Brak zrostu kości podudzia

#141 2009-09-06 14:42:20
LillaKorn

Użytkownik

Zarejestrowany:

2009-02-09

Posty: 3155

Ja na swojego lekarza nie narzekam. Ale za późno do niego trafiłam, bo rozstrzygającym był ordynator w pierwszym szpital, który skazał mnie na uciążliwe leczenie i powikłania.Zespół Sudecka to mało ciekawa rzecz. Dobrze, że udało Ci się z niego wykaraskać!

Offline
#142 2009-09-07 10:20:44
verona

Użytkownik

Zarejestrowany:

2009-09-05

Posty: 81

to dobrze, że trafiłaś na niego smile lepiej późno niż wcale. fakt jak usłyszałam i zobczyłam na skierowaniu do szpitala w trybie pilnym " zespół sudecka" - . u nas w trybie pilnym to dali mi termin za 6 mcy ( śmiech na sali) to byłam załamana ale super się skonczyło przynajmniej z tym. z tym zrostem to mam taką cichą nadzieję, że do końca roku będzie dobrze, bo to już rok minie. lekarze się smieją że akurat na drugi sezon narciarski w Polsce smile pozdrowionka

Offline
#143 2009-09-14 14:57:57
verona

Użytkownik

Zarejestrowany:

2009-09-05

Posty: 81

witam, własnie wrócilam z rtg, niestety zrostu nie ma, ale powiem szczerze że przez te 6 tyg od ostatniego rtg zrost posunął sie tyle co przez  4 mce wiec wkoncu coś sie ruszyło. nie wiem czy to za sprawą okładów z żywokostu, które zaczęłam stosować 3 tyg temu  czy poprostu juz najwyzsza pora, ale widze poprawe nawet moim niedoświadczonym okiem. następną kontrole mam za 2 mce- nadal zamierzam stosować ten żywokost- slyszałam od kilku ludzi że to cudowny środek na brak zrostu. postęp w zroście dzisiaj zaskoczył nawet mnie. pozdrawiam

Offline
#144 2009-09-14 15:51:09
alawpr

Użytkownik

Zarejestrowany:

2009-08-19

Posty: 5759

Verona jak sie coś ruszyło to będzie cholerstwo lazło juz dalej.Tego się trzymaj.A te okłady robisz tak jak Dobrodziej z ziela świeżego czy jakis korzeń itp?

Offline
#145 2009-09-14 20:10:35
verona

Użytkownik

Zarejestrowany:

2009-09-05

Posty: 81

czesc
ja robie z suszonego korzenia, w zielarskim kupuje. 2 łyzki korzenia zalewam nie całą szklanka wrzątku, stoi sobie pod przykryciem ok 2 godzin, namaczam gaze w tym wywarze i  chodze z takim okładem ok 5 godz dziennie. nie wiem czy to zasługa tego, ale w sumie nic innego nie robie, nie łykam już tabletek ani nie chodze na pole mag, laser i inne zabiegi od 2 mcy wiec pewnie cos w tym żywokoście jest. ja dzisiajszym zdjęciem byłam zaskoczona, cudownie nie jest ale jest duzaaaaaa różnica.

Offline
#146 2009-09-15 22:02:05
LillaKorn

Użytkownik

Zarejestrowany:

2009-02-09

Posty: 3155

verona napisał:

witam, własnie wrócilam z rtg, niestety zrostu nie ma, ale powiem szczerze że przez te 6 tyg od ostatniego rtg zrost posunął sie tyle co przez  4 mce wiec wkoncu coś sie ruszyło. nie wiem czy to za sprawą okładów z żywokostu, które zaczęłam stosować 3 tyg temu  czy poprostu juz najwyzsza pora, ale widze poprawe nawet moim niedoświadczonym okiem. następną kontrole mam za 2 mce- nadal zamierzam stosować ten żywokost- slyszałam od kilku ludzi że to cudowny środek na brak zrostu. postęp w zroście dzisiaj zaskoczył nawet mnie. pozdrawiam

Cześć Verono!
Widzę, że zrości powoli ale postępuje. Zatem małymi kroczkami do przodu. Jak zrost idzie lekarze czekają do szczęśliwego zakończenia. U mnie też zrościk  jest jako taki (jeszcze niepełny) ale nie to jest przedmiotem mojego zmartwienia. Mianowicie noga się zrasta w odchyleniu od osi kończyny no i jest krótsza. Jest to konsekwencja braku zespolenia a tym samym rozejścia się odlamów kostnych podczas leczenia. Lekarz narazie nie proponuje żadnych środków naprawczych. Wydaje się, że inicjatywa leży po mojej stronie. Pytanie czy powinnam drążyć temat i szukać jakiegoś ostatecznego rozwiązania czy polubić swoją krzywiznę i zrastać się w tym przeświadczeniu dalej. Wczoraj ścięłam się z lekarzem prowadzącym gdyż po jego opinii na temat stanu kończyny zakwestionowałam zaniechanie wykonania zespolenia i nadal nie wiem co dalej.

Offline
#147 2009-09-15 22:16:33
alawpr

Użytkownik

Zarejestrowany:

2009-08-19

Posty: 5759

Lilla bardzo mi przykro.................

Offline
#148 2009-09-15 22:26:21
alawpr

Użytkownik

Zarejestrowany:

2009-08-19

Posty: 5759

Wiesz co Lilla,wydaje mi się ,że następstwem rozejścia sie odłamów może tez byc zbyt szybkie skrócenie przez lekarza gipsu.Mój orto twierdzi że na krótki jeszcze za wczesnie gdyż nie będzie piszczel stabilna a staw kolanowy będzie ruszał piszczelą i zrobi sie przesunięcie .I dlatego nosze swój gips udowy tak długo. i pewnie jeszcze ponoszę jak powiedział nawet do końca.

