Złamanie nogi - rehabilitacja

#41371 2011-05-22 13:50:13
gaszyna

Zarejestrowany:

2011-04-25

Posty: 75

Ally napisał:

Cześć wszystkim!
I ja się zgłaszam żywa i nawet trochę opalona po dzisiejszym wylegiwaniu się w ogrodzie.Zakleiłam blizny plastrami i leżałam produkując witaminę D...Podobno dobrze wpływa na zrost.
Gaszyna...jesteśmy pewni, że jeszcze niejedno powiesz w tej żeńsko-męskiej materii...
Kostko 3, a co Ty  dzisiaj taka małomówna ? Wygrzewasz się w słońcu? U mnie właśnie się zachmurzyło i jakby zbiera się na deszcz. Oooooo...już nawet pada!
Saline...jak Ci mija weekend? Pozdrawiam wszystkich.

A czemu zaklejasz blizne?
Nie wolno opalać?

Offline
#41372 2011-05-22 16:24:29
anula_w

Zarejestrowany:

2011-01-03

Posty: 108

Mam pytanie do "szczęśliwych posiadaczy gwoździa szpikowego":
czy macie takie wrażenie, że góra gwoździa dotyka do kości w kolanie, a nawet po niej jeździ?
Mnie czasem wydaje się jakbym słyszała taki tępy dźwięk ocierania metalu o kość.
I czasem jak się zapomnę i za długo trzymam cały ciężar ciała na chorej nodze to odczuwam ból w kolanie.
Spotkaliście z czymś takim?
A może to takie moje urojenia od długiego siedzenia w domu...

Offline
#41373 2011-05-22 17:27:32
Kostka3

Zarejestrowany:

2011-04-21

Posty: 1213

łołłłłłłłłłł Anula_w - moja wyobraźnia już pracuje!

Offline
#41374 2011-05-22 18:27:15
Kostka3

Zarejestrowany:

2011-04-21

Posty: 1213

Ally napisał:

Kostko 3, a co Ty  dzisiaj taka małomówna ? Wygrzewasz się w słońcu? U mnie właśnie się zachmurzyło i jakby zbiera się na deszcz. Oooooo...już nawet pada!
Pozdrawiam wszystkich.

Witaj Ally - a taki dziś mam miągwowaty dzień! sad Ale  zaraz otworzę puszkę Pandory! smile
U mnie cudowna pogoda, taka jaką uwielbiam, oczywiście smażyłam się na słoneczku - już nieźle się strzaskałam. Leżałam i  tak sobie patrzyłam na ludzi - chodzą na spacerki, biegają, grają w siatkówkę. Dziewczyny pięknie poubierane, w szorcikach, ładniutkie pantofelki.......... naszła mnie nostalgia sad  A ja co? - leżę odłogiem z nogą do góry, wstaję tylko za potrzebą. A ta skubana -  i tak boli i puchnie. W dodatku od tego leżenia dokleiło mi się 4 kg - połowa poszła chyba w część oddechową, a druga w tę służącą do siedzenia! Hahahaha - nie mogło się jakoś proporcjonalnie rozłożyć???
Chciałam kupić sobie nowe stroje kąpielowe. Udałam się do mojego ulubionego Kapp. z radością zdjęłam 4 komplety z wieszaków ( w rozmiarze większym niż zwykle) i zanurzyłam się w przebieralni. O kurka- ale się zdziwiłam! Poprosiłam o deko większe i usłyszałam, ze rozmiarówka sie skończyła! Ale miałam nerwa - do innych sklepów już nie weszłam! Chyba mi odbiło - bo weszłam w ofertę Happy Mum - ale okazało się, że tam strojów niet!
Temat garderoba ...........50 % moich rzeczy nie nadaje sie do przetraconej kostki. Z pozostalych w 50% nie wchodze !

Offline
#41375 2011-05-22 18:36:42
Kostka3

Zarejestrowany:

2011-04-21

Posty: 1213

Temat buty - cała szafa obuwia, a ja mam 3 różne przetarcia na pięcie i kilka na wierzchniej części stopy od wrzynajacych się paseczków.......... plaster na plastrze. Zobacz - Gaszyna - tyle złomu ma, a nóżka jak ta lala......zgrabniejsza od mojej! smile
Szukam odpowiednich bez powodzenia! sad
No nic - taka zdrowa dziewoja się zrobiłam, że tylko onuce, walonki, berecik i do zdjęcia - "wszystkie dziewczyny na traktory" smile

Offline
#41376 2011-05-22 18:56:36
Kostka3

Zarejestrowany:

2011-04-21

Posty: 1213

Temat sanatorium - poczytałam trochę o moim i szczęka mi opadła - te turnusy ZUS to dramat jakiś! sad
Do jedynki dopłaty zrobić nie mogę, dodatkowych zabiegów dokupić nie mogę, dopłaty do wyżywienia zrobić nie mogę, przyjechać dzień wcześniej nie mogę! A oddychać mogę??? sad
Na koloniach w życiu nie byłam, jeździłam tylko na obozy harcerskie! Ale tam to chociaż jakieś nocne życie było - alercik, podchody, warty z przystojnymi harcerzami, albo obieranie w "nagrodę" ziemniaków dla całego obozu od wschodu słońca w doborowym towarzystwie! smile
Nic, kupię zatyczki do uszu w aptece,wezmę  tonę lektury i poproszę o dietę! Jedna kobietka na forum pisała, że na tej ich diecie schudła 6kg. Jakiś promyczek jest.... smile Jak ja kocham stołówkowe jedzenie! Od patrzenia chyba schudnę!
I tak usłyszałam, że będę mieć okrojone finanse i nie mam planować żadnego  dojadania - hahahaha smile
Chyba wezmę ze sobą te trzy opakowania chlebka wasa, co leżą nietknięte w szafie i jak bedę miała ssanie - to dogryzę smile
Zresztą zapowiada się - wczesne spanie - to może i ssania nie będzie?? smile smile
A gdzie ja mojego mentolowego dymka puszczę??????????
W dodatku moja ekipa zaczyna planować urlop i roztacza wizje super urlopu. A ja nie umiem zdecydować, czy pojadę. Mam wizję, że na pewno mi się coś stanie i jakieś obce bedę mi w nodze grzebać????

Offline
#41377 2011-05-22 19:00:34
sisi112

Zarejestrowany:

2011-01-16

Posty: 499

a ja w taką pogodę chodzę tylko w japonkach i w nich jest mi najwygodniej.na adidaski za goraco,w sandałkach widać ,że jedna nózia ciut większa i nie wiadomo jak bedzie pod koniec dnia,a paski po godzinie czuje jak sie zaczynaja wtapiać w kopytko itd.samochodem tez moge w japonkach powozić,wiec są idealne.

Offline
#41378 2011-05-22 19:07:09
sisi112

Zarejestrowany:

2011-01-16

Posty: 499

Kostko,dymka nie puszczaj i to nie tylko w sanatorium,bo to świństwo.Ja schudłam 4 kg w sanatorium,ale słowo harcerza nie dojadałam nic,a jak zaopatrzysz sie częsciowo chociaz w białą garderobę,to atrakcje po ciszy nocnej gwarantowane.

Offline
#41379 2011-05-22 19:10:13
Kostka3

Zarejestrowany:

2011-04-21

Posty: 1213

Temat doktor - już mam telepoty przed piątkowym spotkaniem. Przed pierwszymi dwiema wizytami - nie spałam wogóle. To i tak mi się poprawiło! smile
Mam nadzieję, że dowiem się, że zrost postępuje i dlaczego mnie ta skubana boli???
Muszę coś pokombinować, aby mi te metale wyjął szybciej - jak zrost pozwoli.
Już widzę jak mój pan doktorek ( skrzyżowanie George Clooney"a  z Seanem Connery) spojrzy na mnie tymi orzechowymi oczami spod czarnych oprawek i powie - " czego to pani się naczytała i co pani znów wymysliła? "
Zawsze to jakiś stresik! smile Po wyjściu z gabinetu - połowę rzeczy nie pamiętam.

Offline
#41380 2011-05-22 19:12:00
Kostka3

Zarejestrowany:

2011-04-21

Posty: 1213

sisi112 napisał:

a ja w taką pogodę chodzę tylko w japonkach i w nich jest mi najwygodniej.na adidaski za goraco,w sandałkach widać ,że jedna nózia ciut większa i nie wiadomo jak bedzie pod koniec dnia,a paski po godzinie czuje jak sie zaczynaja wtapiać w kopytko itd.samochodem tez moge w japonkach powozić,wiec są idealne.

mam same płaskie japonki i to jest problem....

