wypadek smiertelny zadoscuczynienie z oc sprawcy pzu i nw

#1 2016-05-26 09:50:41
olus2303

Zarejestrowany:

2016-05-26

Posty: 5

Witam serdecznie,
siostra zginęła w wypadku samochodowym. Sprawca wypadku byl kolega który byl pijany. Ona również byla pod wpływem alkoholu jednak nie pili razem (zadzwonił, wyszla z domu wsiadla do samochodu, ledwo co wyjechali zdarzyl sie wypadek zgineli oboje). W dokumentach kończących śledztwo (prokuratura) jako winny wskazany byl jedynie kierowca.

Złożyłam w pzu wniosek o odszkodowanie z OC sprawcy. Otrzymałam 7tys zl zadośćuczynienia i 50% zwrotu za pogrzeb ponieważ pzu uznalo ze siostra byla winna w 50% z czym sie nie zgadzam. Zlozylam odwołanie jednak odpisali mi ze utrzymują stanowisko a w pouczeniu byla informacja ze swój sprzeciw mogę złożyć w sądzie. Miałam dobre stosunki z siostra, często rozmawialysmy i sobie pomagałyśmy, odwiedzalysmy sie i zdarzalo sie ze zajmowala sie moim dzieckiem. Co tydzień odwiedzam jej grób, sni mi sie po nocach i bardzo za nia tęsknię, jednak pzu pisząc o tych relacjach z siostrą o których napisałam przed chwila (ujęli to w swoim piśmie) skwitowali to tak ze mam rodzinę i u nich moge szukac wsparcia a moja sytuacja sie nie pogorszyla (przepraszam ale miałam rzucić prace i wpasc w depresje? Jestem matka mam dziecko na utrzymaniu i wiem ze MUSZE pracować i MUSZE zarabiac zeby moje niespełna 2letnie dziecko miało co jeść.. ). W chwili obecnej wiem, ze szef nie przedłuży mi umowy, muszę iść na kuroniówkę i szukać nowej pracy bo nie będę w stanie oplacic rachunków i mieć na życie.

Stad moje pytanie, czy warto isc do sadu i walczyć z pzu? Jesli tak to o jaka sumę moze realnie chodzić? Ponieważ kwotę o jaka chce walczyć należy podac a ja nie mam pojecia o jakiej kwocie moge myśleć 10tys? 15? 20? Jestem zielona

Kolejne pytanie - jak moge złożyć wniosek o odszkodowanie z nw kierowcy pojazdu (miał wykupione do oc dla siebie i pasażerów) w liście do pzu prosiłam o przyslanie wniosku jednak zignorowali moje prośby w ogóle nie odpisując.. Znajoma poradzila mi zgłoszenie w pzu szkody na osobie i zaznaczeniu tam ze chodzi tu o odszkodowanie z nw ale nie wiem czy ma racje czy trzeba specjalny druk?
z góry dziekuje za odpowiedz

Offline
#2 2016-05-26 10:17:24
Rolix

Zarejestrowany:

2016-05-19

Posty: 4

Re: wypadek smiertelny zadoscuczynienie z oc sprawcy pzu i nw

Witam, mógłbym doradzić rozmowę z kolegą który się na takich sprawach zna i na pewno doradzi bardzo mądrze. Jest możliwy jakiś kontakt poprzez droge mailową ?

Offline
#3 2016-05-26 10:39:55
olus2303

Zarejestrowany:

2016-05-26

Posty: 5

Dziekuje za odpowiedź jednak wnioskuje ze kolega jest z firmy odszkodowawczej a ja mimo wszystko staram sie ich omijać ze względu ze przedstawiciel pewnej firmy dzien po wypadku przyjechal do rodziców obiecując im zlote góry za 30% prowizje przyjechał takze do mnie i zostal łagodnie mówiąc wyproszony. Rodzice skorzystali z ich usług jednak wycofali sie ponieważ to co mogli zrobić sami i miec na czysto - od tego tez policzyli sobie prowizje (6tys zl od osoby za jedno pismo do pzu które rodzice mogli zgłosić przez Internet) do tego dochodził brak kontaktu jak wzięli kase, rodzice w ogóle nie mogli sie z nimi skontaktować aby dowiedziec sie co dalej wiec wysłali pisma kończące ich współpracę..
Zależało mi na poradach pasjonatów prawa lub osob które sie tym zajmują i mogą chociaż wskazać kwotę o jaka moge sie ubiegać oraz pomoc z nw czy wystarczy zgłosić ponownie szkode na osobie i zaznaczyć ze chodzi o nw.

