrazy Bochenek
pzdr

Offline
#4 2009-07-02 21:11:47
bochenek

Zarejestrowany:

2008-11-30

Posty: 527

alez nie ma zadnej obrazy - tylko odpowiadam:)
Generalnie w warunkach mas, ze wyplacaja Ci wartosc rynkowa pojazdu - zgodzisz sie chyba?smile Wartosc rynkowa pojazdu pozalaniowego jest mniejsza niz "normalnego" - nie ma watpliwosci.
Przeczytaj tylko jeszcze raz warunki ubezpieczenia i co mowia o sumie ubezpieczenia. Sporo ubezpieczalni ma tam zapis, ze to kupujacy deklaruje sume ubezpieczenie, tym samym stoją na pozycji, ze to ty wyceniasz sobie ile auto jest warte i na tyle ubezpieczasz. Oni nie biora za to odpowiedzialnosci. Zobacz jakie masz zapisy w OWU

Offline
#5 2009-07-05 08:05:44
lorddip

Zarejestrowany:

2009-07-02

Posty: 29

W paragrafie 27 OWU punkt 8 napisane mam tak:
W razie szkody polegającej na kradzieży pojazdu odszkodowanie ustala się na podstawie wartości rynkowej pojazdu w dniu ustalenia odszkodowania, z zastrzeżeniem par.13 ust. 6

Offline
#6 2009-07-05 08:06:58
lorddip

Zarejestrowany:

2009-07-02

Posty: 29

A w paragrafie 13 tak
VI. Zasady ustalania wartoÊci pojazdu
§ 13
1. WartoÊç pojazdu ustalana jest na podstawie notowaƒ
rynkowych pojazdu danej marki i typu, z uwzgl´dnieniem
jego cech indywidualnych i historii u˝ytkowania.
2. Notowania stanowiàce podstaw´ do ustalania wartoÊci
pojazdu zawarte sà w aktualnych na dzieƒ zawarcia Umowy
(zmiany sumy ubezpieczenia) katalogach lub programach
Info-Ekspert lub Eurotax.
3. Do wyposa˝enia podstawowego zalicza si´:
1) klimatyzacj´,
2) instalacj´ gazowà,
3) zabezpieczenia przeciwkradzie˝owe.
4. Wyposa˝enie wymienione w ust. 3 podwy˝sza wartoÊç
pojazdu.
5. Maksymalna ró˝nica pomi´dzy przyj´tà sumà
ubezpieczenia pojazdu a notowaniami zawartymi
w katalogach lub programach Info-Ekspert lub Eurotax,
nie mo˝e przekraczaç 10%

Offline
#7 2009-07-05 08:09:01
lorddip

Zarejestrowany:

2009-07-02

Posty: 29

I jeżeli tak jest że na podstawie Info_experta to w takim razie kogo i czego dotyczy punkt 5 paragrafu 13 że max różnica pomiedzy sumą ubezpieczenia czyli moje 30000 a notowaniami w Info-expert czyli wycenione przez ubezpieczyciela 20100 nie może przekraczać 10% - a u mnie przykracza............

Offline
#8 2009-07-05 10:31:49
Bronco

Zarejestrowany:

2009-03-27

Posty: 191

tak na zdrowy rozum to chyba jest wyłudzenie pieniędzy od ubezpieczającego: świadomie biorę kasę, za którą i tak nic nie dam, czy nie jest to art 286 KK ? g. ubezpieczalnię obchodzi od kogo i za ile kupiłeś wóz, przedstawiłeś do oględzin ? przedstawiłeś , wniknęły nowe okoliczność i ? nie, no to niech płacą.

Offline
#9 2009-07-05 11:07:46
lorddip

Zarejestrowany:

2009-07-02

Posty: 29

niby zdrowy rozsądek mówi tak jak mówisz Bronco: gdzie byłaby logika - czy ktoś chciałby płacić składkę za 30000 wiedząc że dostanie 20000 ?
ale wynalazłem gdzieś wyrok SN

prawo.money.pl/orzecznictwo/sad-najwyzszy/wyrok;sn;izba;cywilna,ic,v,ck,277,02,5418,orzeczenie

gość miał dość podobną sprawę jak ja i przegrał w sądzie

Offline
#10 2009-07-05 12:15:48
lorddip

Zarejestrowany:

2009-07-02

Posty: 29

On jednak miał inaczej niż ja ubezpieczył na 70000 dostał 56000 a zaskarżył TU na 14000.
chciał całą resztę. Wiadomo tU nie zwraca całości, nie są instytucją charytatywną.
Ale w moim przypadku są instytucją lichwiarską - zaniżają mi o 33% !!!.
Rozumiem można wypłacić mniej, na skutek spadku wartości samochodu na przykład, ale u mnie po 4 miesiącach spadek ten wynosi 10000.
Ja nie chcę całych 30000 chcę aby mnie uczciwie potraktowano, nie na 20000, może być 25000, 26000 - tyle zrozumiem.
Zgłosiłem im kradzież samochodu w marcu 2009, w kwietniu na początku przekazałem wszystkie dokumenty wymagane.
Do dziś nie mam żadnych pieniędzy, jedynie przepychanki.
Pójdę zatem z nimi do sądu. Trudno.
Zna może ktoś porządnego negocjatora lub prawnika ?

Offline
#11 2009-07-05 12:27:03
szkodnik

Zarejestrowany:

2008-10-29

Posty: 510

Analiza wyrwanych z kontekstu zapisów OWU, niestety może prowadzić do błędnych wniosków. Zapis o tym, że różnica sumy ubezpieczenia i wartości pojazdu nie może przekraczać 10% wprowadzony został po to aby nie ZANIŻAĆ sumy ubezpieczenia. Gdyby jednak doszło do takiej sytuacji to na pewno w innym punkcie OWU AC jest mowa o tym, że wypłata odszkodowania następuje z tzw. "proporcji" - o ile suma ubezp. jest niższa od wartości rynkowej, o tyle procentowo pomniejsza się wartość odszkodowania. W przypadku kiedy suma ubezpieczenia była w sposób nieuzasadniony wyższa od wartości rynkowej pojazdu należy się ewentualnie... zwrot nadpłaconej części składki. Należy pamiętać, ze granicę odpowiedzialności ubezpieczyciela stanowi WARTOŚĆ POJAZDU, jednak nie więcej niż wysokość sumy ubezpieczenia. W przypadku gdyby ubezpieczony dostał więcej niż wynosi wartość szkody, a tę określa w tym przypadku wartość utraconego pojazdu, doszłoby do bezpodstawnego wzbogacenia, a to jest niezgodne z prawem.

Do lorddip: czy w chwili zawierania ubezpieczenia informowaleś, że samochód jest "popowodziowy"? Jeżeli nie, to nie miej pretensji, że wyceniono go jak "normalny".Jeżeli miałeś zastrzeżenia czy faktycznie był popowodziowy to należało uzyskać na ten temat opinię niezależnego rzeczoznawcy wraz z wyceną. Uniknęło by się nieporozumień przy naliczaniu składki i wypłacie odszkodowania.

Do Bronco: nie "nakręcaj się" z tym wyłudzeniem... Jeżeliby przyjąć ten sposób myślenia, to właśnie ubezpieczającemu można by to zarzucić! Jężeli nie poinformowal o tym ubezpieczyciela przy zawieraniu umowy, to w konsekwencji mógłby przy innych szkodach dostać wyższe odszkodowanie. Podnosząc wartość wartość pojazdu wyższa jest także wartość do której można naprawiać pojazd lub podnosi się wartość szkody całkowitej.

Offline
#12 2009-07-05 12:49:08
Bronco

Zarejestrowany:

2009-03-27

Posty: 191

chwila, chwila, a skąd  ubezpieczalnia wie jak samochód został naprawiony ? jaka jest podstawa zmniejszenia jego wartości ? bo kiedyś był zalany ? czy to nie ubezpieczalnia jako specjalista w dziedzinie ubezpieczeń powinna zapytać o takie szczegóły jak historia napraw i szkód ? czy zawierając umowę muszę pokazać agentowi samochód czy nie ?  on jest fachowcem od ubezpieczeń nie ja.  jeżeli TU nie chce płacić za samochody popowodziowe to niech o tym mówi PRZED pobraniem składki, a nie PO, bo równie dobrze może nie zapłacić za samochód, którym kiedyś ktoś wiózł narkotyki (no bo od przestępcy) co do wartości rynkowej to chyba taka za jaką ktoś zdecyduje się go kupić, a kolega ma chyba fakturę z komisu, że tyle zapłacił to tyle był warty, tak ? rozumiem, że TU nie chce płacić oszustom, ale nie można zrzucać całej odpowiedzialności na klienta działającego w dobrej wierze.