Offline
#41381 2011-05-22 19:19:21
Kostka3

Zarejestrowany:

2011-04-21

Posty: 1213

sisi112 napisał:

Kostko,dymka nie puszczaj i to nie tylko w sanatorium,bo to świństwo.Ja schudłam 4 kg w sanatorium,ale słowo harcerza nie dojadałam nic,a jak zaopatrzysz sie częsciowo chociaz w białą garderobę,to atrakcje po ciszy nocnej gwarantowane.

Sisi już rechoczę............. smile
Z tym dymkiem to mnie gonią - ale słaba wola!
Biały kolor to mój ulubiony! Hahahahahaha........ Ale z wieczorków chyba zrezygnuję - bo mnie wyrzucą i bedę musiała - jak pisałaś - 7tyś im oddać! smile Chyba musiałabym tę kasę odrobić w truskawkach (hahahahahaha) !
Wiesz - teraz trochę się boję tej atrakcji  - czy dam radę przetrwać tam tyle dni???? smile

Offline
#41382 2011-05-22 19:33:13
Kostka3

Zarejestrowany:

2011-04-21

Posty: 1213

A jak tak sobie leżałam na leżaczku - to w zetce puścili reklamę :"Gacie za ciasne? A-dresik załóż! Dobili mnie! Nic dodać, nic ująć cool
Ally napisz - co u Ciebie - jak nóżka?
Sisi - a Twoje kolanko?
Zoya - to pewnie rozemocjonowana przyjęciem córki!?
Może zaprosi nas na ciasto poprawinowe??? No tak, ja znowu o jedzonku!!! wink
Abababa1 - ustaliłaś ubezpieczyciela w pracy?
Saline - będziemy trzymać kciuki żebyś doleciała do nas!
Kaziu i Andziaaa - przeżyliście koniec świata????????????
No to się wygadałam i mi lżej!  smile smile Chyba doczłapię do lodówki - coś tam dobrego jeszcze chyba zostało i może nie dostane po łapkach!!! Do odwaznych swiat nalezy, probuje................

Offline
#41383 2011-05-22 19:34:09
Kaziu11

Zarejestrowany:

2011-02-16

Posty: 489

anula_w napisał:

Mam pytanie do "szczęśliwych posiadaczy gwoździa szpikowego":
czy macie takie wrażenie, że góra gwoździa dotyka do kości w kolanie, a nawet po niej jeździ?
Mnie czasem wydaje się jakbym słyszała taki tępy dźwięk ocierania metalu o kość.
I czasem jak się zapomnę i za długo trzymam cały ciężar ciała na chorej nodze to odczuwam ból w kolanie.
Spotkaliście z czymś takim?
A może to takie moje urojenia od długiego siedzenia w domu...

Anula, jako posiadacz rzeczonego gwożdzia, mam inne wrażenie; mianowicie końcówkę czuję pod skórą na kolanie sad . Kolano owszem boli, ale przy ruchu pionowym pod obciążeniem (nie wiem czy wiesz co mam na myśli smile
Kostka, jutro idę do dr. od "czarów marów" i zobaczymy co dalej. Ale powiem Ci szczerze, że coraz mniej mnie to interesuje. Mam w sobie jakiś taki bunt przeciw tej całej sytuacji, że powoli obrażam się na moje złamanie smile

Offline
#41384 2011-05-22 19:47:46
anula_w

Zarejestrowany:

2011-01-03

Posty: 108

Kaziu11 napisał:

Anula, jako posiadacz rzeczonego gwożdzia, mam inne wrażenie; mianowicie końcówkę czuję pod skórą na kolanie sad . Kolano owszem boli, ale przy ruchu pionowym pod obciążeniem (nie wiem czy wiesz co mam na myśli smile
Kostka, jutro idę do dr. od "czarów marów" i zobaczymy co dalej. Ale powiem Ci szczerze, że coraz mniej mnie to interesuje. Mam w sobie jakiś taki bunt przeciw tej całej sytuacji, że powoli obrażam się na moje złamanie smile

Kaziu ja też czuję gwoździa przy ruchu pionowym, jak stawiam nogę przy chodzeniu, jak sobie siedzę i majtam kolanem to mi nic nie chrumka w nim.

Offline
#41385 2011-05-22 19:49:36
Kostka3

Zarejestrowany:

2011-04-21

Posty: 1213

Kaziu11 napisał:

Kostka, jutro idę do dr. od "czarów marów" i zobaczymy co dalej. Ale powiem Ci szczerze, że coraz mniej mnie to interesuje. Mam w sobie jakiś taki bunt przeciw tej całej sytuacji, że powoli obrażam się na moje złamanie smile

Kaziu - ja Cię rozumiem! Ja obraziłam się na złamanie po wypadku. Przez miesiąc nic mnie nie interesowało, nie chciałam nic wiedzieć i widzieć. Byłam niestrawna! Sama nie wiem jak to przetrwała moja rodzinka i przyjaciele??????? Chyba jestem im wiele  winna..............
Ale to nic nie dało. Było mi źle samej z sobą!!! sad
Kaziu - z każdej sytuacji jest wyjście!!!!! Trzeba go tylko szukać! SZUKAĆ!
Najważniejsze, że mamy te nogi - kiedyś do cholery się pozrastają!!! Głowa do góry!!! W poniedziałek - będzie lepiej! smile
Wszyscy będziemy trzymać kciuki za Ciebie ! smile
Nie ma rzeczy niemożliwych - to moje motto!! smile Tobie pomoże też !!! smile smile

Offline
#41386 2011-05-22 19:50:16
Kaziu11

Zarejestrowany:

2011-02-16

Posty: 489

anula_w napisał:

Kaziu11 napisał:

Anula, jako posiadacz rzeczonego gwożdzia, mam inne wrażenie; mianowicie końcówkę czuję pod skórą na kolanie sad . Kolano owszem boli, ale przy ruchu pionowym pod obciążeniem (nie wiem czy wiesz co mam na myśli smile
Kostka, jutro idę do dr. od "czarów marów" i zobaczymy co dalej. Ale powiem Ci szczerze, że coraz mniej mnie to interesuje. Mam w sobie jakiś taki bunt przeciw tej całej sytuacji, że powoli obrażam się na moje złamanie smile

Kaziu ja też czuję gwoździa przy ruchu pionowym, jak stawiam nogę przy chodzeniu, jak sobie siedzę i majtam kolanem to mi nic nie chrumka w nim.

mi też nic nie chrumka, tylko nie mogę na nie kleknąć, bo mam obawę, że metal ujrzy światło dzienne smile

Offline
#41387 2011-05-22 19:55:38
Kaziu11

Zarejestrowany:

2011-02-16

Posty: 489

Kostka3 napisał:

Kaziu11 napisał:

Kostka, jutro idę do dr. od "czarów marów" i zobaczymy co dalej. Ale powiem Ci szczerze, że coraz mniej mnie to interesuje. Mam w sobie jakiś taki bunt przeciw tej całej sytuacji, że powoli obrażam się na moje złamanie smile

Kaziu - ja Cię rozumiem! Ja obraziłam się na złamanie po wypadku. Przez miesiąc nic mnie nie interesowało, nie chciałam nic wiedzieć i widzieć. Byłam niestrawna! Sama nie wiem jak to przetrwała moja rodzinka i przyjaciele??????? Chyba jestem im wiele  winna..............
Ale to nic nie dało. Było mi źle samej z sobą!!! sad
Kaziu - z każdej sytuacji jest wyjście!!!!! Trzeba go tylko szukać! SZUKAĆ!
Najważniejsze, że mamy te nogi - kiedyś do cholery się pozrastają!!! Głowa do góry!!! W poniedziałek - będzie lepiej! smile
Wszyscy będziemy trzymać kciuki za Ciebie ! smile
Nie ma rzeczy niemożliwych - to moje motto!! smile Tobie pomoże też !!! smile smile

Kostka, dzięki za słowa otuchy smile Nie jestem załamany, tylko zły bo przecież nie będzie jakieś gówniane złamanie pluło nam w twarz.....prawda ?  smile

Offline
#41388 2011-05-22 19:59:15
anula_w

Zarejestrowany:

2011-01-03

Posty: 108

Kaziu11 napisał:

mi też nic nie chrumka, tylko nie mogę na nie kleknąć, bo mam obawę, że metal ujrzy światło dzienne smile

ja też nie klękam, bo się boję, gwóźdź wyjdzie.
Raz uklękłam na rehabilitacji, jakoś dziwnie się poczułam, jakby gwóźdź był tuż pod skórą,
ale sama już nie wstałam, rehabilitant musiał mnie dźwignąć smile  a to nie lada wyczyn, bo mnie też jak Kostce przez ostatnie półrocze sporo przybyło w "inteligencji" i "oczytaniu" wink

Offline
#41389 2011-05-22 20:02:36
saline

Zarejestrowany:

2011-01-18

Posty: 348

Rany jak ja Wam zazdroszcze tej pieknej pogodu sad uwielbiam slonce i strasznie brakuje mi witaminki D. A u mnie troche slonce wygladalo dzis zza chmur, jednak do tego wieje tak, ze lepiej z domu nie wychodzic.

