Złamanie dwukostkowe ze zwichnięciem stawu skokowego

#1 2014-03-14 19:49:35
powertrain

Zarejestrowany:

2014-03-14

Posty: 8

Witam,

w dniu dzisiejszym otrzymałem odszkodowanie z ubezpieczenia grupowego Pramerica (w pracy). Za złamanie dwukostkowe ze zwichnięciem stawu skokowego, przyznali mi 1%. Złamanie wymagało operacji i wstawienia prętów, w tym śródszpikowego.
Ruchomość stawu dość znacznie ograniczona, jedna z kości po 6 miesiącach nie do końca zrośnięta. Nie było żadnej komisji - od tak przelali pieniądze na konto w wysokości 1%.

W tabeli OWU jest tak:

162.  Uszkodzenie stawu skokowo – goleniowego i skokowo-piętowego: skręcenia, zwichnięcia, złamania itp.
– w zależności od zniekształceń oraz ograniczenia ruchomości i utrzymujących się dolegliwości:
a) niewielkiego stopnia z ograniczeniem ruchomości do 20%   1- 4
b) średniego stopnia z ograniczeniem ruchomości w zakresie –50%  5 - 10
c) dużego stopnia z ograniczeniem powyżej 50%  11 - 20
d) powikłane przewlekłym zapaleniem kości, stawów, przetokami oraz innymi zmianami wtórnymi, zwiększyć ocenę inwalidztwa o  5

Miał ktoś doświadczenie z tą firmą? Zawsze opiniują tak mały uszczerbek pomimo poważnego uszkodzenia kończyny? Co dalej robić? Odwołanie cokolwiek wniesie, czy od razu sprawę skierować do sądu?

Offline
#2 2014-03-14 19:51:40
Pire

Zarejestrowany:

2014-02-27

Posty: 59

Re: Złamanie dwukostkowe ze zwichnięciem stawu skokowego

Jaka kwota za 1% uszczerbku ? Jaka suma ubezpieczenia ?

Offline
#3 2014-03-14 20:06:21
powertrain

Zarejestrowany:

2014-03-14

Posty: 8

1100zł za 1 % suma 120tys

Offline
#4 2014-03-14 20:07:29
Pire

Zarejestrowany:

2014-02-27

Posty: 59

Odwołanie z wnioskiem o przeprowadzenie komisji z Pana udziałem.

Offline
#5 2014-03-14 20:12:29
powertrain

Zarejestrowany:

2014-03-14

Posty: 8

ok dzięki będę próbował

Offline
#6 2014-03-16 10:27:57
Pire

Zarejestrowany:

2014-02-27

Posty: 59

Powodzonka!

Offline
#7 2014-03-16 10:49:45
powertrain

Zarejestrowany:

2014-03-14

Posty: 8

Nie dziękuję - będę informował o postępach.

Offline
#8 2014-03-16 13:00:51
Pire

Zarejestrowany:

2014-02-27

Posty: 59

OK. Daj znać - przyda się Twoje doświadczenie. wink

Offline
#9 2014-03-17 15:49:30
powertrain

Zarejestrowany:

2014-03-14

Posty: 8

Dostałem dziś tą decyzję i już wiem skąd ten 1%. Mianowicie został on przyznany jako potwierdzenie przyjęcia odpowiedzialności, a ze względu, że według nich leczenie nie zostało jeszcze zakończone nie kierują mnie na komisje. Według nich leczenie będzie zakończone dopiero po wyjęciu zespolenia. Jednak jest to sprzeczne z zaświadczeniem jakie wydał mój lekarz operator i  prowadzący, które przecież im przedstawiłem.
Dodatkowo dodam, że oczywiście doktor zapisał mnie na wyjęcie stali (z racji jeszcze młodego dość wieku), ale poinformował, że czas oczekiwania to od 1 do 2 lat.
W związku z tym, doświadczony tym złamaniem,  że nie widmo co się może stać za 5 min, więc mogę nie doczekać tej komisji i wypłaty odszkodowania smile
Jednak powołam się na zaświadczenie, które otrzymałem i poinformuje o przybliżonym czasie oczekiwania oraz poproszę o wysłanie na komisję...

