proszę o pomoc nie uznananie wypadku przy pracy

#1 2018-05-11 12:11:09
ROBERT13

Zarejestrowany:

2018-05-11

Posty: 3

witam
jestem kierowcą autobusu MPK, jak doszło wypadku:
do odjazdu następnego kursu miałem około 20 minut, zatrzymałem się na przystanku i otworzyłem wszystkie drzwi autobusu.Siedziłem jeszcze chwilę za kierownicą i rozmawiałem przez telefon było gorąco więc wysiadłem z autobusu, wysiadając źle stanąłem i złamałem V kość śródstopia i zerwany staw skokowy. Pracownik bhp spisał okoliczności i przywiózł po kilku dniach protokół stwierdający, że nie jest zakwalifikowany jako wypadek przy pracy, czy mają rację?. proszę o radę.

Offline
#2 2018-05-12 12:02:13
ROBERT13

Zarejestrowany:

2018-05-11

Posty: 3

Re: proszę o pomoc nie uznananie wypadku przy pracy

ZASTRZEŻENIA DO PROTOKO� U POWYPADKOWEGO I USTALENIA WYPADKU PRZY PRACY

Wnoszę o:
1.sprostowanie protokołu powypadkowego nr ........ z dnia ......., że ustala się, iż w dniu 03.05.2018 uległem wypadkowi przy pracy, w wyniku czego doznałem złamania V kości śródstopia lewego i skręcenie stawu skokowego górnego lewego .

Uzasadnienie:
Pracuję w pozwanym zakładzie jako kierowca autobusu PP od dnia 01.09.2017 W dniu 03.05.2018 około godziny 8.06 podjechałem na przystanek końcowy Borek Fałęcki i otworzyłem drzwi w celu wysadzenia pasażerów. Gdy wszyscy wysiedli zamknąłem drzwi i podjechałem na przystanek początkowy linii 204 i otworzyłem wszystkie drzwi. Siedząc za kierownicą zadzwoniłem, w czasie rozmowy telefonicznej wysiadłem z autobusu, gdy rozmawiałem zauważyłem, że ptak ubrudził przednią szybę. Postanowiłem wsiąść do autobusu i wyciągnąć z kabiny kierowcy papierowy ręcznik, jednak papier się skończył więc chciałem podejść do PKR –u ale gdy wychodziłem noga mi się wywinęła zewnątrz i podparłem się na drugim kolanie poczułem ból w lewej kostce. Wstałem i wszedłem do autobusu w celu rozchodzenia bólu i siadłem do kabiny kierowcy i przestało boleć. Postanowiłem pojechać na przystanku końcowym sprawdziłem nogę ale nie mogłem stanąć więc opuściłem skarpetkę i zobaczyłem opuchliznę. Zadzwoniłem na GDR i zgłosiłem, że na Borku Fałęckim noga mi się wywinęła i spuchła i nie mogę na nią stanąć ale nie boli. Inspektor zapytał co robimy stwierdziłem że nie boli jak nie chodzę i dojadę spokojnie na Czerwone Maki ( wracałem jako 244) aby mieli czas załatwić zastępstwo. Przyjechałem na Czerwone Maki, podmienił mnie kierowca z PP, a inspektor zawiózł mnie na pogotowie do szpitala św. Rafała. Tam stwierdzono złamanie V kości śródstopia lewego i skręcenie stawu skokowego górnego lewego założyli mi szynę gipsową.   Stanowisko zakładu pracy uważam za niesłuszne , bowiem doznałem urazu z przyczyny zewnętrznej –
Złe postawienie nogi , a w efekcie  utrata równowagi moim zdaniem jest przyczyną zewnętrzną.

W wyroku z dnia 15.06.1980r. III PR 33/80 Sąd Najwyższy stwierdził, że przyczyną zewnętrzną w rozumieniu art. 6 ustawy wypadkowej z 12.VI.1975 r. może być nawet niefortunny odruch pracownika - jego nieskoordynowane poruszenie się. Wyłączenie przyczyny zewnętrznej byłoby uzasadnione tylko wtedy, gdyby istniały podstawy do ustalenia, że wypadek pracownika został spowodowany jego schorzeniem łączącym się np. ze skłonnością do omdleń lub zakłóceń równowagi.

- peron – stanowisko nie jest w dobrym stanie, płytki chodnikowe są nierówne i musiałem stanąć na te nierówności i złamać nogę. Jeżeli płytki chodnikowe byłyby równe to nie doszło by do złamanie, a jedynie mógłbym jedynie zwichnąć kostkę, co przełożyło by się na krótszą niezdolność
- czy nie trzymanie się poręczy miało wpływ na to, że wypadek się wydarzył? Bo równie dobrze, mógłbym się trzymać poręczy i tak wypadek mógł się zdarzyć, po prostu nieszczęśliwy wypadek

- czy nietrzymanie się poręczy jest rażącym niedbalstwem, raczej nie
Wiceprzewodniczący ds. BHP i Prawa Pracy - Mirosław Nowak nawiązał do spotkania SIP ze związkami zawodowymi, w którym uczestniczyli również przedstawiciele pracodawcy, podczas którego poruszono m.in. temat ukrywania wypadków, niedostępności instrukcji czynnościowych dla pracowników, różnych form zatrudniania. Wiceprzewodniczący podkreślił, iż bulwersującym jest, że dla pracodawcy wydaje się być najważniejszym kwestia trzymania się poręczy przez pracowników podczas chodzenia po schodach, a nie zwraca się uwagi na naprawdę istotne kwestie. Treść z artykułu „Wolny Związkowiec"  z dn. 03.10.2013


Wobec powyższego  uznanie zdarzenia za wypadek przy pracy jest uzasadnione.

Offline
#3 2018-05-12 19:37:06
ROBERT13

Zarejestrowany:

2018-05-11

Posty: 3

Rysiekop napisał:

Jeśli byłeś w pracy to był to wypadek  w pracy. Jak najbardziej należy zawalczyć o odszkodowanie.
Napisz na priv . Mogę pomóc.
pozdrawiam Rysiek

jak napisać priv nie mogę znaleźć odnośnika

Offline
#4 2018-05-15 07:21:49
Campter

Zarejestrowany:

2010-05-04

Posty: 154

Witaj Robert,

Piszemy na forum, zgodnie z regulaminem nie ma możliwości pisać wiadomości priv.

Pozdrawiam
Katarzyna

===
Konsultant Campter.pl E-mail: biuro@campter.pl

Offline
#5 2018-06-05 14:25:30
lunna

Zarejestrowany:

2018-06-05

Posty: 3

Ja także uważam że musisz odwołać się od decyzji i zawalczyć o odszkodowanie. Co prawda nie zabieraj się za to sam tylko skontaktuj się z odszkodowania123 gdzie zajmują się dochodzeniem odszkodowań dla swoich klientów. Bo potrzebny Ci będzie specjalista z fachową wiedzą.

Offline
#6 2018-06-06 12:03:43
ynos89

Zarejestrowany:

2017-12-08

Posty: 7

Kurczę sam nie wiem co mam Ci doradzić..

Offline

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce

Zamknij