Offline
#149 2009-09-15 22:28:39
alawpr

Użytkownik

Zarejestrowany:

2009-08-19

Posty: 5759

Z tym że ja mam rąbniętą piszczel dwa razy.

Offline
#150 2009-09-16 08:07:07
verona

Użytkownik

Zarejestrowany:

2009-09-05

Posty: 81

cześć Lilla.
Kurcze bardzo mi przykro, aż nie wiem co mam napisać. nie dość że tyle męczarni to jeszcze komplikacje i takie skutki. o niekompetencji lekarzy to  już pisalam, ale jak słyszę coś takiego to mnie szlag trafia. powiem ci tak, ja do swojej krzywizny, która widać gołym okiem,  już powoli się przyzwyczaiłam, gorzej z tym skroceniem kończyny u Ciebie. a jest to duże skrócenie? odczuwasz przy chodzeniu? Musiasz się na spokojnie zastanowić, z tego zrozumiałam że lekarze nie proponują nic z tym robić. lekarzem nie jestem, ale mi mówili że zawsze mogą mnie połamać od nowa i zespolić- u mnie obawiali się że nastąpi wydłużenie kończyny. będzie dobrze, musi być, czutałam twoje poprzednei posty i tak jak mówiłam byłam pod wrażeniem jak szybko się uruchomiłaś, także uznanie dla Ciebie za rozruszanie stawów w takim tempie, pisałaś tam że w 2 mce i prawie wszytsko tak jak przed unieruchomieniem, u mnie dopiero teraz po 5 mcach zaczynają stawy w miare normalnie funkcjonowac. a powiem że ćwiczyć duzo ćwicze bo nie pracuje wiec mam dużo czasu.  a właśnie może za szybko to wszytsko uruchomiłaś, i dlatego takie skutki, ja przy każdych ćwiczeniach miałam założoną orteze na podudzie dla stabilizacji. ale teraz można gdybać, na pewno dobrze się skończy, trzeba chociaż w to wierzyć, bo co innego pozostaje.

Offline
#151 2009-09-16 08:18:59
verona

Użytkownik

Zarejestrowany:

2009-09-05

Posty: 81

tak jak pisała Ala zbyt krótkie unieruchomienie może też miec takie skutki, ale zbyt długie unieruchomienie też niestety może mieć poważne. a może posłuchac opini jeszcze innych lekarzy i wyciągnąc wnioski z nich wszytskich. ja w poniedziałek spotkałam lekarza ze szpitala, powiedział że ślicznie chodze, i jak mnie nie boli nic to nei przejmować się rtg i że kość jest zrośnieta tylko nie widać jeszcze, że przebudowa trwa latami, żebym zapomniała i normalnie funkcjonowała. ten lekarz postawił mnie na nogi, bo inni nie chcieli słyszeć o tym że mam odstawić kule.  po czym weszłam do swojego lekarza do gabinetu za chwile i usłyszałam, że on nie uważa, żeby zrost był na tyle dobry żebym mogła chodzić bez ortezy itd. więc sama sobie dobralam informacje z dwóch lekarzy ktore odpowiadają moim dolegliwością.

Offline
#152 2009-09-16 15:28:56
alawpr

Użytkownik

Zarejestrowany:

2009-08-19

Posty: 5759

verona ja również konsultowałam sie u dwóch lekarzy.Niestety tak jestem leczona i tylko pozostaje mi długi gips.Konsekwencje tego unieruchomienia napewno odbija sie straszną męczarnia dochodzenia do normalności ale ja niestety nic na to nie poradze.tylko wyc nic wiecej .Dramat ,ale teraz tylko mysle o tym aby sie zrosnąc ,nie miec zrostu rzekomego.A o reszcie ,,pomyslę jutro'' Jak Scarlet Ohara z ,,Przemineło z wiatrem''

Offline
#153 2009-09-16 16:02:15
verona

Użytkownik

Zarejestrowany:

2009-09-05

Posty: 81

wiem, rozumiem cię, przeszłam to, razem 4 i pół miecha w gipsie. a myśl o stawie rzekomym zabrała mi wiele nocy. fakt w gipsie to dramat, ale później zaczynają się następne schody, jak mi zdjęli gips to siedzialam pół dnia i patrzyłam na noge i za bardzo nie wiedziałam co z nia zrobić, normalnie jak obce ciało. następne pół dnia ją moczyłam.  fatalne uczucie, ale jakby nie patrzeć zawsze bliżej niż dalej. są gdzieś fotki Twojego złamania? ja to teraz tylko modlę się żeby w roku się zamknęło to wszytsko, mam jeszcze 3 mce to teraz mój cel smile długi mam ten sylwester.....

Offline
#154 2009-09-16 16:14:28
alawpr

Użytkownik

Zarejestrowany:

2009-08-19

Posty: 5759

verona moje wszystkie zdjęcia sa w szpitalu.Tam co jakis czas chodze leżakowac na kontrol.Taka mnie czeka juz w najblizszy poniedziałek.nawet nie wiesz jakiego mam stracha.

