Złamanie nogi - rehabilitacja

#46271 2013-01-27 16:32:39
fa1th

Użytkownik

Zarejestrowany:

2012-08-02

Posty: 214

czyli tzw. ćwiczenia priocepcji ...Mi ostatnio w stawie gruchocze jak grzechotka hmm Lekarz powiedział że na tym etapie mam sie tym nie przejmowac dopóki nie boli i nie blokuje ruchu w stawie ....

14.07.12 wypadek złamanie kostki bocznej (gips 6tyg),27-28.08.12 zdjęcie gipsu,konsultacja u innego ortopedy i decyzja o operacji zespolenia kostki,04.09.12 operacja zespolenia kostki, gips 6tyg, 18.10.12 rehabilitacja! 13.11.12 jedna kula 03.12.12 kuśtykanie bez kul 27.02.13 pierwszy bieg!

www.photoblog.pl/fa1th/129022065/rtg-dzien-wypadku.html

Offline
#46272 2013-01-27 17:00:55
kryskor

Użytkownik

Zarejestrowany:

2012-09-27

Posty: 118

fa1th napisał:

czyli tzw. ćwiczenia priocepcji ...Mi ostatnio w stawie gruchocze jak grzechotka hmm Lekarz powiedział że na tym etapie mam sie tym nie przejmowac dopóki nie boli i nie blokuje ruchu w stawie ....

Dokładnie..   Ja też już nie przejmuję się drobiazgami, przynajmniej się staram nie przejmować, oby tylko w miarę komfortowo "nauczyć" się chodzić a będzie dobrze, a czy mi tam coś strzyka lub to że staw jest dużo "większy" niż był, no muszę się z ty pogodzić

26.06.2012 Złamanie obwodowej nasady kości piszczelowej z przemieszczeniem odłamów, poprzeczne złamanie trzonu kości strzałkowej. Zakwalifikowane do leczenia zachowawczego.
26.06 - 13.07 wyciąg szkieletowy
14.07 opatrunek gipsowy udowo-stopowy  na 12 tygodni.
03.10 zdjęcie gipsu - rehabilitacja, 05.12.2012 kule w kąt        http://www.photoblog.pl/kryskor/1355729 … -noga.html

Offline
#46273 2013-01-27 20:11:44
amelia.z

Użytkownik

Zarejestrowany:

2012-08-24

Posty: 165

no tak Ustron...tyle, ze ja mam 40 minut drogi autem...wolalabym gdzies dalej, szlaki na pamiec znam...
obawiam sie ze ja tam po prostu zgine... choc jest plus bo w polowie pobytu mam wyznaczona sprawe z Zusem w sadzie, zamierzam uciec na te 3-4 godziny, bo nie wiem jak beda patrzec na to jak powiem ze mam sad... nie chce juz tego odwlekac w czasie...
no ba! oczywiscie pojade jak mi sie noga zrosnie:/, chyba ze prace gdzies znajde to tez to oleje...wole isc do pracy i wyniesc sie z tego 'pseudo'domu choć jak piszecie ze fajnie jes w takim sanatorium to nie powiem;)-trochę kusi..

1.06.2012- Złamanie kłykcia przyśrodkowego kości udowej prawej
Otwarte złamanie 1/3 bliższej trzonu kości piszczelowej prawej z przemieszczeniem- stabilizator Hoffmana
15.10-wyjecie zespolenia
6.12-złamanie 1/3dalszej piszczeli prawej

Offline
#46274 2013-01-27 20:55:21
mmeeggii

Użytkownik

Zarejestrowany:

2012-07-22

Posty: 172

amelia.z napisał:

no tak Ustron...tyle, ze ja mam 40 minut drogi autem...wolalabym gdzies dalej, szlaki na pamiec znam...
obawiam sie ze ja tam po prostu zgine... choc jest plus bo w polowie pobytu mam wyznaczona sprawe z Zusem w sadzie, zamierzam uciec na te 3-4 godziny, bo nie wiem jak beda patrzec na to jak powiem ze mam sad... nie chce juz tego odwlekac w czasie...
no ba! oczywiscie pojade jak mi sie noga zrosnie:/, chyba ze prace gdzies znajde to tez to oleje...wole isc do pracy i wyniesc sie z tego 'pseudo'domu choć jak piszecie ze fajnie jes w takim sanatorium to nie powiem;)-trochę kusi..

ja bym już wolała blisko domu bo tu mam 470 km 8,5 godziny w autobusie a zadupie takie, że na spacer popołudniu to ciężko się wybrać bo kompletnie brak oświetlenia. Do Połczyna jest 3-4 km drogą albo 2 km przez las. Tu chyba za karę wysyłają. Mam nadzieję, że choć rehabilitacja będzie w porządku bo inaczej to szkoda czasu na taki wyjazd. W domu więcej przebywam na powietrzu niż tu.

23.06.2012 złamanie trójkostkowe stawu skokowego prawego z wieloodłamowym złamaniem kostki bocznej
28.06.2012 zespolenie operacyjne blacha, 7 śrub, 2 druty longeta 26.07.2012 zdjęcie longety zakaz obciążania nogi 30.08 obciążanie nogi na 30% masy ciała 28.09. chodzenie o jednej kuli, luty 2013 kula w kąt
http://www.photoblog.pl/mmeeggii62/140988279

Offline
#46275 2013-01-27 21:24:36
amelia.z

Użytkownik

Zarejestrowany:

2012-08-24

Posty: 165

no tutaj to masz rację...na zadupie to tez kicha, ani gdzies wyjsc ani nic... a ile zabiegów jest w takim zusowskim sanatorium?
mnie wysyłają po urazie wielonarządowym, wielu złamaniach....więcej niż w nfz?

1.06.2012- Złamanie kłykcia przyśrodkowego kości udowej prawej
Otwarte złamanie 1/3 bliższej trzonu kości piszczelowej prawej z przemieszczeniem- stabilizator Hoffmana
15.10-wyjecie zespolenia
6.12-złamanie 1/3dalszej piszczeli prawej

Offline
#46276 2013-01-27 22:16:35
mmeeggii

Użytkownik

Zarejestrowany:

2012-07-22

Posty: 172

amelia.z napisał:

no tutaj to masz rację...na zadupie to tez kicha, ani gdzies wyjsc ani nic... a ile zabiegów jest w takim zusowskim sanatorium?
mnie wysyłają po urazie wielonarządowym, wielu złamaniach....więcej niż w nfz?

ja już mam swoją rozpiskę zabiegów i jest ich 89 na cały pobyt. W Ciechocinku dostałam na początku 92 ale potem lekarz mi dodał i miałam 106. Generalnie w sanatorium z Zus jest 5 dziennie a z NFZ 3. No i najważniejsza róznica, że za pobyt w ramach prewencji Zus- 24 dni nie ma żadnych opłat i zwracają za podróż/oczywiście najtańszym środiem lokomocji/ a z za sanatorium Nfz trzeba zapłacić kilkaset złoty 21 dni.

23.06.2012 złamanie trójkostkowe stawu skokowego prawego z wieloodłamowym złamaniem kostki bocznej
28.06.2012 zespolenie operacyjne blacha, 7 śrub, 2 druty longeta 26.07.2012 zdjęcie longety zakaz obciążania nogi 30.08 obciążanie nogi na 30% masy ciała 28.09. chodzenie o jednej kuli, luty 2013 kula w kąt
http://www.photoblog.pl/mmeeggii62/140988279

Offline
#46277 2013-01-27 22:59:34
prazynka

Użytkownik

Zarejestrowany:

2009-11-04

Posty: 728

A mnie stale boli, dzień, noc, gdy chodzę i obciążam trochę, gdy zupełnie nie chodzę, jakiś matrix

9 operacji, w tym 2 przeszczepy
5 lat-wieloodłamowe złamanie k.skokowej; cysty w k.skokowej; artroza stawu skokowego; zrosty wewnątrzstawowe; deformacje k.skokowej; niesprawne mięśnie, ścięgna i więzadła po zerwaniu i rozwarstwieniu; powikłane blizny i zrosty tkanek miękkich; nieanatomiczne ustawienie stopy; uszkodzone kolano, dyskopatia

Offline
#46278 2013-01-27 23:05:10
Kostka3

Użytkownik

Zarejestrowany:

2011-04-21

Posty: 1207

Witaj mmeeggii - czytam właśnie, że szczęśliwie dojechałaś do tego Alkatraz sad Nie chciałam Cię dobijać przed wyjazdem, ale tez miałam wrażenie, że powinni wysyłać tam za karę. Zimą musi być tam okropnie - szczególnie dla tych, którzy mają problem z poruszaniem się. Chyba dostałaś pokój przed remontem?? Mam nadzieję, że z zabiegów będziesz zadowolona i przyniosą oczekiwaną poprawę. Pochwal się jakie sobie obstukałaś..smile Jeśli chodzi o ten rygor, to chyba ktoś okrutnie sobie żartuje. takie legendy czasami ludzie opowiadają, że ..pusty śmiech ogarnia.Faktycznie ok.22.00 dobrze się pokazać pielęgniarkom i potwierdzić, że wszystko w porządku .... ale potem..... .smile  Kuracjusze z Borkowa niejednokrotnie bywali w Gryfie - a tam swego czasu były trzy knajpki  i full alkoholu. Abstynentów nie widziałam.... a niektórzy to aż sie prosili o interwencję. Wolność niektórym niestety robi wodę z mózgu, Osobiście znam przypadek z tego podwórka - gdy facet notorycznie nie trzeźwiał i fiksował w nocy. Koledzy z pokoju wreszcie nie wytrzymali (jak im twarzyczki poobijał) i na niego słusznie poskarżyli. Wylądował u lekarza, który go "zdyscyplinował" słownie. Także - wnioski wyciągnij sama - nie daj się zwariować smile Życzę Ci, abys w tej twierdzy poznała fajnych ludzi i mile spędzała z nimi czas .. nie tylko przy herbacie ... dobre.. hi hi hi - trochę mnie ten Twój zapis rozbawił...wink
Jak dotrzesz do centrum to odkryjesz, że najbogatszą ofertę ma sklep pt. "Alkohole świata". Obsługuje w nim przemiła właścicielka, która żyje głównie dzięki kuracjuszom.
W połowie leśnej drogi do P. jest urocza (latem) knajpka Skaut - dają tam wyśmienita szarlotkę na ciepło i dobra kawę - jak śniegi puszczą warto sie przejść... smile

4.01.2011 - złamanie trójkostkowe goleni prawej, operacja - zespolenie 2 śruby AO i dwa druty Kirschnera,
18.01.2011 - zdjęcie longety, gips krótki,
14.02.2011 - zdjęcie gipsu big_smile, orteza,
15.03.2011 - moje pierwsze kroki bez pomocników... http://www.photoblog.pl/kostka3

Offline
#46279 2013-01-27 23:27:17
Kostka3

Użytkownik

Zarejestrowany:

2011-04-21

Posty: 1207

prazynka napisał:

A mnie stale boli, dzień, noc, gdy chodzę i obciążam trochę, gdy zupełnie nie chodzę, jakiś matrix

Prażynka - Ty się już dość nacierpiałaś... i jeszcze ciągle masz pod górkę. Jakie to życie jest niesprawiedliwe!! Ale ciągle idziesz do przodu,,,, rehabilitujesz się i to najważniejsze... jeszcze trochę... i musi być dobrze smile Czytałam Twojego bloga - świetnie piszesz, masz dar do tego.. smile Pozdrawiam Cię serdecznie! I pamiętam... na pity jeszcze musisz trochę poczekać.
Tymczasem działaj... masz to już we krwi///

