Czy nalezy mi sie odszkodowanie komunikacyjne po wypadku w Holandii

#1 2018-12-05 12:38:25
ajaxer84

Zarejestrowany:

2018-12-05

Posty: 1

Witam nazywam sie Tomasz Iwanowski mialem wypadek samochodowy w
Holandii 25.12.2015 uwczesnie mieszkajac w belgii. Moją ubezpieczalnia
zdrowotną było Christellijke Mutualiteit z Tongeren w Belgii mialem
wykupiona pełną hospitalizacje a do dzis faktura ta nie zostala
uregulowana gdyz nigdy jej nie otrzymalem dopiero w tym roku w
holandii znalazl mnie komornik i oswiadczyl mi ze mam to
nieuregulowane i musze zaplacic. Ubezpieczalnia z belgii poinformowala
mnie ze zalatwia takie sprawy tylko do lat dwuch. Historia moich
problemow ze zdrowiem siega troche wczesniej mam papiery z leczenia w
belgii polsce i holandii gdyz w 2014 roku w Belgii usowano mi zab
madrosci przy czym nie wiedzialem o tym ale uszkodzono mi szczekę
zostala prawdopodobnie zlamana przez chirurga do tego naciagnieta
szwem ja z bolem szczeki zglosilem sie tam zpowrotem usunieto mi
kolejny zdrowy zab zamiast naprawic zlamana/peknieta/naderwana
szczeke.Ekstrakcja nie pomogla usunieto mi jeszcze 3 zab gdyz zaczal
sie psuc. Zlamano mi szczeke w belgii usunieto mi zdrowy zab i pozniej
jeszcze zab zepsuty wszystko po to by nie przyznac sie do bledu. Mam
na to papiery i dokumenty. Lecz rok pozniej w grudniu zostalem zabrany
przez znajomego Daniela Kozielskiego z belgijskim pochodzeniem ktory
sie wychowal w belgii na swiateczna impreze w Holandii, Pojechalismy
tam z belgii wieczorem w wigilie. Tam wypilismy kilka piw nie bedac
mocno pijani wracając do domu byla gololedz na drodze i przy wjezdzie
na autostrade w HAPERT kolo eindhoven samochud Daniela wpadl w poslizg
i uderzylismy prosto w bariere energochlonna. Oboje bylismy bez pasow
bo nie zdazylismy ich jeszcze zapiac gdyz to bylo tak krotko po
wystartowaniu do domu po swiatecznej imprezie w klubie, Oboje
stracilismy przytomnosc on zlamal klatka piersiowa kierownice a ja
wbilem sie twarza w przednia szybe. Po nie wiem jak dlugiej chwili
utraty przytomnosci ocknalem sie duszac sie dymem i probowalem sie
wydostac z tej szyby kilka minut zeby oposcic dymiacy sie wrak i
wyciagnac nieprzytomnego Daniela. Mialem cala twarz we szkle ale udalo
mi sie wysiasc na czas otworzyc zablokowane drzwi Daniela i go
wyciagnac, Za 5 min byl juz u nas Ambulans i zabral nas do szpitala
Maxima Medisch Centrum w Eindhoven. Daniel prosił mnie bym nie mowil
policji ze on prowadzil samochud tylko sklamal ze byl ktos trzeci co
uciekl z miejsca wypadku. Oboje bylismy w duzym szoku. Po
przewiezieniu do szpitala odwiedzila nas policja ktora prosilanas
bysmy powiedzieli prawde czy naprawde byl ktos trzeci bo beda musieli
go szukac jeszcze pare godzin. Ja sie przyznalem ze Daniel jest w
szoku bo byl i przyznalem ze on prowadzil. Policja nam podziekowala
powiedziala ze mielismy bardzo duzo szczescia bo samochud wybuchł 2
razy gdyz posiadal rowniez instalacje LPG. Przywiezli nam nasze kurtki
i powiedzieli ze reszta naszych rzeczy jak i auto spłoneła. W szpitalu
nie chcieli mi powyciagac szkla z twarzy mialem bardzo duzo
powbijanych kostek z szyby. mam je do dzisiaj w twarzy i nikt mi nie
chce tego wyciagnac kaza mi z tym zyc. Mialem zerwane wiazadlo w
kolanie i znowu rozwalana szczeke w tym samym miejscu w ktorym zostala
uszkodzona przez chirirga w belgii przy wyrywaniu zeba madrosci. Wtedy
takze zalozono mi taki dziwny szef naciagnieto mi te szczeke nicmi. To
bylo straszne bo nie moglem jesc ani prawie pic.. Do tego zerwane
wiazadlo w kolanie dlugo nie chodzilem i co miesiac przy wiekszym
wysilku strzelalo mi na nowo to wiazadlo. Dzis juz jest dobrze z
kolanem ale szczeka i szklo pod skora na twarzy dalej tam jest i daje
o sobie znac przy kazdym wiekszym wysilku czy jedzeniu.W tym czasie
pracowalem w Belgii jako polska jednoosobowa firma budowlana
odnawiajaca zabytki w Antwerpii.. Ze wzgledu na swoj stan zdrowia
musialem zamknac firme bo nie bylem w stanie nic konkretnie
zrobic.Opuscilem belgie wyjechalem do polski dojsc do siebie w
rodzinnym domu. Wycwiczylem kolano i wyjechalem znow do pracy za
granice do Holandii. W Holandii bylem okolo 2,5 roku moim zawodem jest
kierowca wozkow widlowych. Pracowalem w zawodzie do momentu az nie
zaczalem sie leczyc w Holandii czyli probowac naprawic tej szczeki i
