Wypadek

#1 2016-05-18 14:59:02
Nightmare25

Zarejestrowany:

2016-05-18

Posty: 3

Witam, mam 18 lat i miesiąc odebrałem prawko. Niestety długo się na jeździłem gdyż miałem wypadek. Sytuacja wyglądała tak, że Pani wyjechała na drogę zaraz przedemną, nie mając pierszęnstwa, no to ja przyhamowałem i zjechałem na lewy pas ruchu żeby tamten samochód po prostu ominąć, jako iż odległość od tej drogi z której Pani skręcała (i wymusiła mi) do 2 skrętu to jakieś 10-15 m. Kiedy byłem już z tą Panią mniej więcej w połowie jej samochodu, Pani bez kierunkowskazu skręciła w lewo, a że byłem jeszcze wtedy na lewym pasie bo tą Panią omijałem to uderzyłem w nią. Oczywiście całość trwałą kilka sekund, więc nic nie mogłem tak naprawdę zrobić. Policja wskazał winnego na mnie, bo twierdzili że jechałem 70 km/h(jakim cudem?) i po prostu sobie chciałem wyprzedzić. A to jest kompletna nie prawda i widać było że od początku chcą mnie upierdolić bo młody kierowca. Pani twierdziła że ani razu mnie nie widziała... Ja jechałem z pasażerem więc on w sądzie powie prawde. I teraz pytanie, czy wypadek jest z mojej winy czy nie, jak oceniacie szanse że wygram w sądzie, czy opłaca sie wgl ta rozprawa, liczę na pomoc, bo jeśli przegram to będę musiał zapłacić  kilka tysięcy za samochód i mandaty mając 18 lat... Dodaje rysunek poglądowy. htt ps://scr.hu/AJrrBa

Offline
#2 2016-05-19 13:08:20
Michal_

Zarejestrowany:

2015-10-26

Posty: 197

Re: Wypadek

A czy na pewno poruszałeś się po drodze z pierwszeństwem przejazdu?

Offline
#3 2016-05-24 20:51:22
Nightmare25

Zarejestrowany:

2016-05-18

Posty: 3

tak

Offline
#4 2016-06-04 00:25:08
certum

Zarejestrowany:

2016-06-03

Posty: 11

Witaj,
Jeżeli stan faktyczny jest taki jak opisałeś, to winnym wypadku jest pani, która wymusiła pierwszeństwo, chociaż można się tu dopatrzeć Twojego przyczynienia - skoro jechałeś z prędkością dozwoloną (domniemam, że to teren zabudowany) 50 km/h, miałeś prawdopodobnie szanse wyhamować do 20-30 km/h zanim doszło do zderzenia. Nawet jeżeli nie uniknąłbyś zderzenia, to jego skutki na pewno byłyby mniejsze. Policjanci tych 70km/h raczej z palca nie odczytali, tylko z rozmiaru uszkodzeń.

Jak sam napisałeś, jesteś młodym początkującym kierowcą i w sądzie to Ci nie pomoże. Żeby mieć szanse w sądzie będzie musiał dysponować czymś więcej niż zeznanie świadka (mogą próbować podważać jego wiarygodność i obiektywność) - przede wszystkim korzystną dla Ciebie opinią biegłego, który na podstawie uszkodzeń pojazdów i śladów na miejscu określi tor jazdy pojazdów i przebieg zdarzenia, a także prędkość w momencie zderzenia.

Nurtują mnie jeszcze takie pytania:
- czy hamowałeś na tyle gwałtownie, żeby zostały ślady na jezdni, czy tylko ominąłeś ten samochód?
- czy przyjąłeś mandat?

Offline
#5 2016-07-26 21:50:45
Nightmare25

Zarejestrowany:

2016-05-18

Posty: 3

Było widać ślady hamowania, których policjanci nie zmierzyli, nie sprawdzili także uszkodzeń pojazdów. Sytuacja wyglądała tak że wyhamowałem do właśnie ok 30 km/h, tzn. tak powiedział rzeczoznawca, który sprawdził, ślady hamowania a także uszkodzenia pojazdów. Jeśli chodzi o prędkość, myślę że jest to do nie uwierzenia, ale tak, policjant wyssał to sobie z palca, tzn. stwierdził że to ja tak powiedziałem - skłamał. Mandatu nie przyjąłem. Jak dla mnie decyzja sądu powinna być jedna, wina jej. Ale znając sądy w tym kraju wątpie że wygram.

Offline

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce

Zamknij