4.01.2011 - złamanie trójkostkowe goleni prawej, operacja - zespolenie 2 śruby AO i dwa druty Kirschnera,
18.01.2011 - zdjęcie longety, gips krótki,
14.02.2011 - zdjęcie gipsu big_smile, orteza,
15.03.2011 - moje pierwsze kroki bez pomocników... http://www.photoblog.pl/kostka3

Offline
#46280 2013-01-27 23:42:33
Kostka3

Użytkownik

Zarejestrowany:

2011-04-21

Posty: 1207

W zeszłym roku otrzymałam serię zastrzyków dostawowych - kwas hialuronowy - i było wszystko w porządku. W tym roku zgodnie ze wskazówkami orto miałam zamiar serię powtórzyć, ale po pierwszym zastrzyku moja noga odmówiła posłuszeństwa. Cholernie bolała mnie stopa, praktycznie trzy dni nie mogłam chodzić... brak opuchlizny, zmian kolorystycznych lub wysypki. Niemożliwe, abym lek został podany nieprawidowo. Ki cholera???? Mial ktoś podobnie??? Pod koniec tygodnia mam dostac kolejny, ale już na samą mysl się boję..Lekarz twierdzi, że jeśli reakcja się powtórzy to oznacza  wyjątkową nadwrażliwość i nie będę mogła mieć go podawanego. Fajnie - wolałabym nie być królikiem doswiadczalnym ( w dodatku - za ciężką kasę).
Może ktoś miał podobne doznania........to niech da znać smile

Pozdrowiam Wszystkich tu zaglądających i tych, którzy wpadają tu z sentymentu i tych  którzy ....dla potrzeby smile

4.01.2011 - złamanie trójkostkowe goleni prawej, operacja - zespolenie 2 śruby AO i dwa druty Kirschnera,
18.01.2011 - zdjęcie longety, gips krótki,
14.02.2011 - zdjęcie gipsu big_smile, orteza,
15.03.2011 - moje pierwsze kroki bez pomocników... http://www.photoblog.pl/kostka3

Offline
#46281 2013-01-27 23:56:10
Kostka3

Użytkownik

Zarejestrowany:

2011-04-21

Posty: 1207

A jeszcze jedną rzecz miałam powiedzieć - na ciężkie śniegi  i lód polecam "kolce na buty". Dostałam w tym roku taki wynalazek w prezencie. Na początku byłam lekko zdegustowana, ale to fantastyczna rzecz. W moim mieście mam ciągle pod górkę i z górki, a to cudo daje niesamowitą przyczepnośc do podłoża. Ludzie drepczą i się przewracają , a ja śmigam w tym szybciutko i bez strachu... można stosować do butów na obcasie. Rewelacja!!! Idąc w śniegu nie widać naciągniętych na buty gumek. Ja już nie boję się wychodzić z domu... smile Polecam - wydatek niewielki, a komfort psychiczny bezcenny.. smile

4.01.2011 - złamanie trójkostkowe goleni prawej, operacja - zespolenie 2 śruby AO i dwa druty Kirschnera,
18.01.2011 - zdjęcie longety, gips krótki,
14.02.2011 - zdjęcie gipsu big_smile, orteza,
15.03.2011 - moje pierwsze kroki bez pomocników... http://www.photoblog.pl/kostka3

Offline
#46282 2013-01-27 23:58:11
fa1th

Użytkownik

Zarejestrowany:

2012-08-02

Posty: 214

Kostka3 napisał:

W zeszłym roku otrzymałam serię zastrzyków dostawowych - kwas hialuronowy - i było wszystko w porządku. W tym roku zgodnie ze wskazówkami orto miałam zamiar serię powtórzyć, ale po pierwszym zastrzyku moja noga odmówiła posłuszeństwa. Cholernie bolała mnie stopa, praktycznie trzy dni nie mogłam chodzić... brak opuchlizny, zmian kolorystycznych lub wysypki. Niemożliwe, abym lek został podany nieprawidowo. Ki cholera???? Mial ktoś podobnie??? Pod koniec tygodnia mam dostac kolejny, ale już na samą mysl się boję..Lekarz twierdzi, że jeśli reakcja się powtórzy to oznacza  wyjątkową nadwrażliwość i nie będę mogła mieć go podawanego. Fajnie - wolałabym nie być królikiem doswiadczalnym ( w dodatku - za ciężką kasę).
Może ktoś miał podobne doznania........to niech da znać smile

Pozdrowiam Wszystkich tu zaglądających i tych, którzy wpadają tu z sentymentu i tych  którzy ....dla potrzeby smile

ja dostałem 3 strzały z kwasem synvisc one , pierwszy bolał pare godzin, reszta prawie w ogole...

14.07.12 wypadek złamanie kostki bocznej (gips 6tyg),27-28.08.12 zdjęcie gipsu,konsultacja u innego ortopedy i decyzja o operacji zespolenia kostki,04.09.12 operacja zespolenia kostki, gips 6tyg, 18.10.12 rehabilitacja! 13.11.12 jedna kula 03.12.12 kuśtykanie bez kul 27.02.13 pierwszy bieg!

www.photoblog.pl/fa1th/129022065/rtg-dzien-wypadku.html

Offline
#46283 2013-01-28 00:19:44
Kostka3

Użytkownik

Zarejestrowany:

2011-04-21

Posty: 1207

fa1th napisał:

ja dostałem 3 strzały z kwasem synvisc one , pierwszy bolał pare godzin, reszta prawie w ogole...

Dzięki za odpowiedź.........U mnie jak wspomniałam pierwsza seria przeszła bez żadnych efektów, raz tylko przy wkłuciu igły myślałam, że będę sufitować, ale odczuć bólowych po podaniu  nie miałam żadnych. A ten strzał mnie powalił ( dosłownie) na 3 dni. sad

4.01.2011 - złamanie trójkostkowe goleni prawej, operacja - zespolenie 2 śruby AO i dwa druty Kirschnera,
18.01.2011 - zdjęcie longety, gips krótki,
14.02.2011 - zdjęcie gipsu big_smile, orteza,
15.03.2011 - moje pierwsze kroki bez pomocników... http://www.photoblog.pl/kostka3

Offline
#46284 2013-01-28 01:10:20
Alawpr1

Użytkownik

Zarejestrowany:

2010-05-30

Posty: 426

kryskor napisał:

Alawpr1 trzymaj się i nie dawaj się tej paskudnej grypie. Zdrowia dużo, dużo !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Dziękuję bardzo,leżę i zdycham!! 
A takiej jednej w pracy łeb ukręcę,że przylazła do pracy i nas pozarażała!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
zaraz doczytam co tam u Was ;-)

Offline
#46285 2013-01-28 01:11:46
Alawpr1

Użytkownik

Zarejestrowany:

2010-05-30

Posty: 426

Kryskor,sposób ze śniegiem ,rewelacja:-))

Offline
#46286 2013-01-28 01:20:37
Alawpr1

Użytkownik

Zarejestrowany:

2010-05-30

Posty: 426

fa1th napisał:

Ala bardzo dobrze Cię zrozumiałem bo mam to samo... tzn jak chce ułożyć dobrze stopy to kolano chorej skreca mi do srodka... ale jak siedze na krzesełku i nogi mam na podłodze to mocno tego nie widać, właśnie najgorzej jak mam nogi uniesione, lekarz mowil ze jak wzmocnie miesnie to noga mi sie wyprostuje... ile w tym prawdy to oni sami tego nie wiedzą...

P.S chociaż trochę wyprostowała Ci się na noga?

Wiesz co ,wyprostować to ona się nie wyprostowała,ale zauważyłam ,że mam o wiele większą ruchomość w stawie.Ale bardzo dużo znowu ćwiczę i bardzo długie robię spacery.Najnormalniej w świecie jak mam podjechać gdzieś to idę .I naprawdę widzę baaaaaaaardzo dużą poprawę.
Wiesz co wydaje mi się ,że lekarz ma rację. Ja również powinnam wzmocnić mięśnie ,bo różnica między nogami jest znaczna.

Offline
#46287 2013-01-28 01:23:51
Alawpr1

Użytkownik

Zarejestrowany:

2010-05-30

Posty: 426

kryskor napisał:

Właśnie jestem po rozmowie tel. z biurem obsługi klienta w sanat. Jan Kazimierz w Dusznikach. Niestety tel. w tym sanatorium nie załatwię sobie rezerwacji pokoju. Przydział zależny jest od kolejności zgłoszeń, czyli po prostu kto pierwszy ten lepszy, teraz muszę zweryfikować moje plany dojazdowe,bo koło godz,. 16 to już na pewno nic ciekawego nie zostanie.

I żebyś wiedział. Jeśli chcesz mieć np.jedynkę to powinieneś być wcześnie rano.

Offline
#46288 2013-01-28 01:43:29
Alawpr1

Użytkownik

Zarejestrowany:

2010-05-30

Posty: 426

Kryskor ,mam w rodzinie ciotkę,która sanatorium traktuje jako-wczasy. Za każdym razem jeżdzi na inne schorzenia,bo inne schorzenie to inne miejsce do zwiedzania-a kobieta-zdrową jest!!!!!!!!!!! I ona ma już wypracowaną metodę na dostanie pokoju pojedynczego.Wyrusza nocą,aby świtkiem o poranku stawić się w recepcji i z pieśnią na ustach dostaje to co chce.
Uduszę babiszona jednego!!!!!!!!!!!!!!
Najlepsze kuriozum było,jak ja rehabilitowałam mego połamanego kulasa prywatnie,a ta pojechała do sanatorium- ,bo w tym mieście jeszcze nie była. A ludzie tu na tym forum, czekali na miejsce w tym ośrodku.
I nie dziwię się ,że zdarzają się tacy,których wywalają z ośrodków-bo dla jednych to rehabilitacja i poprawienie swego zdrowia,a dla innych wypad ,towarzysko-rozrywkowy.

Offline
#46289 2013-01-28 09:44:08
mmeeggii

Użytkownik

Zarejestrowany:

2012-07-22

Posty: 172

Kostka3 napisał:

Witaj mmeeggii - czytam właśnie, że szczęśliwie dojechałaś do tego Alkatraz sad Nie chciałam Cię dobijać przed wyjazdem, ale tez miałam wrażenie, że powinni wysyłać tam za karę. Zimą musi być tam okropnie - szczególnie dla tych, którzy mają problem z poruszaniem się. Chyba dostałaś pokój przed remontem?? Mam nadzieję, że z zabiegów będziesz zadowolona i przyniosą oczekiwaną poprawę. Pochwal się jakie sobie obstukałaś..smile Jeśli chodzi o ten rygor, to chyba ktoś okrutnie sobie żartuje. takie legendy czasami ludzie opowiadają, że ..pusty śmiech ogarnia.Faktycznie ok.22.00 dobrze się pokazać pielęgniarkom i potwierdzić, że wszystko w porządku .... ale potem..... .smile  Kuracjusze z Borkowa niejednokrotnie bywali w Gryfie - a tam swego czasu były trzy knajpki  i full alkoholu. Abstynentów nie widziałam.... a niektórzy to aż sie prosili o interwencję. Wolność niektórym niestety robi wodę z mózgu, Osobiście znam przypadek z tego podwórka - gdy facet notorycznie nie trzeźwiał i fiksował w nocy. Koledzy z pokoju wreszcie nie wytrzymali (jak im twarzyczki poobijał) i na niego słusznie poskarżyli. Wylądował u lekarza, który go "zdyscyplinował" słownie. Także - wnioski wyciągnij sama - nie daj się zwariować smile Życzę Ci, abys w tej twierdzy poznała fajnych ludzi i mile spędzała z nimi czas .. nie tylko przy herbacie ... dobre.. hi hi hi - trochę mnie ten Twój zapis rozbawił...wink
Jak dotrzesz do centrum to odkryjesz, że najbogatszą ofertę ma sklep pt. "Alkohole świata". Obsługuje w nim przemiła właścicielka, która żyje głównie dzięki kuracjuszom.
W połowie leśnej drogi do P. jest urocza (latem) knajpka Skaut - dają tam wyśmienita szarlotkę na ciepło i dobra kawę - jak śniegi puszczą warto sie przejść... smile

dzięki za słowa otuchy, pokój nie jest zły tylko ta przedziwna łazienka ale wszystko do przeżycia. Co do zabiegów to mam dwie gimnastyki- jedną z obciążeniem a drugą indywidualną do tego krio miejscową, kąpiel perełkową, laser skaner i wirówkę. Ogólnie jestem zadowolona a co do efektów to się okaże później.