Offline
#13 2009-07-05 15:27:12
szkodnik

Zarejestrowany:

2008-10-29

Posty: 510

Zakładamy, że został poprawnie naprawiony. Liczy się sam fakt,  że był zalany. Zapewne we wniosku było pytanie o ew. wcześniejsze szkody lub naprawy. Agent nie jest specjalistą od wycen samochodow. W czasie oględzin ma stwierdzić tylko to, że samochód faktycznie istnieje oraz spisać ew. widoczne usterki co dokumentuje wykonanymi fotografiami. Tak jak mówilem wcześniej od dokładnego sprawdzenia stanu samochodu jest rzeczoznawca - nie agent! To nie jest tak, że towarzystwo nie chce płacić za samochody popowodziowe, tylko ich wartość jest mniejsza od takiego który takiego zalania nie doświadczył. Żeby domyślić się, że taki po zalaniu ma mniejszą wartość nie trzeba być wielkim fachowcem. Jeżeli nawet właściciel nie był pewny, to przy zachowaniu tzw. "należytej staranności" mógł się o tym dowiedzieć. Powinien zatem zwrócić na ten fakt uwagę przy zawieraniu umowy ubezpieczenia, właśnie wtedy jeśli chciał działać w dobrej wierze. W przeciwnym wypadku można domniemywać, iż zataił ten fakt celowo właśnie dlatego aby ew. uzyskać wyższe odszkodowanie i trudno tutaj mówić o działaniu w dobrej wierze.  Wartość samochodu określają realia rynkowe, a nie wartość z faktury i wcale suma z faktury nie musi odpowiadać wartości pojazdu. Jako przykład można podać choćby wykup samochodów poleasingowych.
Reasumując - fakt obniżenia wartości pojazdu z tytułu zalania jest jak najbardziej prawidlowy. Powiedz Bronco - jak byś się czuł gdybyś ubezpieczył samochód o nienagannej przeszłości, a Twój kolega identyczny tylko pozalaniowy i gdybyście uzyskali taką samą wysokość odszkodowania? Ja na Twoim miejscu czułbym się "zrobiony w balona" bo dlaczego kolega, który miał pojazd mniej warty dostał te same pieniądze?

Offline
#14 2009-07-05 17:33:28
lorddip

Zarejestrowany:

2009-07-02

Posty: 29

u lala
Panowie spokojnie. teraz nie mogę bo dzieciakami muszę się zająć.
Potem naświetlę więcej do sprawy, chociaż nie wiem czy mogę...
Ale dzięki za dyskusję.....
Zastanawiam się czy do sądu czy nie, i jakie mam szanse.....

Offline
#15 2009-07-05 18:37:17
Bronco

Zarejestrowany:

2009-03-27

Posty: 191

a jak bym się miał czuć ? skoro ja zawarłem ubezpieczenie na jakąś kwotę, a więc dobrowolnie się na nią umówiłem z TU to co mi do tego jak Ty się umówiłeś ? wg Twojej logiki powinienem pękać ze szczęści, jak by mu nic nie zapłacili ? otóż AC jest DOBROWOLNĄ umową między mną a TU równie dobrze jak mi wozu nie ukradną mógłbym się wycofać z umowy i żądać oddania składki ? sorry, ale moim zdaniem większa odpowiedzialność za sprawdzenie dokumentów powinna ciążyć na TU, bo to instytucja komercyjna, która z tego żyje.

Offline
#16 2009-07-05 21:06:25
lorddip

Zarejestrowany:

2009-07-02

Posty: 29

Panowie
Jeszcze parę słów wyjaśnienia.
Samochód kupiłem w komisie, pojechalem, zobaczyłem, pojechałem na przegląd, wszystko wydawało się być ok. Powiedziałem że wezmę, wpłaciłem chyba 500 zł zadatku i czekałem, ponieważ powiedział, że czeka jeszcze na dokumenty z francji i opłatę celną i coś tam jeszcze. I że mam przyjechać za dwa tygodnie będą wszystkie dokumenty do rejestracji i wpłacę resztę.
Dostałem dokumenty, polskie i francuskie, briefy, tłumaczenia opłatę środowiskową kluczyki i fakturę od sprzedawcy francuskiego. Z tymi papierami żona pojechała i zarejestrowała samochód. Nawet nie przyglądałem się papierom, trochę tej fakturze bo zastanawiała mnie na nim kwota jakiś 4000 euro. Ale wtedy nie wiedziałem, że to będzie miało znaczenie. Ot pomyślałem, dogadali się z francuzem aby wypisał mniej...
Jak mi ukradli to przekazałem i tą fakturę TU....