Ally dziekuje ze pytasz... weekned mija mi smarkato big_smile jestem przeziebiona i leje mi sie z nosa ciurkiem. A teraz walcze z goraczka. Ale byle do przodu smile

Offline
#41390 2011-05-22 20:03:08
Kostka3

Zarejestrowany:

2011-04-21

Posty: 1213

Kaziu11 napisał:

Kostka, dzięki za słowa otuchy smile Nie jestem załamany, tylko zły bo przecież nie będzie jakieś gówniane złamanie pluło nam w twarz.....prawda ?  smile

Kaziu - mnie to złamanie takiej pokory nauczyło - że sama się czasami nie poznawałam! smile smile
Po prostu - Musimy to przetrwać i nie oszaleć! smile

Offline
#41391 2011-05-22 20:05:32
Kostka3

Zarejestrowany:

2011-04-21

Posty: 1213

anula_w napisał:

ale sama już nie wstałam, rehabilitant musiał mnie dźwignąć smile  a to nie lada wyczyn, bo mnie też jak Kostce przez ostatnie półrocze sporo przybyło w "inteligencji" i "oczytaniu" wink

Hehehehehe smile smile to może do sanatorium............?

Offline
#41392 2011-05-22 20:05:42
saline

Zarejestrowany:

2011-01-18

Posty: 348

anula_w w sumie nie zauwazylam aby gwozd "ugniatal" mnie w kolano podczas chodzenia czy stania (wczesniej podczas dluzszego stania tak wlasnie bylo, ale to minelo juz jakis czas temu). Za to gdy klecze to czuje straszny dyskomfort, a jak chcialam przysiasc sobie na pietach to myslalam, ze zelastwo wylezie mi kolanem - bol nieziemski hmm

Offline
#41393 2011-05-22 20:07:23
Kostka3

Zarejestrowany:

2011-04-21

Posty: 1213

saline napisał:

Rany jak ja Wam zazdroszcze tej pieknej pogodu sad uwielbiam slonce i strasznie brakuje mi witaminki D. A u mnie troche slonce wygladalo dzis zza chmur, jednak do tego wieje tak, ze lepiej z domu nie wychodzic.

Ally dziekuje ze pytasz... weekned mija mi smarkato big_smile jestem przeziebiona i leje mi sie z nosa ciurkiem. A teraz walcze z goraczka. Ale byle do przodu smile

No to Saline - jutro z rana prześlę Ci trochę promieni smile smile

Offline
#41394 2011-05-22 20:11:44
Kaziu11

Zarejestrowany:

2011-02-16

Posty: 489

anula_w napisał:

Kaziu11 napisał:

mi też nic nie chrumka, tylko nie mogę na nie kleknąć, bo mam obawę, że metal ujrzy światło dzienne smile

ja też nie klękam, bo się boję, gwóźdź wyjdzie.
Raz uklękłam na rehabilitacji, jakoś dziwnie się poczułam, jakby gwóźdź był tuż pod skórą,
ale sama już nie wstałam, rehabilitant musiał mnie dźwignąć smile  a to nie lada wyczyn, bo mnie też jak Kostce przez ostatnie półrocze sporo przybyło w "inteligencji" i "oczytaniu" wink

hahaha...spoko Anula, nie jesteś sama. Mnie też przybyło parę kg pomiędzy tymi miejscami gdzie Tobie przybyło smile. Ale pociechą jest to, że od śmigania o kulkach bardzo mi góra "przypakowała". W końcu jak się na "rękach" cały dzień pogoni, to tak jak by się parę ton na siłowni przerzuciło smile smile

Offline
#41395 2011-05-22 20:14:05
gaszyna

Zarejestrowany:

2011-04-25

Posty: 75

Tez sie obraziłem na noge i na poczatlu,po zdjeciu gipsu,nawet nie chciałem na nia patrzeć... mówiłem, ze to implant. Teraz jeszcze tez czasami. Jednak juz czesciej ja masuje czy ruszam... Jednak sinieje mi, gdy skacze do toalety.

Czy mozna kąpać ja codziennie, czy rana sie nie rozejdzie?

Dzis chyba dzwonili do mnie ze szpitala, ale nie mogłem odebrac... mam srube jeszcze do wykrecenia i powiedzieli, ze sie skontaktuja na czerwiec. Nie oddzwoniłem. Sam nie wiem... pieprzyc te sruby! Ale przeciez musze to wykrecic.

Kolezanka od rehabilitacji mowi, ze musze zaczac rehabilitowac... znaczy ja ruszam stopa, bo wychlam od siebie prawie tak samo, a do siebie nieznacznie mniej, ale czuje jakis taki blok, to chyba sciegna, jak beton.
Nie wiem czemu mi tyle tego złomu powkrecali, Wy macie mniej. Jedynie, ze to ciecie mam takie równiejsze.

Ja przed wypadkiem codziennie biegalem  cwiczylem, silownia, rower... to troche moze bardziej jestem porozciagany.

Hej dziewczyny,szkoda ze ZUS mam zaleglosci, bo bym z Wami pojechał.

My srubowkrety musimy trzymać sie razem. Wywalilem wszystko z siebie.
PoZdrówka

Offline
#41396 2011-05-22 20:18:51
gaszyna

Zarejestrowany:

2011-04-25

Posty: 75

A i zauwazyłem, ze najlepiej mi sie stopa macha w takt muzy jak leci...
taka ostra, taneczna albo jak teraz na Trójce  Juraja Hip

Offline
#41397 2011-05-22 20:24:41
Kaziu11

Zarejestrowany:

2011-02-16

Posty: 489

gaszyna napisał:

Tez sie obraziłem na noge i na poczatlu,po zdjeciu gipsu,nawet nie chciałem na nia patrzeć... mówiłem, ze to implant. Teraz jeszcze tez czasami. Jednak juz czesciej ja masuje czy ruszam... Jednak sinieje mi, gdy skacze do toalety.

Czy mozna kąpać ja codziennie, czy rana sie nie rozejdzie?

Dzis chyba dzwonili do mnie ze szpitala, ale nie mogłem odebrac... mam srube jeszcze do wykrecenia i powiedzieli, ze sie skontaktuja na czerwiec. Nie oddzwoniłem. Sam nie wiem... pieprzyc te sruby! Ale przeciez musze to wykrecic.

Kolezanka od rehabilitacji mowi, ze musze zaczac rehabilitowac... znaczy ja ruszam stopa, bo wychlam od siebie prawie tak samo, a do siebie nieznacznie mniej, ale czuje jakis taki blok, to chyba sciegna, jak beton.
Nie wiem czemu mi tyle tego złomu powkrecali, Wy macie mniej. Jedynie, ze to ciecie mam takie równiejsze.

Ja przed wypadkiem codziennie biegalem  cwiczylem, silownia, rower... to troche moze bardziej jestem porozciagany.

Hej dziewczyny,szkoda ze ZUS mam zaleglosci, bo bym z Wami pojechał.

My srubowkrety musimy trzymać sie razem. Wywalilem wszystko z siebie.
PoZdrówka

Gaszyna, Ty jesteś świerzynką i powinieneś spokój zachować. Luzik i odpoczywaj. Nie zaprzątaj sobie na tym etapie głowy pierdołami. "Spokój i długie ruchy" smile. Masz fajne RTG !!!