wyjac szkla z twarzy gdyz przy jezdzie i minimalnym wysilku dawalo to
o sobie strasznie znac. Od 9 miesiecy jestem na chorobowym w Holandii
gdyz bylem u rzeszy chirurgow i dentystow ktorzy tylko czerpali
korzysci z moich wizyt i mowili mi ze wszystko jest OK. Prywatnie w
Holandii w Amsterdamie spoed tandartsen 24 Amsterdam znalazlem
chirurga Greka ktory wyziagnal mi wkoncu ze szczeki korzen zeba wbity
w kosc szczeki. Troche ulzylo ale szklo i inne odlamki wciaz dawaly o
sobie znac, Pojechalem do Polski naprawilem sobie nos ktory zostal
zlamany przy wypadku za ponad tysiac euro prywatnieznalazlem chirurga
co otworzyl mi szczeke i tez znalazl odlamek kosci wbity w bok zeba
ktory powodowal u mnie mocne bole szczeki. Sytuacja z bolem szczeki
sie poprawila ale dolegliwosci zwiazane z plywaniem czegos po mojej
glowie i ciele pozostaly.Bylem leczony w Belgii w wielu szpitalach w
ktorym z jednym z  nich wycieto mi migdaly nie wiem dlaczego to niby
miala byc przyczyna plywanie czegos po glowie nic to nie pomoglo bylem
kilka razy na ostrym dyzurze odeslany z kwitkiem ze oni nic nie widza
pozniej leczylem sie w Holandii gdzie dostalem mase rachunkow za
wizyty ktore nic nie daly prywatnie usunalem 2 odlamki ze szczeki i
prywatnie naprawilem przednie zeby ktore byly pozdzierane i polamane
od wypadku. W polsce naprawilem nos wrocilem do Holandii czujac sie
zle. Zrobiono ze mnie paranoika probujac wysylac mnie do psychologow
zamiast chirurgow.Moja ostatnia praca w Holandii byla praca kuriera i
instalatora w BCC. 9 miesiecy temu po tych leczeniach w Holandii
leczono mi kanalowo zab pod szczeka ktora byla dwukrotnie uszkodzona i
naciagana jakimis szwami nie dalem rady dalej chodzic do pracy ktora
pokochalem.Musialem isc na chorobowe bo po tym leczeniu kanalowym zeba
zostalem prawdopodobnie zakazony czyms. Na poczatka kariery w BCC
jakos w lutym 2018 w pracy spieszac sie do samochodu po narzedzia od
klienta z domu nie zauwazylem szyby w szklanym nowoczesnym budynku i
chcialem przez nia przejsc. Rozcialem sobie luk brwiowy i rozwalilem
znowu nos gdyz mialem na nim okulary ktore uszkodzily lewa czesc nosa.
Przy tym rozcieciu zakazilem sie jakimis pasozytami gdyz robota byla
bardzo brudna. Sadzac ze nos nie jest uszkodzony tylko spuchniety a
łuk brwiowy sie zrosnie z plastrem na czole i nosie uszeszczalem dalej
do pracy. Luk sie zrósł a nos juz nie. Od Dwuch tygodni jestem w
Polsce mam dalej chorobowe z holandii i komisje lekarsie co 6 tygodni
w Amsterdamir. Dzis badalem sie na pasozyty i jestem zakazony cala
gama robakow grzybow i bakterii do tego chirurg mi powiedzial ze nos
jest tez do naprawy bo kluje mnie lewa strona nie moge nosic na nim
okularow bez bulu. Tak bardzo chcialem wrocic do zdrowia i pracy ale
moj stan zdrowia mi nie pozwala ani szybko chodzic ani nosic bez bolu
okularow i mam egzeme na calym ciele wstyd mi isc do fryzjera bo mam
na glowie plamy przez ktore cos wychodzi. W Holandii leczyli mnie na
luszczyce mowili ze nos jest wporzadku ze nic tam nie widza a jest
znow do naprawy stracilem tylko ponad tysiac eura wczesniej z wlasnej
kieszeni na jego naprawe. Nie wiem jak z tego wszystkiego wyjsc
ogromna reka. Wszeze bylem dobrze ubezpieczony a nic to nie dalo gdyz
kazda sensowna pomoc jaka otrzymalem to byla pomoc prywatnie za moje
pieniadze, Dzis wiem ze mam nos do naprawy organizm do odrobaczenia i
odgrzybienia zero szans jak narazie na powrot do pracy. NIe wiem jak
to wszystko zalatwic zeby bylo wkoncu dobrze. Znow prywatnie bede
naprawial nos i oczyszczal organizm z pasozytow gdyz moj stan jest
aktualnie ciezki. Przeproaszam za tak pozne wyslanie dokumentow i tej
wiadomosci ale ciezko bylo odnalezc papiery i namowic kolege by wyslal
mi papier z wypadku. On mowi ze jemu nie zalezy i mam sie starac o
odszkodowanie bo tamta ubezpieczalnia odrazu po wypadku go wyrzucial i
jest w innej., W Belgii mi nie pomogli nic zdiagnozowac musialem
stamtad po 7 latach uciekac a w Holandii zrobiono ze mnie paranoika z
luszczyca. Na wszystko mam papiery z ostrych dyzurow w belgii i
holandii z leczenia w Belgii holandii i Polsce. Prosze o pomoc gdyz
dalem z siebie wszystko i zostalem przez te sluzby zdrowia chirurgow
dentystow i lekarzy domowych jedynie oszukany. Z powazaniem Tomasz
Iwanowski

Offline

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce

Zamknij