Offline
#10 2014-03-17 21:23:46
Pire

Zarejestrowany:

2014-02-27

Posty: 59

Bardzo słusznie. Dziękuję za info. smile

Offline
#11 2014-03-25 16:30:28
powertrain

Zarejestrowany:

2014-03-14

Posty: 8

Hej,

po tygodniu dostałem odpowiedź, że widocznie lekarz orzecznik przeoczył zaświadczenie zakończenia leczenia, no i skoro aż tak długo trzeba czekać, to wyślą mnie teraz na komisję. No i właśnie jutro idę smile Jakieś rady? Nigdy w czymś takim nie uczestniczyłem.

Offline
#12 2014-04-03 20:44:27
powertrain

Zarejestrowany:

2014-03-14

Posty: 8

witam,

jest decyzja- przyznali 9% myślę, że nie jest najgorzej, chociaż się na tym nie znam smile Nie wiem jak lekarz określił ograniczenie ruchomości bo niczym tego nie mierzył- tylko tak na oko. A może mam jednak ponad 50% ograniczenia  to wtedy powinni liczyć od 11%...Jakieś rady?

Offline
#13 2018-02-08 15:09:03
powertrain

Zarejestrowany:

2014-03-14

Posty: 8

odgrzewam kotleta sprzed 4 lat.

Wczoraj wyciągneli mi wreszcie dwa druty K i pręt Rusha, przez te 4 lata jakoś z nimi wytrzymałem, noga co raz bolała, nie mogłem uprawiać żadnych sportów, biegać, skakać itd bo od razu ból. Może po wyjęciu będzie lepiej. Chociaż, sama operacja wyjęcia ( znieczulenie podpajęczynówkowe+sedacja żeby nic nie widzieć i nie słyszeć) wcale nie była prosta, trwała 1,5h, było trzeba dłutować kość bo jeden drut K chował się do środka. Przez to dłutowanie- po operacji ból był nie do zniesienia, pierwszy środek przeciwbólowy pomógł zmniejszyć ból na 2h, a później znowu masakra. Zawołałem pielęgniarkę i poszła po jakieś dwa kolejne środki które dała mi na raz, i po dosłownie 1 minucie mnie odcięło i poszedłem spać. Rano przyszedł lekarz i mówi z wejścia: Pan to się pewnie w nocy ocierpiał smile Wiedział, że to dłutowanie musiało mnie boleć. A co lepsze przyszedł za chwile rehabilitant i kazał mi wstać wziąć kule i iść stając na tej nodze! Mówię, że mnie tak boli, że ledwo leżę, a jak na dół biorę to w ogóle masakra. Ale się uparł, że musi boleć ale trzeba chodzić. Więc kule w łapy - do kibelka 2 kroki zrobiłem, cały zzieleniałem z bólu zalałem się potem i Pan stwierdził- no dobra skoro tak boli to jednak niech Pan leży smile Po tym spacerze zawołałem znowu żeby dali coś przeciwbólowego, podłączyli jakąś kroplówkę i trochę przeszło. Później przyszedł jeszcze raz lekarz i się pyta czy do domu chce iść czy dam radę w domu z bólem wytrzymać. Mówie nie jest najgorzej już to dajcie mi coś żebym mógł w domu przeciwbólowego łyknąć i idę. I to chyba był błąd bo jak przyjechałem do domu i puściło mnie to z kroplówki to przypisany lek z tramalem nie dał rady, myślałem, że zejdę.
Ogólnie samo wyciąganie dużo bardziej bolesne niż  złamanie i operacja po złamaniu- ale tak czy inaczej nie polecam trzymać nikomu dłużej ciał obcych w ciele bo nawet nie można zrobić rezonansu magnetycznego.
Ja właśnie głównie przez to się zdecydowałem- muszę zrobić rezonans lewego kolana, skręciłem je sobie w kwietniu 2017 i do dziś co raz coś strzela, blokuje się i boli. Być może niedługo kolejna operacja... tym razem kolano i lewa noga ehh...

Offline

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce

Zamknij