Offline
#4 2016-05-26 14:32:33
rimek

Zarejestrowany:

2016-05-05

Posty: 3

bez urazy ale szczerze powiedziawszy to co przeczytałem wyżej napawa mnie w przekonaniu , ze tu chodzi tylko o wyciągniecie jak największej ilości  kasy z ubezpieczenia.....  Moim zdaniem w takich sprawach wskazane jest skonsultować się z prawnikiem albo firma. A 6 tysięcy za  jedno pismo do PZU od osoby?? Decyzje o tym czy to duzo czy mało  lepiej przemilczeć, bo kwota zadośćuczynienia na pewno była adekwatna do pobranej przez firmę prowizji o czym wcześniej poinformowali...   Każdego szkoda, każdego inaczej.....

Offline
#5 2016-05-26 20:04:03
olus2303

Zarejestrowany:

2016-05-26

Posty: 5

Zle wnioskujesz. Rodzice zyskali 9tys zl tyle przyznalo im pzu zadoscuczynienia plus 9tys zl z nw razem 18tys zl zarowno matka i ojciec. Załatwione to bylo w jednym piśmie a raczej wniosku wynika tak z dokumentacji. Za te jedno pismo które moi rodzice mogli złożyć sami na własną rękę wpisując jedynie dane i dolaczajac dokumenty które mieli a wysłali do firmy zajmującej sie odszkodowaniami.. Firma ta pobrala 30% prowizji. Rodzice mogli zrobić to sami i zapłacić 6zl za list polecony lub wypełnić wniosek przez internet za darmo. Firma omamila ich kasa wielka kasa, mówiłam im zeby ich nie słuchali nic nie podpisywali. Wg mnie firma ich wykorzystala, jasne podpisali papiery mieli świadomość tej prowizji ale wykorzystali ich przyjeżdżając dzien po wypadku! Starszych ludzi którzy byli w szoku! Mówili o tym ze córce zycia nie zwróć a odszkodowanie sie należy, ze pomogą sobie i jej dziecku. A później przestali odbierać telefony, mama wiele razy dzwonila zeby dowiedziec sie co dalej, czy firma negocjuje ugodę czy rozważają isc do sadu i brak kontaktu. Czy wg Pana jest to fer? Bo wg mnie nie. Sama wyrzuciłam ich przedstawiciela z mojego domu jak przyszedl.
Nie chodzi nam o wyciagniecie kasy od ubezpieczyciela, oddalibysmy wszystko co mamy żeby siostra żyła, zeby nie wsiadala do tego cholernego samochodu. Niestety nie da się tego zrobić. Moze powiesz tez to jej dziecku które teraz jest u rodziców (byla samotna matka) ze chce sie dorobić na śmierci matki? Ze wyludza kase od ubezpieczyciela? Jak można chcieć rentę dla tego dziecka? Następnym razem zastanów sie co piszesz.

Pomoc prawnika? Uwierz mam go, zaplacilam za pełnomocnictwo a nie pojedyncze pismo ale jestem taka osoba ze lubię sie tez sama wszystkiego dowiedziec zanim pójdę do urzędu czy na spotkanie z prawnikiem (chyba zboczenie zawodowe ze musze zrobić wszystko sama,sprawdzić i wiedziec sama).
Prosilam jedynie o pomoc i odpowiedz na dwa proste pytania (dla osob które maja pojęcie) jednak nie otrzymałam tu pomocy. Cóż, pierwszy i ostatni raz szukalam pomocy na forum. Wszystkiego dowiem sie po weekendzie, jednak juz wiem ze znajoma miała racje ze zgloszeniem nw (mogłam zrobić to odrazu zglaszajac szkode na osobie jednak nie byliśmy pewni czy sprawca takowe posiadał, jego zona kiedys soe tym chwalila ze wykupil sprawa wyszla po przeslaniu dokumentacji od firmy z ktora umowę zerwali rodzice czyli w tym tygodniu) a kwotę prawnik polecił mi przemyśleć, jednak nie wiem sama. Dla mnie byla siostra, przykaciolka i słońcem calej naszej rodziny zawsze nas rozsmieszala i pocieszala, teraz zostal tylko smutek.. Nie potrafie wycenic szkody. Prawnik polecil zastanowic sie nad kwota zadoscuczynienia i stwierdzil, ze ubezpieczyciele sa pierwsi do brania kasy a gorzej z jej wyplacaniem jak sie cos stanie, co powszechnie zreszta wiadomo. mowil mi o skrajnie różnych kwotach, sady orzekają.
Tak wiec dziekuje bardzo za brak pomocy który tu otrzymałam, a wy dalej zbierajcie klientów do swoich firm typu V. Czy D.