Tydzień temu dostałem od TU pismo w którym cytuję:
„...w efekcie ustaleń otrzymaliśmy informację określające, że w/w pojazd przy stanie licznika 50000 uległ na terenie francji szkodzie całkowitej, polegającej na całkowitym zalaniu wodą (szkoda powodziowa)....
...na tej podstawie została ustalona nowa wartość samochodu a tym samym szkody w pojeździe w wartości 20000...
Po piśmie z generali grzebię ponownie w papierach i widzę na tłumaczeniu faktury z francji, że „pojazd niezdolny do ruchu, przeznaczony na export, transportowany na platformie”....
O powodzi nic.

Razem z pismem – wycena na podstawie Info-expert gdzie:
- wartość bazowa brutto 22 000
Koorekta plus za wyposażenie dodatkowe +3000
- korekta za import prywatny i pojazd po szkodzie powodziowej minus 5600
Razem 20000, do wypłaty...z kwoty 30000 ubezpieczenia
I do tego umowa cesji z paragrafem  2 że ...ubezpieczyciel wypłaci kwotę określoną w par.1 niniejszej umowy w ciągu 14 dni roboczych od daty podpisania umowy...a Ubezpieczony uznaje, że stanowi ona zaspokojenie wszelkich roszczeń.....itd.
Mam zamiar przesłać im umowę ale z wykreślonym tym paragrafem bo uważam że trzeba walczyć

Offline
#17 2009-07-05 21:10:29
szkodnik

Zarejestrowany:

2008-10-29

Posty: 510

Skoro nie zrozumialeś przykladu, to trudno... Osobiście nie mam zwyczaju cieszyć się z tego, że się komuś nie powiodło! Chodzi mi tylko o to, żeby do każdej sprawy stosować kryteria obiektywne, tzn. jeśli ubezpieczam coś co jest warte np. 10 tys to dostaję 10 tys, a jak ubezpieczam coś co jest warte 8 tys, to dostaję 8 tys, a nie też 10 tys.

Offline
#18 2009-07-05 21:15:33
Bronco

Zarejestrowany:

2009-03-27

Posty: 191

wszystko ok, ale z jakiej racji towarzystwo u. pobiera składkę od 30.000 a chce odpowiadać od 20.000 tys ? gdyby klientowi powiedzieli: możemy ubezpieczyć na 20 tyś. i ani grosza więcej, klient nie byłby rozczarowany. wtedy decyduje ubezpieczam, albo nie.

Offline
#19 2009-07-05 21:18:36
lorddip

Zarejestrowany:

2009-07-02

Posty: 29

I niech będzie powodziowy, nie zatajałem niczego, chociaż nie przypominam sobie abym informował w momencie zawierania ubezpieczenia że był powodziowy czy powypadkowy bo tego nie wiedziałem. Normalnie nie wiedziałem. I do dziś nie wiem skąd oni wiedzą....
Ale nie przypominam sobie pytań ze strony agenta o to. Jedno wiem przygotowałem wszystkie dokumenty.
Mnie chodzi raczej o to że wycena bazowa po 4 miesiącach jest 25000 razem a nie 30000.
Z tego wychodzi że samochód stracił na wartości 5000 w cztery miechy.

Inna sprawa – czy TU nie byłoby wygodniej – słuchaj Panie Krzychu, ubezpieczymy Panu na 25000 bo tyle mogę, bo tyle kosztuje on w Info-expercie, bo na więcej nie ma sensu bo i tak nie dostaniesz więcej. BO TYLE ON JEST WART NIE RYNKOWO A INFO-EXPERTOWO.
I jakby tak było nie miałbym podstaw do kwestionowania wysokosci roszczenia. Ale miałbym przecież niższą składkę. Pewno o jakieś 200-300 zł ale agentowi w swej pazerności przecież nie o to chodzi.....

