Pilnie proszę o pomoc

#1 2009-06-27 09:22:40
patja

Użytkownik

Zarejestrowany:

2008-07-23

Posty: 38

Witam!
Mam poważny problem i nie wiem, jak z niego wybrnąć. Podczas wyjazdu integracyjnego  (dni wolne od pracy, brak delegacji, dobrowolność wyjazdu) dziewczyna w parku linowym złamała nogę. Nie było formalnego zgłoszenia, ale ja tam byłam, tyle tylko, że nawet nie pomyślałam o tym, żeby przeprowadzać postępowanie, bo uznałam, że to nawet nie ma znamion wypadku traktowanego na równi z wypadkiem przy pracy. Teraz powiedziano mi, że powinnam zrobić dokumentację i tam nie uznać tego wypadku, ale jest już po fakcie i 8 dni temu minęło 14 dni. W takiej sytuacji nie wiem, co dalej... Jeśli zacznę przeprowadzać postępowanie nie mam pojęcia, co wpisać jako powód przeciągnięcia sprawy, a nadal uważam, że to nie jest wypadek sad((
Z góry dziękuję za pomoc...

Offline
Uzyskaj wysokie odszkodowanie po wypadku samochodowym !
Nawet 100 000 zł !
Bezpłatna analiza - wyślij zgłoszenie >>>
#2 2009-06-28 10:52:37
Ewania

Ekspert (Wypadek przy pracy)

Zarejestrowany:

2008-01-12

Posty: 887

Re: Pilnie proszę o pomoc

Ty jestes tam behapowcem tak?
Nie moglas zrobic na miejscu postepowania powypadkowego, skoro nie powolano zespolu. Czy byl tam rowniez razem z Toba SIPowiec? Albo powolany przez pracodawce do prac w zespole powypadkowym przedstawiciel pracownikow?
Kiedy o wypadku powiadomiono pracodawce? Kiedy wyznaczyl zespol? Tak czy owak - jesli nawet nic nie bylo zrobione, zrobcie to teraz.  I pisz prawde w Protokole: jesli powiedzialas pracodawcy zaraz w poniedzialek po zdarzeniu, ze mialo miejsce - taka date zgloszenia przyjmij. A jesli prace zespol rozpoczyna dopiero teraz to taka date rozpoczecia prac zespolu wpisz. Uzasadnisz (choc oczywiscie nie bedzie to sluszne podejscie do sprawy) zgodnie z prawda, ze przekroczenie terminu spowodowane zostalo zbyt poznym podjeciem prac przez zespol powypadkowy z uwagi na przyjete z gory zalozenie, ze wypadek nie mial zadnego zwiazku z pracą.
Nikt nikogo za to nie zabije i nie ukarze (tak mysle), jesli dokumentacja bedzie zrobiona rzetelnie.
A na przyszlosc - warto wiedziec i pamietac o tym:

2002.04.25 wyrok NSA II SA 3189/01 LEX nr 121876
w Warszawie


Jednym z podstawowych obowiązków pracodawcy związanym z powzięciem informacji o wypadku, jakiemu uległ pracownik, jest powołanie zespołu powypadkowego w celu ustalenia okoliczności i przyczyn wypadku oraz ustalenia, czy wypadek pozostaje w związku z pracą. Obowiązujące przepisy nie dopuszczają sytuacji, w której pracodawca zwolniony byłby od wykonania wyżej opisanego obowiązku.
Przesłanką takiego zwolnienia nie może nawet być oczywiste przyczynienie się pracownika do wypadku ani też oczywisty brak związku wypadku z pracą.

"Bo wypadek to dziwna rzecz.  Nigdy go nie ma, dopóki się nie wydarzy."
(Kubus Puchatek)

Offline
#3 2009-06-29 07:52:00
patja

Użytkownik

Zarejestrowany:

2008-07-23

Posty: 38

Dziękuję za odpowiedź... Jestem tam bhpowcem... Nie ma u nas SIPowca, ani przedstawiciela pracowników... Pracodawca był również na imprezie integracyjnej... Ja o wypadku dowiedziałam się od wielu osób, gdyż wszyscy o tym mówili... Na piśmie nie dostałam zgłoszenia...
Ponad to nie zrobię oględzin miejsca wypadku, ani fotografii, pewnie nawet świadków nie znajdę... Również nie dowiem się, czy byli pod wpływem alkoholu... Ja nadal uważam, że wspólny wyjazd pracowników wogóle nie powinien być rozpatrywany, co myślisz?