23.06.2012 złamanie trójkostkowe stawu skokowego prawego z wieloodłamowym złamaniem kostki bocznej
28.06.2012 zespolenie operacyjne blacha, 7 śrub, 2 druty longeta 26.07.2012 zdjęcie longety zakaz obciążania nogi 30.08 obciążanie nogi na 30% masy ciała 28.09. chodzenie o jednej kuli, luty 2013 kula w kąt
http://www.photoblog.pl/mmeeggii62/140988279

Offline
#46290 2013-01-28 13:56:53
fa1th

Użytkownik

Zarejestrowany:

2012-08-02

Posty: 214

Alawpr1 napisał:

fa1th napisał:

Ala bardzo dobrze Cię zrozumiałem bo mam to samo... tzn jak chce ułożyć dobrze stopy to kolano chorej skreca mi do srodka... ale jak siedze na krzesełku i nogi mam na podłodze to mocno tego nie widać, właśnie najgorzej jak mam nogi uniesione, lekarz mowil ze jak wzmocnie miesnie to noga mi sie wyprostuje... ile w tym prawdy to oni sami tego nie wiedzą...

P.S chociaż trochę wyprostowała Ci się na noga?

Wiesz co ,wyprostować to ona się nie wyprostowała,ale zauważyłam ,że mam o wiele większą ruchomość w stawie.Ale bardzo dużo znowu ćwiczę i bardzo długie robię spacery.Najnormalniej w świecie jak mam podjechać gdzieś to idę .I naprawdę widzę baaaaaaaardzo dużą poprawę.
Wiesz co wydaje mi się ,że lekarz ma rację. Ja również powinnam wzmocnić mięśnie ,bo różnica między nogami jest znaczna.

Mi różnica w objętości nogi idzie niezle do przodu, po wyjęciu z gipsu 4cm różnicy a teraz 1-1,5cm. Tylko zakres ruchu nie za ciekawe, Mariusz (rehab) powiedział że mam fizjologiczny zakres ruchu, ale jak stanę przy ścianie i zegnę nogę to jest ogromna różnica....hmm Kiedy nie chce już iść w dół stopa chce mnie oszukac i skreca w bok i wtedy działą już staw podskokowy i zaczyna sie krzywy chód...hmm jak robie przysiady staram sie pilnowac czy kolano idzie po linii prostej ze stopą, jak już skręca wiem że skokowy już nie chce iść dalej hmm

14.07.12 wypadek złamanie kostki bocznej (gips 6tyg),27-28.08.12 zdjęcie gipsu,konsultacja u innego ortopedy i decyzja o operacji zespolenia kostki,04.09.12 operacja zespolenia kostki, gips 6tyg, 18.10.12 rehabilitacja! 13.11.12 jedna kula 03.12.12 kuśtykanie bez kul 27.02.13 pierwszy bieg!

www.photoblog.pl/fa1th/129022065/rtg-dzien-wypadku.html

Offline
#46291 2013-01-28 20:15:05
kryskor

Użytkownik

Zarejestrowany:

2012-09-27

Posty: 118

Ludziska dziękuję wszystkim za temat "Sanatorium", zawsze jest fajnie wiedzieć jak i czym się to "je".
Alawpr1 w kwestiach dotyczących różnych oczekiwań i wrażeń, co do pobytu w sanatorium, zgadzam się z Tobą w100 %.

26.06.2012 Złamanie obwodowej nasady kości piszczelowej z przemieszczeniem odłamów, poprzeczne złamanie trzonu kości strzałkowej. Zakwalifikowane do leczenia zachowawczego.
26.06 - 13.07 wyciąg szkieletowy
14.07 opatrunek gipsowy udowo-stopowy  na 12 tygodni.
03.10 zdjęcie gipsu - rehabilitacja, 05.12.2012 kule w kąt        http://www.photoblog.pl/kryskor/1355729 … -noga.html

Offline
#46292 2013-01-28 20:39:04
kryskor

Użytkownik

Zarejestrowany:

2012-09-27

Posty: 118

Wiecie, czym bliżej do mojego wyjazdu, tym bardziej jestem hmmmmm.....w pewnym sensie to się cieszę, bo na pewno moja noga coś z tego wyniesie, nie obiecuję sobie za wiele, ale na pewno intensywna terapia nie pójdzie na marne, natomiast sam wyjazd, a właściwie termin to moja porażka. Od kilkunastu lat w czasie ferii wspólnie z kilkoma rodzinami wyjeżdżamy na narty i właśnie nałożenia się tego terminy próbowałem uniknąć, niestety nie udało się. Wtedy kiedy oni pojadą ja będę w sanatorium, ale co ciekawe od kilku lat jeździmy do Świeradowa Zdroju, tam też jest sanatorium i nie małe i też przyjmują połamańców, w kwestii zamiany Dusznik na Świeradów nikt w ZUS-ie nie chciał ze mną rozmawiać. No ale jak to się u nas mówi : "gdyby dzieci miały, co by chciały, to by nigdy nie płakały". Więc w tym roku będzie przerwa, oni tam ja tam. Ale i tak mi będzie szkoda tych wieczorów z gitarą i śpiewami biesiadnymi no i zakrapianymi oczywiście wodą min.Dobra koniec biadolenia, jadę do Dusznik i cieszę się Bardzo...   smile

26.06.2012 Złamanie obwodowej nasady kości piszczelowej z przemieszczeniem odłamów, poprzeczne złamanie trzonu kości strzałkowej. Zakwalifikowane do leczenia zachowawczego.
26.06 - 13.07 wyciąg szkieletowy
14.07 opatrunek gipsowy udowo-stopowy  na 12 tygodni.
03.10 zdjęcie gipsu - rehabilitacja, 05.12.2012 kule w kąt        http://www.photoblog.pl/kryskor/1355729 … -noga.html

Offline
#46293 2013-01-28 21:38:38
fa1th

Użytkownik

Zarejestrowany:

2012-08-02

Posty: 214

Widzę wszyscy praktycznie w jednym czasie się "sanatoriujemy" smile Dobrze, dobrze ! Aby tylko efekty były... Ja co do mojego wyjazdu do Krojant cudów się nie spodziewam ale liczę że po tym turnusie będzie jakaś widoczna różnica żebym po powrocie mógł powiedzieć "opłacało się" ....

14.07.12 wypadek złamanie kostki bocznej (gips 6tyg),27-28.08.12 zdjęcie gipsu,konsultacja u innego ortopedy i decyzja o operacji zespolenia kostki,04.09.12 operacja zespolenia kostki, gips 6tyg, 18.10.12 rehabilitacja! 13.11.12 jedna kula 03.12.12 kuśtykanie bez kul 27.02.13 pierwszy bieg!

www.photoblog.pl/fa1th/129022065/rtg-dzien-wypadku.html

Offline
#46294 2013-01-28 21:50:16
prazynka

Użytkownik

Zarejestrowany:

2009-11-04

Posty: 728

A ja w poniedziałek mam zabieg: podanie czynników wzrostu. 680 zł plus 40 zł za RTG. Pomóżcie proszę sad


Subkonto   


Dane tytułu przelewu:
Fundacja Osobom Niepełnosprawnym "SŁONECZKO"
z dopiskiem: Na leczenie Renaty Szot symbol 274/S
Numer konta dla wpłat krajowych w złotych:
89 8944 0003 0000 2088 2000 0010
Numer konta dla wpłat zagranicznych w euro:
Kod SWIFT (BIC): GBW CPL PP - 76 8944 0003 0000 2088 2000 0050
Numer konta dla wpłat zagranicznych w dolarach USD:
Kod SWIFT (BIC) GBW CPL PP - 97 8944 0003 0000 2088 2000 0060
Nazwa i adres banku:
Spółdzielczy Bank Ludowy
Zakrzewo / Oddział Złotów

9 operacji, w tym 2 przeszczepy
5 lat-wieloodłamowe złamanie k.skokowej; cysty w k.skokowej; artroza stawu skokowego; zrosty wewnątrzstawowe; deformacje k.skokowej; niesprawne mięśnie, ścięgna i więzadła po zerwaniu i rozwarstwieniu; powikłane blizny i zrosty tkanek miękkich; nieanatomiczne ustawienie stopy; uszkodzone kolano, dyskopatia

Offline
#46295 2013-01-28 22:40:31
Natusia1980

Użytkownik

Zarejestrowany:

2012-09-17

Posty: 43

Ojej, ale się naczytałam Waszych postów o sanatoriach, aż się przestraszyłam. Co prawda męża szukać tam nie jadę, ale już długo nie musiałam przestrzegać żadnych sztywnych zasad a do aniołów nie należę ;P No ale raz kozie śmierć. Jadę też do jakiegoś wynalazku tegorocznego ZUS'u- ZEM- TOURIST Pustkowo. Już sama nazwa miejscowości strasznie dużo mówi hmm Nic to, jakoś się da, albo oni albo ja. Hihihi, tego by brakowało, żeby mnie wywalili, ale by się moja druga połowa zdziwiła widząc mnie w drzwiach w połowie turnusu, heh. Widzę postępy u kolegów i koleżanek. U mnie też poprawa, zaczął się zrost, jednak do pełnego jeszcze trochę. W walentynki idę na kontrolę w sprawie kolana, ciekawa jestem jakie będą wyniki rezonansu sad Ale za to w moje urodziny- 20 lutego zaczynam sanatorium, to mi ZUS psikusa zrobił na urodzinki. I kto by pomyślał, że oni tacy wspaniałomyślni wink Pozdrawiam wszystkich bardzo gorąco. Mam nadzieję, że u Was nie panuje grypa żołądkowa, bo u nas masakra. Zdrówka. Czmok

Offline
#46296 2013-01-28 22:42:29
Kostka3

Użytkownik

Zarejestrowany:

2011-04-21

Posty: 1207

mmeeggii napisał:

dzięki za słowa otuchy, pokój nie jest zły tylko ta przedziwna łazienka ale wszystko do przeżycia. Co do zabiegów to mam dwie gimnastyki- jedną z obciążeniem a drugą indywidualną do tego krio miejscową, kąpiel perełkową, laser skaner i wirówkę. Ogólnie jestem zadowolona a co do efektów to się okaże później.

O mmeeggii - powiało optymizmem dzisiaj...smile Rozumiem, ze po nudnym weekendzie - nastąpił przełom... ha ha ha ....
Coś nie za bogato u Ciebie w te zabiegi.... dwa razy gimnastyka?  Jak przejechałaś te 500 km to niech Ci dołożą swoją osławioną solankę, Rewelacja!!
Mi najbardziej tam pasowała właśnie solanka, ćwiczenia w basenie i perełki. Ale fakt - każdemu może pasować coś innego! Najważniejsze, że już jest lepiej... trzymam kciuki.
Latem - facet, który wrócił z Włoch po 20 latach  rozkręcał  w Połczynie  knajpkę w klimacie wiadomym. Ciekawa jestem, czy przetrwała. Narożna kamienica na deptaku - przed pocztą. Często porzucaliśmy dietę na rzecz specjałów przez niego serwowanych - tyramisu, torcik czekoladowy, bruschetty z truflami.. i innymi dodatkami - palce lizać. Oj miło tam było! Mam nadzieję, że dotrzesz  do P. i dasz mi znać... smile  Samych przyjemności...