Chyba za dużo napisałem.
Jak ktoś jest ciekaw, mogę załączyć pisma, wyceny...cokolwiek. Mam jeszcze tydzień na odesłanie umowy cesji bo dali mi 14 dni w przeciwnym wypdaku jak piszą „będą zmuszeni traktować jako rezygnację z roszczeń odszkodowawczych i zamknięcie sprawy bez realizacji”

Offline
#20 2009-07-05 21:25:02
lorddip

Zarejestrowany:

2009-07-02

Posty: 29

Szkodnik !
Nie jestem expertem w wycenianiu samochodów do ubezpieczenia.
nie byłoby dzisiaj tej dyskusji gdybym miał wyceniony dobrze samochód w momencie podpisania umowy.
Nie miałbym pytań,
żalu do TU, do złodzieji.....
Czuję się bezradny...normalnie bezradny, OWU tak sformułowane że mogą robić ze mną kotlet
Może zatem następnym razem prosic o wycenę Info-expertem podbitą przez TU ?

Offline
#21 2009-07-05 21:26:57
szkodnik

Zarejestrowany:

2008-10-29

Posty: 510

Do lorddip: oczywiście, że nie musisz się zgadzać na podpisanie paragrafu, który mówi że zrzekasz się dalszych roszczeń. Łaski żadnej nie robią - mają obowiązek wypłaty tzw. kwoty bezspornej czyli w tym wypadku tyle ile wynika z ich wyliczenia i tej wypłaty nie można uzależniać od tego, że ew. zrzekasz się dalszych roszczeń!!! Inną sprawą jest ustalenie wartości pojazdu. Spróbuj powalczyć o zmniejszenie korekt ujemnych (za sprowadzenie i zalanie) oraz sprawdź, czy jest uwzględnione całkowite wyposażenie dodatkowe. Sprawdź także jaki jest standardowy przebieg dla tego typu pojazdu i jeżeli np. Twój pojazd ma mniejszy to można pokusić się o wprowadzenie korekty dodatniej. W końcu przebieg został udokumentowany (informacja od ubezpieczyciela z Francji). Co prawda prawie rok temu ale zawsze... Można to ewentualnie wykorzystać w negocjacjach. Niezależnie od dochodzenia dalszych roszczeń na tę chwilę weź oczywiście to co już zostało przyznane.

Offline
#22 2009-07-05 21:27:55
lorddip

Zarejestrowany:

2009-07-02

Posty: 29

A jakbym kupił następny samochód za 20000, ubezpieczył na 50000
to mi wypłacą na 16000 ?
Przecież umowa powinna być obopólną zgodą....
Następnym razem zamiast w ubezpieczenie zainwestuję w sztaby kłódki alarmy dnasystemy.....

Offline
#23 2009-07-05 21:35:04
lorddip

Zarejestrowany:

2009-07-02

Posty: 29

Szkodanik ! dzięki za rady
paragraf skreślę - ale widzisz jakby ktoś nie doczytał podpisałby i furtka zamknięta.
I jeszcze straszą czternastoma dniami....
Wyposażenie dodatkowe ujęli.
Import prywatny ? No samochód sprowadzony, nie ja sprowadzałem ale sprowadzony.
Przebieg - niby we francji miał 45000, jak ubezpieczałem 46000, w momencie szkody, chyba 47 ablo 48
na wycenie ich jest 49000 km
Może poprosić o dokument stwierdzający powodziowość ?
i jeszcze pytanie - o odsetki karne - w owu jest napisane 30 dni od zgloszenia szkody
Szkodę zgłosiłem początek marca, dokumety dostali początek kwietnia - a dzisiaj mamy lipiec.....

Offline
#24 2009-07-05 21:42:03
szkodnik

Zarejestrowany:

2008-10-29

Posty: 510

Odnośnie wyceny - jeżeli zostanie wykonana najlepiej przez rzeczoznawcę niezależnego ale też przez rzeczoznawcę z firmy ubezpieczeniowej to będzie wiążąca dla obu stron. Agent pełni funkcję doradczą i jego ew. wycena nie jest wiążąca! Nie chodzi mi o polemikę, po prostu mówię jak to wygląda w praktyce. Ja osobiście zawsze doradzam, aby do umowy ubezpieczenia załączyć posiadane dokumenty dotyczące pochodzenia pojazdu lub takie, które mogą mieć istotny wpływ na jego wartość. Utrąca się w ten sposób argumenty, że ubezpieczyciel o czymś nie wiedział, a gdyby wiedział to ... Załączniki powinny być wpisane we wniosku. Tak jak napisałem wcześniej - na Twoim miejscu skupiłbym się na tym, aby obniżyć korekty ujemne, a to jest możliwe ponieważ określane są one uznaniowo. Po odbiorze części bezspornej podejmij negocjacje, do sądu zawsze zdążysz... Pomyśl o wykonaniu wyceny przez niezależnego rzeczoznawcę - może ona się różnić od tej z towarzystwa na Twoją korzyść i będzie to argument w negocjacjach.  Powodzenia!