Offline
#155 2009-09-16 16:25:44
alawpr

Użytkownik

Zarejestrowany:

2009-08-19

Posty: 5759

Przy ostatniej zmianie gipsu przeżyłam traumę jak zobaczyłam swoją nogę,dokładnie tak jak napisałaś.Noga jak zmumifikowana.Skóra jak na byku ,twarda,zółta,obrzydliwa.Powiem ci ,ze nawet nie wiem co ja zrobie jak przyjdzie ten dzień zdjęcia gipsu.Gdy robiono mi zdjęcie RTG bez gipsu i musiałam jakos sama ją wyjąc z rozciętego gipsu na stół do RTG noga zachowywała sie jak z gumy.Jezuniu jakie to było straszne.

Offline
#156 2009-09-16 16:52:25
verona

Użytkownik

Zarejestrowany:

2009-09-05

Posty: 81

nio niestety to jest fatalne. pomijając owłosienie po takim czasie, hihihih. takie wrażenie będzie kilka dni, sama nie będziesz wiedziala kiedy to minie, początki są trudne. odnośnie tej skóry twardej i żółtej to własnie dlatego tak długo moczyłam, żeby sama zeszła, zrobiłam peeling, troche podrazniona była, ale kremy i masci pomogą. ja po zdjęciu gipsu zgięcie kolana mialam jakies 20 stopni, wiec przy każdym ruchu kolano się samo zgina, dziwne uczucie że nie ma już tego usztywnienia.
i nic sie nie bój, będzie dobrze, stres przeszkadza w zroście..... ja też się bałam za każdym razem, teraz to chodze jak na śniadanie do nich, tylko że niedlugo to będę świecić od tych rtgów.

Offline
#157 2009-09-16 17:00:20
alawpr

Użytkownik

Zarejestrowany:

2009-08-19

Posty: 5759

Dzieki kochana za wyjasnienia ,zawsze to razniej jak ktos mial takie problemy i cos podpowie sensownego.Ciekawa jestem co mnie teraz czeka .Zobaczymy.

Offline
#158 2009-09-16 20:51:48
verona

Użytkownik

Zarejestrowany:

2009-09-05

Posty: 81

do usług smile))) w razie czego pytaj. ja zbierałam porady od innych, zawsze coś się przyda.

Offline
#159 2009-09-16 21:06:05
alawpr

Użytkownik

Zarejestrowany:

2009-08-19

Posty: 5759

Co pare głów to nie jedna.Dzieki!!

Offline
#160 2009-09-16 21:47:20
alawpr

Użytkownik

Zarejestrowany:

2009-08-19

Posty: 5759

verona czy ty czsami nie byłas na kontroli ostatnio bo tak mi coś świta?

Offline
#161 2009-09-16 21:52:48
verona

Użytkownik

Zarejestrowany:

2009-09-05

Posty: 81

nio byłam byłam, pisałam o tej kontroli, i nawet mi odpisałas smile

Offline
#162 2009-09-16 21:56:56
alawpr

Użytkownik

Zarejestrowany:

2009-08-19

Posty: 5759

No i klops to już demencja piszczelowa jak nic.Przepraszam,zaraz poszukam.Mamuniu ja cofam się w rozwoju.

Offline
#163 2009-09-16 21:58:42
verona

Użytkownik

Zarejestrowany:

2009-09-05

Posty: 81

hahahha boże co się z człowiekiem dzieje przez dłuższe unieruchomienie, rozwaliłaś mnie teraz <lol>

Offline
#164 2009-09-16 22:05:36
alawpr

Użytkownik

Zarejestrowany:

2009-08-19

Posty: 5759

Dramat,człowiek żył w biegu wiele spraw na głowie praca ,dom dzieci,mąż,Inne sprawy a teraz nic głowy nie zaprząta i klops rozjechany mózg sobie a ja sobie.Czasem nie wiem jaki jest dzień tygodnia , pytam sie o coś kilka razy .Nic tylko zamknąc się w szafie i przeczekac.A przecież w głowe się nie uderzyłam lądując z tego pitolonego schodka! Chyba walnę się na kozetę u Witch.

Offline
#165 2009-09-16 22:08:56
verona

Użytkownik

Zarejestrowany:

2009-09-05

Posty: 81

hahahhah, spoko ja tez tak mam to normalne, do tej pory nie zawsze wiem jaki jest dzień.... dostałyśmy przymusowy długi urlop, od wszystkiego właściwie- to człowiek jest w szoku.

Offline
#166 2009-09-16 22:11:04
verona

Użytkownik

Zarejestrowany:

2009-09-05

Posty: 81

ale niezle musiałaś rąbnąc z tego schodka- tak na marginesie. ze mnie się śmieja że niezle trzeba wariowac na nartach żeby sie tak połamać, chyba że malysza próbowałam pokonać, ale w twoim przypadku to medal normalnie.

Offline
#167 2009-09-16 22:13:15
alawpr

Użytkownik

Zarejestrowany:

2009-08-19

Posty: 5759

No i na to wygląda ,że nie tylko noga musi wrócic do normalności ale i głowa również,Trzeba ja rechabilitowac.Albo oblepiac lodówke karteczkami.hi,hi

Offline
#168 2009-09-16 22:15:32
alawpr

Użytkownik

Zarejestrowany:

2009-08-19

Posty: 5759

Lekarz jak usłyszał ,że to był jeden jedyny ,który nawet nie miał 10 cm, ja trzeźwa to powiedział...nie ja to pani napiszę ,że spadła pani ze schodów.. I tak awansowałam na papierze szpitalnym.