4.01.2011 - złamanie trójkostkowe goleni prawej, operacja - zespolenie 2 śruby AO i dwa druty Kirschnera,
18.01.2011 - zdjęcie longety, gips krótki,
14.02.2011 - zdjęcie gipsu big_smile, orteza,
15.03.2011 - moje pierwsze kroki bez pomocników... http://www.photoblog.pl/kostka3

Offline
#46297 2013-01-28 22:47:11
Kostka3

Użytkownik

Zarejestrowany:

2011-04-21

Posty: 1207

Natusia1980 napisał:

Ojej, ale się naczytałam Waszych postów o sanatoriach, aż się przestraszyłam. Co prawda męża szukać tam nie jadę, ale już długo nie musiałam przestrzegać żadnych sztywnych zasad a do aniołów nie należę ;P No ale raz kozie śmierć. Jadę też do jakiegoś wynalazku tegorocznego ZUS'u- ZEM- TOURIST Pustkowo. Już sama nazwa miejscowości strasznie dużo mówi hmm

Natusia - nazwa przerażająca ha ha ha - ja też bym się bała!!!

4.01.2011 - złamanie trójkostkowe goleni prawej, operacja - zespolenie 2 śruby AO i dwa druty Kirschnera,
18.01.2011 - zdjęcie longety, gips krótki,
14.02.2011 - zdjęcie gipsu big_smile, orteza,
15.03.2011 - moje pierwsze kroki bez pomocników... http://www.photoblog.pl/kostka3

Offline
#46298 2013-01-28 22:51:03
fa1th

Użytkownik

Zarejestrowany:

2012-08-02

Posty: 214

Natusia, wpadnij do Krojant po 5 lutym na kawkę smile

14.07.12 wypadek złamanie kostki bocznej (gips 6tyg),27-28.08.12 zdjęcie gipsu,konsultacja u innego ortopedy i decyzja o operacji zespolenia kostki,04.09.12 operacja zespolenia kostki, gips 6tyg, 18.10.12 rehabilitacja! 13.11.12 jedna kula 03.12.12 kuśtykanie bez kul 27.02.13 pierwszy bieg!

www.photoblog.pl/fa1th/129022065/rtg-dzien-wypadku.html

Offline
#46299 2013-01-28 22:57:34
mmeeggii

Użytkownik

Zarejestrowany:

2012-07-22

Posty: 172

Natusia1980 napisał:

Ojej, ale się naczytałam Waszych postów o sanatoriach, aż się przestraszyłam. Co prawda męża szukać tam nie jadę, ale już długo nie musiałam przestrzegać żadnych sztywnych zasad a do aniołów nie należę ;P No ale raz kozie śmierć. Jadę też do jakiegoś wynalazku tegorocznego ZUS'u- ZEM- TOURIST Pustkowo. Już sama nazwa miejscowości strasznie dużo mówi hmm Nic to, jakoś się da, albo oni albo ja. Hihihi, tego by brakowało, żeby mnie wywalili, ale by się moja druga połowa zdziwiła widząc mnie w drzwiach w połowie turnusu, heh. Widzę postępy u kolegów i koleżanek. U mnie też poprawa, zaczął się zrost, jednak do pełnego jeszcze trochę. W walentynki idę na kontrolę w sprawie kolana, ciekawa jestem jakie będą wyniki rezonansu sad Ale za to w moje urodziny- 20 lutego zaczynam sanatorium, to mi ZUS psikusa zrobił na urodzinki. I kto by pomyślał, że oni tacy wspaniałomyślni wink Pozdrawiam wszystkich bardzo gorąco. Mam nadzieję, że u Was nie panuje grypa żołądkowa, bo u nas masakra. Zdrówka. Czmok

nazwa rzeczywiście nieciekawa ale ja bym bardzo chciała nad samym morzem nawet w lutym. A tu ani atrakcji miejskich ani klimatu. Beznadziejne miejsce

23.06.2012 złamanie trójkostkowe stawu skokowego prawego z wieloodłamowym złamaniem kostki bocznej
28.06.2012 zespolenie operacyjne blacha, 7 śrub, 2 druty longeta 26.07.2012 zdjęcie longety zakaz obciążania nogi 30.08 obciążanie nogi na 30% masy ciała 28.09. chodzenie o jednej kuli, luty 2013 kula w kąt
http://www.photoblog.pl/mmeeggii62/140988279

Offline
#46300 2013-01-28 23:15:28
mmeeggii

Użytkownik

Zarejestrowany:

2012-07-22

Posty: 172

Kostka3 napisał:

mmeeggii napisał:

dzięki za słowa otuchy, pokój nie jest zły tylko ta przedziwna łazienka ale wszystko do przeżycia. Co do zabiegów to mam dwie gimnastyki- jedną z obciążeniem a drugą indywidualną do tego krio miejscową, kąpiel perełkową, laser skaner i wirówkę. Ogólnie jestem zadowolona a co do efektów to się okaże później.

O mmeeggii - powiało optymizmem dzisiaj...smile Rozumiem, ze po nudnym weekendzie - nastąpił przełom... ha ha ha ....
Coś nie za bogato u Ciebie w te zabiegi.... dwa razy gimnastyka?  Jak przejechałaś te 500 km to niech Ci dołożą swoją osławioną solankę, Rewelacja!!
Mi najbardziej tam pasowała właśnie solanka, ćwiczenia w basenie i perełki. Ale fakt - każdemu może pasować coś innego! Najważniejsze, że już jest lepiej... trzymam kciuki.

Latem - facet, który wrócił z Włoch po 20 latach  rozkręcał  w Połczynie  knajpkę w klimacie wiadomym. Ciekawa jestem, czy przetrwała. Narożna kamienica na deptaku - przed pocztą. Często porzucaliśmy dietę na rzecz specjałów przez niego serwowanych - tyramisu, torcik czekoladowy, bruschetty z truflami.. i innymi dodatkami - palce lizać. Oj miło tam było! Mam nadzieję, że dotrzesz  do P. i dasz mi znać... smile  Samych przyjemności...

niestety brak przełomu, towarzystwo kompletnie nie z mojej bajki. Lubię się bawić a i wypić owszem też czemu nie ale.. no sama nie wiem jak to określić żeby nie wyjść na jakiegoś snoba. Nie śmieszą mnie przaśne żarty obleśnych kolesi, którym wydaje się, że są adonisami i rozmaślone oczy mocno podstarzałych podlotków /tu zaznaczę, że jestem już całkiem w średnim wieku/ nie wiem może wydziwiam. Mam bardzo sympatyczną współlokatorkę i równie miłą dziewczynę przy stoliku z którą latamy zapalić ale obie niepijące a ja bym sobie chętnie drinka czy dwa wypiła a tu naprawdę nie ma z kim.
Ale nic to, co do zabiegów to solankę miałam w Ciechocinku a tu zniechęciła mnie konieczność dojazdu na basen do Gryfa. Co do gimnastyki to nie miałam wyboru tak ma być i już. Najbardziej dokucza mi brak spacerów bo po tych wertepach po śliskim nie dam rady. A co do włoskiej knajpki to sprawdzę na pewno bo jestem fanem 'włoszczyzny'

23.06.2012 złamanie trójkostkowe stawu skokowego prawego z wieloodłamowym złamaniem kostki bocznej
28.06.2012 zespolenie operacyjne blacha, 7 śrub, 2 druty longeta 26.07.2012 zdjęcie longety zakaz obciążania nogi 30.08 obciążanie nogi na 30% masy ciała 28.09. chodzenie o jednej kuli, luty 2013 kula w kąt
http://www.photoblog.pl/mmeeggii62/140988279

Offline
#46301 2013-01-28 23:35:48
Kostka3

Użytkownik

Zarejestrowany:

2011-04-21

Posty: 1207

Dołożę kilka słów na temat sanatorium. Co prawda na tym forum mnóstwo już takich dyskusji było i kopa śmiechu, ale... Jakby się ktoś nudził to półtora roku temu - Sisi -  jako jedyna doświadczona, w humorystyczny sposób zdradzała nam kanony  panujące w uzdrowiskach....

4.01.2011 - złamanie trójkostkowe goleni prawej, operacja - zespolenie 2 śruby AO i dwa druty Kirschnera,
18.01.2011 - zdjęcie longety, gips krótki,
14.02.2011 - zdjęcie gipsu big_smile, orteza,
15.03.2011 - moje pierwsze kroki bez pomocników... http://www.photoblog.pl/kostka3

Offline
#46302 2013-01-29 00:04:58
Kostka3

Użytkownik

Zarejestrowany:

2011-04-21

Posty: 1207

mmeeggii napisał:

niestety brak przełomu, towarzystwo kompletnie nie z mojej bajki. Lubię się bawić a i wypić owszem też czemu nie ale.. no sama nie wiem jak to określić żeby nie wyjść na jakiegoś snoba. Nie śmieszą mnie przaśne żarty obleśnych kolesi, którym wydaje się, że są adonisami i rozmaślone oczy mocno podstarzałych podlotków /tu zaznaczę, że jestem już całkiem w średnim wieku/ nie wiem może wydziwiam. Mam bardzo sympatyczną współlokatorkę i równie miłą dziewczynę przy stoliku z którą latamy zapalić ale obie niepijące a ja bym sobie chętnie drinka czy dwa wypiła a tu naprawdę nie ma z kim.'

No to przerąbane,! Oj,  wiem o czym mówisz - ja też tego sortu nie trawię..... nie wydziwiasz! Ale ciesz się, że już jest Was - trzy, może jeszcze ktoś sensowny dobije. ...

4.01.2011 - złamanie trójkostkowe goleni prawej, operacja - zespolenie 2 śruby AO i dwa druty Kirschnera,
18.01.2011 - zdjęcie longety, gips krótki,
14.02.2011 - zdjęcie gipsu big_smile, orteza,
15.03.2011 - moje pierwsze kroki bez pomocników... http://www.photoblog.pl/kostka3

Offline
#46303 2013-01-29 08:43:14
mmeeggii

Użytkownik

Zarejestrowany:

2012-07-22

Posty: 172

też myślę, że byśmy się razem dobrze bawiły. Jeżeli chodzi o moją kontuzje to popełniłam dwa poważne błędy; pierwszy i najważniejszy-połamałam się latem, więc rehabilitacja wypadła mi późną jesienią i zimą a poza tym w Ciechocinku lekarz zaproponował mi pozostanie na drugi turnus a ja nie chciałam /zbliżały się święta a moja córcia przeprowadzała się na czas dłuższy do Krakowa i chciałam z nią pobyć i pomóc/ teraz żałuję bo myślę, że rehabilitacja 7 tygodni ciurkiem więcej przynosi korzyści niż dwa turnusy z przerwą

23.06.2012 złamanie trójkostkowe stawu skokowego prawego z wieloodłamowym złamaniem kostki bocznej
28.06.2012 zespolenie operacyjne blacha, 7 śrub, 2 druty longeta 26.07.2012 zdjęcie longety zakaz obciążania nogi 30.08 obciążanie nogi na 30% masy ciała 28.09. chodzenie o jednej kuli, luty 2013 kula w kąt
http://www.photoblog.pl/mmeeggii62/140988279

Offline
#46304 2013-01-29 09:35:33
Natusia1980

Użytkownik

Zarejestrowany:

2012-09-17

Posty: 43

No na prawdę Kostko, ta nazwa odpycha. Ja na pustkowiu to bym zaczęła się po dwóch dniach ślinić i wydawać dziwne dźwięki ;P
Mmeeggii, nie pozazdroszczę. Ale bądź dobrej myśli, jeszcze trochę czasu przed Tobą i wszystko się może zdarzyć... Ja jak na razie mam nadzieję na w miarę dobry pobyt. Jedzie jeszcze jedna dziewczyna ode mnie z Chojnic i zgłosił się jakiś Pan z forum, żeby się z nami zabrać- przez telefon brzmiał sympatycznie. Jak już pisałam- raz kozie śmierć. Tylko muszę uważać na %, bo jadę swoim samochodem i po 24 dniach muszę nim wrócić, hahaha.
Fa1th, dawaj na emila numer fona, będziemy się zdzwaniać, nie omieszkam wskoczyć na kawusię.

