wypadek na kuligu

#1 2017-01-16 19:42:48
dota11

Zarejestrowany:

2017-01-16

Posty: 0

Witajcie,
brałam udział w kuligu, którego organizatorem była osoba prowadząca stadninę koni (działalność gospodarcza). Z winy woźnicy złamałam nogę. Koledzy odwieźli mnie do szpitala. Niestety nie wzięłam danych woźnicy.  Brat prowadzących gospodarstwo zajmował się kuligami i to on obsługiwał nr tel. przez który umawiałam kulig. To z tym nr kontaktowałam się na drugi dzień po wypadku i poprosiłam o numer polisy. Osoba z która rozmawiałam nie kwestionowała tego, że wypadek miał miejsce, ale w końcu po długim kręceniu nigdy mi nr nie podała.  Prawdopodobnie nie ona był woźnicą. 
I teraz sprawa wygląda następująco: zdobyłam po długim okresie czasu nr polisy właściciela gospodarstwa i od niego domagałam się odszkodowania. Dostałam odpowiedź od ubezpieczyciela, że on nic o tej sprawie nie wie, ani o kuligu w tym dniu. Że to było zbyt dawno. I że jeśli nie potrafię wskazać nr woźnicy ani nie mam dowodu opłaty (wcale nie dawali go) to nic nie mogę zrobić (a przecież ze mną było jeszcze 2 osoby). I że z jakiej racji odpowiedzialność za wypadek ma ponosić właściciel gospodarstwa...
Czy właściciel nie ponosi odpowiedzialności z art. 429 KC? Czy jeśli osoba obsługująca kuligi nie poinformowała właściciela o wypadku to on unika odpowiedzialności..??

Offline

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce

Zamknij