Offline
#41398 2011-05-22 20:27:46
saline

Zarejestrowany:

2011-01-18

Posty: 348

Kostka3 w takim razie dzieki za jutrzejsza przesylke wink chociazby kilka promieni by sie przydalo do ogrzania moich zmarznietych kosci big_smile

Ogolnie jak sie czyta Twoje posty to az buzia sama sie usmiecha - masz talent do opisywania w ciekawy sposob nawet tych najprosciejszych rzeczy smile
I juz dzis zapowiadam, ze bede trzymala kciuki za twoja wizyte u lekarza smile

A teraz ide sie wygrzewac pod kolderke, dobrej nocy Wszystkim smile

Offline
#41399 2011-05-22 20:32:15
Ally

Zarejestrowany:

2011-05-06

Posty: 172

Kostko...uwierz,że Twoje problemy nie są i mi obce( oprócz rozterek sanatoryjnych i palenia). Do sanatorium oj,chciałabym,chciała, ale jakoś mnie nie pchają jak na razie, a palić przestałam ładnych kilka lat temu,choć paliłam z lubością i rozkoszą dziką, heheeheheh.
Niestety też mam wrażenie, że jest mnie jakby więcej na świecie. Przez złamanie w lutym nie zdążyłam się przygotować na sezon wiosenny, więc garderoba nie jest ostatnim krzykiem mody, w dodatku nosiłam chętnie spódnice,a teraz jakoś nie mam ochoty prezentować wszem i wobec blizn, a żeby kupić jakieś letnie spodnie trzeba łazić po sklepach a to nie na moje siły obecnie. Butów odpowiednich też oczywiście nie mam, bo lubiłam obcasy.
Powiększony ,,aparat oddechowy'' u kobiety to nie jest chyba powód do zmartwień, nasi panowie powinni się w tym temacie wypowiedzieć....myślę,że w sanatorium to duży atut przetargowy. Miażdżący konkurencję! Na wieczorkach,odziana w biel rwańsko  masz zapewnione. O spaniu trzeba zapomnieć.
Jeśli chodzi o lekarzy, to wizytę kontrolną mam we czwartek. Na razie nie panikuję, ale trochę strach  mnie bierze. Zrobią pewnie zdjęcie, ciekawe co ze zrostem?
Noga pobolewa albo i konkretnie boli, chodzenia nie można nazwać normalnym, zwykłe czynności domowe wykańczają tak jakbym weszła na Giewont. Jak pochodzę bez kul, to potem mam wrażenie,że staw jest jak zalany betonem. Czy to tak ma być?
Gaszyna...blizny zaklejam, bo dziewczyny na forum pisały,że trzeba, bo pod wpływem słońca mogą zrobić się przebarwienia. Wychodząc ,,do ludzi'' będę zaklejać,żeby się nie gapili. Wiesz jakie u nas jest społeczeństwo...

Offline
#41400 2011-05-22 21:15:35
Kostka3

Zarejestrowany:

2011-04-21

Posty: 1213

gaszyna napisał:

1.Jednak sinieje mi, gdy skacze do toalety.
2. Czy mozna kąpać ja codziennie, czy rana sie nie rozejdzie?
3.Nie oddzwoniłem. Sam nie wiem... pieprzyc te sruby! Ale przeciez musze to wykrecic.
4. Nie wiem czemu mi tyle tego złomu powkrecali, Wy macie mniej.
5.Hej dziewczyny,szkoda ze ZUS mam zaleglosci, bo bym z Wami pojechał.
6. My srubowkrety musimy trzymać sie razem. Wywalilem wszystko z siebie.

Gaszyna - popłakam się ze śmiechu!!! smile  smile
ad.1 A jak to robisz???????? Też spróbuję  cool  Skoki na głowkę???
ad.2 Bardzo wskazane - po zdjęciu szwów!
ad.3 Masz rację - pieprzyć te śruby!!!!!!!!!!!!!! lallalalala!
ad.4 Też nie wiem i sie nie zamienię. smile
ad. 5 no szkoda, szkoda. Będę musiała z obcymi sie bratać sad
ad. proponuje spotkanie integracyjne - zrobimy krąg wsparcia!! każdy powie co mu w nodze drga, chrumka, telepie. hahahahahahahaha  smile
Pozdrawiam Cię! smile

Offline
#41401 2011-05-22 21:20:49
Kostka3

Zarejestrowany:

2011-04-21

Posty: 1213

saline napisał:

Kostka3 w takim razie dzieki za jutrzejsza przesylke wink chociazby kilka promieni by sie przydalo do ogrzania moich zmarznietych kosci big_smile

Ogolnie jak sie czyta Twoje posty to az buzia sama sie usmiecha - masz talent do opisywania w ciekawy sposob nawet tych najprosciejszych rzeczy smile
I juz dzis zapowiadam, ze bede trzymala kciuki za twoja wizyte u lekarza smile

A teraz ide sie wygrzewac pod kolderke, dobrej nocy Wszystkim smile

Dzięki   za ptk  smile smile  Tak, tak Saline talent do głupot to ja mam ( cała rodzinka z kosmosu).
Mam nadzieję, że tak mi zostanie do osobistego końca świata smile smile

Offline
#41402 2011-05-22 21:24:40
Kaziu11

Zarejestrowany:

2011-02-16

Posty: 489

Kostka3 napisał:

gaszyna napisał:

1.Jednak sinieje mi, gdy skacze do toalety.
2. Czy mozna kąpać ja codziennie, czy rana sie nie rozejdzie?
3.Nie oddzwoniłem. Sam nie wiem... pieprzyc te sruby! Ale przeciez musze to wykrecic.
4. Nie wiem czemu mi tyle tego złomu powkrecali, Wy macie mniej.
5.Hej dziewczyny,szkoda ze ZUS mam zaleglosci, bo bym z Wami pojechał.
6. My srubowkrety musimy trzymać sie razem. Wywalilem wszystko z siebie.

Gaszyna - popłakam się ze śmiechu!!! smile  smile
ad.1 A jak to robisz???????? Też spróbuję  cool  Skoki na głowkę???
ad.2 Bardzo wskazane - po zdjęciu szwów!
ad.3 Masz rację - pieprzyć te śruby!!!!!!!!!!!!!! lallalalala!
ad.4 Też nie wiem i sie nie zamienię. smile
ad. 5 no szkoda, szkoda. Będę musiała z obcymi sie bratać sad
ad. proponuje spotkanie integracyjne - zrobimy krąg wsparcia!! każdy powie co mu w nodze drga, chrumka, telepie. hahahahahahahaha  smile
Pozdrawiam Cię! smile

Kostka, rewelacyjny pomysł z tym spotkaniem integracyjnym smile Nie ma to jak wymiana doświadczeń w realu. Każdy przyczołga się jakoś własnym sumptem smile

Offline
#41403 2011-05-22 21:29:53
Kostka3

Zarejestrowany:

2011-04-21

Posty: 1213

Kaziu11 napisał:

Kostka3 napisał:

gaszyna napisał:

1.Jednak sinieje mi, gdy skacze do toalety.
2. Czy mozna kąpać ja codziennie, czy rana sie nie rozejdzie?
3.Nie oddzwoniłem. Sam nie wiem... pieprzyc te sruby! Ale przeciez musze to wykrecic.
4. Nie wiem czemu mi tyle tego złomu powkrecali, Wy macie mniej.
5.Hej dziewczyny,szkoda ze ZUS mam zaleglosci, bo bym z Wami pojechał.
6. My srubowkrety musimy trzymać sie razem. Wywalilem wszystko z siebie.

Gaszyna - popłakam się ze śmiechu!!! smile  smile
ad.1 A jak to robisz???????? Też spróbuję  cool  Skoki na głowkę???
ad.2 Bardzo wskazane - po zdjęciu szwów!
ad.3 Masz rację - pieprzyć te śruby!!!!!!!!!!!!!! lallalalala!
ad.4 Też nie wiem i sie nie zamienię. smile
ad. 5 no szkoda, szkoda. Będę musiała z obcymi sie bratać sad
ad. proponuje spotkanie integracyjne - zrobimy krąg wsparcia!! każdy powie co mu w nodze drga, chrumka, telepie. hahahahahahahaha  smile
Pozdrawiam Cię! smile

Kostka, rewelacyjny pomysł z tym spotkaniem integracyjnym smile Nie ma to jak wymiana doświadczeń w realu. Każdy przyczołga się jakoś własnym sumptem smile

hehehehehe smile smile
Kaziu - w czołganiu jestem rewelacyjna! smile Tylko teraz nie wiem, czy przez te atuty z górnych partii nie spóźnię się na spotkanie! smile smile smile hahahahaha

Offline
#41404 2011-05-22 21:35:01
Andziaaaa

Zarejestrowany:

2011-03-17

Posty: 181

Kostka3 napisał:

A jak tak sobie leżałam na leżaczku - to w zetce puścili reklamę :"Gacie za ciasne? A-dresik załóż! Dobili mnie! Nic dodać, nic ująć cool
Ally napisz - co u Ciebie - jak nóżka?
Sisi - a Twoje kolanko?
Zoya - to pewnie rozemocjonowana przyjęciem córki!?
Może zaprosi nas na ciasto poprawinowe??? No tak, ja znowu o jedzonku!!! wink
Abababa1 - ustaliłaś ubezpieczyciela w pracy?
Saline - będziemy trzymać kciuki żebyś doleciała do nas!
Kaziu i Andziaaa - przeżyliście koniec świata????????????
No to się wygadałam i mi lżej!  smile smile Chyba doczłapię do lodówki - coś tam dobrego jeszcze chyba zostało i może nie dostane po łapkach!!! Do odwaznych swiat nalezy, probuje................