Offline
#46305 2013-01-29 11:06:14
mmeeggii

Użytkownik

Zarejestrowany:

2012-07-22

Posty: 172

tylko nadzieja mi pozostaje chyba dziś skoczę /znaczy busem pojadę/ do miasta i choć rum sobie kupię żeby wieczorkiem herbatkę z prądem wypić bo czuje, że mi się drastycznie poziom alkoholu w organizmie obniżył. Jeszcze się całkiem odzwyczaję i abstynentką zostanę brrr...

23.06.2012 złamanie trójkostkowe stawu skokowego prawego z wieloodłamowym złamaniem kostki bocznej
28.06.2012 zespolenie operacyjne blacha, 7 śrub, 2 druty longeta 26.07.2012 zdjęcie longety zakaz obciążania nogi 30.08 obciążanie nogi na 30% masy ciała 28.09. chodzenie o jednej kuli, luty 2013 kula w kąt
http://www.photoblog.pl/mmeeggii62/140988279

Offline
#46306 2013-01-29 11:16:12
amelia.z

Użytkownik

Zarejestrowany:

2012-08-24

Posty: 165

Kostka3, ale się usmiałam!!! i nie powiem narobiłyście mi ochoty na to sanatorium:), niech już będzie ten Ustroń, dam radę, najwyżej co świt będę właziła na Czantorię i fociła <o ile noga do tego czasu mi się zrośnie i nie będzie wredna>
I zaskoczona jestem przedłużeniem turnusu- to tak można?

a co do Pustkowa- też fajna lokalizacja, tylko nie wiem jak tam zimą:/, może być faktycznie p... wink

1.06.2012- Złamanie kłykcia przyśrodkowego kości udowej prawej
Otwarte złamanie 1/3 bliższej trzonu kości piszczelowej prawej z przemieszczeniem- stabilizator Hoffmana
15.10-wyjecie zespolenia
6.12-złamanie 1/3dalszej piszczeli prawej

Offline
#46307 2013-01-29 11:26:15
mmeeggii

Użytkownik

Zarejestrowany:

2012-07-22

Posty: 172

amelia.z napisał:

Kostka3, ale się usmiałam!!! i nie powiem narobiłyście mi ochoty na to sanatorium:), niech już będzie ten Ustroń, dam radę, najwyżej co świt będę właziła na Czantorię i fociła <o ile noga do tego czasu mi się zrośnie i nie będzie wredna>
I zaskoczona jestem przedłużeniem turnusu- to tak można?

a co do Pustkowa- też fajna lokalizacja, tylko nie wiem jak tam zimą:/, może być faktycznie p... wink

można, jak byłam w Ciechocinku to moja współlokatorka właśnie została na drugi turnus. Ponieważ na końcowej wizycie u lekarza prowadzącego moja pani doktór stwierdziła 'brak znaczącej poprawy i konieczność dalszej rehabilitacji'  mi również zaproponowała pozostanie w sanatorium. W takiej sytuacji wysyłają fax do odpowiedniej jednostki Zus w celu uzyskania zgody na dalszy pobyt ale z tego co wiem to z reguły jest to tylko formalność Jak już pisałam z przyczyn osobistych było mi to nie na rękę ale teraz żałuję. No cóż uczymy się na błędach. Tu za żadne skarby świata bym nie została ale tam było fajne.

23.06.2012 złamanie trójkostkowe stawu skokowego prawego z wieloodłamowym złamaniem kostki bocznej
28.06.2012 zespolenie operacyjne blacha, 7 śrub, 2 druty longeta 26.07.2012 zdjęcie longety zakaz obciążania nogi 30.08 obciążanie nogi na 30% masy ciała 28.09. chodzenie o jednej kuli, luty 2013 kula w kąt
http://www.photoblog.pl/mmeeggii62/140988279

Offline
#46308 2013-01-29 11:27:41
kryskor

Użytkownik

Zarejestrowany:

2012-09-27

Posty: 118

Moje drogie Panie, już nic nie czytam odnośnie sanatorium, bo dostaję jakiś dreszczy i gęsiej skórki i jeszcze przed wyjazdem jakimś pierzem obrosnę. Masakra jakaś

26.06.2012 Złamanie obwodowej nasady kości piszczelowej z przemieszczeniem odłamów, poprzeczne złamanie trzonu kości strzałkowej. Zakwalifikowane do leczenia zachowawczego.
26.06 - 13.07 wyciąg szkieletowy
14.07 opatrunek gipsowy udowo-stopowy  na 12 tygodni.
03.10 zdjęcie gipsu - rehabilitacja, 05.12.2012 kule w kąt        http://www.photoblog.pl/kryskor/1355729 … -noga.html

Offline
#46309 2013-01-29 12:21:46
amelia.z

Użytkownik

Zarejestrowany:

2012-08-24

Posty: 165

szkoda, że te sanatorium mam dopiero w kwietniu:/, w ogole dziwne, to znajoma miała pozniej komisje i dostała sanatorium na marzec, a a ponad pol roku czekania...nie ogarniam tego<z tego samego oddzialu Zus>

1.06.2012- Złamanie kłykcia przyśrodkowego kości udowej prawej
Otwarte złamanie 1/3 bliższej trzonu kości piszczelowej prawej z przemieszczeniem- stabilizator Hoffmana
15.10-wyjecie zespolenia
6.12-złamanie 1/3dalszej piszczeli prawej

Offline
#46310 2013-01-29 12:34:00
mmeeggii

Użytkownik

Zarejestrowany:

2012-07-22

Posty: 172

kryskor napisał:

Moje drogie Panie, już nic nie czytam odnośnie sanatorium, bo dostaję jakiś dreszczy i gęsiej skórki i jeszcze przed wyjazdem jakimś pierzem obrosnę. Masakra jakaś

oj coś ty z reguły jest ok tu gdyby nie pora roku też inaczej by sytuacja wyglądała. Ważne żeby nasze kopytka się pięknie wyleczyły. Ja sobie kupę filmów na laptopie przywiozłam i zaległości nadrabiam. Teraz właśnie przerwałam na chwilkę pisanie i byłam na kąpieli perełkowej -cudo. Więc nie martw się tylko czytaj i ucz się jak przetrwać w tej dżungli he he he...

23.06.2012 złamanie trójkostkowe stawu skokowego prawego z wieloodłamowym złamaniem kostki bocznej
28.06.2012 zespolenie operacyjne blacha, 7 śrub, 2 druty longeta 26.07.2012 zdjęcie longety zakaz obciążania nogi 30.08 obciążanie nogi na 30% masy ciała 28.09. chodzenie o jednej kuli, luty 2013 kula w kąt
http://www.photoblog.pl/mmeeggii62/140988279

Offline
#46311 2013-01-29 17:30:04
kryskor

Użytkownik

Zarejestrowany:

2012-09-27

Posty: 118

mmeeggii napisał:

kryskor napisał:

Moje drogie Panie, już nic nie czytam odnośnie sanatorium, bo dostaję jakiś dreszczy i gęsiej skórki i jeszcze przed wyjazdem jakimś pierzem obrosnę. Masakra jakaś

oj coś ty z reguły jest ok tu gdyby nie pora roku też inaczej by sytuacja wyglądała. Ważne żeby nasze kopytka się pięknie wyleczyły. Ja sobie kupę filmów na laptopie przywiozłam i zaległości nadrabiam. Teraz właśnie przerwałam na chwilkę pisanie i byłam na kąpieli perełkowej -cudo. Więc nie martw się tylko czytaj i ucz się jak przetrwać w tej dżungli he he he...

Dzięki mmeeggii. jestem "normalnym" facetem i myślę, że dam radę, niestety lapka z sobą nie zabieram, tak postanowiłem, od 7 miesięcy jestem do niego po prostu przyklejony, czas zmienić przyzwyczajenia, zabieram dobrą książkę  i parę krzyżówek, no i oczywiście dobry humor smile . Baletować .........też lubię , ale jak tu z moją połamaną..........a martwi mnie to że czym dalej od ostatniej wizyty w zakładzie rehabilitacyjnym, tym gorzej mi się chodzi, może się coś zmieni w czasie pobytu w sanatorium.
Wszystkim przebywającym, oraz tym którzy w niedługim czasie wyjadą do kurortów życzę przede wszystkim  owocnej rehabilitacji, ale też i niezapomnianych wrażeń w doborowym towarzystwie.
Teraz na 24 dni rozstaję się z tym forum,  ale po powrocie wszystko nadrobię , myślę że będą to same dobre wiadomości, z którymi będę się mógł z wami podzielić. Zdrowiejcie Wszyscy jak najszybciej. Pa!!

26.06.2012 Złamanie obwodowej nasady kości piszczelowej z przemieszczeniem odłamów, poprzeczne złamanie trzonu kości strzałkowej. Zakwalifikowane do leczenia zachowawczego.
26.06 - 13.07 wyciąg szkieletowy
14.07 opatrunek gipsowy udowo-stopowy  na 12 tygodni.
03.10 zdjęcie gipsu - rehabilitacja, 05.12.2012 kule w kąt        http://www.photoblog.pl/kryskor/1355729 … -noga.html

Offline
#46312 2013-01-29 17:36:56
mmeeggii

Użytkownik

Zarejestrowany:

2012-07-22

Posty: 172

odważny jesteś ja bym nie zaryzykowała wyjazdu bez laptopa. W Ciechocinku było tyle atrakcji, że rzadko korzystałam ale tu bym chyba oszalała. Kuruj się i daj znać po powrocie jak  było

23.06.2012 złamanie trójkostkowe stawu skokowego prawego z wieloodłamowym złamaniem kostki bocznej
28.06.2012 zespolenie operacyjne blacha, 7 śrub, 2 druty longeta 26.07.2012 zdjęcie longety zakaz obciążania nogi 30.08 obciążanie nogi na 30% masy ciała 28.09. chodzenie o jednej kuli, luty 2013 kula w kąt
http://www.photoblog.pl/mmeeggii62/140988279

Offline
#46313 2013-01-29 21:59:55
Kostka3

Użytkownik

Zarejestrowany:

2011-04-21

Posty: 1207

kryskor napisał:

Moje drogie Panie, już nic nie czytam odnośnie sanatorium, bo dostaję jakiś dreszczy i gęsiej skórki i jeszcze przed wyjazdem jakimś pierzem obrosnę. Masakra jakaś

he he he.... ale sie uśmiałam...  pierzasty facet - indywidualiści są wskazani - będziesz cieszył się  powodzeniem...... he he he

4.01.2011 - złamanie trójkostkowe goleni prawej, operacja - zespolenie 2 śruby AO i dwa druty Kirschnera,
18.01.2011 - zdjęcie longety, gips krótki,
14.02.2011 - zdjęcie gipsu big_smile, orteza,
15.03.2011 - moje pierwsze kroki bez pomocników... http://www.photoblog.pl/kostka3

Offline
#46314 2013-01-29 22:11:35
Kostka3

Użytkownik

Zarejestrowany:

2011-04-21

Posty: 1207

kryskor napisał:

Baletować .........też lubię , ale jak tu z moją połamaną..........a martwi mnie to że czym dalej od ostatniej wizyty w zakładzie rehabilitacyjnym, tym gorzej mi się chodzi, może się coś zmieni w czasie pobytu w sanatorium.
Wszystkim przebywającym, oraz tym którzy w niedługim czasie wyjadą do kurortów życzę przede wszystkim  owocnej rehabilitacji, ale też i niezapomnianych wrażeń w doborowym towarzystwie.....

he he he Kryskor - będzie dobrze! Sanatorium czyni cuda. Na własne oczy widziałam -  to wiem. Panowie w słusznym wieku ledwo drepczący (w dzień) okładani wiadrem borowiny -  nabierali niebywałej mocy. Wieczorem potrafili zarzucić sobie partnerkę na klatę i wygiąć się do samej podłogi. he he he Wrażenia niezapomniane! smile Człowiek oczy robił jak -  pięć złotych z rybakiem ( niektórzy zapewne pamiętaja tę monetę) .... wprawiłeś mnie w dobry humor smile

4.01.2011 - złamanie trójkostkowe goleni prawej, operacja - zespolenie 2 śruby AO i dwa druty Kirschnera,
18.01.2011 - zdjęcie longety, gips krótki,
14.02.2011 - zdjęcie gipsu big_smile, orteza,
15.03.2011 - moje pierwsze kroki bez pomocników... http://www.photoblog.pl/kostka3

Offline
#46315 2013-01-29 22:28:39
Kostka3

Użytkownik

Zarejestrowany:

2011-04-21

Posty: 1207

mmeeggii napisał:

oj coś ty z reguły jest ok tu gdyby nie pora roku też inaczej by sytuacja wyglądała. Ważne żeby nasze kopytka się pięknie wyleczyły. Ja sobie kupę filmów na laptopie przywiozłam i zaległości nadrabiam. Teraz właśnie przerwałam na chwilkę pisanie i byłam na kąpieli perełkowej -cudo. Więc nie martw się tylko czytaj i ucz się jak przetrwać w tej dżungli he he he...

Masz racje - pora roku też jest istotna. Zimą jest ten minus, ze jest się skazamym na sublokatorów i przebywanie w pomieszczeniach zamkniętych.
Zazdroszczę Ci tych kąpieli perełkowych, ale nie mam nawet możliwości czasowych żeby sobie taką przyjemność sprawić.

4.01.2011 - złamanie trójkostkowe goleni prawej, operacja - zespolenie 2 śruby AO i dwa druty Kirschnera,
18.01.2011 - zdjęcie longety, gips krótki,
14.02.2011 - zdjęcie gipsu big_smile, orteza,
15.03.2011 - moje pierwsze kroki bez pomocników... http://www.photoblog.pl/kostka3

Offline
#46316 2013-01-29 22:35:19
Kostka3

Użytkownik

Zarejestrowany:

2011-04-21

Posty: 1207

amelia.z napisał:

Kostka3, ale się usmiałam!!! i nie powiem narobiłyście mi ochoty na to sanatorium:), niech już będzie ten Ustroń, dam radę, najwyżej co świt będę właziła na Czantorię i fociła <o ile noga do tego czasu mi się zrośnie i nie będzie wredna>
I zaskoczona jestem przedłużeniem turnusu- to tak można?

a co do Pustkowa- też fajna lokalizacja, tylko nie wiem jak tam zimą:/, może być faktycznie p... wink

Tak jak mmeeggii napisała - można, Zus wydaje zgodę - to generalnie formalność - ale trzeba rokować szansę na powrót do pracy. U mnie był problem z miejscem - bo sanatorium w tym okresie było obłożone. ale - dało się sprawę załatwić pozytywnie.
Ciesz się, ze jedziesz w kwietniu.... będzie dobrze. smile

4.01.2011 - złamanie trójkostkowe goleni prawej, operacja - zespolenie 2 śruby AO i dwa druty Kirschnera,
18.01.2011 - zdjęcie longety, gips krótki,
14.02.2011 - zdjęcie gipsu big_smile, orteza,
15.03.2011 - moje pierwsze kroki bez pomocników... http://www.photoblog.pl/kostka3

Offline
#46317 2013-01-29 22:39:41
Kostka3

Użytkownik

Zarejestrowany:

2011-04-21

Posty: 1207

mmeeggii - jak centrum - załamka?wiem, że nie jesteś w stanie sobie tego wyobrazić, ale latem jest tam pięknie smile Kupiłaś ten rum?? zadbaj o dobre proporcje - miłego wieczoru.

4.01.2011 - złamanie trójkostkowe goleni prawej, operacja - zespolenie 2 śruby AO i dwa druty Kirschnera,
18.01.2011 - zdjęcie longety, gips krótki,
14.02.2011 - zdjęcie gipsu big_smile, orteza,
15.03.2011 - moje pierwsze kroki bez pomocników... http://www.photoblog.pl/kostka3

Offline
#46318 2013-01-30 08:29:44
mmeeggii

Użytkownik

Zarejestrowany:

2012-07-22

Posty: 172

Kostka3 dzieki za podpowiedź z wanną, spróbuję może się uda. Nie dotarłam jeszcze po rum bo wczoraj było takie niskie ciśnienie, że nie miałam energii nigdzie się wybrać. Dziś mam zabiegi do popołudnia,więc dopiero jutro szansa na podniesienie poziomu C2H5OH. Chyba, że zdecyduje się na wizytę w kawiarni ale raczej nie

23.06.2012 złamanie trójkostkowe stawu skokowego prawego z wieloodłamowym złamaniem kostki bocznej
28.06.2012 zespolenie operacyjne blacha, 7 śrub, 2 druty longeta 26.07.2012 zdjęcie longety zakaz obciążania nogi 30.08 obciążanie nogi na 30% masy ciała 28.09. chodzenie o jednej kuli, luty 2013 kula w kąt
http://www.photoblog.pl/mmeeggii62/140988279

Offline
#46319 2013-01-31 09:55:38
mmeeggii

Użytkownik

Zarejestrowany:

2012-07-22

Posty: 172

boshe, co za pogoda leje i wieje.Nie dość, że człowieka wysłali na odludzie to jeszcze pogoda depresyjna nic tylko pić a nie ma z kim. Moją lekarką prowadzącą jest prawdopodobnie/bo nikt tu nic nie mówi/ ordynator ewentualnie dyrektor do spraw medycznych neurolog Iwona Studnicka. Przyjęła nas i podobno wyjechała na ferie zero  kontaktu i konsultacji. Do niczego taki wyjazd

23.06.2012 złamanie trójkostkowe stawu skokowego prawego z wieloodłamowym złamaniem kostki bocznej
28.06.2012 zespolenie operacyjne blacha, 7 śrub, 2 druty longeta 26.07.2012 zdjęcie longety zakaz obciążania nogi 30.08 obciążanie nogi na 30% masy ciała 28.09. chodzenie o jednej kuli, luty 2013 kula w kąt
http://www.photoblog.pl/mmeeggii62/140988279

Offline
#46320 2013-01-31 13:15:35
amelia.z

Użytkownik

Zarejestrowany:

2012-08-24

Posty: 165

I po kontroli... Powiedziałam dziś mojemu prowadzącemu, że powinni dawać link do tego forum wszystkim połamańcom... W ogóle on jest tak zdziwiony poziomem mej wiedzy dot. złamań <oczywiście wszystko dzięki tej stronie>, że nieraz to już żartuje i pyta mnie o sygnatury złamań..Gipsu nie zdjął, nie wymienił, nie przyciął:(((, zdjęcia nie było...Mam się stawić za 2 tygodnie-14.02 i wtedy jeśli będzie wszystko ok, to zdejmie <ale on już tak mówił 3.01>... Nie wiem jak to dalej będzie... domu w zasadzie nie mam, czuje się jak darmozjad, matka obrażona, bo jak ja mogę mieć coś złamane i nie być sprawna... Czasem się zastanawiam po co do mnie na OIOM jeździła i potem dupę podcierała...Przykre to jest, ale nieraz nawet nie mam co zjeść, bo nikt się nie zapyta czy czegoś nie chce, a w te śniegi to jak z gipsem po tyłek się gdzieś ruszyć... Jedynie co dziennie 2-3 zdania wymienię z ojcem, ale to terrorysta... Myślałam, ze mi ten pancerz zdejmie, szybko się wyrehabilituję i znajdę jakąś pracę i się stąd wyprowadzę <do poprzedniej mnie nie chcą>. Ale to tak szybko i prosto nie będzie... Zmieniam taktykę, czekam jak na zbawienie do 9.04 na to sanatorium... Może do tego czasu będę mogła jeździć autem i choć do mojego chirurga plastycznego z tym ryjem jechać, skontrolować i może akurat się już umówi wstępnie na tą operację... Czasami to mam naprawdę dosyć... Wczoraj odszedł mój kolega, człowiek który pomógł uwierzyć, że będzie dobrze, że 'walić blizny na ryju' i iść w świat... Czasem za dużo tego wszystkiego... Myślałam, ba! byłam przekonana, że najgorsze za mną, ale chyba nie...

1.06.2012- Złamanie kłykcia przyśrodkowego kości udowej prawej
Otwarte złamanie 1/3 bliższej trzonu kości piszczelowej prawej z przemieszczeniem- stabilizator Hoffmana
15.10-wyjecie zespolenia
6.12-złamanie 1/3dalszej piszczeli prawej

Offline
#46321 2013-01-31 16:55:49
kryskor

Użytkownik

Zarejestrowany:

2012-09-27

Posty: 118

jestem w dusznikach tralala. i na tym koniec dobrych wiadomości. Powiem tylko że jestem tu chyba najmłodszym kuracjuszem i wszystko wiadomo.Pisze w komórki więc nie będę się rozpisywal. Ale jak tak będzie do końca to nogę może trochę ulecze ale nerwy to mi siada na blank

26.06.2012 Złamanie obwodowej nasady kości piszczelowej z przemieszczeniem odłamów, poprzeczne złamanie trzonu kości strzałkowej. Zakwalifikowane do leczenia zachowawczego.
26.06 - 13.07 wyciąg szkieletowy
14.07 opatrunek gipsowy udowo-stopowy  na 12 tygodni.
03.10 zdjęcie gipsu - rehabilitacja, 05.12.2012 kule w kąt        http://www.photoblog.pl/kryskor/1355729 … -noga.html

Offline
#46322 2013-01-31 17:39:23
mmeeggii

Użytkownik

Zarejestrowany:

2012-07-22

Posty: 172

kryskor napisał:

jestem w dusznikach tralala. i na tym koniec dobrych wiadomości. Powiem tylko że jestem tu chyba najmłodszym kuracjuszem i wszystko wiadomo.Pisze w komórki więc nie będę się rozpisywal. Ale jak tak będzie do końca to nogę może trochę ulecze ale nerwy to mi siada na blank

oj, rozpisz się trochę jak będziesz miał okazję. Ja po waszych wspierających wpisach zdecydowanie lepiej znoszę to wygnanie. Trzymaj się cieplutko

23.06.2012 złamanie trójkostkowe stawu skokowego prawego z wieloodłamowym złamaniem kostki bocznej
28.06.2012 zespolenie operacyjne blacha, 7 śrub, 2 druty longeta 26.07.2012 zdjęcie longety zakaz obciążania nogi 30.08 obciążanie nogi na 30% masy ciała 28.09. chodzenie o jednej kuli, luty 2013 kula w kąt
http://www.photoblog.pl/mmeeggii62/140988279

Offline
#46323 2013-01-31 19:44:40
kryskor

Użytkownik

Zarejestrowany:

2012-09-27

Posty: 118

Jutro, będę miał rozpiske zabiegów to będę wiedział o wiele więcej. pogoda też wspaniała. leje cały dzień. Zdrój. jedzenie i okolice w porzadku. współlokator też Oki. Chociaż o jakiś z nim wyjściach chyba nie będzie nowy. w tym temacie jest ciężki. I co ją biedny tu poczne. mmeeggii musimy razem się jakoś trzymać. Pozdrawiam.Damy  radę wink

