Odszkodowanie za złamaną na chodniku nogę (poszkodowany emeryt)

#1 2008-03-18 22:49:51
eclatis

Użytkownik

Zarejestrowany:

2008-03-18

Posty: 2

Witam.
Mój ojciec (emeryt) w 2005 roku idąc chodnikiem, na którym były wykroty, potknął się o wystającą płytę chodnikową, upadł i roztrzaskał sobie rzepkę. Przeszedł operację i miał kilkumiesięczną rehabilitację (ma włożony metalowy wkład). Teraz już może w miarę normalnie chodzić, ale wg lekarzy musi przejść jeszcze drugą operację.
Teraz kwestia odszkodowania: od kogo i na jakiej podstawie może się domagać wypłacenia odszkodowania? od ZUSu? czy może najlepiej żeby nawiązał kontakt z jakąś prywatną firmą która będzie dochodziła odszkodowania u zarządcy wspomnianego chodnika? (dodam że ten chodnik jest już wyremontowani i równiutki). Czy może najlepiej domagać się i od ZUSu i jednocześnie pozwolić działać prywatnej firmie (dochodzącej odszkodowanie u zarządcy chodnika)? Jak wyglądałaby ewentualnie kwestia świadka w obu przypadkach? Czy jest potrzebny? Czy bez świadka też można liczyć na odszkodowanie? Dodam, że ojciec nie miał wykupionego ubezpieczenia NW.

Offline
Uzyskaj wysokie odszkodowanie po wypadku samochodowym !
Nawet 100 000 zł !
Bezpłatna analiza - wyślij zgłoszenie >>>
#2 2008-03-19 11:03:59
Adam

Użytkownik

Zarejestrowany:

2008-02-21

Posty: 67

Re: Odszkodowanie za złamaną na chodniku nogę (poszkodowany emeryt)

podstawowe pytania:
są świadkowie wypadku (potknięcia)?
czy na miejscu wypadku była policja lub co najmniej pogotowie?
kiedy dokładnie miał miejsce wypadek? Jeżeli do marca 2005 to sprawa jest przedawniona - masz 3 lata na dochodzenie roszczeń.

odszkodowanie mogłoby należeć się tylko od zarządcy chodnika - gminy, urzędu miasta.
jeżeli nie dysponujecie dowodami zajścia wypadku będzie trudno, ale powinniście się spieszyć.

Offline
#3 2008-03-19 11:16:01
eclatis

Użytkownik

Zarejestrowany:

2008-03-18

Posty: 2

wypadek miał miejsce w drugiej połowie 2005 roku więc czasu rzeczywiście już pozostało niewiele...
na miejsce wypadku przyjechało pogotowie i zabrało ojca,
co do świadków to tu jest właśnie problem - owszem ktoś się zatrzymał i nawet wezwał przez komórkę pogotowie... ale tyle go widzieliśmy:/ nie mamy nikogo kto by złożył oświadczenie iż był świadkiem wypadku..

Adamie napisałeś że "odszkodowanie mogłoby należeć się tylko od zarządcy chodnika - gminy, urzędu miasta." --> firma dochodząca odszkodowań w imieniu poszkodowanych, z którą mój ojciec wstępnie rozmawiał, powiedziała że mogłaby dochodzić odszkodowania od firmy która tam w tym czasie podobno remontowała ten chodnik z tytułu OC tej firmy - ale najlepiej żeby był świadek:/ czy są jakieś szanse na odszkodowanie bez świadka?

a co z ZUSem? czy z ZUSu przysługuje czy definitywnie nie przysługuje mojemu ojcu odszkodowanie za taki wypadek? bo trochę poczytałem po forach i raz ludzie piszą tak raz tak... (raz czytałem że niby nie przysługuje, ale zaraz ktoś gdzieś indziej pisał że dostał odszkodowanie z ZUSu za skręconą kostkę w mieszkaniu.. już sam nie wiem..)

Offline
#4 2010-02-18 18:46:53
jola

Użytkownik

Zarejestrowany:

2008-10-01

Posty: 4

Moja mama w dniu 02 01.2009r. przewróciła się pod kontynerem do segregacji śmieci i tam doznała złamania obojczyka . Kiedy i od kogo domagać cię odszkodowania

Offline
#5 2010-02-19 02:51:24
wal

Użytkownik

Zarejestrowany:

2010-02-02

Posty: 65

jeśli oczekuje Pani rady, proszę napisać więcej o okolicznościach zdarzenia - zaczynając do odpowiedzi na pytanie: dlaczego się przewróciła??

Offline

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz okreœlić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce

Zamknij