Offline
#25 2009-07-05 22:06:29
lorddip

Zarejestrowany:

2009-07-02

Posty: 29

Korekty ujemne - uznaniowo ?
A to nie jest kwota narzucana programem Info-expert ?
Mi odjęli 7% - import prywatny
15% pojazd po szkodzie powodziowej.
Tyle z minusów.

O rzeczoznawcy pomyślę chociaż jedną wycenę wykonałem sam i im przesłałem to odpowiedzieli tą swoją.....
można on-line Info-expertem wycenić. Gdzieś w necie. Kosztuje to 10 zł i jest jednorazowe - ale dla zainteresowanych - można.
Zapytam w piśmie do TU o podstawę uznania przez nich za samochód popowodziowy.
Jeszcze raz dzięki Szkodnik za dobrą poradę.
Nie szkodliwą, pożyteczną ;-)

Offline
#26 2009-07-05 22:26:03
szkodnik

Zarejestrowany:

2008-10-29

Posty: 510

Tak naprawdę korekty są określane przez osobę dokonującą wyliczenia. Program daje tylko taką możliwość i sugeruje tzw. "widełki" Tak więc można za import prywatny dać np. 3-4%, a za szkodę zalaniową np. 10% ( o szkodach zalaniowych program nic nie "mówi"). Parę procent na papierze a kasa całkiem wymierna...
Pozdrawiam!

Offline
#27 2009-07-06 01:51:57
p.kiler

Zarejestrowany:

2009-01-03

Posty: 25

Chyba że masz się wykupiona dodatkowa polisę gwarantowana sumę ubezpieczenia co bardzo polecam i jest ubezpieczonym się w D.A.S w tedy żadnych problemów ale ludziom jest szkoda dać 210zł czy to za malucha czy za mercedesa S z 2009

Zastanawiało mnie kiedyś jedno
Jeśli auto kosztowało mnie 41 tys.zł na fakturze a gwarantowana suma ubezpieczeniowa jest na 55 tys.zł to ile dostane

Offline
#28 2009-07-06 23:44:33
lorddip

Zarejestrowany:

2009-07-02

Posty: 29

Jeszcze mam takie pytanie.
Ponieważ zamiast poświęcać czas na czytanie przyjemniejszych rzeczy studiuję papiery związane z ubezpieczeniem samochodu.
I we wniosko-polisie, którą to podpisała żona i przedstawiciel TU mam:
"podstawa ustalenia SU:" potem kwadracik, zakreślony przez przedstawiciela TU krzyżykiem.
To też nic nie znaczy ? To znaczy że kwota 30000 jest wyssana z palca w momencie wyceny pojazdu jak przychodzi im płacić.
I 4 miesiące później wyceniają mi na 25000 minus import i ta powódź.....

Offline
#29 2009-07-07 06:59:41
lorddip

Zarejestrowany:

2009-07-02

Posty: 29

zapomniałem napisać że przy kwadraciku jest napisane Info-expert

Offline
#30 2009-07-07 18:35:18
Bronco

Zarejestrowany:

2009-03-27

Posty: 191

tak, tylko oni teraz pierniczą, że nie zgłosiłeś, że po powodzi. bardziej mnie zastanawia dlaczego minus za import prywatny ? z tym też powinieneś zawalczyć.

Offline
#31 2009-07-07 19:42:22
lorddip

Zarejestrowany:

2009-07-02

Posty: 29

Już chyba po sprawie...
Bowiem byłem u mecenasa....
Pan mecenas po zapoznaniu się z moją sprawą, po konsultacji z rzeczoznawcą, stwierdził, że da się jedynie zrobić tyle:
- odsetki karne za niewypłacone w terminie odszkodowanie a powinni wypłacać 30 dni po zgłoszeniu do nich kradzieży
- pogrozić im za źle ustaloną sumę ubezpieczenia i niech zwracają nadpłatę za składkę.