26.06.2012 Złamanie obwodowej nasady kości piszczelowej z przemieszczeniem odłamów, poprzeczne złamanie trzonu kości strzałkowej. Zakwalifikowane do leczenia zachowawczego.
26.06 - 13.07 wyciąg szkieletowy
14.07 opatrunek gipsowy udowo-stopowy  na 12 tygodni.
03.10 zdjęcie gipsu - rehabilitacja, 05.12.2012 kule w kąt        http://www.photoblog.pl/kryskor/1355729 … -noga.html

Offline
#46324 2013-01-31 19:52:45
kryskor

Użytkownik

Zarejestrowany:

2012-09-27

Posty: 118

amelia.z napisał:

I po kontroli... Powiedziałam dziś mojemu prowadzącemu, że powinni dawać link do tego forum wszystkim połamańcom... W ogóle on jest tak zdziwiony poziomem mej wiedzy dot. złamań <oczywiście wszystko dzięki tej stronie>, że nieraz to już żartuje i pyta mnie o sygnatury złamań..Gipsu nie zdjął, nie wymienił, nie przyciął:(((, zdjęcia nie było...Mam się stawić za 2 tygodnie-14.02 i wtedy jeśli będzie wszystko ok, to zdejmie <ale on już tak mówił 3.01>... Nie wiem jak to dalej będzie... domu w zasadzie nie mam, czuje się jak darmozjad, matka obrażona, bo jak ja mogę mieć coś złamane i nie być sprawna... Czasem się zastanawiam po co do mnie na OIOM jeździła i potem dupę podcierała...Przykre to jest, ale nieraz nawet nie mam co zjeść, bo nikt się nie zapyta czy czegoś nie chce, a w te śniegi to jak z gipsem po tyłek się gdzieś ruszyć... Jedynie co dziennie 2-3 zdania wymienię z ojcem, ale to terrorysta... Myślałam, ze mi ten pancerz zdejmie, szybko się wyrehabilituję i znajdę jakąś pracę i się stąd wyprowadzę <do poprzedniej mnie nie chcą>. Ale to tak szybko i prosto nie będzie... Zmieniam taktykę, czekam jak na zbawienie do 9.04 na to sanatorium... Może do tego czasu będę mogła jeździć autem i choć do mojego chirurga plastycznego z tym ryjem jechać, skontrolować i może akurat się już umówi wstępnie na tą operację... Czasami to mam naprawdę dosyć... Wczoraj odszedł mój kolega, człowiek który pomógł uwierzyć, że będzie dobrze, że 'walić blizny na ryju' i iść w świat... Czasem za dużo tego wszystkiego... Myślałam, ba! byłam przekonana, że najgorsze za mną, ale chyba nie...

amelia trzymaj się mocno. musisz wierzyć że zawsze tak nie będzie .

26.06.2012 Złamanie obwodowej nasady kości piszczelowej z przemieszczeniem odłamów, poprzeczne złamanie trzonu kości strzałkowej. Zakwalifikowane do leczenia zachowawczego.
26.06 - 13.07 wyciąg szkieletowy
14.07 opatrunek gipsowy udowo-stopowy  na 12 tygodni.
03.10 zdjęcie gipsu - rehabilitacja, 05.12.2012 kule w kąt        http://www.photoblog.pl/kryskor/1355729 … -noga.html

Offline
#46325 2013-01-31 19:57:51
mmeeggii

Użytkownik

Zarejestrowany:

2012-07-22

Posty: 172

no pewno, dobrze będzie jak sobie w necie obejrzałam to Twoje sanatorium to pięknie się prezentuje U mnie to pociejów straszny. Dobrze, że masz spoko współlokatora to ważne żeby móc się dogadać a do wyjść poznasz na pewno jakiś fajnych ludzi. Napisz jakie Ci dadzą zabiegi i trzymaj się

23.06.2012 złamanie trójkostkowe stawu skokowego prawego z wieloodłamowym złamaniem kostki bocznej
28.06.2012 zespolenie operacyjne blacha, 7 śrub, 2 druty longeta 26.07.2012 zdjęcie longety zakaz obciążania nogi 30.08 obciążanie nogi na 30% masy ciała 28.09. chodzenie o jednej kuli, luty 2013 kula w kąt
http://www.photoblog.pl/mmeeggii62/140988279

Offline
#46326 2013-01-31 22:36:30
Natusia1980

Użytkownik

Zarejestrowany:

2012-09-17

Posty: 43

Hej wszystkim.
Mmeeggii, bądź dzielna, no bo co nas nie zabije... Masz swój osobisty test wytrzymałości wink Namieszaj tego rumu, dziabnij sobie i miej "wylane", byle wyzdrowieć, a wtedy sobie odbijesz te wszystkie "niedociągnięcia".
Kryskor, powodzonka i szukaj ziomków "na spacery" hehe
Amelia, smutne to wszystko co napisałaś, mam podobną sytuację w domu z mamą terrorystką- masakra. Też po wyzdrowieniu będę bezrobotna- nawet o tym nie powiedziałam swojej mamie a Ona mi głowę suszy, że mam zapytać w pracy co dalej... Mam 33 lata i boję się własnej mamy... sad sad sad
Co do mojego wyjazdu, już skompletowałam grupkę ludzi, którzy się ze mną zabiorą do sanatorium, poznałam dziewczyną z którą wyjeżdżam z Chojnic i będę z Nią w pokoju- może być wesoło. Cieszę się na ten wyjazd jak murzyn bateryjką, już robię listę co zabrać... Jupiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiii
Pozdrawiam wszystkie połamasy. Trzymajmy się

Offline
#46327 2013-02-01 11:54:42
mmeeggii

Użytkownik

Zarejestrowany:

2012-07-22

Posty: 172

Natusia1980 napisał:

Hej wszystkim.
Mmeeggii, bądź dzielna, no bo co nas nie zabije... Masz swój osobisty test wytrzymałości wink Namieszaj tego rumu, dziabnij sobie i miej "wylane", byle wyzdrowieć, a wtedy sobie odbijesz te wszystkie "niedociągnięcia".
Kryskor, powodzonka i szukaj ziomków "na spacery" hehe
Amelia, smutne to wszystko co napisałaś, mam podobną sytuację w domu z mamą terrorystką- masakra. Też po wyzdrowieniu będę bezrobotna- nawet o tym nie powiedziałam swojej mamie a Ona mi głowę suszy, że mam zapytać w pracy co dalej... Mam 33 lata i boję się własnej mamy... sad sad sad
Co do mojego wyjazdu, już skompletowałam grupkę ludzi, którzy się ze mną zabiorą do sanatorium, poznałam dziewczyną z którą wyjeżdżam z Chojnic i będę z Nią w pokoju- może być wesoło. Cieszę się na ten wyjazd jak murzyn bateryjką, już robię listę co zabrać... Jupiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiii
Pozdrawiam wszystkie połamasy. Trzymajmy się

dzięki za słowa otuchy jakoś już się przyzwyczaiłam dziś jadę do sklepu to zrobię odpowiednie zaopatrzenie dla poprawy nastroju. Bardzo współczuje sytuacji w domu Tobie i Amelii aż mi się to w głowie nie mieści, że macie takie przechery z najbliższymi. W naszej sytuacji wsparcie psychiczne jest tak samo ważne jak rehabilitacja. Ja jestem już stara baba od nikogo nie zależna ale też czasem mi brakuje żeby ktoś się użalił nad moim ciężkim losem. Moja  mama  zmarła rok temu po ciężkiej chorobie i musiałam się nią opiekować przez ostatnie 4 lata i teraz mi jej strasznie brak bo jak była zdrowa to zawsze mogłam na nią liczyć i nigdy przez całe życie się nie zawiodłam. Co do pracy to mam to szczęście, że prowadzę firmę wraz ze wspaniałą wspólniczką, która jak trzeba to zasuwa za nas obie. Jeśli chodzi o listę rzeczy potrzebnych do sanatorium to mimo, że jestem drugi raz znów nabrałam całą masę niepotrzebnych ciuchów ale cóż to kobieta nigdy nie ma za dużo ubrań.

23.06.2012 złamanie trójkostkowe stawu skokowego prawego z wieloodłamowym złamaniem kostki bocznej
28.06.2012 zespolenie operacyjne blacha, 7 śrub, 2 druty longeta 26.07.2012 zdjęcie longety zakaz obciążania nogi 30.08 obciążanie nogi na 30% masy ciała 28.09. chodzenie o jednej kuli, luty 2013 kula w kąt
http://www.photoblog.pl/mmeeggii62/140988279

Offline
#46328 2013-02-01 14:29:39
Alawpr1

Użytkownik

Zarejestrowany:

2010-05-30

Posty: 426

Ha,
widzę ,że sezon sanatoryjny w pełni ;-)
Trzymajcie się dzielnie,rehabilitujcie do upadłego,a wieczorkami na spotkaniach taneczno-zapoznawczych,ostro,,szurajcie"
stopą w takt muzyczki.Toż to również świetna rehabilitacja ..............;-))

Offline
#46329 2013-02-01 17:15:42
kryskor

Użytkownik

Zarejestrowany:

2012-09-27

Posty: 118

no ja mam 99 + 7 zabiegów. te 7 to zabiegi dodatkowe a jakie to po tygodniu zdecyduje lekarz prowadzący. co dziennie mam 1 godz. basenu. pół  godziny gimnastyki w wodzie a drugie pół  masaż relaksacyjny. poza tym masaż  klasyczny. gimnastykę indywidualną. gimnastykę przyrządowa magnetronik. solluks i laseroterapie. tak że czas mam rozdysponowany i napięty. a życia towarzyskiego na razie nie stwierdzono.

26.06.2012 Złamanie obwodowej nasady kości piszczelowej z przemieszczeniem odłamów, poprzeczne złamanie trzonu kości strzałkowej. Zakwalifikowane do leczenia zachowawczego.
26.06 - 13.07 wyciąg szkieletowy
14.07 opatrunek gipsowy udowo-stopowy  na 12 tygodni.
03.10 zdjęcie gipsu - rehabilitacja, 05.12.2012 kule w kąt        http://www.photoblog.pl/kryskor/1355729 … -noga.html

Offline
#46330 2013-02-01 18:22:05
mmeeggii

Użytkownik

Zarejestrowany:

2012-07-22

Posty: 172

kryskor napisał:

no ja mam 99 + 7 zabiegów. te 7 to zabiegi dodatkowe a jakie to po tygodniu zdecyduje lekarz prowadzący. co dziennie mam 1 godz. basenu. pół  godziny gimnastyki w wodzie a drugie pół  masaż relaksacyjny. poza tym masaż  klasyczny. gimnastykę indywidualną. gimnastykę przyrządowa magnetronik. solluks i laseroterapie. tak że czas mam rozdysponowany i napięty. a życia towarzyskiego na razie nie stwierdzono.

no to masz spoko zabiegi. Tu jakoś biednie tylko 89 a w Ciechocinku miałam 106. Byłam dziś w końcu w "mieście" i wieczorem rozpoczynam indywidualny tryb rozrywkowy.