Offline
#169 2009-09-16 22:18:18
verona

Użytkownik

Zarejestrowany:

2009-09-05

Posty: 81

hihih, normalnie mistrzostwo świata, a tak poważnie to niesamowity pech, a ja bluźniłam że tyle ludzi jezdzi na narty a ja oczywiście musze się połamać. to schody tez chyba musze wpisac na swoją czarną listę. ciekawe kiedy mi to minie, bo jak narazie to boję się wiekszości rzeczy, które wcześniej uwielbiałam.

Offline
#170 2009-09-16 22:24:11
alawpr

Użytkownik

Zarejestrowany:

2009-08-19

Posty: 5759

Ja już mężowi kazałam narty i rower wynieśc won , żeby moję oczeta się nie denerwowały.Łyżwy kazałam oddac.Teraz będę pędziła,zycie dostojnej matrony.A na działce będę się czołgac-to będzie extrema.Został tylko rowerek stacjonarny ale ten mi sie przyda do rehabilitacji.Ale nie wiem czy nie bedę kazała go przyspawac do podłogi.

Offline
#171 2009-09-17 08:08:36
verona

Użytkownik

Zarejestrowany:

2009-09-05

Posty: 81

hihihih, ja juz na stacjonarnym stłukłam sobie kolano, nie wymierzyłam przy siadaniu-  kule mi  przeszkadzały- a nie pomagały ( chyba takie powinno być ich zadanie). a co do kul to nawet w szpitalu kilka razy rąbnęłam, bo panie oczywiście 3 razy dziennie musiały myć podłoge. boże co się wtedy najadlam strachu. dobrze że miałam orteze. a teraz to nawet jak przejezdza obok mnie  ktoś na rowerze, samochód a nie daj boże motor albo ciężarówka - to staję sobie i się odsuwam najdalej jak tylko można. dziwne, ale mam nadzieję że  przejdzie.

Offline
#172 2009-09-17 14:09:28
vtx

Użytkownik

Zarejestrowany:

2009-06-24

Posty: 70

cześć mam zlamaną piszczel już od 5 i pół miesiąca zrost minimalny .rozmawiałem z lekarzem o ortezie   zamiast małego gipsu a on mi mówi żę ortezy nie spełniają swojej funkcji i że jak w   poniedziałek na prześwietleniu nie będzie poprawy to czeka mnie operacja.Mam nadzieje że do tego nie dojdzie bo szkoda mi tych prawie 6 miesięcy.napiszcie coś o tych ortezach czy można stosować je w przypadkach słabego zrostu zaznaczam ze złożony byłem bez operacji czyli zachowawczo. Wczoraj jak się o tym dowiedziałem to wyj.....em   kule i zrobiłem pare kroku bez nich, dzisiaj zaczołem chodzić z jedną kulą jest niezle choć wolno.Nie wiem co o tym wszystkim sądzić podpowiedz mile widziana DZIEKI

Offline
#173 2009-09-17 14:17:17
verona

Użytkownik

Zarejestrowany:

2009-09-05

Posty: 81

vtx napisał:

cześć mam zlamaną piszczel już od 5 i pół miesiąca zrost minimalny .rozmawiałem z lekarzem o ortezie   zamiast małego gipsu a on mi mówi żę ortezy nie spełniają swojej funkcji i że jak w   poniedziałek na prześwietleniu nie będzie poprawy to czeka mnie operacja.Mam nadzieje że do tego nie dojdzie bo szkoda mi tych prawie 6 miesięcy.napiszcie coś o tych ortezach czy można stosować je w przypadkach słabego zrostu zaznaczam ze złożony byłem bez operacji czyli zachowawczo. Wczoraj jak się o tym dowiedziałem to wyj.....em   kule i zrobiłem pare kroku bez nich, dzisiaj zaczołem chodzić z jedną kulą jest niezle choć wolno.Nie wiem co o tym wszystkim sądzić podpowiedz mile widziana DZIEKI

czesc poczytaj moje wcześniejsze posty. ja mam orteze stabilizującą zrobioną specjalnie z gipsu lekkiego, na rzepy, nie wiem na jakim poziomie jest twój zrost, ale mojego nie było praktycznie wogóle. zastosowali mi ją po zdjęciu gipsu, czyli po 4 i pół mca od złamania. moim zdaniem w twoim przypadku powinno sie wypowiedzieć kilku lekarzy, na opini jednego nei ma co lecieć. oczywiście ta orteza jest płatna, mogłam być w niej już rehabilitowana( staw skokowy i kolanowy). zalecenie mam do tej pory w niej chodzić, ale odstawiłam ją bo zrobiła sie za mała, zreszta juz dobrze mi się chodzi. moim zdaniem jeśli po 5 i pół mca potrafisz zrobic kilka kroków bez kul i nie ma przy tym az takiego bólu to nie jest tak zle z tym zrostem, chrzęstny na pewno jest. u mnie mija właśnie 9 mc od złamania zrostu nadal nie ma, ale na operacje bym nie poszła, żeby cofnąc sie do pkt wyjścia.

Offline
#174 2009-09-17 15:08:44
vtx

Użytkownik

Zarejestrowany:

2009-06-24

Posty: 70

masz rację trzeba będzie zasięgnąć porady u innych lekarzy . co do operacji to też mi się nie uśmiecha.

Offline
#175 2009-09-17 16:43:51
alawpr

Użytkownik

Zarejestrowany:

2009-08-19

Posty: 5759

vtx koniecznie udaj się do innego lekarza i wyciągnij z tego wnioski.Ja jestem 4 miesiace i 1 dzień w gipsie długim i w szpitalu powiedziano mi na ostatniej kontrol ,że moge w długim chodzic do końca bo to tylko gwarantuje usztywnienie o ochronę przed przemieszczeniem.W poniedziałek ide znowu na  kontrol to dam znac.tez leczona jestem zachowawczo.