A z grożenia mi 14 dniami odesłania umowy cesji - to się smiał, że ładny bluff.


czyli razem:
odsetki chyba 600
nadpłacona składka 200

dzięki Wam Panowie za dyskusję, składam broń

Offline
#32 2009-07-07 20:45:11
bochenek

Zarejestrowany:

2008-11-30

Posty: 527

no z tym importem prywatnym, to jest korekta automatyczna, wiec z tym walczeniem to moze byc roznie:)
ja tam uwazam, ze auta sprowadzane calkiem slusznie powinny miec mniejsza cene - wlasnie widzisz przyklad jakie auta sa sprowadzane z zagranicy:)

Offline
#33 2009-07-07 22:11:15
Bronco

Zarejestrowany:

2009-03-27

Posty: 191

ale nie wszystkie, a jak się mają do tego uta sprowdzone i serwisowane za granicą z wypełnioną książką serwisową ? zazwyczaj mają też lepsze wyposażenie i są mniej "wychechłane" na naszych "autostradach".

Offline
#34 2009-07-07 23:02:58
lorddip

Zarejestrowany:

2009-07-02

Posty: 29

Bochenek !!
Ten skradziony peżocik może i powodziowy był cacy !
No trudno, dostanę kasę, będę szukał następnego powodziowego

Może mój przypadek posłuży innym za przestrogę....

Offline
#35 2009-07-08 16:16:33
Bronco

Zarejestrowany:

2009-03-27

Posty: 191

jeszcze jedno: tutaj TU 2 razy obcięło cenę: za import + za to że samochód był popowodziowy, i tu moim zdaniem powinieneś się odwoływać

Offline
#36 2009-07-08 17:57:37
bochenek

Zarejestrowany:

2008-11-30

Posty: 527

wiesz odwolac sie mozesz zawsze, ale wedlug mnie te korekty sie nie wykluczaja. W info ekspercie za import prywatny jest korekta automatyczna. Ta korekta za popowodziowosc, tudziez za poprzednie uszkodzenia jest korekta zadana. Dwie niezaleznie nadane korekty - dla mnie slusznie. Kwestia ewentualnie ile procent obciac za zalanie, bo to jest uznaniowa jak najbardziej korekta. Tak szczerze mowiac, to nie oszukujmy sie, gdybysmy wiedzieli, ze auto jest po powodzi na pewno nie dalibysmy za nie tyle ile za nieuszkodzone. Inaczej byc nie moze:)

Offline
#37 2009-07-09 11:18:34
lorddip

Zarejestrowany:

2009-07-02

Posty: 29

co to jest za zniżka z import prywatny, czemu 7% może program już zakłada, że skoro import prywatny to samochód sprowadzony przez rodaka będzie bity, powodziowy, na części itp. Może jednak jedno wyklucza drugie....
A import nie prywatny - to ile ? 0% - to bardziej wiarygodny ?

Offline
#38 2009-07-09 11:21:31
lorddip

Zarejestrowany:

2009-07-02

Posty: 29

na stronce
"http://forumprawne.org/ubezpieczenia/20472-ac-korekta-za-import-prywatny.html"
jest o imporcie prywatnym....

Offline
#39 2009-07-23 21:32:26
lorddip

Zarejestrowany:

2009-07-02

Posty: 29

Zapomniałbym zareklamować że Towarzystwem Ubezpieczeniowym ww jest Generali czyli pod skrzydłami lwa

Offline
#40 2009-07-23 21:34:34
lorddip

Zarejestrowany:

2009-07-02

Posty: 29

dla zainteresowanych jeszcze niniejszą sprawą można przeczytać pismo z kancelarii prawnej jakie radca wystosował w moim imieniu do Generali
jest tu

http://img100.imageshack.us/img100/3642/newpicture1.jpg
http://img199.imageshack.us/img199/9878/newpicture2.jpg

Offline
#41 2009-07-23 21:36:25
lorddip

Zarejestrowany:

2009-07-02

Posty: 29

na co Generali odpowiedziało pismem które możecie poczytać tu

http://img100.imageshack.us/img100/1908/dscn4471a.jpg

czyli odbiło piłeczkę

Offline
#42 2009-07-23 21:37:32
lorddip

Zarejestrowany:

2009-07-02

Posty: 29

i raczej skończy się w sądzie, w zasadzie na dniach podejmie się decyzje czy sąd..
Co sądzicie o sądzie ?

