Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz okreœlić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce

Zamknij

Wypadek w drodze z pracy do domu na terenie zakładu.

#1 2009-02-09 20:30:39
januszekmas

Użytkownik

Zarejestrowany:

2009-02-09

Posty: 3

Po zakończeniu pracy kiedy wychodziłem z szatni w kierunku parkingu ( wszystko na terenie zakładu)poślizgnąłem się i upadłem. Obiłem sobie bok i obecnie jestem na zwolnieniu lekarskim około 30 dni. Zakład pracy twierdzi ze nie przysługuje mi odszkodowanie ponieważ wypadek miał miejsce po zakończeniu pracy, a że to wydarzyło się na jego terenie to mało ważne. Chciałbym się dowiedzieć czy należy mi się odszkodowanie z ZUS-u??

Offline
#2 2009-02-09 20:38:35
behapówka

Przyjaciel Forum

Zarejestrowany:

2008-07-28

Posty: 804

Re: Wypadek w drodze z pracy do domu na terenie zakładu.

Zgloś wypadek na piśmie ( za potwierdzeniem odbioru). Pracodawca musi powołac zespół powypadkowy, który zbada okoliczności i przycyzny wypadku i dokona prawnej kwalifikaci zdarzenia. Jesli wypadek nie będzie uznany za wypadek przy pracy zespł powypadkowy musi to uzasadnić.

O odszkodowane z ZUS można starać się dopiero wówczas jeśli zdarzenie będzie uznane za wypadek przy pracy.

Offline
#3 2009-02-09 21:34:52
januszekmas

Użytkownik

Zarejestrowany:

2009-02-09

Posty: 3

Po wypadku zgłosiłem to i pracodawca kazał wypełnić mi zawiadomienie o wypadku na którym zaznaczyli ze stało się to w drodze z pracy do domu, bo wypadek miał miejsce minute po godzinach pracy.I nie chcą uznać tego za wypadek przy pracy.Na karcie wypadku napisali ze przyczyną wypadku było niezachowanie dostatecznej ostrożności na oblodzonej powierzchni.

Offline
#4 2009-02-10 17:34:16
behapówka

Przyjaciel Forum

Zarejestrowany:

2008-07-28

Posty: 804

Dobre podejście ma Twoj pracodawca. Nie ma znaczenia, że wypadek zdarzył sie minute po zakończeniu pracy, znaczenie ma, że wydarzył się na terenie pracodawcy i to, że nie przekroczyłeś bramy zakladu.
Niezachowanie dostatecznej ostrożności na oblodzonej nawierzchni może byc jedną z
przyczyn wypadku. Ja bardziej skupiłabym się na tym, czy pracodawca zadbał o to aby zapobiec takim wypadkom, dlaczego droga komunikacyjna była oblodzona, dlaczego pracodawca nie zadbał o to aby tę droge posypać choćby pisakiem. Gdzie słuzby porządkowe.
Moim zdaniem powinienes się odwołać do  sądu pracy o zmiane kwalifikacji wypadku z wypadku w drodze z pracy do domu na wypadek przy pracy.

Jak znajdę to podam orzeczenie sądu na temat kiedy sie zaczyna a kiedy konczy droga do pracy i z pracy do domu.

Offline
#5 2009-02-10 23:22:54
Ewania

Ekspert (Wypadek przy pracy)

Zarejestrowany:

2008-01-12

Posty: 886

Przepisy nie określają "wprost" początku i końca drogi do pracy i z pracy.

W doktrynie i w dotychczasowym orzecznictwie przyjmuje się, że droga ta rozpoczyna się z chwilą opuszczenia przez pracownika mieszkania (zamknięcia drzwi domu) lub bramy zakładu pracy i kończy się również na granicy terenu władztwa zakładu pracy, czy też progu domu (mieszkania) pracownika (por. wyroki Sądu Najwyższego z: 24 stycznia 1997 r., II UKN 57/96, OSNP 1997/18/347, 22 stycznia 1998 r., II UKN 462/97, OSNP 1999/1/23).