Offline
#176 2009-09-17 16:51:54
verona

Użytkownik

Zarejestrowany:

2009-09-05

Posty: 81

boże mam nadzieję Ala że w twoim przypadku na zrost nie będziesz  musiała czekac tak dlugo jak ja( teraz 9 mc) bo sie pochlastasz w tym gipsie- jak ma być do końca .

Offline
#177 2009-09-17 17:22:02
alawpr

Użytkownik

Zarejestrowany:

2009-08-19

Posty: 5759

verona napisał:

boże mam nadzieję Ala że w twoim przypadku na zrost nie będziesz  musiała czekac tak dlugo jak ja( teraz 9 mc) bo sie pochlastasz w tym gipsie- jak ma być do końca .

Chyba nie bo w 6 tyg pojawiła sie mgła ,a w 12 tyg zaczeło sie ładnie oblewac,aby sie nie zatrzymało,bo tego wlasnie sie boję.Na ostatniej kontroli lekarz sugerował juz obciązanie nogi ale ordynator stwierdzil ,ze jeszcze za wczesnie.mam nadzieje ,ze teraz coś z tego będzie.Ale pietra mam ogromnego.widzialam swoje ostatnie zdjęcia i dla mnie dla laika kompletnego ,różnica jest niebywała tego co było na poczatku a tego co zabaczylam ostatnio.Slepy by zobaczył że sie zalewam.ale jak mowilam ,ąby oblewało sie dalej.ale co bedzie to nie wiem.

Offline
#178 2009-09-17 17:24:52
alawpr

Użytkownik

Zarejestrowany:

2009-08-19

Posty: 5759

Verona moja nózia walnęła tak ,że podzieliła sie na trzy części,więc wszystko możliwe.

Offline
#179 2009-09-17 17:35:19
verona

Użytkownik

Zarejestrowany:

2009-09-05

Posty: 81

moja też się tam podzieliła na swoje piękne kawałki, to jest najgorsze bo każdy z nich musi wejsc na swoje miejsce i sie scalić. ale jak mówisz że widzialaś różnice to bedzie dobrze, jak już zaczął się proces zrostu to będzie szedł. na rtg najpóźniej widać zmiany na lepsze, więc bedzie ok, ale nie zapeszam. u mnie dopiero  teraz po 9 mcach pojawiła się różnica na rtg, jeden odłam juz jest zrośnięty jeszcze tylko 2. kiedyś się zrośniemy, oby szybciej niż później

Offline
#180 2009-09-17 17:45:31
alawpr

Użytkownik

Zarejestrowany:

2009-08-19

Posty: 5759

Ja w to mocno wierzę ,bo inaczej bym oszalała,choc i tak jestem bliska obłędu.Dobrze ,że widzoialam to swoje zdjecie ostatnie ,bo lekarze są bardzo oszczędni w slowach i chyba bym sie załamała.Jak lekarz mówi ,jest mgła,albo ..no zaczęło sie.A tak drapnęłam RTG i wiedziałam co wyszło na zdjęciu a co było wczesniej.

Offline
#181 2009-09-17 17:52:27
verona

Użytkownik

Zarejestrowany:

2009-09-05

Posty: 81

ja ciągle słyszę: no są oznaki zrostu, ale nie jest to wystarczające, bla bla bla. wiec biore sobie do rączki i sama patrzę co się zmieniło. ubolewam bo ostatniego rtg mi nie dali, a własnie był najciekawszy

Offline
#182 2009-09-17 18:09:15
alawpr

Użytkownik

Zarejestrowany:

2009-08-19

Posty: 5759

i traf za tymi lekarzami,normalnie gips opada,bo ręce już dawno opadły.teraz idę bojowo nastawiona i ubiję jak mi nie powiedza wszystkiego dokładnie i co dalej.Mam takie prawo i nie dam sie zbywac duperelami.chyba będę bardzo niegrzeczną pacjentką.to ja cierpię i choruję i rządam więcej informacji.

Offline
#183 2009-09-17 19:08:22
LillaKorn

Użytkownik

Zarejestrowany:

2009-02-09

Posty: 3155

vtx napisał:

cześć mam zlamaną piszczel już od 5 i pół miesiąca zrost minimalny .rozmawiałem z lekarzem o ortezie   zamiast małego gipsu a on mi mówi żę ortezy nie spełniają swojej funkcji i że jak w   poniedziałek na prześwietleniu nie będzie poprawy to czeka mnie operacja.Mam nadzieje że do tego nie dojdzie bo szkoda mi tych prawie 6 miesięcy.napiszcie coś o tych ortezach czy można stosować je w przypadkach słabego zrostu zaznaczam ze złożony byłem bez operacji czyli zachowawczo. Wczoraj jak się o tym dowiedziałem to wyj.....em   kule i zrobiłem pare kroku bez nich, dzisiaj zaczołem chodzić z jedną kulą jest niezle choć wolno.Nie wiem co o tym wszystkim sądzić podpowiedz mile widziana DZIEKI

vtx szkoda byłoby tego czasu spędzonego w gipsie! Napisz koniecznie jakie zapadło rozstrzygnięcie!

