Fundusz gwarancyjny, z jakiego tytułu ubezpieczenie?

#1 2009-02-19 10:59:59
marrt

Zarejestrowany:

2009-02-19

Posty: 4

Witam drodzy forumowicze. Oczywiście z góry dziękuje osobom które przeczytają niniejszy post, a jeszcze bardziej osobom które będą w stanie - może nie tyle pomóc co - udzielić informacji (co w zasadzie dla mnie również jest pomocą nieocenioną).

Miałem wypadek, upłynęło od niego kilkadziesiąt dni. Aby nie wgłębiać się w szczegóły (które może zbyt interesujące nie są) - moje auto wylądowało na drzewie, ja w szpitalu i to, że żyje jest podobno cudem. Auto sprawcy nie ucierpiało w ogóle. Pojazd sprawcy nie posiadał ubezpieczenia OC. Dowiedziałem się, że odszkodowania można dociekać z Funduszu gwarancyjnego prowadzonego przez każdy zakład ubezpieczeń. W związku z tym, mam kilka pytań:

1. czy mogę w takim razie wybrać dowolną firmę ubezpieczeniową, taką która z góry nie będzie traktowała mnie jak oszusta?
2. Odszkodowania z jakiego tytułu mogę się domagać? Oczywiście - za samochód, oczywiście uszczerbek na zdrowiu (w szpitalu byłem powyżej 7 dni, leczenie wciąż trwa nadal). Czy mam prawo o żądanie od ubezpieczyciela:

a) pieniędzy za czas w którym przebywałem w szpitalu

b) samochodem przewoziłem kilka urządzeń  - telefon komórkowy (pęknięty wyświetlacz), laptop (uszkodzone kilka podzespołów), nadajnik GPS, dysk zewnętrzny. Czy jest szansa, że odzyskam pieniądze za uszkodzenia? Jak duże? Komórka nie działa w ogole, ale np. na laptopie przy odrobinie samozaparcia da się pracować. Jeśli tak, co potrzebuje? (rodzice podpisywali przy odbiorze rzeczy z Policji co dokładnie było przewożone - niestety nie zostało sprawdzone)

c) ucze się ale równocześnie pracuje. Nie mam jednak podpisanej umowy o pracę, a jedynie co miesiąc podpisywaną umowę o dzieło. Wg lekarza jestem niezdolny do pracy przez okres conajmniej jeszcze 3 miesięcy (czyli w sumie pół roku - mam to oczywiście również na piśmie wystawionym przez lekarza). Czy moge domagać się zwrotu utraconych dochodów? Jak zostaną one wyliczone? (umowy podpisywane cyklicznie ale na różne kwoty - w zależności od ilości pracy)

d) utrata pamięci - kilka dni sprzed wypadku, okres po wypadku (najpierw brak kontaktu przez kilka dni, gdy juz odzyskałem przytomność pamiętam pojedyńcze wydarzenia. Czasami mam problem z pojedyńczymi wydarzeniami - które pamiętam, ale dopiero gdy ktoś mi je przypomni.

e) brak możliwości uczęszczania na zajęcia. Co prawda chyba nie musze brać
urlopu dziekańskiego - ale to tylko i wyłącznie dzięki dobrej woli prowadzących zajęcia, którzy zgodzili się zaliczyć semestr na podstawie rzeczy które wykonałem przed wypadkiem.
Miałem stypendium naukowe, rzeczy których uczyłem sie wykorzystywałem w pracy. Wiec może to zabrzmieć banalnie, ale uważam, że straciłem z tego powodu dużo.



f) koszty holowania z miejsca wypadku na parking, koszty parkingu (rodzice odebrali od Policji pozwolenie zabrania pojazdu nazajutrz po wypadku, jednak ponieważ wypadek był daleko od domu - odbiór samochodu z Parkingu zostawiono na później. Gdy tylko byłem w stanie, zleciłem przywiezienie auta do domu (ponad 400 km). ) oraz kosztów przewozu z parkingu do domu. Tutaj pewnie raczej nie, pomimo tego - ze
to było moje auto jako współwłaściciel (aby koszty ubezpieczenia były niższe) wpisany był jeden z rodziców.


g) koszty leczenia - ponieważ podczas dalszych badań znaleziono zmiany w mózgu spowodowane wypadkiem, które prawdopodobnie już zostaną - są one dosyć wysokie (na pewno trzy zera na końcu - pytanie tylko co na początku wink )

h) Straty niematerialne - ból w czasie badań , ból spowodowany urazami powstałymi przy wypadku, itd.

i) inne? Może przychodzi wam coś do głowy?