Przykładowo wypadkiem w drodze z pracy jest wypadek, który zdarzył się poza terenem zakładu pracy, po wyjściu pracownika za jego bramę - na parkingu położonym poza ogrodzeniem tego zakładu.

Ty NIE WYSZEDŁES poza teren władztwa pracodawcy - a więc (jesli spelnione będą pozostale warunki) wypadek bedzie wypadkiem PRZY PRACY a nie wypadkiem "w drodze".

"Bo wypadek to dziwna rzecz.  Nigdy go nie ma, dopóki się nie wydarzy."
(Kubus Puchatek)

Offline
#6 2009-02-11 17:23:13
behapówka

Przyjaciel Forum

Zarejestrowany:

2008-07-28

Posty: 804

Ewania napisał:

Ty NIE WYSZEDŁES poza teren władztwa pracodawcy -

Dokładnie wyżej o tym pisałam.

Offline
#7 2009-02-12 19:17:40
januszekmas

Użytkownik

Zarejestrowany:

2009-02-09

Posty: 3

Dzięki wielkie za informacje.

Offline
#8 2009-03-17 16:54:25
marcim

Użytkownik

Zarejestrowany:

2009-03-17

Posty: 6

Witam.

Mam bardzo podobną sytuację i zastanawiam się czy warto odwoływać się od decyzji ZUS.

Mój przypadek wygląda następująco:
Po zakończeniu pracy, podczas schodzenia po schodach klatki schodowej w budynku zakładu pracy potknąłem się, upadłem i doznałem skręcenia stawu skokowego. Zakład pracy uznał to za wypadek przy pracy.

Z ZUS-u otrzymałem decyzję odmowną. Uzasadniają to w sposób następujący:
"(...)Z przedłożonej dokumentacji powypadkowej wynika, że po zakończonej pracy schodząc po stopniach schodów w zakładzie pracy potknął się Pan i upadł doznając urazu stawu skokowego. Z uwagi na fakt, że do wypadku doszło po zakończeniu pracy, należy uważać, że protokół powypadkowy zawiera stwierdzenia bezpodstawne."

Proszę o radę.

Offline
#9 2009-03-17 18:39:22
Ewania

Ekspert (Wypadek przy pracy)

Zarejestrowany:

2008-01-12

Posty: 886

marcim Na podstawie tego co napisalam powyzej - KONIECZNIE odwolaj sie od bezpodstawnej decyzji ZUS.
Jesli te schody "nalezaly" jeszcze do zakladu pracy, to wypadek (przy spelnieniu pozostalych warunkow) jest wypadkiem PRZY PRACY a nie W DRODZE Z PRACY.
Odwolaj sie.
Ten pracownik ZUS, ktory to napisal pisal bzdury. Nie jest wazne, ze bylo to PO zakonczeniu pracy. Wazne, ze bylo to jeszcze NA TERENIE zakladu pracy, PRZED jego opuszczeniem.

"Bo wypadek to dziwna rzecz.  Nigdy go nie ma, dopóki się nie wydarzy."
(Kubus Puchatek)

Offline
#10 2009-03-30 23:26:19
marcim

Użytkownik

Zarejestrowany:

2009-03-17

Posty: 6

Dziękuję bardzo za szybką odpowiedź. Oczywiście odwołam się od decyzji. W dalszym ciągu nie potrafię jednaj zrozumieć jakie stwierdzenia bezpodstawne zawiera mój protokół powypadkowy. Prawdopodobnie inspektorat w moim mieście wymyślił coś pomiędzy wypadkiem przy pracy a wypadkiem w drodze z pracy. Ciekawe...

Offline
#11 2009-04-03 22:36:11
marcim

Użytkownik

Zarejestrowany:

2009-03-17

Posty: 6

Dzisiaj złożyłem odwołanie. O wynikach pochwalę/pożalę się jak tylko zapadnie wyrok.