Offline
#43 2009-07-23 21:45:20
bochenek

Zarejestrowany:

2008-11-30

Posty: 527

no ale faktycznie - dales im ta cesja praw wlasnosci, czy nie?
JEsli tak, to scigaj ich o odsetki ile wlezie.
Jesli jednak nie maja cesji, to niestety nawet w sadzie nie ugrasz odsetek, bo wychodzi na to, ze opoznienie z twojej winy. Nie znam drukow generali, ale na 100% albo przy ogledzinach, albo majlem czy poczta dostales wykaz dokumentow potrzebnych do likwidacji. Tak samo masz ten zapis w OWU, wiec tu nie ugrasz. JEsli faktycznie nie dales im cesji, to zadne odsetki sie niestety nie naleza:((

Offline
#44 2009-07-23 22:01:16
lorddip

Zarejestrowany:

2009-07-02

Posty: 29

nie dałem im cesji

Offline
#45 2009-07-23 22:08:00
lorddip

Zarejestrowany:

2009-07-02

Posty: 29

nie dałem bo nie godziłem się na zaniżone odszkodowanie

a w OWU jest jakaś niezgodność bo:
- w jednym miejscu jest napisane że Generali uzależnia wypłatę odszkodowania za szkody polegające na utracie pojazdu od przeniesienia własności pojazdu na Generali, dostarczenia postanowienia o umorzeniu dochodzenia oraz zaświadczenia o wyrejestrowaniu

i tu nie mają nadal cesji ale dalej czytając

jeżeli nie umówiono się inaczej generali wypłaca odszkodowanie w terminie do 30 dni od daty zgłoszenia szkody

Offline
#46 2009-07-23 22:09:46
lorddip

Zarejestrowany:

2009-07-02

Posty: 29

a oto moje kalendarium

02.03.2009 - potwierdzenie przyjęcia zgłoszenia szkody, zdanie do Generali dowodu rejestracyjnego, karty pojazdu oraz kluczyków – jest pismo z pieczątką
11.03.2009 – pismo z Generali, zwykłym listem, proszą o przekazanie dokumentów czyli dokumentu o umorzeniu i o wyrejestrowaniu
21.04.2009 – przekazanie do dokumentów Generali wymaganych przez Generali pismem z dnia 11.03.2009
04.05.2009 – rozmowa telefoniczna, gdzei dowiaduje się o kwocie 23 800 w międzyczasie przychodzi do mnie i żony umowa cesji, zwykłym listem, niepoleconym bez żadnego pisma co z tym zrobić, chyba po 04.05.2009
20.05.2009 – piszę pismo i wysyłam do Generali ale mailem
05.06.2009 – przesyła mi Generali mailem pismo z wyceną szczegółową na kwotę 23800
22.06.2009 – przesyłam mailem ponowne wezwanie do zapłaty z własną wyceną wykonaną na 26600
22.06.2009 – otrzymuję poleconym pismo z generali z cesją na 20100 ponieważ zaszły nowe okoliczności i wyceną wykonaną w dniu 06.04.2009 !!!!! I jestem ugotowany
08.07.2009 – radca pisze pismo i wysyłam do Generali
16.07.2009 – przychodzi odpowiedź z Generali

Offline
#47 2009-09-23 21:57:42
lorddip

Zarejestrowany:

2009-07-02

Posty: 29

Ponieważ jeszcze walcze z Generali
podpisałem umowę cesji a pieniędzy i tak jeszcze nie mam - mają na to jeszcze 3 dni zgodnie z OWU to mam pytanie.
Może ktoś odpowie:
- czy umową cesji którą można zobaczyć tutaj

http://img169.imageshack.us/img169/7222/newpicture.jpg

ubezpieczeniodawca może żądać że nie będę dochodził żadnych roszczeń ?
przecież cesja dotyczy przeniesienia własności pojazdu

i w poprzednim piśmie napisali
które można zobaczyć tu że

http://img169.imageshack.us/img169/3642/newpicture1.jpg

przekazanie cesji praw po wypłacie odszkodowania
a potem piszą mi że jak nie podpiszę cesji to nie ma pieniędzy

Offline

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce

Zamknij