Offline
#6 2016-05-30 10:06:27
Andrzej_Gryczka

Zarejestrowany:

2014-07-22

Posty: 266

olus2303 napisał:

Zle wnioskujesz. Rodzice zyskali 9tys zl tyle przyznalo im pzu zadoscuczynienia plus 9tys zl z nw razem 18tys zl zarowno matka i ojciec. Załatwione to bylo w jednym piśmie a raczej wniosku wynika tak z dokumentacji. Za te jedno pismo które moi rodzice mogli złożyć sami na własną rękę wpisując jedynie dane i dolaczajac dokumenty które mieli a wysłali do firmy zajmującej sie odszkodowaniami.. Firma ta pobrala 30% prowizji. Rodzice mogli zrobić to sami i zapłacić 6zl za list polecony lub wypełnić wniosek przez internet za darmo. Firma omamila ich kasa wielka kasa, mówiłam im zeby ich nie słuchali nic nie podpisywali. Wg mnie firma ich wykorzystala, jasne podpisali papiery mieli świadomość tej prowizji ale wykorzystali ich przyjeżdżając dzien po wypadku! Starszych ludzi którzy byli w szoku! Mówili o tym ze córce zycia nie zwróć a odszkodowanie sie należy, ze pomogą sobie i jej dziecku. A później przestali odbierać telefony, mama wiele razy dzwonila zeby dowiedziec sie co dalej, czy firma negocjuje ugodę czy rozważają isc do sadu i brak kontaktu. Czy wg Pana jest to fer? Bo wg mnie nie. Sama wyrzuciłam ich przedstawiciela z mojego domu jak przyszedl.
Nie chodzi nam o wyciagniecie kasy od ubezpieczyciela, oddalibysmy wszystko co mamy żeby siostra żyła, zeby nie wsiadala do tego cholernego samochodu. Niestety nie da się tego zrobić. Moze powiesz tez to jej dziecku które teraz jest u rodziców (byla samotna matka) ze chce sie dorobić na śmierci matki? Ze wyludza kase od ubezpieczyciela? Jak można chcieć rentę dla tego dziecka? Następnym razem zastanów sie co piszesz.

Pomoc prawnika? Uwierz mam go, zaplacilam za pełnomocnictwo a nie pojedyncze pismo ale jestem taka osoba ze lubię sie tez sama wszystkiego dowiedziec zanim pójdę do urzędu czy na spotkanie z prawnikiem (chyba zboczenie zawodowe ze musze zrobić wszystko sama,sprawdzić i wiedziec sama).
Prosilam jedynie o pomoc i odpowiedz na dwa proste pytania (dla osob które maja pojęcie) jednak nie otrzymałam tu pomocy. Cóż, pierwszy i ostatni raz szukalam pomocy na forum. Wszystkiego dowiem sie po weekendzie, jednak juz wiem ze znajoma miała racje ze zgloszeniem nw (mogłam zrobić to odrazu zglaszajac szkode na osobie jednak nie byliśmy pewni czy sprawca takowe posiadał, jego zona kiedys soe tym chwalila ze wykupil sprawa wyszla po przeslaniu dokumentacji od firmy z ktora umowę zerwali rodzice czyli w tym tygodniu) a kwotę prawnik polecił mi przemyśleć, jednak nie wiem sama. Dla mnie byla siostra, przykaciolka i słońcem calej naszej rodziny zawsze nas rozsmieszala i pocieszala, teraz zostal tylko smutek.. Nie potrafie wycenic szkody. Prawnik polecil zastanowic sie nad kwota zadoscuczynienia i stwierdzil, ze ubezpieczyciele sa pierwsi do brania kasy a gorzej z jej wyplacaniem jak sie cos stanie, co powszechnie zreszta wiadomo. mowil mi o skrajnie różnych kwotach, sady orzekają.
Tak wiec dziekuje bardzo za brak pomocy który tu otrzymałam, a wy dalej zbierajcie klientów do swoich firm typu V. Czy D.