Offline
#12 2009-04-04 19:01:02
Ewania

Ekspert (Wypadek przy pracy)

Zarejestrowany:

2008-01-12

Posty: 886

Zatem czekamy. Pamietaj, ze jesli orzeczenie sądu nie będzie Cie satysfakcjonowalo powinienes OD RAZU wystąpic z wnioskiem o UZASADNIENIE wyroku. I potem sie odwolac dalej - we wskazanym terminie.

"Bo wypadek to dziwna rzecz.  Nigdy go nie ma, dopóki się nie wydarzy."
(Kubus Puchatek)

Offline
#13 2009-04-17 17:55:28
marcim

Użytkownik

Zarejestrowany:

2009-03-17

Posty: 6

Dzisiaj otrzymałem wezwanie na przesłuchanie do Sądu oraz odpowiedź ZUSu na moje odwołanie. ZUS nadal uważa, że jeżeli wypadek wydarzył się po zakończonej pracy, to nie może być uznanym za wypadek przy pracy.
Oto ich "uzasadnienie": "(...)W ocenie organu rentowego zdarzenie z dnia .... nie jest wypadkiem przy pracy, gdyż nie wyczerpuje znamion art. 3 ust 1 wyżej powołanej ustawy. Z protokołu ustalenia okoliczności i przyczyn wypadku oraz wyjaśnień odwołującego i informacji uzyskanych od świadka zdarzenia wynika, iż wypadek miał miejsce o godzinie około 15.30, już po zakończeniu pracy (k-5,6). Odwołujący nie był już w dyspozycji zakładu pracy, brak związku funkcjonalnego z wykonywaną pracą.
Ciekawe jaki będzie wyrok Sądu???
Co oznacza "(k-5,6)" w treści uzasadnienia?

Offline
#14 2009-04-17 20:09:41
Ewania

Ekspert (Wypadek przy pracy)

Zarejestrowany:

2008-01-12

Posty: 886

Pamietaj, trzymaj się tego, że wypadek miał miejsce NA TERENIE ZAKŁADU PRACY. A najlepiej wydrukuj i noś z sobą ten Wyrok, który podałam powyżej:   W doktrynie i w dotychczasowym orzecznictwie przyjmuje się, że droga ta rozpoczyna się z chwilą opuszczenia przez pracownika mieszkania (zamknięcia drzwi domu) lub bramy zakładu pracy i kończy się również na granicy terenu władztwa zakładu pracy, czy też progu domu (mieszkania) pracownika (por. wyroki Sądu Najwyższego z: 24 stycznia 1997 r., II UKN 57/96, OSNP 1997/18/347, 22 stycznia 1998 r., II UKN 462/97, OSNP 1999/1/23).

Jesli jest tak jak mowisz, ze bylo to w budynku zakladu pracy - ZUS absolutnie nie ma racji.

Ale, uwaga!! - jesli budynek nalezy do kogos innego a Twoja firma wynajmuje tylko jakies pomieszczenie w tym budynku , to wtedy wypadek na tych schodach będzie juz faktycznie "w drodze" do domu.
Masz pewność, ze budynek (a co za tym idzie i te schody nieszczęsne) należą do Twojego pracodawcy?

"Bo wypadek to dziwna rzecz.  Nigdy go nie ma, dopóki się nie wydarzy."
(Kubus Puchatek)

Offline
#15 2009-04-17 21:16:14
marcim

Użytkownik

Zarejestrowany:

2009-03-17

Posty: 6

Na 100% jestem pewien, że budynek należy do mojego pracodawcy. ZUS o tym wie, w decyzji odmownej napisali nawet: "Z uwagi na fakt, że do wypadku doszło po zakończeniu wykonywania podstawowych czynności pracowniczych, pomimo tego, że na terenie zakładu pracy, należy uważać, że protokół powypadkowy zawiera stwierdzenia bezpodstawne."