Witam Kostka3
Ja w godzinie końca świata byłam na zakupach big_smile  Biegałam po hipermarkecie
Kupiłam sobie buciki. Z dużym trudem bo nie ma żadnych na moje stopy  hmm
Noga dalej mnie boli w stopie i w ogóle. Jak już pójdę w jakieś miejsce to już mi jest trudno wrócić
Stopa spuchnięta dalej bardzo,w ogóle ta opuchlizna mi nie znika

Offline
#41405 2011-05-22 21:38:18
Kaziu11

Zarejestrowany:

2011-02-16

Posty: 489

Kostka3 napisał:

Kaziu11 napisał:

Kostka3 napisał:


Gaszyna - popłakam się ze śmiechu!!! smile  smile
ad.1 A jak to robisz???????? Też spróbuję  cool  Skoki na głowkę???
ad.2 Bardzo wskazane - po zdjęciu szwów!
ad.3 Masz rację - pieprzyć te śruby!!!!!!!!!!!!!! lallalalala!
ad.4 Też nie wiem i sie nie zamienię. smile
ad. 5 no szkoda, szkoda. Będę musiała z obcymi sie bratać sad
ad. proponuje spotkanie integracyjne - zrobimy krąg wsparcia!! każdy powie co mu w nodze drga, chrumka, telepie. hahahahahahahaha  smile
Pozdrawiam Cię! smile

Kostka, rewelacyjny pomysł z tym spotkaniem integracyjnym smile Nie ma to jak wymiana doświadczeń w realu. Każdy przyczołga się jakoś własnym sumptem smile

hehehehehe smile smile
Kaziu - w czołganiu jestem rewelacyjna! smile Tylko teraz nie wiem, czy przez te atuty z górnych partii nie spóźnię się na spotkanie! smile smile smile hahahahaha

hahahahaha..............poczekamy na Ciebie smile

Offline
#41406 2011-05-22 21:39:18
Kostka3

Zarejestrowany:

2011-04-21

Posty: 1213

Oj!  Ally! Na zakupy też nie mam weny, sukienki moje oglądam i odkładam. sad
Dymki rzucałam już 3 razy - kiepsko mi poszło w tym temacie!
Trzymam kciuki za czwartek! smile
Ten tydzień będzie bogaty w wiadomości lekarskie! smile

Offline
#41407 2011-05-22 21:44:06
Kostka3

Zarejestrowany:

2011-04-21

Posty: 1213

Andziaaaa napisał:

Kupiłam sobie buciki. Z dużym trudem bo nie ma żadnych na moje stopy  hmm
Noga dalej mnie boli w stopie i w ogóle. Jak już pójdę w jakieś miejsce to już mi jest trudno wrócić
Stopa spuchnięta dalej bardzo,w ogóle ta opuchlizna mi nie znika

Brawo, brawo - coś znalazłaś, ja nie mam takiego szczęścia! smile
Moja opuchlizna znika w nocy, ale po zrobieniu paru kroków - osiąga imponujące rozmiary sad

Offline
#41408 2011-05-22 21:46:22
Kaziu11

Zarejestrowany:

2011-02-16

Posty: 489

Kostka3 napisał:

Oj!  Ally! Na zakupy też nie mam weny, sukienki moje oglądam i odkładam. sad
Dymki rzucałam już 3 razy - kiepsko mi poszło w tym temacie!
Trzymam kciuki za czwartek! smile
Ten tydzień będzie bogaty w wiadomości lekarskie! smile

oj tam, jutro też jest dziań, po jutrze też i po pojutrze też.........damy rade wszyscy razem. Zajebiście że jesteście ze mną w tych trudnych chwilach smile smile smile DZIĘKI smile

Offline
#41409 2011-05-22 21:47:52
Kostka3

Zarejestrowany:

2011-04-21

Posty: 1213

Kaziu11 napisał:

hahahahaha..............poczekamy na Ciebie smile

Hahahaha - no to mogę się spokojnie czołgać ! Skoro nie ma presji czasowej - to się tak nie sponiewieram! smile smile może dotrę bez dodatkowych obrażeń smile smile

Offline
#41410 2011-05-22 21:52:04
Kostka3

Zarejestrowany:

2011-04-21

Posty: 1213

Kaziu11 napisał:

.........damy rade wszyscy razem. Zajebiście że jesteście ze mną w tych trudnych chwilach smile smile smile DZIĘKI smile

Też tak uważam - damy radę!!!! smile smile i jeszcze pozdobywamy te szczyty -  klękając z zachwytu nad widokiem, który sie przed nami roztoczy! smile smile  I tak na pewno bedzie! smile smile  ja w to wierzę!! smile

Offline
#41411 2011-05-22 21:57:13
gaszyna

Zarejestrowany:

2011-04-25

Posty: 75

Kostka3 napisał:

gaszyna napisał:

1.Jednak sinieje mi, gdy skacze do toalety.
2. Czy mozna kąpać ja codziennie, czy rana sie nie rozejdzie?
3.Nie oddzwoniłem. Sam nie wiem... pieprzyc te sruby! Ale przeciez musze to wykrecic.
4. Nie wiem czemu mi tyle tego złomu powkrecali, Wy macie mniej.
5.Hej dziewczyny,szkoda ze ZUS mam zaleglosci, bo bym z Wami pojechał.
6. My srubowkrety musimy trzymać sie razem. Wywalilem wszystko z siebie.

Gaszyna - popłakam się ze śmiechu!!! smile  smile
ad.1 A jak to robisz???????? Też spróbuję  cool  Skoki na głowkę???
ad.2 Bardzo wskazane - po zdjęciu szwów!
ad.3 Masz rację - pieprzyć te śruby!!!!!!!!!!!!!! lallalalala!
ad.4 Też nie wiem i sie nie zamienię. smile
ad. 5 no szkoda, szkoda. Będę musiała z obcymi sie bratać sad
ad. proponuje spotkanie integracyjne - zrobimy krąg wsparcia!! każdy powie co mu w nodze drga, chrumka, telepie. hahahahahahahaha  smile
Pozdrawiam Cię! smile

Ad. 1 sinieje mi noga, a nie głowa... jak skacze na jednej, znaczy tej drugiej zdrowej nodze.
Masuje,opuszczam, podnosze, opuszczam, podnosze, a ona stale robi sie czerwona i nawet taka niebieska.
Ki cholera...

Offline
#41412 2011-05-22 22:14:35
Kaziu11

Zarejestrowany:

2011-02-16

Posty: 489

Kostka3 napisał:

Kaziu11 napisał:

.........damy rade wszyscy razem. Zajebiście że jesteście ze mną w tych trudnych chwilach smile smile smile DZIĘKI smile

Też tak uważam - damy radę!!!! smile smile i jeszcze pozdobywamy te szczyty -  klękając z zachwytu nad widokiem, który sie przed nami roztoczy! smile smile  I tak na pewno bedzie! smile smile  ja w to wierzę!! smile

SPOKO ŻE TAK BĘDZIE smile

Offline
#41413 2011-05-22 22:26:03
Kostka3

Zarejestrowany:

2011-04-21

Posty: 1213

gaszyna napisał:

Ad. 1 sinieje mi noga, a nie głowa... jak skacze na jednej, znaczy tej drugiej zdrowej nodze.
Masuje,opuszczam, podnosze, opuszczam, podnosze, a ona stale robi sie czerwona i nawet taka niebieska.
Ki cholera...

