wypadek na rowerze

#1 2018-11-04 09:33:41
maliczek

Zarejestrowany:

2018-11-04

Posty: 1

siema. kolezanka powiedziala mi ze przysluguje jakies odszkodowanie, choc ja w to nie wierze, za wypadek jaki mialem w polowie lipca. wygladalo to tak ze jechalem z duzej gorki i podczas skrecania kolo roweru posliznelo sie na zwirze, oderzylo w kraweznik i wyrzucilo mnie na chodnik, pekniete dwie kosci srodrecza, liczne otarcia i obicia na twarzy i calym ciele. nie wzywalem policji ani pogotowia, bylem na SORze, jakies zdjecia mam. Pracuje na pol etatu i nie mam zadnego prywatnego ubezpieczenia, w pracy tez nic bo zatrudnia mnie jakis janusz. dwa tygodnie na l4, potem mimo niedokonczonej rehabilitacji wrocilem do pracy bo z czegos trzeba życ. Prosze mnie uswiadomic czy cos bym dostal, a jak juz to ile, czy warto w ogole sie do kogos zglaszac z tym. pozdrawiam

Offline
#2 2018-11-04 13:59:27
ambrozy

Zarejestrowany:

2012-07-25

Posty: 57

Re: wypadek na rowerze

niestety jedynie z własnego ubezpieczenia na życie, w tym przypadku jest to tylko nieszczęśliwy wypadek na który mogło złożyć się kilka okoliczności ale raczej nikomu nie można zarzucić winy czy zaniedbania. na nawierzchni dróg  często jest piasek, żwir i to jest raczej normalna sytuacja. można w skrócie wyjaśnić że jak jest wina czy czyjeś zaniedbanie to można ubiegać się o odszkodowanie a jak nie to takie świadczenie nie przysługuje, j
są od tego oczywiście wyjątki ale to wymaga szczegółowego wyjaśniania.

pozdrawiam

Offline

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce

Zamknij