Offline
#4 2009-06-29 08:37:03
behapówka

Przyjaciel Forum

Zarejestrowany:

2008-07-28

Posty: 804

Osobiście nie robiłabym żadnego postępowania. W tym przypadku nie ma związku z pracą.
Poza tym wyjazd integracyjny w dni wolne od pracy,  dobrowolnośc udziału w imprezie.
Po co tworzyć dokumenty na  coś,  na co z góry wiadomo, ze nie jest wypadkiem przy pracy

Podobny przypadek.

GP Nr 25 (1134) czwartek 05 lutego 2004 r.

Wypadek w trakcie meczu nie jest wypadkiem przy pracy

Wypadek pracownika, do którego doszło w czasie meczu zorganizowanego przez zakład pracy, nie jest wypadkiem przy pracy.

MGPiPS WYJAŚNIA
Wypadkiem przy pracy jest nagłe zdarzenie wywołane przyczyną zewnętrzną, które powoduje uraz lub śmierć i które nastąpiło w związku z pracą – wyjaśnia Departament Warunków Pracy Ministerstwa Gospodarki, Pracy i Polityki Społecznej w związku z pytaniem internauty o wypadek, jakiego doznał uczestnik meczu koszykówki w rozgrywkach organizowanych pomiędzy zakładami pracy. Departament przypomina, że definicję wypadku przy pracy zawiera art. 3 ustawy z dnia 30 października 2002 r. o ubezpieczeniu społecznym z tytułu wypadków przy pracy i chorób zawodowych (Dz.U. nr 199, poz. 1673 z późn. zm.).
Analiza przepisów wskazuje, że wypadek pracownika w czasie meczu sportowego zorganizowanego przez zakład pracy lub działające na jego terenie organizacje zawodowe nie jest wypadkiem przy pracy lub traktowanym na równi z wypadkiem przy pracy. Brakuje tu bowiem elementu „związku z pracą”, który – co wynika z definicji – stanowi przesłankę konieczną do uznania danego zdarzenia za wypadek przy pracy.
Resort przypomina, że takie stanowisko prezentowane jest od dawna w orzecznictwie sądów. Nie dopatrzyły się one związku pomiędzy udziałem w zawodach sportowych a pracą, na co wskazano w orzeczeniu Sądu Najwyższego z 7 czerwca 1979 r. (sygn. akt IIIPR 30/79), a także w wyrokach sądów rejonowych: z 24 kwietnia 1996 r. (IVP 363/95) i z 7 marca 1997 r. (IVP 261/96).
W wyjaśnieniach MGPiPS podkreśla się ponadto, że związek z pracą nie powstaje nawet na podstawie formalnego polecenia – wydanego pracownikowi – do wzięcia udziału w zawodach sportowych, ponieważ w takim przypadku pracownik wcale nie wykonuje obowiązków określonych przez zakład pracy w ramach łączącego pracownika i pracodawcę stosunku pracy. W konsekwencji nie ma w tym przypadku mowy o podległości służbowej.
Departament Warunków Pracy zwraca uwagę, że omawiane zdarzenie można zakwalifikować do tzw. nieszczęśliwych wypadków. Powinno być ono objęte, za sprawą zakładu pracy (jak zauważa się w resortowych wyjaśnieniach), ochroną ubezpieczeniową. Chodzi o ochronę w postaci cywilnej umowy ubezpieczenia, zawartej w związku z organizacją turnieju sportowego.
iwa

Offline
#5 2009-06-29 10:06:43
behapówka

Przyjaciel Forum

Zarejestrowany:

2008-07-28

Posty: 804

Niżej wyrok kiedy wypadek na imprezie został zakwalifikowany jako wypadek zrównany z wypadkiem przy pracy.
Opisywany przez patje wyjazd integracyjny nie miał charakteru imprezy charytatywnej.