Gaszyna - to dobrze, że nie głowa! hahhahahaha!
Wiesz ta tęcza na Twojej nodze to dlatego, że ją odrzuciłeś, traktowałeś jak implant  i nie podchodziłeś do niej  zbyt czule!
Taka mała zemsta dwóch kostek ! smile hahahahaha smile

A poważnie - to norma, moja łaskawie dopiero w tym miesiącu ma normalne ubarwienie! smile

Offline
#41414 2011-05-22 22:30:51
Kostka3

Zarejestrowany:

2011-04-21

Posty: 1213

Kaziu11 napisał:

SPOKO ŻE TAK BĘDZIE smile

TAK BĘDZIE! smile

Offline
#41415 2011-05-22 22:33:26
Kaziu11

Zarejestrowany:

2011-02-16

Posty: 489

codziennie śpiewam mojej nodze to:
http://www.youtube.com/watch?v=XP-oGwt8 … re=related

a ona nic sad

Offline
#41416 2011-05-23 06:40:30
gaszyna

Zarejestrowany:

2011-04-25

Posty: 75

Kaziu11 napisał:

codziennie śpiewam mojej nodze to:
http://www.youtube.com/watch?v=XP-oGwt8 … re=related

a ona nic sad

To chyba przed snem, a moja lubui takie bardziej skoczne... wtedy sobie fika stopa.
wink

Offline
#41417 2011-05-23 06:40:39
Kostka3

Zarejestrowany:

2011-04-21

Posty: 1213

Dzień dobry smile
Kaziu - dzisiaj ta wredna - odwdzięczy się - za to  śpiewanie! Powodzenia smile
Saline - u mnie znów piękna pogoda. Zgodnie z obietnicą przesyłam kilka promyków z życzeniami zdrowia:................................................................................................................................................................................................................................................................................................................................................................................................................................................................................. Wszystkim życzę fajnego dnia!   smile

Offline
#41418 2011-05-23 07:08:02
mrdraco

Zarejestrowany:

2011-01-04

Posty: 259

Połamane kostki łączmy się wink
Jest taka piękna pogoda a wy już przed kompem siedzicie. Dalej ruszać się, dotlenić organizm a nie zamulać!

Offline
#41419 2011-05-23 07:16:21
sisi112

Zarejestrowany:

2011-01-16

Posty: 499

Witam o poranku rozbrykane Towarzystwo!
Paliłam 25 lat !!! 6 lat temu wraz z moja pamiątka slubną i za jego namową pizdnęlismy tym cholerstwem w jednym dniu.Po ok.roku bedąc w górach pierwszy raz wciągnąłam powietrze do płuc do samego dna i to bylo piękne.Od tego czasu nie zapaliłam nawet jednego bo wiem ,że jak sie raz zaciągnę to juz popłynę.Im więcej czasu mija odkąd nie palę,tym bardziej mi dym przeszkadza.W domu wprowadzilismy zakaz palenia nawet dla gosci.Mozna wyjść na teras lub do garażu zimą.Ostatnio koleżanka nas odwiedziła ,pod wieczór zrobilo sie troszkę chlodno i poprosiła mnie ,żebym pozyczyła jej sweter.Po kilku dniach mąż przywiózł od nich ten sweter.Dwa dni wisial na polu i tak capił,że trafił do miednicy z wodą i proszkiem.Acha,niech nikt nie mówi,że nie da się rzucić palenia.Najważniejsza w naszym przypadku byla motywacja.Wymyslilismy sobie ,że za zaoszczędzone na petach pieniadze pojedziemy na objazdową wycieczkę.Mąż zalutował wieczko od puszki po czekoladkach i co wieczór komisyjnie i solidarnie wrzucaliśmy do puszki tyle ile wydalibyśmy na papierosy.Dość szybko pojechalismy na "Zamki Ludwika Bawarskiego",a cieszylismy sie z tej wycieczki jak dzieci.Polecam wszystkim palaczom.

Offline
#41420 2011-05-23 07:31:15
sisi112

Zarejestrowany:

2011-01-16

Posty: 499

Z tym ruszaniem Draco to nie taka prosta rzecz jakby sie wydawało.Jak usprawniłam kostke po operacji to myślałam,że to już z górki...nic z tego.Kolano mi daje w kość.Po tym zabiegu wydaje mi sie ,że chodzi mi sie gorzej niz przed.Poza tym poczytałam o tej mojej chondromalacji i załamka.Na dodatek mam 3 dziurki w kolanie juz wlasciwie zagojone,ale jak  zginam kolano to dwie z nich mam jakby od spodu przyczepione.Nie wiem ,czy to jakiś zrost,czy to tak mam być bo cos tam trzeba bylo przyszyć???Nie wolno mi nadal stawać na tej nodze,ale bardziej boli mnie chodzenie o kulach -zdrowa noga zaraz bedzie do remontu-niz ta chora.We czwartek idę na pirwszy zastrzyk,boje się jak diabli,chyba bardziej niz zabiegów.Juz wyobrazam sobie że jekarz nie trafi tam gdzie trzeba,albo igła sie złamie w polowie drogi,kosmos ....Na domiar złego wczoraj w nocy moja kotka chciała wyjść przez okno uchylnie otwarte i bidula zaklinowala się łapką.My juz spalismy i nic nie słyszelismy bo to z drugiej strony chalupy.Dopiero młoda (córka)wróciła o pierwszej i larum ,bo kot wisi głowa w dół za oknem na tylnej łapce całej pokrwawionej.O Boże ,co za noc.Ale rano kustykając juz wyszła o własnych silach,wiec może się wyliże.Do czwartku może jakos dożyję !

Offline
#41421 2011-05-23 13:07:45
Kaziu11

Zarejestrowany:

2011-02-16

Posty: 489

sisi112 napisał:

Witam o poranku rozbrykane Towarzystwo!
Paliłam 25 lat !!! 6 lat temu wraz z moja pamiątka slubną i za jego namową pizdnęlismy tym cholerstwem w jednym dniu.Po ok.roku bedąc w górach pierwszy raz wciągnąłam powietrze do płuc do samego dna i to bylo piękne.Od tego czasu nie zapaliłam nawet jednego bo wiem ,że jak sie raz zaciągnę to juz popłynę.Im więcej czasu mija odkąd nie palę,tym bardziej mi dym przeszkadza.W domu wprowadzilismy zakaz palenia nawet dla gosci.Mozna wyjść na teras lub do garażu zimą.Ostatnio koleżanka nas odwiedziła ,pod wieczór zrobilo sie troszkę chlodno i poprosiła mnie ,żebym pozyczyła jej sweter.Po kilku dniach mąż przywiózł od nich ten sweter.Dwa dni wisial na polu i tak capił,że trafił do miednicy z wodą i proszkiem.Acha,niech nikt nie mówi,że nie da się rzucić palenia.Najważniejsza w naszym przypadku byla motywacja.Wymyslilismy sobie ,że za zaoszczędzone na petach pieniadze pojedziemy na objazdową wycieczkę.Mąż zalutował wieczko od puszki po czekoladkach i co wieczór komisyjnie i solidarnie wrzucaliśmy do puszki tyle ile wydalibyśmy na papierosy.Dość szybko pojechalismy na "Zamki Ludwika Bawarskiego",a cieszylismy sie z tej wycieczki jak dzieci.Polecam wszystkim palaczom.

Sisi, i tu się z Tobą w 100% zgadzam. Ja 12 lat temu rzuciłem palenie i uważam to za jedno z lepszych posunięć w moim życiu. Co prawda w zamian zyskałem parę kg. ale wolę to niż ciągły kaszel, kace papierosowe, trampek w ustach itp smile

Offline
#41422 2011-05-23 14:13:23
saline

Zarejestrowany:

2011-01-18

Posty: 348

Kostka3 dziekuje za "przesylke" smile niestety chyba kurier obral droge ladowa badz morska a nie powietrzna, bo jeszcze nie dotarla big_smile Ale cierpliwie bede czekala na sloneczko smile

Offline
#41423 2011-05-23 15:13:02
mazzarot 22

Zarejestrowany:

2011-03-19

Posty: 87

Witam wszystkich,Dzisiaj wyszłam na spacerek bez kul,szło mi sie niezle.Ateraz czekam na konsekwencje

Offline
#41424 2011-05-23 15:43:53
saline

Zarejestrowany:

2011-01-18

Posty: 348

mazzarot 22 a moze zadnych nie bedzie? Tylko mile wspomnienie pierwszego samodzielnego spaceru smile

Offline
#41425 2011-05-23 16:58:06
Ally

Zarejestrowany:

2011-05-06

Posty: 172

Mazzarot 22...jestem pod wrażeniem jako trójkostkowiec. Napisz trochę więcej jak sobie radzisz z chodzeniem,ruchomością stawu, jak się rehabilitujesz? Ja obciążam od 28.04. i.....oj,ciężko z chodzeniem. Kuleję.
Słońce, pogoda? U mnie dziś było średnio, przelotne opady, dzień spędziłam w domu oddając się syzyfowym pracom domowym...nadreptałam się.

Offline
#41426 2011-05-23 17:36:03
Ally

Zarejestrowany:

2011-05-06

Posty: 172

Dobra,dobra, przeciwnicy palenia....a gdybyśmy tak spotkali się na turnusiku, to wieczorkiem puścilibyśmy z Kostką dymka, aż by nam dym uszami szedł, no nie? Osobiście nauczyłam się palić na Zefirach, jeszcze w ogólniaku i sentyment do mentoli pozostał,heheheh.
Sisi 112...co z koteczką, jak się miewa? Szkoda stworzonka,musiała bardzo cierpieć, dobrze,że Twoja córka zauważyła wypadek.