Offline
#184 2009-09-17 19:12:39
LillaKorn

Użytkownik

Zarejestrowany:

2009-02-09

Posty: 3155

verona napisał:

cześć Lilla.
Kurcze bardzo mi przykro, aż nie wiem co mam napisać. nie dość że tyle męczarni to jeszcze komplikacje i takie skutki. o niekompetencji lekarzy to  już pisalam, ale jak słyszę coś takiego to mnie szlag trafia. powiem ci tak, ja do swojej krzywizny, która widać gołym okiem,  już powoli się przyzwyczaiłam, gorzej z tym skroceniem kończyny u Ciebie. a jest to duże skrócenie? odczuwasz przy chodzeniu? Musiasz się na spokojnie zastanowić, z tego zrozumiałam że lekarze nie proponują nic z tym robić. lekarzem nie jestem, ale mi mówili że zawsze mogą mnie połamać od nowa i zespolić- u mnie obawiali się że nastąpi wydłużenie kończyny. będzie dobrze, musi być, czutałam twoje poprzednei posty i tak jak mówiłam byłam pod wrażeniem jak szybko się uruchomiłaś, także uznanie dla Ciebie za rozruszanie stawów w takim tempie, pisałaś tam że w 2 mce i prawie wszytsko tak jak przed unieruchomieniem, u mnie dopiero teraz po 5 mcach zaczynają stawy w miare normalnie funkcjonowac. a powiem że ćwiczyć duzo ćwicze bo nie pracuje wiec mam dużo czasu.  a właśnie może za szybko to wszytsko uruchomiłaś, i dlatego takie skutki, ja przy każdych ćwiczeniach miałam założoną orteze na podudzie dla stabilizacji. ale teraz można gdybać, na pewno dobrze się skończy, trzeba chociaż w to wierzyć, bo co innego pozostaje.

Verono mam wrażenie, że nasze leczenie to ruska ruletka!

Offline
#185 2009-09-17 19:18:59
alawpr

Użytkownik

Zarejestrowany:

2009-08-19

Posty: 5759

Nasze leczenie zalezy tylko od lekarzy na jakich trafimy i od naszego organizmu. To jak wyliczanka ,,entliczek pentliczek....

Offline
#186 2009-09-17 21:43:26
verona

Użytkownik

Zarejestrowany:

2009-09-05

Posty: 81

kurcze cosik nie mam szczęścia w tej wyliczance i niestety nie chodzi tylko o ortopedów. wiekszośc problemów mam właśnie przez nich. na samo słowo lekarz dostaję drgawek.
a rehabilitować się w naszym kraju bez kasy i bez znajomości to masakra straszna. ale cos z bardziej optymistycznych wiadomości to dzisiaj prawie sie rozpędziłam do autobusu, zrobilam zamach az mi się przypomniało że nie moge biegać i raczej wydaje mi sie że nie umiem nawet, ale już mam zapędy na to nie jest tak źle.

Offline
#187 2009-09-17 21:57:27
alawpr

Użytkownik

Zarejestrowany:

2009-08-19

Posty: 5759

Verona ,to powrót do pierwotnych odruchów.To fantastycznie ,tylko uważaj,żebyś orła nie wywinęła.

Offline
#188 2009-09-18 20:53:57
verona

Użytkownik

Zarejestrowany:

2009-09-05

Posty: 81

pierwotnych odruchów hihih fajnie brzmi. jak narazie powstrzymuję sie od pewnych rzeczy, tak jak lekarz powiedział: "na narty to jeszcze jechać nie moge i raczej tańczyć też nie powinnam" zaczynają juz obracaćmoją sytuacje w żart bo co innego do zrobienia.

Offline
#189 2009-09-18 20:57:13
alawpr

Użytkownik

Zarejestrowany:

2009-08-19

Posty: 5759

Ja kochana wyczekuję dnia zdjęcia gipsu.4 miesiące w długim i końca nie widac.

Offline
#190 2009-09-18 21:00:44
verona

Użytkownik

Zarejestrowany:

2009-09-05

Posty: 81

kurcze przekichane że tak ciepło jest to idzie się pochlastać, ja jak byłam w gipsie to była zima i przełom wiosny, wiec do wytrzymania, tylko fatalnei było jak jezdziłam na kontrole, bo strach zebym orła nei wywinęła na tym śniegu i lodzie z tymi kulami, i sporo razy było bardzo blisko do tego. ale w poniedziałek masz rtg i na pewno bedzie dobrze, musi być bo wkońcu ktoś  by mógl się wybić z tego naszego nieszcześcia po tyle miesiecy.

Offline
#191 2009-09-18 21:06:02
alawpr

Użytkownik

Zarejestrowany:

2009-08-19

Posty: 5759

Na forum obok Marchewka ma takie złamanie jak ja ,lub podobne ,jest zespolona i jest w 18 miesiacu leczenia i zrost słabiutki.Jak się Verona nie załamac.Dramat,od razu człowiek łapie doła.Ja tylko gipsik jak wiesz .

Offline
#192 2009-09-18 21:07:53
LillaKorn

Użytkownik

Zarejestrowany:

2009-02-09

Posty: 3155

alawpr napisał:

Na forum obok Marchewka ma takie złamanie jak ja ,lub podobne ,jest zespolona i jest w 18 miesiacu leczenia i zrost słabiutki.Jak się Verona nie załamac.Dramat,od razu człowiek łapie doła.Ja tylko gipsik jak wiesz .

Alawpr nie utożsamiaj się z każdym podobnym złamaniem. Każde złamanie nawet podobne ma inne warunki zrastania!