23.06.2012 złamanie trójkostkowe stawu skokowego prawego z wieloodłamowym złamaniem kostki bocznej
28.06.2012 zespolenie operacyjne blacha, 7 śrub, 2 druty longeta 26.07.2012 zdjęcie longety zakaz obciążania nogi 30.08 obciążanie nogi na 30% masy ciała 28.09. chodzenie o jednej kuli, luty 2013 kula w kąt
http://www.photoblog.pl/mmeeggii62/140988279

Offline
#46331 2013-02-01 18:26:54
kryskor

Użytkownik

Zarejestrowany:

2012-09-27

Posty: 118

ale ci dobrze u mnie ten tryb rozrywkowy kuleje  bardziej niż moja  moga

26.06.2012 Złamanie obwodowej nasady kości piszczelowej z przemieszczeniem odłamów, poprzeczne złamanie trzonu kości strzałkowej. Zakwalifikowane do leczenia zachowawczego.
26.06 - 13.07 wyciąg szkieletowy
14.07 opatrunek gipsowy udowo-stopowy  na 12 tygodni.
03.10 zdjęcie gipsu - rehabilitacja, 05.12.2012 kule w kąt        http://www.photoblog.pl/kryskor/1355729 … -noga.html

Offline
#46332 2013-02-01 18:29:23
amelia.z

Użytkownik

Zarejestrowany:

2012-08-24

Posty: 165

ale ja Wam zazdroszczę!!! też bym już chciała być w tym sanatorium, a nie w tym domu wariatow...hmm//
tak sie nawet zastanawiam czy nie pokombinować ze szpitalem uzdrowiskowym, poproszę mego ortopedę by mi wypisał skierowanie, bo kurcze... po zdjęciu gipsu nie bedzie mial kto mnie zawieźć na jakąkolwiek rehabilitację:/... Myślicie że przejdzie taki szpital po zlamaniu nogi? Wypadek pierwszy miałam w czerwcu, ostatni szpital z wyjęciem złomu to październik, nie liczac grudnia z noga?

1.06.2012- Złamanie kłykcia przyśrodkowego kości udowej prawej
Otwarte złamanie 1/3 bliższej trzonu kości piszczelowej prawej z przemieszczeniem- stabilizator Hoffmana
15.10-wyjecie zespolenia
6.12-złamanie 1/3dalszej piszczeli prawej

Offline
#46333 2013-02-01 18:33:33
Grinn

Użytkownik

Zarejestrowany:

2011-11-21

Posty: 93

Ustaliłem nowy termin na artroskopie smile Na razie do Września muszę się jakoś przemęczyć z nóżką.
Zastanawiam się czy po artroskopij, można się ubiegać o sanatorium z ZUSu ?
Czy pobyt w sanatorium jest pokrywany zwolnieniem lekarskim, czy ewentualnie trzeba urlop brać ?

13.08.2011.Złamanie kłykcia bocznego piszczeli z obniżeniem powierzchni stawowej.19.08.2011.Zespolenie śrubami gąbczastymi,implant ceramiczny,podniesienie powierzchni stawowej,gips udowy.24.10.2011.Zdjęcie gipsu,brak zrostu,dwie kule do 31.12.2011.Od 01.01.2012.Kuśtykanie o lasce.21.03.2012."odzłomowanie"dalej kuśtykanie o lasce.01.05.2012.Laska w kąt.Złe wyniki MR.
Artroskopia 02.09.2013r.

Offline
#46334 2013-02-01 20:06:44
mmeeggii

Użytkownik

Zarejestrowany:

2012-07-22

Posty: 172

Grinn napisał:

Ustaliłem nowy termin na artroskopie smile Na razie do Września muszę się jakoś przemęczyć z nóżką.
Zastanawiam się czy po artroskopij, można się ubiegać o sanatorium z ZUSu ?
Czy pobyt w sanatorium jest pokrywany zwolnieniem lekarskim, czy ewentualnie trzeba urlop brać ?

oczywiście, że można, jeśli chodzi o zwolnienie to wystawi ci je lekarz w sanatorium ale jeżeli wolisz to możesz jechać w ramach urlopu. Jak byłam w Ciechocinku to cześć osób wolała wziąć urlop ze względu na wypłacane przez zakład pracy świadczenie urlopowe

23.06.2012 złamanie trójkostkowe stawu skokowego prawego z wieloodłamowym złamaniem kostki bocznej
28.06.2012 zespolenie operacyjne blacha, 7 śrub, 2 druty longeta 26.07.2012 zdjęcie longety zakaz obciążania nogi 30.08 obciążanie nogi na 30% masy ciała 28.09. chodzenie o jednej kuli, luty 2013 kula w kąt
http://www.photoblog.pl/mmeeggii62/140988279

Offline
#46335 2013-02-01 20:25:48
mmeeggii

Użytkownik

Zarejestrowany:

2012-07-22

Posty: 172

Kostka3 napisał:

mmeeggii napisał:

dzięki za słowa otuchy, pokój nie jest zły tylko ta przedziwna łazienka ale wszystko do przeżycia. Co do zabiegów to mam dwie gimnastyki- jedną z obciążeniem a drugą indywidualną do tego krio miejscową, kąpiel perełkową, laser skaner i wirówkę. Ogólnie jestem zadowolona a co do efektów to się okaże później.

O mmeeggii - powiało optymizmem dzisiaj...smile Rozumiem, ze po nudnym weekendzie - nastąpił przełom... ha ha ha ....
Coś nie za bogato u Ciebie w te zabiegi.... dwa razy gimnastyka?  Jak przejechałaś te 500 km to niech Ci dołożą swoją osławioną solankę, Rewelacja!!
Mi najbardziej tam pasowała właśnie solanka, ćwiczenia w basenie i perełki. Ale fakt - każdemu może pasować coś innego! Najważniejsze, że już jest lepiej... trzymam kciuki.

Latem - facet, który wrócił z Włoch po 20 latach  rozkręcał  w Połczynie  knajpkę w klimacie wiadomym. Ciekawa jestem, czy przetrwała. Narożna kamienica na deptaku - przed pocztą. Często porzucaliśmy dietę na rzecz specjałów przez niego serwowanych - tyramisu, torcik czekoladowy, bruschetty z truflami.. i innymi dodatkami - palce lizać. Oj miło tam było! Mam nadzieję, że dotrzesz  do P. i dasz mi znać... smile  Samych przyjemności...

no dziś udało się nam dotrzeć do wspomnianej przez Ciebie knajpki Cafe 33, zjadłyśmy pyszną pizzę ale desery trochę nas zawiodły tiramissu i szarlotka poprawne ale cytując wieszcza d... nie urywa. Może ma za mało klientów i obniżył poziom.  Musimy koniecznie wybrać się jeszcze na bruschety. A w weekend pójdziemy na spacer i na szarlotkę do drugiego polecanego przez Ciebie miejsca. Napój życia nabyty więc dziś zaczynam kurację.  Już trochę przywykłam do tego miejsca więc jest ok. Pozdrawiam

23.06.2012 złamanie trójkostkowe stawu skokowego prawego z wieloodłamowym złamaniem kostki bocznej
28.06.2012 zespolenie operacyjne blacha, 7 śrub, 2 druty longeta 26.07.2012 zdjęcie longety zakaz obciążania nogi 30.08 obciążanie nogi na 30% masy ciała 28.09. chodzenie o jednej kuli, luty 2013 kula w kąt
http://www.photoblog.pl/mmeeggii62/140988279

Offline
#46336 2013-02-02 03:19:06
Alawpr1

Użytkownik

Zarejestrowany:

2010-05-30

Posty: 426

kryskor napisał:

no ja mam 99 + 7 zabiegów. te 7 to zabiegi dodatkowe a jakie to po tygodniu zdecyduje lekarz prowadzący. co dziennie mam 1 godz. basenu. pół  godziny gimnastyki w wodzie a drugie pół  masaż relaksacyjny. poza tym masaż  klasyczny. gimnastykę indywidualną. gimnastykę przyrządowa magnetronik. solluks i laseroterapie. tak że czas mam rozdysponowany i napięty. a życia towarzyskiego na razie nie stwierdzono.

No chłopie, po takim intensywnym grafiku,to ty na łono rodziny wrócisz ,nówka sztuka:-))
A życie towarzyskie na bank się rozkręci;-)

Offline
#46337 2013-02-02 16:50:20
mmeeggii

Użytkownik

Zarejestrowany:

2012-07-22

Posty: 172

muszę się z Wami podzielić ostatnimi rewelacjami z mojego pobytu. Żebym nie wyszła na jakąś dewotkę lubię wypić i się zabawić ale to co tu się dzieje to lekka przesada. Chlańsko odchodzi tu takie, że głowa mała niektórzy panowie w godzinach wieczornych to dosłownie czołgają się po korytarzach. Wczoraj jeden delikwent tak się spił, że zaczął uciekać po lesie a doktor dyżurny go gonił, drugi słaniając się na nogach walił pięściami do drzwi pokoju i darł się w niebogłosy. Obaj mieli dziś zostać usunięci z ośrodka i obciążeni kwotą 7600 zł każdy za pobyt. Przy obiedzie mieliśmy przekazany komunikat, że było to ostatnie ostrzeżenie. Pić to trzeba umieć i wiedzieć z kim. Podobno są tu osoby, które telefonami komórkowymi filmują bardziej rozrywkowych kuracjuszy i donoszą do personelu. Porażka jakaś, każdy jest dorosły jak chcą robić z siebie bydło i narażać się na kłopoty to ich sprawa ale konfidencja i donosicielstwo to już gruba przesada.

23.06.2012 złamanie trójkostkowe stawu skokowego prawego z wieloodłamowym złamaniem kostki bocznej
28.06.2012 zespolenie operacyjne blacha, 7 śrub, 2 druty longeta 26.07.2012 zdjęcie longety zakaz obciążania nogi 30.08 obciążanie nogi na 30% masy ciała 28.09. chodzenie o jednej kuli, luty 2013 kula w kąt
http://www.photoblog.pl/mmeeggii62/140988279

Offline
#46338 2013-02-02 18:58:00
amelia.z

Użytkownik

Zarejestrowany:

2012-08-24

Posty: 165

lolll, nieźle!!! mmeeggii, ale masz towarzystwo ze skrajności w skrajność normalnie... <sama się zaczynam zastanawiać co u mnie będzie, heh>, na jednym portalu o sanatoriach znalazłam podobne opinie... to sie nie powinno nazywac sanatorium czy prewencja ale CYRK:D

1.06.2012- Złamanie kłykcia przyśrodkowego kości udowej prawej
Otwarte złamanie 1/3 bliższej trzonu kości piszczelowej prawej z przemieszczeniem- stabilizator Hoffmana
15.10-wyjecie zespolenia
6.12-złamanie 1/3dalszej piszczeli prawej

Offline
#46339 2013-02-02 23:25:29
Kostka3

Użytkownik

Zarejestrowany:

2011-04-21

Posty: 1207

mmeeggii napisał:

Moją lekarką prowadzącą jest prawdopodobnie/bo nikt tu nic nie mówi/ ordynator ewentualnie dyrektor do spraw medycznych neurolog Iwona Studnicka.

Mnie też ostatnio ta dr prowadziła: wizyta wstępna, środkowa i  końcowa smile Można się z nią dogadać.

4.01.2011 - złamanie trójkostkowe goleni prawej, operacja - zespolenie 2 śruby AO i dwa druty Kirschnera,
18.01.2011 - zdjęcie longety, gips krótki,
14.02.2011 - zdjęcie gipsu big_smile, orteza,
15.03.2011 - moje pierwsze kroki bez pomocników... http://www.photoblog.pl/kostka3

Offline
#46340 2013-02-02 23:26:42
Kostka3

Użytkownik

Zarejestrowany:

2011-04-21

Posty: 1207

........

4.01.2011 - złamanie trójkostkowe goleni prawej, operacja - zespolenie 2 śruby AO i dwa druty Kirschnera,
18.01.2011 - zdjęcie longety, gips krótki,
14.02.2011 - zdjęcie gipsu big_smile, orteza,
15.03.2011 - moje pierwsze kroki bez pomocników... http://www.photoblog.pl/kostka3

Offline

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz okreœlić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce

Zamknij