3. Szpital - podobno bylem w kilku (ciezko mi to zweryfikować - dowiedziałem sie przy okazji wizyty pani która zażądała zapłaty za pobyt), byłem odsyłany z powodu zbyt ciezkiego stanu.
Co potrzebuje z szpitali "pośrednich" oraz z karetki (spotkałem kierowce przez przypadek przy dalszych badaniach - poznał mnie, podszedł, opowiedział szczegóły - oddychała za mnie maszyna, i ogólnie nie wygladało to interesująco).
W wypisie ze szpitala który leczył mnie wiekszość czasu tych brak informacji
. Czy powinienem mieć takie dokumenty? Takie, to znaczy jakie?


Zdaje sobie sprawę, że podaje zbyt mało informacji aby udzielić szczegółowych informacji, jednak za każdą informację będę podwójnie wdzięczny!

Offline
#2 2009-02-20 15:10:57
michal

Zarejestrowany:

2007-05-25

Posty: 502

Re: Fundusz gwarancyjny, z jakiego tytułu ubezpieczenie?

Witaj,
Cieszę sie ze udało ci się dojść do zdrowia i przezyles to wydarzenie.
Otóż co do zasady piszesz prawidłowo . Masz prawo do rekompensaty doslownie do wszystkiego co utraciles lub uległo zniszczeniu na skutek wypadku. Sprawy które poruszasz powyżej wcale nie są bez znaczenia. Ważne jest dosłownie wszystko: gdzie byłeś w szpitalu, jak długo , jak przebiegało leczenie, z jakim skutkiem i w jakich placówkach . Odnośnie kosztów moEsz uzyskać zwrrot kosztów i zniszczonych rzecZy według cen rynkowych, nie cen kupna.
Obawiam sie ze nie obejdzie sie bez sprawy sądowej. Ufg to skala instytucja.
Służę rada ,

Offline
#3 2009-02-21 17:27:21
gruz

Zarejestrowany:

2008-09-29

Posty: 368

michal - nie napisałeś najważniejszego.

Jeśli nie posiadasz AC, to powinieneś zgłosić szkodę pojazdu bezpośrednio do własnego TU (tam gdzie masz polisę OC). TU musi przyjąć taką szkodę (choć często robią to niechętnie, lub wręcz wymyślają coś, aby takiej szkody się pozbyć). Wykona oględziny pojazdu, pozbiera dokumenty od Ciebie i ewentualnie wyliczy szkodę całkowitą. Później na Twój wniosek prześle akta do UFG. Co się tam będzie działo i ile to potrwa nie wiem, ale podobno bardzo długo.

Co do szkody osobowej i uszkodzonego mienia (np. telefon), to najlepiej skontaktować się z ufg i dopytać, jaka jest procedura. Podejrzewam, że musisz napisać roszczenie (dt. kwestii zdrowotnych) + roszczenie za utracone rzeczy.

tu masz namiary na UFG:
http://www.ufg.pl/index.php?module=index
ul. Płocka 9/11
01-231 Warszawa
Biuro czynne: 8.00 - 16.00
tel. +48 022 53 96 100
fax +48 022 53 96 261
e-mail: ufg@ufg.pl

Jeśli chodzi o szkodę osobową, to radziłbym poszukać prawnika, bądź dobrą (czytaj wiarygodną i za sensowny %) firmę, która profesjonalnie się tym zajmie.
pozdrawiam i życzę mnóstwa zdrowia i sił.

Offline
#4 2009-02-25 18:36:44
marrt

Zarejestrowany:

2009-02-19

Posty: 4

Witam,
Dziękuje za odpowiedzi - na pewno sie przydadzą.
A jeszcze mocniej za dobre słowa.

Mam jednak kolejne pytanie (wątpliwości):
Sprawca jest znany, jednak poruszał się autem zarejestrowanym poza granicami naszego kraju. Policja nie potrafi w związku z tym podać firmy ubezpieczeniowej, w której samochód miał OC. Dlatego zakładam, że go nie ma.