1996.02.27 wyrok s.apel. III AUr 72/96 OSA 1996/6/21
w Gdańsku

"Wypadek, jakiemu uległ pracownik w czasie imprezy organizowanej w celach charytatywnych, jest wypadkiem zrównanym z wypadkiem przy pracy, o jakim mowa w art. 6 ust. 2 pkt 3 ustawy z dnia 12 czerwca 1975 r. o świadczeniach z tytułu wypadków przy pracy i chorób zawodowych (jedn. tekst Dz. U. Nr 30 z 1983 r., poz. 144 ze zmianami).
W świetle tego przepisu, za wypadek zrównany z wypadkiem przy pracy uznaje się wypadek, jakiemu uległ pracownik przy wykonywaniu zadań zleconych przez działające w zakładzie pracy organizacje polityczne lub zawodowe albo uczestniczące w organizowanych przez nie czynach społecznych.
Zaznaczyć przy tym należy, że powołany przepis uchwalony w 1975 r., więc w zupełnie innych realiach politycznych i gospodarczych, stracił częściowo na aktualności, gdyż w zakładach pracy nie działają już organizacje polityczne (partie). Nie organizuje się też czynów społecznych w dawnym znaczeniu, gdyż poprzednio czyn społeczny polegał na wykonywaniu społecznie (bez wynagrodzenia) prac na rzecz zakładu pracy czy środowiska. Należy jednak uznać, że czynem społecznym jest zbiórka funduszy na określony cel społeczny, przeprowadzana w jakiejkolwiek formie - również poprzez zorganizowanie imprezy dobroczynnej, z której dochód przeznaczony jest na ten cel.
Impreza organizowana przez zakład pracy zatrudniający ubezpieczonego, także mecz piłkarski mający na celu zgromadzenie funduszy na dofinansowanie letniego wypoczynku wychowanków ośrodka szkolno-wychowawczego dla dzieci z wadami słuchu, stanowi czyn społeczny w rozumieniu powołanego wyżej przepisu.
Możliwe jest uznanie zdarzenia za wypadek zrównany z wypadkiem przy pracy, mimo że czyn ten nie był organizowany przez organizacje zawodowe działające w zakładzie pracy, a przez zarząd banku, ponieważ ten nie przystający do rzeczywistości przepis nie może ograniczać kręgu organizatorów i skoro przewiduje prawo do świadczeń pracownikom biorącym udział w czynie społecznym organizowanym przez organizacje zawodowe, to tym bardziej z uprawnień tych powinni korzystać pracownicy biorący udział w czynach społecznych organizowanych przez pracodawcę.
Przy takiej kwalifikacji zdarzenia kwestia polecenia służbowego nie ma znaczenia, gdyż udział w czynie społecznym jest zupełnie dobrowolny i o uprawnieniach przesądza sam udział w czynie."

Offline
#6 2009-06-29 14:12:26
patja

Użytkownik

Zarejestrowany:

2008-07-23

Posty: 38

DZIĘKUJĘ BARDZO smile

Offline
#7 2009-06-29 15:53:36
Ewania

Ekspert (Wypadek przy pracy)

Zarejestrowany:

2008-01-12

Posty: 887

behapówka napisał:

Po co tworzyć dokumenty na  coś,  na co z góry wiadomo, ze nie jest wypadkiem przy pracy

Ano, chocby po to

Ewania napisał:

2002.04.25 wyrok NSA II SA 3189/01 LEX nr 121876
w Warszawie


Jednym z podstawowych obowiązków pracodawcy związanym z powzięciem informacji o wypadku, jakiemu uległ pracownik, jest powołanie zespołu powypadkowego w celu ustalenia okoliczności i przyczyn wypadku oraz ustalenia, czy wypadek pozostaje w związku z pracą. Obowiązujące przepisy nie dopuszczają sytuacji, w której pracodawca zwolniony byłby od wykonania wyżej opisanego obowiązku.
Przesłanką takiego zwolnienia nie może nawet być oczywiste przyczynienie się pracownika do wypadku ani też oczywisty brak związku wypadku z pracą.

żeby pracodawca nie miał później zarzutów sądowych ze strony pracownika, że zaniechał, choc nie wolno mu było....

Co do meritum - jasne, ze tez uważam, że nie będzie to ani wypadek przy pracy, ani wypadek traktowany na równi.
Ale - postępowanie bym zrobiła. W interesie pracodawcy i własnym (bo pracodawca m.in. od tego ma służbę bhp, zeby niepotrzebnie po sądach nie biegać... wink )
Ale - każdy robi jak uważa...  wink
Powodzenia!

"Bo wypadek to dziwna rzecz.  Nigdy go nie ma, dopóki się nie wydarzy."
(Kubus Puchatek)

Offline

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz okreœlić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce

Zamknij