Offline
#41427 2011-05-23 19:44:58
sisi112

Zarejestrowany:

2011-01-16

Posty: 499

Ally napisał:

Dobra,dobra, przeciwnicy palenia....a gdybyśmy tak spotkali się na turnusiku, to wieczorkiem puścilibyśmy z Kostką dymka, aż by nam dym uszami szedł, no nie? Osobiście nauczyłam się palić na Zefirach, jeszcze w ogólniaku i sentyment do mentoli pozostał,heheheh.
Sisi 112...co z koteczką, jak się miewa? Szkoda stworzonka,musiała bardzo cierpieć, dobrze,że Twoja córka zauważyła wypadek.

Moja kotka cały dzien leżała sobie grzecznie,chyba jeszcze jest w szoku,ale po południu juz zaczęła mruczeć podczas głaskania,to chyba dobry znak,mam nadzieje ,że się wyliże,ale dzisiaj na oknie widziałam krwawe slady szamotaniny biedaczki...
Ja tez zaczynałam od zefirów,ale wspominalismy niedawno  jak w czasach kiedy niczego w sklepach nie bylo ,czasami udało sie kupić klubowe z metra...ale to były czasy.Trzeba je było samemu ciąć na sztuki. Łe...ale bylismy durnowaci.

Offline
#41428 2011-05-23 19:55:23
Kaziu11

Zarejestrowany:

2011-02-16

Posty: 489

a więc tak: byłem dziś u dr prywatnie, pogadaliśmy sobie pół godz i b. dużo mi wyjaśnił smile. Czynnik wzrostu  nie jest potrzebny, bo zrost postępuje systematycznie, aczkolwiek musi to po prosu trwać, żeby, jak się wyraził: "pozrastały się te nanizane paciorki" smile Mamy zrobiony plan leczenia polegający na comiesięcznej kontroli i adekwatnego działania polegającego na ew. decyzji o dynamizacji itp. Jeśli chodzi o stawy rzekome, to u mnie jest małe prawdopodobieństwo z uwagi na statyczne zespolenie ( brak możliwości jakiegokolwiek ruchu odłamów ) a w ogóle dowiedziałem się że są 3 rodzaje stawów rzekomych. B dobrze robi taka wizyta dla zdrowotności psychicznej smile.

Offline
#41429 2011-05-23 20:03:10
sisi112

Zarejestrowany:

2011-01-16

Posty: 499

Kaziu,a mógłbys szepnąć gdzie byłes prywatnie?

Offline
#41430 2011-05-23 20:15:22
witaminowa

Zarejestrowany:

2011-02-16

Posty: 178

Kaziu11 napisał:

a więc tak: byłem dziś u dr prywatnie, pogadaliśmy sobie pół godz i b. dużo mi wyjaśnił smile. Czynnik wzrostu  nie jest potrzebny, bo zrost postępuje systematycznie, aczkolwiek musi to po prosu trwać, żeby, jak się wyraził: "pozrastały się te nanizane paciorki" smile Mamy zrobiony plan leczenia polegający na comiesięcznej kontroli i adekwatnego działania polegającego na ew. decyzji o dynamizacji itp. Jeśli chodzi o stawy rzekome, to u mnie jest małe prawdopodobieństwo z uwagi na statyczne zespolenie ( brak możliwości jakiegokolwiek ruchu odłamów ) a w ogóle dowiedziałem się że są 3 rodzaje stawów rzekomych. B dobrze robi taka wizyta dla zdrowotności psychicznej smile.

Kaziu, gratuluje podratowania psychiki, teraz tylko wystarczy codziennie czekać big_smile a zrost w końcu musi nastąpić skoro Cię tak ściśle zespolono !! I nie wypatruj już stawów rzekomych hi hi tongue
Obserwuję Twoje zmagania bo mamy podobne ałła w nodze, ja też jutro idę prywatnie bo ból uniemożliwia mi chodzenie a i po schodach nie zejdę naprzemiennie - liczę na to, że na priw wizycie dohtore odpowie na moje pytania. Też mi psychika kuleje bo za tydzień wg, fachowców państwowych miałabym wracać do pracy, brrrrr !

Offline
#41431 2011-05-23 20:29:45
Kaziu11

Zarejestrowany:

2011-02-16

Posty: 489

sisi112 napisał:

Kaziu,a mógłbys szepnąć gdzie byłes prywatnie?

Sisi, Dr. de Lubicz Jaworowski znany Ci ze słyszenia, przyjmuje też w Polmedzie na ,nomen omen, ul. Lubicz 23A. Bardzo sympatyczny młody lekarz, który ma już dosyć znane nazwisko.

Offline
#41432 2011-05-23 20:30:10
saline

Zarejestrowany:

2011-01-18

Posty: 348

Kaziu11 no to tylko pogratulowac postepujacego zrostu smile nie ma to jak kompetentny lekarz.

Offline
#41433 2011-05-23 20:33:14
saline

Zarejestrowany:

2011-01-18

Posty: 348

A ja dzisiaj sie zawzielam i maszeruje po schodach jak przystalo... czyli stawiajac nogi naprzemiennie i to idac w obu kierunkach big_smile i chociaz schodzac musze sie jednak trzymac poreczy i troche komicznie to musi wygladac (nie ide plynnie tylko jakos tak sztywno) to jednak sie dalo big_smile kazdego dnia jakies male postepy smile

Offline
#41434 2011-05-23 20:36:52
sisi112

Zarejestrowany:

2011-01-16

Posty: 499

Kaziu dzieki,tak myslałam,ale nie wiedziałam gdzie przyjmuje prywatnie.Pomyslę.

Offline
#41435 2011-05-23 20:41:24
witaminowa

Zarejestrowany:

2011-02-16

Posty: 178

saline napisał:

A ja dzisiaj sie zawzielam i maszeruje po schodach jak przystalo... czyli stawiajac nogi naprzemiennie i to idac w obu kierunkach big_smile i chociaz schodzac musze sie jednak trzymac poreczy i troche komicznie to musi wygladac (nie ide plynnie tylko jakos tak sztywno) to jednak sie dalo big_smile kazdego dnia jakies male postepy smile

saline, do góry po schodach to wchodzę naprzemiennie jak baletnica, lekko i z gracją big_smile ale w dół pomimo wysuwania do połowy schodka połamanej praktycznie robię zsunięcie sztywną nogą i każdy taki ruch to pytanie: wywalę się czy nie ? Pomimo trenowania tego codziennie brak zgięcia w górę stopy nie daje mi elegancko zejść sad

Offline
#41436 2011-05-23 20:42:05
Kaziu11

Zarejestrowany:

2011-02-16

Posty: 489

witaminowa napisał:

Kaziu11 napisał:

a więc tak: byłem dziś u dr prywatnie, pogadaliśmy sobie pół godz i b. dużo mi wyjaśnił smile. Czynnik wzrostu  nie jest potrzebny, bo zrost postępuje systematycznie, aczkolwiek musi to po prosu trwać, żeby, jak się wyraził: "pozrastały się te nanizane paciorki" smile Mamy zrobiony plan leczenia polegający na comiesięcznej kontroli i adekwatnego działania polegającego na ew. decyzji o dynamizacji itp. Jeśli chodzi o stawy rzekome, to u mnie jest małe prawdopodobieństwo z uwagi na statyczne zespolenie ( brak możliwości jakiegokolwiek ruchu odłamów ) a w ogóle dowiedziałem się że są 3 rodzaje stawów rzekomych. B dobrze robi taka wizyta dla zdrowotności psychicznej smile.