Pytanie: Czy w takim wypadku (samochód zagraniczny) roszczenia mogę kierować do UFG? Na ich stronie jest zapis, że odpowiadają za szkody w mieniu i na osobie :

gdy posiadacz zidentyfikowanego pojazdu mechanicznego, którego ruchem szkodę tę wyrządzono, zarejestrowanego za granicą na terytorium państwa, którego biuro narodowe jest sygnatariuszem Jednolitego Porozumienia między Biurami Narodowymi - Regulaminu Wewnętrznego, nie był ubezpieczony obowiązkowym ubezpieczeniem OC posiadaczy pojazdów mechanicznych, a pojazd mechaniczny był pozbawiony znaków rejestracyjnych, bądź znaki te nie były, w momencie zdarzenia, przy dzielone temu pojazdowi przez właściwe władze

Pojazd miał założone tablice rejestracyjne.

Przepraszam, że odpisuje dopiero teraz, jednak z racji stanu zdrowia nie mogę za często przebywać przy komputerze.

Offline
#5 2009-02-26 18:19:09
gruz

Zarejestrowany:

2008-09-29

Posty: 368

Po numerach tablic można ustalić w jakim kraju został zarejestrowany. Jeśli to kraj UE to jego polisa OC działa w Polsce, jeśli pojazd jest z po za UE to musiał mieć zieloną kartę - inaczej nie wjechałby na jej teren.

Tu pojawia się problem, bo nie wiem jak poszukać tego dalej. Ale proponuję skontaktować się z PBUK, możliwe że coś podpowiedzą.
Czy policja posiada numer jego polisy OC? czy znają nazwę jego zagranicznego TU? jeśli tak, to napisz.

Offline
#6 2009-02-27 11:47:33
marrt

Zarejestrowany:

2009-02-19

Posty: 4

Witam,
Kraj UE. Jednak policja nie ma żadnej informacji o ubezpieczeniu. Ani numeru polisy, ani towarzystwo ubezpieczeń.
Istnieje prawdopodobieństwo, że auto zostało sprowadzone i nie zdążylo zostac przerejestrowane. Choc tutaj nie ma pewności - to luźne przemyślenia.
Dlatego zakladam, że uzyskanie danych ubezpieczyciela (jesli polisa była) będzie ciężkie.
Na razie wysłane pismo do UFG.

Dziwi mnie , że to Policja nie ustaliła ubezpieczyciela - myślałem, że to należy do ich obowiązków.
Obawiam się, że sprawą będą  musieli zająć się prawnicy - ale nie wiem czy w przypadku braku OC w takim wypadku (auto zagraniczne - kierowca polak) lub nie znalezieniu Towarzystwa ubezpieczeń jest o co walczyć.

Rozumiem, że najlepiej gdyby jednak udało sie znaleźć ubezpieczyciela?
Ze wzgledu na czas (krótszy czas rozpartywania - ufg podobno ma 2 razy dłuższy), problemy z samym UFG.

I ostatnie pytanie: czy kwota uzyskana z ewentualnego ubezpieczenia jest opodatkowana, czy zwolniona? Bo przy wyższych kwotach podatek zabiera dosyć dużą część kwoty.

Offline
#7 2009-03-01 20:24:00
gruz

Zarejestrowany:

2008-09-29

Posty: 368

jeśli Twoje auto jest Twoją prywatną własnością, to odszkodowanie nie jest twoim przychodem - nie rozliczasz się z fiskusem

Jeśli auto jest na firmę, to z tego co wiem  jest to przychód. Więcej się nie wypowiem - myślę, że to pytanie do dobrej księgowej.

Offline
#8 2009-03-02 08:24:34
marrt

Zarejestrowany:

2009-02-19

Posty: 4

auto jest (a raczej powinienem napisać było - bo to co zostało autem już nazwać nie mozna) moją własnością. Ale chodzi o odszkodowanie zwiazane z trwałym uszczerbkiem na zdrowiu.

Offline
#9 2009-03-03 18:26:03
gruz

Zarejestrowany:

2008-09-29

Posty: 368

szkoda osobowa na 1000% nie wpływa na Twój przychód. Więc spokojnie, nie dzielisz się z fiskusem smile

Offline

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce

Zamknij