Napiszę to co ja zrobiłbym będąc Pani pełnomocnikiem:

1. przyczynienie 50 % wg mnie w opisanych przez Panią okolicznościach chyba jednak za dużo, szczególnie jeśli siostra nie spożywała alkoholu i nie mogła ustalić czy kierowca jest pod wpływem. Ważne dla oceny całej sytuacji będzie jakie stężenie alkoholu miała Pani siostra i kierowca. Trzeba pamiętać, że ciężar dowodu w tej sytuacji ciąży na TU to oni muszą udowodnić, że siostra wiedziała o tym że kierowca był pod wpływem i pomimo tego zdecydowała się na jazdę z nietrzeźwym kierowcą. Z mojego doświadczania, nawet gdyby było tak, że siostra wiedziała to 50% sądy raczej rzadko uznają, z reguły jest to 25-35 %.

2. wysokość kwoty zadośćuczynienia - z tego co Pani napisała wynika, że kwota uznana to 14 tyś. Z doświadczenia własnego i analizy orzecznictwa statystycznie kwoty dla rodzeństwa są większe w ostatnim czasie miałem kilka wyroków na 30 tyś. Trzeba też wziąć pod uwagę z jakich rejonów Polski będzie sąd.

3. rodzice powinni otrzymać zdecydowanie wyższe kwoty zadośćuczynienia. W związku z przejęciem opieki nad dzieckiem zmarłej córki należy rozważyć roszczenie o stosowane odszkodowanie w związku z pogorszeniem sytuacji życiowej

4. dla dziecka zmarłej powinno się wystąpić o:
- zadośćuczynienie
- stosowne odszkodowanie
- rentę

W przypadku pytań proszę pisać.

4.

Offline
#7 2016-05-30 10:48:55
Michal_

Zarejestrowany:

2015-10-26

Posty: 197

olus2303 na forum są ludzie, którzy starają się pomóc. Po prostu był długi weekend i na forum zaglądali jedynie naganiacze dużych firm odszkodowawczych. Pan Andrzej dobrze powiedział. Niemniej sądzę, że przyczynienie może być znacznie mniejsze. Jeżeli oczywiście okoliczności sprawy wskazują na brak wiedzy Twojej siostry o stanie nietrzeźwości sprawcy. Jeżeli tak było, to możliwy jest również brak przyczynienia. Sam stan nietrzeźwości kierowcy nie musi prowadzić automatycznie do ustalenia przyczynienia. Oczywiście często tak jest. Dlatego też trzeba dokładnie zapoznać się z aktami sprawy karnej.

Co do roszczeń:
- samo zadośćuczynienia dla pełnoletniej siostry Zmarłej z całą pewnością powinno być znacznie wyższe. Jak zaznaczył P. Andrzej wiele zależy od rejonu Polski i samego sądu. Ostatni mój wyrok w stosunku do pełnoletniego brata zmarłego (ok. 30 lat) to kwota 55 tys. zadośćuczynienia;
- dla dziecka i rodziców znacznie więcej + dla dziecka stosowne odszkodowanie i renta.

Offline
#8 2016-06-03 23:39:46
certum

Zarejestrowany:

2016-06-03

Posty: 11

Witam.
Analizując wszystkie podane dotąd fakty - warto iść do sądu i walczyć o to co należy się zgodnie z prawem. Zadośćuczynienie za śmierć siostry w kwocie 7 tys. zł jest niepoważne. Jak pisali poprzednicy - kwota 30-50 tys. zł jest jak najbardziej uzasadniona. Nie sądzę jednak, żeby w tym przypadku obyło się bez pomocy profesjonalisty. Gdybyś jednak chciała to robić sama to pamiętaj, że przy tego rodzaju roszczeniu nie ma znaczenia twoja sytuacja życiowa, majątkowa itp., ale niemal wyłącznie relacja ze zmarłą siostrą (częstotliwość kontaktów, zażyłość, wspólne zainteresowania, wzajemna pomoc, plany na przyszłość itp.).

Co do Twoich rodziców, to wypłacone kwoty są podobnie znacznie zaniżone. Realnie do uzyskania są kwoty powyżej 50 tys. zł dla każdego z nich.

Przyczynienie 50% (dotyczy kosztów pogrzebu) to także zdecydowana przesada. Trzeba by to dokładnie przeanalizować fakty z tego dnia - kiedy siostra spożywała alkohol, jaki był wynik badania krwi u obojga, czy wsiadając do auta mogła wiedzieć, że kierujący jest pijany i oczywiście jaka była przyczyna wypadku, bo nie zawsze bycie pod wpływem ma identyczny wpływ na to czy dojdzie do wypadku czy też nie.