Kaziu, gratuluje podratowania psychiki, teraz tylko wystarczy codziennie czekać big_smile a zrost w końcu musi nastąpić skoro Cię tak ściśle zespolono !! I nie wypatruj już stawów rzekomych hi hi tongue
Obserwuję Twoje zmagania bo mamy podobne ałła w nodze, ja też jutro idę prywatnie bo ból uniemożliwia mi chodzenie a i po schodach nie zejdę naprzemiennie - liczę na to, że na priw wizycie dohtore odpowie na moje pytania. Też mi psychika kuleje bo za tydzień wg, fachowców państwowych miałabym wracać do pracy, brrrrr !

cześć Witaminowa, dawno Cię tu nie było. To niestety smutne, że żeby się dowiedzieć o co z nami chodzi, trzeba iść prywatnie. Za tydzień do pracy? A to ciekawe... Tzn, że już zdrowa jesteś smile  Miałaś już komisję ZUS-owską?
Jak pójdziesz jutro, to duś go do skutku aż Ci wszystko powie smile

Offline
#41437 2011-05-23 20:44:42
zoya

Zarejestrowany:

2011-01-30

Posty: 111

Witajcie Drodzy Połamańcy. Kilka dni mnie nie  było i kilka stron zaległości. Aktywne to nasze forum smile
Komunia udała się znakomicie i to w każdym szczególe.  Nawet pogoda dopisała. Kostko oczywiście na ciasto zapraszam (i na inne smakołyki również).
A teraz trochę o nodze. Byłam dziś na kontroli. Jutro zasuwam do pracy. A za 4-6 tygodni mam wyciągnięcie CAŁEGO złomu. Lekarz powiedział, że zrost tak przyspieszył, iż nie ma potrzeby czekać do przyszłego roku. Tak więc mam się obrobić z najpilniejszych spraw, przepracować min.  30 dni i umówić się z nim osobiście  na odzłomowanie.
Tym sposobem Andziu wiemy już na pewno, że całkowity zrost możliwy jest wcześniej niż po roku. Ostatnie rtg, które dziś oglądał lekarz miałam robione 9 maja czyli po 4 m-cach i 10 dniach od mojego niezapomnianego sylwestrowego poranka. Pozdrawiam wszystkich cieplutko.

Offline
#41438 2011-05-23 21:07:53
witaminowa

Zarejestrowany:

2011-02-16

Posty: 178

Kaziu11 napisał:

witaminowa napisał:

Kaziu11 napisał:

a więc tak: byłem dziś u dr prywatnie, pogadaliśmy sobie pół godz i b. dużo mi wyjaśnił smile. Czynnik wzrostu  nie jest potrzebny, bo zrost postępuje systematycznie, aczkolwiek musi to po prosu trwać, żeby, jak się wyraził: "pozrastały się te nanizane paciorki" smile Mamy zrobiony plan leczenia polegający na comiesięcznej kontroli i adekwatnego działania polegającego na ew. decyzji o dynamizacji itp. Jeśli chodzi o stawy rzekome, to u mnie jest małe prawdopodobieństwo z uwagi na statyczne zespolenie ( brak możliwości jakiegokolwiek ruchu odłamów ) a w ogóle dowiedziałem się że są 3 rodzaje stawów rzekomych. B dobrze robi taka wizyta dla zdrowotności psychicznej smile.

Kaziu, gratuluje podratowania psychiki, teraz tylko wystarczy codziennie czekać big_smile a zrost w końcu musi nastąpić skoro Cię tak ściśle zespolono !! I nie wypatruj już stawów rzekomych hi hi tongue
Obserwuję Twoje zmagania bo mamy podobne ałła w nodze, ja też jutro idę prywatnie bo ból uniemożliwia mi chodzenie a i po schodach nie zejdę naprzemiennie - liczę na to, że na priw wizycie dohtore odpowie na moje pytania. Też mi psychika kuleje bo za tydzień wg, fachowców państwowych miałabym wracać do pracy, brrrrr !

cześć Witaminowa, dawno Cię tu nie było. To niestety smutne, że żeby się dowiedzieć o co z nami chodzi, trzeba iść prywatnie. Za tydzień do pracy? A to ciekawe... Tzn, że już zdrowa jesteś smile  Miałaś już komisję ZUS-owską?
Jak pójdziesz jutro, to duś go do skutku aż Ci wszystko powie smile

Hello smile Mam nadzieję, że nie zaśpię na jutrzejszą wizytę na 11.15 bo najbardziej polubiłam w tej chorobie wysypianie się do woli. Nie było mnie dawno bo codziennie okupuję osiedlowe ławeczki żeby złapać majowe piegi tongue a  na weekendy wyjeżdżam (jeszcze jako pasażer) , autko przeprosiłam kilka dni temu dopiero i cykorzę jak prowadzę. Moje twarde chłopaki ORTO z warszawskiej , bródnowskiej pragi przyjmują 80 pacjentów w 6 godzin więc te przepisowe 4,5 minuty na łepek starcza na obejrzenie kliszy i wypisanie L4 ale nie starcza na grzecznościowe jak się Pan/Pani czuje? Jutro nawet jak nie padnie to pytanie to samo powiem tytułem wstępu - boli jak cholera ...:-) Zdaje się, że po 4 miesiącach zwolnienia nie trzeba stawać na komisuję ZUS, wystarczy jak lekarz zakładowy dopuści do pracy ? ZUS jeszcze nie upomniał się o mnie ... Chciałabym dalej mieć rehabilitację, tym razem już nie domową ale w przychodni, wprawdzie przejść jestem w stanie 300- 500 metrów ale dojechać 2 kiloski do przychodni już dam radę big_smile . Brałeś jakieś zabiegi Kaziu ? ( magnetronik, krioterapia? )

Offline
#41439 2011-05-23 21:17:44
Kaziu11

Zarejestrowany:

2011-02-16

Posty: 489

witaminowa napisał:

Kaziu11 napisał:

witaminowa napisał:


Kaziu, gratuluje podratowania psychiki, teraz tylko wystarczy codziennie czekać big_smile a zrost w końcu musi nastąpić skoro Cię tak ściśle zespolono !! I nie wypatruj już stawów rzekomych hi hi tongue
Obserwuję Twoje zmagania bo mamy podobne ałła w nodze, ja też jutro idę prywatnie bo ból uniemożliwia mi chodzenie a i po schodach nie zejdę naprzemiennie - liczę na to, że na priw wizycie dohtore odpowie na moje pytania. Też mi psychika kuleje bo za tydzień wg, fachowców państwowych miałabym wracać do pracy, brrrrr !

cześć Witaminowa, dawno Cię tu nie było. To niestety smutne, że żeby się dowiedzieć o co z nami chodzi, trzeba iść prywatnie. Za tydzień do pracy? A to ciekawe... Tzn, że już zdrowa jesteś smile  Miałaś już komisję ZUS-owską?
Jak pójdziesz jutro, to duś go do skutku aż Ci wszystko powie smile

Hello smile Mam nadzieję, że nie zaśpię na jutrzejszą wizytę na 11.15 bo najbardziej polubiłam w tej chorobie wysypianie się do woli. Nie było mnie dawno bo codziennie okupuję osiedlowe ławeczki żeby złapać majowe piegi tongue a  na weekendy wyjeżdżam (jeszcze jako pasażer) , autko przeprosiłam kilka dni temu dopiero i cykorzę jak prowadzę. Moje twarde chłopaki ORTO z warszawskiej , bródnowskiej pragi przyjmują 80 pacjentów w 6 godzin więc te przepisowe 4,5 minuty na łepek starcza na obejrzenie kliszy i wypisanie L4 ale nie starcza na grzecznościowe jak się Pan/Pani czuje? Jutro nawet jak nie padnie to pytanie to samo powiem tytułem wstępu - boli jak cholera ...:-) Zdaje się, że po 4 miesiącach zwolnienia nie trzeba stawać na komisuję ZUS, wystarczy jak lekarz zakładowy dopuści do pracy ? ZUS jeszcze nie upomniał się o mnie ... Chciałabym dalej mieć rehabilitację, tym razem już nie domową ale w przychodni, wprawdzie przejść jestem w stanie 300- 500 metrów ale dojechać 2 kiloski do przychodni już dam radę big_smile . Brałeś jakieś zabiegi Kaziu ? ( magnetronik, krioterapia? )

no tak, komisja jest dopiero pod koniec tych 182 dni a wcześniej to może być "zasadność L4". Miałem krio i PM. Teraz dostałem ponownie to samo.

Offline
#41440 2011-05-23 21:36:48
witaminowa

Zarejestrowany:

2011-02-16

Posty: 178

To jednak jest niesamowiete, że mając podobne złamania i zespolenie można się czuć całkowicie innaczej. Ja jestem podobno w połowie zrośnięta ale ciągle mam sztywny staw skokowy i problemy z chodzeniem o jednej kuli i schodzeniem ze schodó. Ty Kaziu zrastasz się pomalusieńku i niewidocznie ;-) ale jesteś sprawny i nie postękujesz z bólu. Za to oboje wolimy chyba wiedzieć co tak naprawdę dzieje się w naszych połamanych kończynach niż wróżyć z fusów lub po cichu umierać ze strachu. Napiszę jutro jak mi poszło w prywatnej placówce, mam tam całe 15 minut na popisowy występ i duszenie ORTO tongue

Offline

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce

Zamknij