Kogo wina?

#1 2017-11-04 08:43:50
Paulina6464

Zarejestrowany:

2017-11-04

Posty: 2

Witam serdecznie. Tydzień temu jechałam samochodem w terenie niezabudowanym (w De jest to 100km). Dojechałam samochód, który jechał wolno, natomiast nie sygnalizował żadnego zagrożenia, nie zauważyłam, by światło stopu się świeciło. Droga przerywana, nie ma zakazu wyprzedzania, ani znaku skrzyżowania. Postanowiłam wyprzedzić samochód, ponieważ droga była lekko po łuku w prawo, natomiast całkowicie widoczna. Kiedy wrzuciłam kierunkowskaz, zmieniłam pas, przyspieszyłam, prawie zrównałam się z poprzedzającym samochodem, okazało się, że jest tam jeszcze jedno auto, mniejsze,którego kompletnie nie było widać, a które zaczęło manewr skrętu w lewo w polną drogę. Uderzenie było bardzo silne, uważam że jechałam ok 80/90km. Mimo, że na wypisie ze szpitala jest wpisana wartość ok 60km. W przypadku mojego samochodu (kasacja), największe uderzenie było w lewy przód, natomiast u mężczyzny, uderzyłam tył. Ledwie zmienił pas i było uderzenie. Mam tylko żal, że starszy mężczyzna nie zbliżył się do osi jezdni, bo może bym go zobaczyła i zaczęła wcześniej hamować, nie wiem, czy spojrzał w lusterko. Pewnie nie wyhamowałabym, ale uderzenie byłoby o wiele mniejsze. W poniedziałek mam jechać złożyć zeznania i aż się cała trzęsę. Przez ten wypadek mam problem wsiąść za kółko. Czy jest jakaś szansa, że nie uznają mojej winy?
Jeszcze dziś dowiedziałam się, że w miejscu polnej drogi, jest ciągła linia (krawędź jezdni), czy to ma jakieś znaczenie? Skoro oznacza ten znak (P-7b) zakaz najeżdżania na tą linię, to przekraczanie jej tym bardziej. Gdyby mężczyzna nie mógł tam wjechać, nie znalazłby się na lewym pasie, nic by się nie wydarzyło. Bardzo proszę o pomoc, a także z góry dziękuję.

Offline
#2 2017-11-04 14:10:51
Paulina6464

Zarejestrowany:

2017-11-04

Posty: 2

Re: Kogo wina?

nikt nie miał takiej sytuacji? wink

Offline
#3 2017-11-06 08:47:59
Campter

Zarejestrowany:

2010-05-04

Posty: 87

Witaj,

Temat dość zawiły, rozpoznając manewr wyprzedzania należy upewnić się czy można go wykonać. Jak dobrze rozumiem to byłeś na wysokości wyprzedzanego auta zatem powinieneś być widoczny dla auta "przed wami". Napisz proszę coś więcej, co ustaliła policja itd.

Pozdrawiam
Katarzyna

===
Konsultant Campter.pl E-mail: biuro@campter.pl

Offline

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce

Zamknij