Wyrok mam już wydrukowany, znam go prawie na pamięć big_smile

Na wszelki wypadek wydrukowałem sobie i przytoczyłem w odwołaniu jeszcze te dwa (może komuś przyda się w podobnej sprawie):

1. Gdyby ZUS chciał przyczepić się przyczyny zewnętrznej.
Wyrok Sądu Najwyższego z 15 czerwca 1980 r., II PR 33/80 mówi: "Przyczyną zewnętrzną w rozumieniu art. 6 ustawy wypadkowej z 12.06.1975r. może być nawet niefortunny odruch pracownika - jego nieskoordynowane poruszanie się powodujące potknięcie się i upadek nawet na gładkiej powierzchni. Wyłączenie przyczyny zewnętrznej przy upadku pracownika w czasie i miejscu pracy, który nastąpił w takich okolicznościach, byłoby uzasadnione tylko wtedy, gdy istniały podstawy do ustalenia, że wypadek pracownika został spowodowany jego schorzeniem łaczącym się np. ze skłonnością do omdleń lub zakłóceń równowagi".

oraz

2. W przypadku gdy ZUS nie chce uznać WPP przed rozpoczęciem pracy lub po zakończeniu pracy na terenie zakładu pracy czyli tak jak u mnie.
Wyrok Sądu Najwyższego z 28 sierpnia 1978 r., III PZN 10/778: „Wypadek, któremu uległ pracownik na terenie zakładu przy wysiadaniu z autobusu zakładowego, przewożącego pracowników do pracy, jest wypadkiem przy pracy w rozumieniu art. 6 ustawy wypadkowej z 1975 r.”.

Ewania - Dziękuję za wsparcie.

Offline
#16 2009-04-17 22:07:32
Ewania

Ekspert (Wypadek przy pracy)

Zarejestrowany:

2008-01-12

Posty: 886

Jestem na 105 % pewna, że wygrasz. A jesli w I instancji nie wygrasz (w co naprawdę nie wierzę) - odwołuj się do skutku. smile
Trzymam kciuki! I koniecznie melduj tu co i jak! smile

"Bo wypadek to dziwna rzecz.  Nigdy go nie ma, dopóki się nie wydarzy."
(Kubus Puchatek)

Offline
#17 2009-06-03 19:43:36
marcim

Użytkownik

Zarejestrowany:

2009-03-17

Posty: 6

Niestety Sąd Rejonowy oddalił odwołanie. sad Podobnie jak ZUS, Sąd uważa, że: "Sam fakt, że do wypadku doszło na terenie zakładu pracy nie świadczy o jego związku z pracą'. Uznali, że: "Wypadek zdarzył się już po zakończeniu przez odwołującego pracy, w czasie gdy schodził on ze schodów i był w drodze do domu. Nie można zatem uznać, że odwołujący w tym czasie wykonywał zwykłe czynności pracownicze na rzecz pracodawcy, nawet bez polecenia". Oczywiście składam apelację, ale zaczynam wątpić w szanse wygrania.

Wszystkim poszukującym informacji na temat początku drogi z pracy do domu polecam artykuł Pani Sylwii Gortyńskiej z Rzeczpospolitej z dnia 02.06.2009 pt. "Wypadek w drodze do domu liczy się od zamknięcia zakładowej bramy"

Offline
#18 2009-06-03 23:00:05
Ewania

Ekspert (Wypadek przy pracy)

Zarejestrowany:

2008-01-12

Posty: 886

marcim napisał:

ale zaczynam wątpić w szanse wygrania.

A ja zaczynam wątpic w fachowosc sędziego/sędziny.
Jesli wszystko bylo tak, jak tu opisales - to wypadek bez wątpienia byl wypadkiem przy pracy.

"Bo wypadek to dziwna rzecz.  Nigdy go nie ma, dopóki się nie wydarzy."
(Kubus Puchatek)

Offline
#19 2010-04-29 13:41:38
emu

Użytkownik

Zarejestrowany:

2010-04-29

Posty: 1

Witam czy mogę prosić o kontakt w tej sprawie, czy odwołałes się do sadu apelacyjnego i czy masz wyrok  wtej sprawie

Offline