Offline
#193 2009-09-18 21:11:43
verona

Użytkownik

Zarejestrowany:

2009-09-05

Posty: 81

pewnie że tak, nie ma co się zalamywać, to jest zależne od bardzo wielu czynników, wieku, odżywiania, stanu organizmy, odporności, nałogów- palenie papierosów bardzo zaburza zrost, itd, ipt. pisałaś, że na ostatnim rtg były oznaki zrostu, więc jest dobrze, u mnie nie było ich przez ponad 8 mcy, gdyby nie usg to nawet bym nie wiedziała, że mam zrost chrzęstny bo jego nie widać na rtg.

Offline
#194 2009-09-18 21:12:00
alawpr

Użytkownik

Zarejestrowany:

2009-08-19

Posty: 5759

LillaKorn napisał:

alawpr napisał:

Na forum obok Marchewka ma takie złamanie jak ja ,lub podobne ,jest zespolona i jest w 18 miesiacu leczenia i zrost słabiutki.Jak się Verona nie załamac.Dramat,od razu człowiek łapie doła.Ja tylko gipsik jak wiesz .

Alawpr nie utożsamiaj się z każdym podobnym złamaniem. Każde złamanie nawet podobne ma inne warunki zrastania!

kochana jesteś ,potrzebny jest mi porządny kop w tyłek ,tylko może poproszę w lewy posladek ,bo prawy  mizerniutki i lekutko sflaczały.

Offline
#195 2009-09-18 21:13:06
alawpr

Użytkownik

Zarejestrowany:

2009-08-19

Posty: 5759

fisiuję totalnie przed tym szpitalem!!

Offline
#196 2009-09-18 21:14:14
verona

Użytkownik

Zarejestrowany:

2009-09-05

Posty: 81

oj z pośladkiem to mam problem do tej pory, cosik te mięsnia wolno wracają, ćwicz napięcia mięśni za wczasu zanim stracisz cały pośladek.

Offline
#197 2009-09-18 21:16:50
alawpr

Użytkownik

Zarejestrowany:

2009-08-19

Posty: 5759

Cwiczę,ale i tak zleciał jak szalony.

Offline
#198 2009-09-18 21:19:08
LillaKorn

Użytkownik

Zarejestrowany:

2009-02-09

Posty: 3155

verona napisał:

pewnie że tak, nie ma co się zalamywać, to jest zależne od bardzo wielu czynników, wieku, odżywiania, stanu organizmy, odporności, nałogów- palenie papierosów bardzo zaburza zrost, itd, ipt. pisałaś, że na ostatnim rtg były oznaki zrostu, więc jest dobrze, u mnie nie było ich przez ponad 8 mcy, gdyby nie usg to nawet bym nie wiedziała, że mam zrost chrzęstny bo jego nie widać na rtg.

Wiecie co ja osobiście coby się zrosnąć szybko prowadziłam obrzydliwie chigieniczny tryb życia, nie palę od zawsze, zero alkocholu i kawy i........zrost był w zaniku. Widocznie tak mam, że się zrastam powoli. Porównania nie mam, bo się jeszcze nie łamałam. Poprostu nie ma niezawodnych reguł!

Offline
#199 2009-09-18 21:22:16
LillaKorn

Użytkownik

Zarejestrowany:

2009-02-09

Posty: 3155

alawpr napisał:

Cwiczę,ale i tak zleciał jak szalony.

Jak będziesz dreptała na uwolnionej z gipsu nodze, nawet z minimalnym obciążeniem to będzie najlepsze ćwiczonko dla Twoich pomniejszonych mięśni.

Offline
#200 2009-09-18 21:23:37
verona

Użytkownik

Zarejestrowany:

2009-09-05

Posty: 81

ja niestety palę, czego strasznie czepiają się lekarze i właśnie na to zwalają. ale na to też nie ma reguły, mój ojciec był polamany gorzej niż ja i też golenie, palil dwa razy wiecej i dwa razy starszy a kości zrosły sie o połowe szybciej.

Offline
#201 2009-09-18 21:24:46
alawpr

Użytkownik

Zarejestrowany:

2009-08-19

Posty: 5759

LillaKorn napisał:

verona napisał:

pewnie że tak, nie ma co się zalamywać, to jest zależne od bardzo wielu czynników, wieku, odżywiania, stanu organizmy, odporności, nałogów- palenie papierosów bardzo zaburza zrost, itd, ipt. pisałaś, że na ostatnim rtg były oznaki zrostu, więc jest dobrze, u mnie nie było ich przez ponad 8 mcy, gdyby nie usg to nawet bym nie wiedziała, że mam zrost chrzęstny bo jego nie widać na rtg.

Wiecie co ja osobiście coby się zrosnąć szybko prowadziłam obrzydliwie chigieniczny tryb życia, nie palę od zawsze, zero alkocholu i kawy i........zrost był w zaniku. Widocznie tak mam, że się zrastam powoli. Porównania nie mam, bo się jeszcze nie łamałam. Poprostu nie ma niezawodnych reguł!

Ja z tej nerwicy po latach nie palenia zaczęłam popalac.Wiem,wiem,,,że nie powinnam i obiecałam sobie że walne to ścierwo tym bardziej  iz przyszło mi to sprawnie i bez bólu,ale teraz robie sobie przyjemnośc rano kawka słabiutka i dymek i to moja chwila.wydaje mi się ,że nie mam tego cholerstwa na nodze.

Offline
#202 2009-09-18 21:29:02
verona

Użytkownik

Zarejestrowany:

2009-09-05

Posty: 81

ja na poczatku byłam faszerowana różnymi galaretkami, zimnymi nóżkami( czego nienawidze), jogurtami , itd. i do końca życia chyba nie spojrze na galaretke.

