Miales wypadek w Anglii ? Nie pobieramy prowizji 100% odszkodowania w UK dla Ciebie. Zglos sie do nas www.Campter.pl

orzeczenie winy 50/50

#1 2015-02-06 11:05:40
anetta4m

Zarejestrowany:

2015-02-06

Posty: 2

W sobotę 8-go listopada 2014 roku uczestniczyłam w kolizji drogowej w UK. Ja uważam, że wina nie była moja. Agencja ubezpieczeniowa AVIVA po prawie 3 miesiącach (tj. 29 stycznia br.) przysłała mi odpowiedź: wina 50/50. Ja się z tym nie zgadzam, ale oni nie zmienią decyzji i zabiorą mi wszystkie punkty za bezwypadkową jazdę.
Jak doszło do kolizji?
Jechałam po dziecko do szkoły. Przy głównej ulicy (w miejscu przeznaczonym do zaparkowania auta, kilka metrów od skrzyżowania) zatrzymał się samochód. Ja dojechałam z drogi podporządkowanej do skrzyżowania. Zatrzymałam się, rozejrzałam w obie strony. Drogą nic nie jechało, więc ruszyłam do przodu. Chciałam przejechać skrzyżowanie i wjechać w drogę jednokierunkową, prowadzącą na parkingi przy szkole. W tym samym czasie kierowca zaparkowanego auta ruszył do tyłu (cofał auto). Nie dał kierunkowskazu, że włącza się do ruchu (ani prawego, ani lewego, który by np. zasygnalizował, że chce skręcić w tą samą drogę, w którą i ja wjeżdżałam). Widząc co się dzieje zatrzymałam mój samochód, ale on nie widział mnie, albo nie chciał widzieć, bo uderzył, a raczej otarł się o przód mojego auta. Naprawa mojego auta kosztowała 800 funtów. Jego samochód (skoda z 2012 roku) powinien mieć czujnik cofania, który już na co najmniej 1,5 metra sygnalizuje przeszkodę. Dziwi mnie dlaczego nie zareagował i nie zatrzymał się. Wręcz przed uderzeniem w moje auto przyspieszył. Dlaczego nie patrzył w boczne lusterka? Ruch na tej drodze jest bardzo duży, bo szkoła ogromna. Mieszczą się w niej m.in. przedszkole, szkoła podstawowa, gimnazjum oraz pływalnia, klub wschodnich sztuk walki, różne koła zainteresowań, biblioteka itp. Rodzice wciąż przyjeżdżają z dziećmi. Trzeba tutaj zachować maksymalną ostrożność. AVIVA przypisała mi winę, bo wjechałam z drogi podporządkowanej (przekroczyłam przerywaną linię). Oczywiście wjechałam, bo w tym czasie droga była pusta i nie było na niej żadnego ruchu - nic nie jechało. Gdybym ja uderzyła w skodę, to pewnie byłaby to tylko moja wina, ale skoda uderzyła we mnie to jest 50/50. Czy pojazdom na drodze z pierwszeństwem przejazdu wolno wszystko? Gdzie tu sprawiedliwość! Mój angielski jest słaby, więc ze sprawcą zdarzenia rozmawiał przez telefon mój mąż. Ja jechałam wtedy sama. Kierowca skody nie chciał wzywać policji, a ja byłam pewna, że całą winę bierze na siebie. Potem okazało się, że on nie czuje się winny. Co mogę zrobić w tej sprawie?

Offline

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce

Zamknij