Jeszcze mała rada odnośnie kręgu osób, które mogą wystąpić z roszczeniem - mogą to być także dziadkowie i inne osoby, które miały bliskie relacje z Twoją siostrą. Prowadziłem 2 lata temu sprawę, w której zadośćuczynienie dostała (oprócz rodziców i siostry) także babcia.

Możesz wystąpić do PZU ze zgłoszeniem szkody z NNW - to musi być odrębne zgłoszenie, którego możesz dokonać zarówno przez ich stronę internetową jak i przez infolinię (tu wskazana duża cierpliwość). PZU będzie raczej próbowało odmówić wypłaty - w OWU ubezpieczenia NNW jest wyłączenie odpowiedzialności wobec pasażera w stanie nietrzeźwości albo w stanie pod użyciu alkoholu, chyba że nie miało to wpływu na zajście wypadku. Powodzenie sprawy będzie zależało od przekonania PZU, że nietrzeźwość siostry nie miała wpływu na to co się stało. Według mojej opinii, na podstawie opisanych przez Ciebie faktów, nie miało to wpływu.

Na koniec - nie dziwi mnie, że to akurat PZU w taki sposób traktuje osoby na które spada takie nieszczęście, ale niestety od kilku lat tak właśnie zachowuje się nasz "narodowy" ubezpieczyciel. Jeśli widzi, że po drugiej stronie jest zwykły Kowalski lub Kowalska, nie bardzo rozeznana w swoich prawach, to bezlitośnie to wykorzystuje rzucając ochłapy zamiast odszkodowania.

Gdybyś miała pytania możesz je kierować na maila.

Pozdrawiam

Offline
#9 2016-06-17 09:49:44
Michal_

Zarejestrowany:

2015-10-26

Posty: 197

ZOFIAAA napisał:

...,dlatego też myślę że z czystym sumieniem mogę zaoferować swoją pomoc w załatwieniu odszkodowania ...

Odszkodowanie się uzyskuje a nie załatwia smile

Offline
#10 2016-06-23 13:30:11
olus2303

Zarejestrowany:

2016-05-26

Posty: 5

Dziekuje za odpowiedzi i przepraszam za mój ostatni post pisany w złości.
Sytuacja wygląda następująco - rodzice zastanawiają sie jeszcze nad tym czy skorzystac z uslug innej firmy sciagajacej kase z ubezpieczycieli czy z prawnika, jednak sprawa na pewno skończy sie w sądzie. Będą wnioskować również o wszystkie wymienione przez Państwa środki które moze otrzymac dziecko siostry. Pieniążki zostaną wydatkowane na bieżące wydatki maleństwa oraz zostaną odlozone na przyszłość.
Co do mojej sprawy - adwokat jest w trakcie pisania pozwu. Samodzielnie zlozylam wniosek o odszkodowanie z nw przez stronę pzu, jak narazie nie otrzymałam żadnej odpowiedzi (poza potwierdzeniem mailowym ze przyjęto wniosek) ale nie minął jeszcze miesiąc. Kwotę ustalilam na 30tys zl (razem z tymi 7tysiacami które juz otrzymałam od pzu), nie wiem jak to będzie ale jak to mówią - bedzie co ma być. Adwokat w pozwie zawrze rowniez ze domagamy sie zmniejszenia % odpowiedzialnosci za wypadek.
Mam zastanowić sie nad świadkami, z tym nie mam problemu jednak proszę o radę w jeszcze jednej sprawie. PZU w swoim piśmie "zarzucilo" mi (a przynajmniej tak to dla mnie zabrzmiało) ze mam wsparcie w rodzinie, ze nie skorzystalam z usług ich psychologa. Czy na sprawę sądową moge powolac niezależnego bieglego sadowego z zakresu psychologii? Czy nie jest to konieczne? Chodzi o to, ze nie mam nic przeciwko rozmowie z psychologiem na ten temat, moze nawet taka rozmowa by mi i ulżyła.
Wracając do sprawy zmniejszenia % -  powodem wypadku byla przekroczona prędkość (o ok 40km/h) i to, ze dorosły jelen wyskoczył im na maskę samochodu, samochód zjechal i uderzył w drzewo

Offline
#11 2016-06-24 22:39:25
Andrzej_Gryczka

Zarejestrowany:

2014-07-22

Posty: 266

olus2303 napisał:

Dziekuje za odpowiedzi i przepraszam za mój ostatni post pisany w złości.
Sytuacja wygląda następująco - rodzice zastanawiają sie jeszcze nad tym czy skorzystac z uslug innej firmy sciagajacej kase z ubezpieczycieli czy z prawnika, jednak sprawa na pewno skończy sie w sądzie. Będą wnioskować również o wszystkie wymienione przez Państwa środki które moze otrzymac dziecko siostry. Pieniążki zostaną wydatkowane na bieżące wydatki maleństwa oraz zostaną odlozone na przyszłość.
Co do mojej sprawy - adwokat jest w trakcie pisania pozwu. Samodzielnie zlozylam wniosek o odszkodowanie z nw przez stronę pzu, jak narazie nie otrzymałam żadnej odpowiedzi (poza potwierdzeniem mailowym ze przyjęto wniosek) ale nie minął jeszcze miesiąc. Kwotę ustalilam na 30tys zl (razem z tymi 7tysiacami które juz otrzymałam od pzu), nie wiem jak to będzie ale jak to mówią - bedzie co ma być. Adwokat w pozwie zawrze rowniez ze domagamy sie zmniejszenia % odpowiedzialnosci za wypadek.
Mam zastanowić sie nad świadkami, z tym nie mam problemu jednak proszę o radę w jeszcze jednej sprawie. PZU w swoim piśmie "zarzucilo" mi (a przynajmniej tak to dla mnie zabrzmiało) ze mam wsparcie w rodzinie, ze nie skorzystalam z usług ich psychologa. Czy na sprawę sądową moge powolac niezależnego bieglego sadowego z zakresu psychologii? Czy nie jest to konieczne? Chodzi o to, ze nie mam nic przeciwko rozmowie z psychologiem na ten temat, moze nawet taka rozmowa by mi i ulżyła.
Wracając do sprawy zmniejszenia % -  powodem wypadku byla przekroczona prędkość (o ok 40km/h) i to, ze dorosły jelen wyskoczył im na maskę samochodu, samochód zjechal i uderzył w drzewo

1. w kwestii przyczynienie już napisałem w poprzednim emailu, że ważne będą okoliczności towarzyszące - jeśli Pani adwokat zajmuje się odszkodowaniami powinien sobie poradzić

2. powołanie biegłego nie jest konieczne. W dniu wczorajszym SA w Wa-wie w jednej z moich spraw powiedział wprost, że dla oceny krzywdy po śmierci osoby bliskiej opinia psychologa jest bez większego znaczenia dla sprawy, bo sąd kierując się doświadczeniem życiowym wie jak przeżywa się śmierć osoby bliskiej. TU w apelacji zarzucało, że nie był w sprawie powołany psycholog. Tydzień temu SO w Wa-wie z jednej z moich spraw zasądził 50 tyś dla siostry po śmierci brata - wypadek z 2002 r. też bez psychologa.

Jak coś służę pomocą.

Offline
#12 2016-08-10 08:08:20
olus2303

Zarejestrowany:

2016-05-26

Posty: 5

Panie Andrzeju, pozew juz poszedł i dostaliśmy odpowiedz od adwokata ubezpieczyciela. W jego opinii kwota jakiej zadamy jest rażąco za wysoka i wg niego 7tys zl które otrzymałam sa wystarczające. Adwokat pzu oczywiście wnosi o oddalenie powództwa, obciążenie mnie kosztami za sprawę i za pełnomocnictwo. A takze wezwanie bieglego który określi jak zachowuje sie osoba majaca tyle alkoholu we krwi (kierowca). Smialam sie ze moze znalezc to na Wikipedii, a zreszta każdy po alkoholu zachowuje sie inaczej, sama niestety znam takie osoby które bez wypicia alkoholu nie wsiadają za kolko (chore), albo takie które mając 2 promile zachowują sie calkowicie normalnie, tyle ze czuć od niego ze śmierdzi. Adwokat równie chce dowieść tego ze siostra nie miała zapiętych pasów (obrażenia czaszki u siostry) i z tego powód właśnie uznali 50% przyczynienie. Co ciekawe, u mnie przyznali 50% przyczynienie a rodzicom wyplacili 100%. Moj adwokat oczywiście to "wyciągnie". Będziemy miec również dostęp do akt policyjnych z wypadku.
Oczywiście zostalam zwolniona z kosztów sądowych poprzez mój wniosek. Narazie czekamy na wyznaczenie daty sprawy.

Offline
#13 2016-08-10 12:47:38
Michal_

Zarejestrowany:

2015-10-26

Posty: 197

Życzę powodzenia!

Offline

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce

Zamknij