Offline
#203 2009-09-18 21:30:35
alawpr

Użytkownik

Zarejestrowany:

2009-08-19

Posty: 5759

Ja jako dziecię kilkunastoletnie też na schodach wywinełam orła w drewniakach i miałam odprysk kości środstopia i zrosłam sie w czasie.ale to była pestka!I byłam młodą dziewoją,a drewniaki wylądowały w koszu.

Offline
#204 2009-09-18 21:31:48
alawpr

Użytkownik

Zarejestrowany:

2009-08-19

Posty: 5759

verona napisał:

ja na poczatku byłam faszerowana różnymi galaretkami, zimnymi nóżkami( czego nienawidze), jogurtami , itd. i do końca życia chyba nie spojrze na galaretke.

To tak jak ja .Mam bardzo brzydki odruch....

Offline
#205 2009-09-18 23:22:51
elam85

Użytkownik

Zarejestrowany:

2009-08-31

Posty: 92

alawpr napisał:

Na forum obok Marchewka ma takie złamanie jak ja ,lub podobne ,jest zespolona i jest w 18 miesiacu leczenia i zrost słabiutki.Jak się Verona nie załamac.Dramat,od razu człowiek łapie doła.Ja tylko gipsik jak wiesz .

Alawpr ja myślę że u Ciebię myslę że będzie wszystko dobrze. Jeżeli zrost się pojawił to będzie się zrastać. Mnie lekarz rehabilitant u którego byłam dzisiaj powiedział że to wsdzytko zalezy od organizmu. U jednych śruby są i nie chce się zalać a u innych gips i wszystko pięknie ale tego się nie przewidzi. Powiedział że gdyby można było przewidzieć że u mnie strzałka się tyle nie zrasta to by wzieli na sruby ale mysleli że się zrośnie a tu lipa.

Offline
#206 2009-09-18 23:26:22
elam85

Użytkownik

Zarejestrowany:

2009-08-31

Posty: 92

verona napisał:

pewnie że tak, nie ma co się zalamywać, to jest zależne od bardzo wielu czynników, wieku, odżywiania, stanu organizmy, odporności, nałogów- palenie papierosów bardzo zaburza zrost, itd, ipt. pisałaś, że na ostatnim rtg były oznaki zrostu, więc jest dobrze, u mnie nie było ich przez ponad 8 mcy, gdyby nie usg to nawet bym nie wiedziała, że mam zrost chrzęstny bo jego nie widać na rtg.

Po jakim czasie Verono zgłosiłaś się na usg? Czy na zroście chrzęstnym da się chodzić albo choć trochę obciążac nogę?Jak u Ciebie z tym było? Ja jestem już 11 tygodni po złamaniu, nie miałam żadnego zespolenia a zrostu na rtg nie widać.

Offline
#207 2009-09-18 23:27:52
elam85

Użytkownik

Zarejestrowany:

2009-08-31

Posty: 92

LillaKorn napisał:

verona napisał:

pewnie że tak, nie ma co się zalamywać, to jest zależne od bardzo wielu czynników, wieku, odżywiania, stanu organizmy, odporności, nałogów- palenie papierosów bardzo zaburza zrost, itd, ipt. pisałaś, że na ostatnim rtg były oznaki zrostu, więc jest dobrze, u mnie nie było ich przez ponad 8 mcy, gdyby nie usg to nawet bym nie wiedziała, że mam zrost chrzęstny bo jego nie widać na rtg.

Wiecie co ja osobiście coby się zrosnąć szybko prowadziłam obrzydliwie chigieniczny tryb życia, nie palę od zawsze, zero alkocholu i kawy i........zrost był w zaniku. Widocznie tak mam, że się zrastam powoli. Porównania nie mam, bo się jeszcze nie łamałam. Poprostu nie ma niezawodnych reguł!

To u mnie poedobnie. Wszystko robię dla tego zrostu a tu nic a nic rezultatu.

Offline
#208 2009-09-18 23:29:12
alawpr

Użytkownik

Zarejestrowany:

2009-08-19

Posty: 5759

Masz rację to tylko zależy od organizmu. A u ciebie z tą strzałką to naprawdę złosliwośc losu.Najczęściej lekarze na strzałke wogóle nie zwracaja uwagi bo twierdzą ,że sama sobie poradzi. A tu masz ,,,,

Offline
#209 2009-09-18 23:33:36
alawpr

Użytkownik

Zarejestrowany:

2009-08-19

Posty: 5759

Elam to teraz zacznij pędzic zycie szaleńca ,może to przemówi do twojej opornej strzałeczki??

Offline
#210 2009-09-18 23:53:04
elam85

Użytkownik

Zarejestrowany:

2009-08-31

Posty: 92

alawpr napisał:

Elam to teraz zacznij pędzic zycie szaleńca ,może to przemówi do twojej opornej strzałeczki??

Boje się pędzić życie szaleńca bo ja bez gipsu. Gips do kolana mnie wnerwiał i chyba był za ciasny bo w łydce w miare nawet ale w stawie skokowym ciasnawo ale jednak chronił a teraaz to wszelki uraz grozi ponownym urazem. Właśnie lekarz mówił że dziswi się bo to tylko strzałka a tu okazuje się że aż strzałka. Nawet lekarz zlecający zabiegi powiedział żeby wiedziano że z tym będą takie kłopoty to by to zespolili. No ale z drugiej strony kto mógł wiedzieć.

Offline

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz okreœlić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce

Zamknij