Złamanie nogi - rehabilitacja

#38501 2011-01-14 13:22:52
loleksi

Użytkownik

Zarejestrowany:

2010-12-23

Posty: 42

ja juz od dzis bez gipsu, 27 stycznia mam zadzwonic do szpitala i umowic na wyjecie sruby wiezozrostowej smile Ulga niesamowita, chociarz mialem stacha i psychicznie bylem zablokowany, ze nie bede mial juz tej bariery ochronnej jaka jest gips, i ze sobie znow cos zrobie z ta noga, fotki w photoblogu

27.11.2010złamanie 1/3 dalszej kości strzałkowej lewej z przemieszczeniem oraz uszkodzenie wiezozrostu i podwichniecie stawu skokowego gornego, uszkodzenie i interpozycja wiezadla trojgraniastego oraz uszkodzenie troczka m piszczelowego
29.11.2010Operacja; stabilizacja kości strzłkowej śrubą ciągnącą, śruba więzozrostowa. Plastyka więzadła i troczka 31.1 bez śruby
http://www.photoblog.pl/loleksi

Offline
#38502 2011-01-14 18:47:53
mrdraco

Użytkownik

Zarejestrowany:

2011-01-04

Posty: 259

loleksi napisał:

ja juz od dzis bez gipsu, 27 stycznia mam zadzwonic do szpitala i umowic na wyjecie sruby wiezozrostowej smile Ulga niesamowita, chociarz mialem stacha i psychicznie bylem zablokowany, ze nie bede mial juz tej bariery ochronnej jaka jest gips, i ze sobie znow cos zrobie z ta noga, fotki w photoblogu

To ja mam trochę więcej szczęścia, bo mam rynienkę i pozwalam sobie ją zdjąć do snu smile
Widzę, że bardzo ładnie Cię zaszyli, ja to wyglądam jakbym zszywkami był pospinany.
Ja mam planowane wyjęcie śruby więzozrostowej po 4 tygodniach. Zobaczymy, jeszcze 24 dni.

03.01.2011 - złamanie trójkostkowe goleni lewej
10.01.2011 - operacja zespolenia kości 8 śrub, płytka rynienkowa.
02.03.2011 - usunięcie śruby więzozrostowej                                  28.03.2011 - powrót do pracy smile
03.07.2014 - usunięcie zespolenia. gdyby się ktoś nudził gg:5144799 pogadamy smile

Offline
#38503 2011-01-14 20:48:18
kicanka

Użytkownik

Zarejestrowany:

2010-09-01

Posty: 305

Draco, to masz takie metalowe klamerki? Mnie właśnie tak po rzeźnicku potraktowali w szpitalu nr1:( Paskudnie to teraz wygląda...
Doszły jeszcze szwy z drugiego krojenia, już ładne i czyściutkie ale i tak mam wspaniały wzorek na nodze długości z 30 cm:)
Będzie trzeba z tym powalczyć później, bo samymi masażami blizny i kremami to niewiele się raczej u mnie zdziała:(

2010r - 19/06 otwarte złamanie, zespolenie piszczeli: implant płytowy 7 śrub,ciągły BRAK ZROSTU; 24/09 ZŁAMANE ZESPOLENIE; 29/09 kolejna operacja: gwóźdź śródszpikowy; 10/11 - JEST ZROST!; 09/12 zdjęcie gipsu; 2011r 31/01 obciążanie nogi; 15/02 powrót za kółko, 14/03 powrót do życia - 0 kul big_smile http://www.photoblog.pl/kicanka74

Offline
#38504 2011-01-14 20:51:25
kicanka

Użytkownik

Zarejestrowany:

2010-09-01

Posty: 305

adama35 napisał:

Jak byłem na zdjęciu szwów to mówiłem że mnie boli ale on powiedział że ma prawo boleć tym bardziej że mam chyba uszkodzony nerw przy strzałce ale z tego wszystkiego zapomniałem mu powiedzieć o jakiś lekach zresztą ten lekarz to bardzo fajny gostek sam jest zaniepokojony tym moim nerwem, co do leków to mam jeszcze kropelki Tramadol i trochę pomagają.

No to może idź do rodzinnego po leki, bo jeszcze ześwirujesz z braku snu...sad

2010r - 19/06 otwarte złamanie, zespolenie piszczeli: implant płytowy 7 śrub,ciągły BRAK ZROSTU; 24/09 ZŁAMANE ZESPOLENIE; 29/09 kolejna operacja: gwóźdź śródszpikowy; 10/11 - JEST ZROST!; 09/12 zdjęcie gipsu; 2011r 31/01 obciążanie nogi; 15/02 powrót za kółko, 14/03 powrót do życia - 0 kul big_smile http://www.photoblog.pl/kicanka74

Offline
#38505 2011-01-14 20:54:02
kicanka

Użytkownik

Zarejestrowany:

2010-09-01

Posty: 305

loleksi napisał:

ja juz od dzis bez gipsu, 27 stycznia mam zadzwonic do szpitala i umowic na wyjecie sruby wiezozrostowej smile Ulga niesamowita, chociarz mialem stacha i psychicznie bylem zablokowany, ze nie bede mial juz tej bariery ochronnej jaka jest gips, i ze sobie znow cos zrobie z ta noga, fotki w photoblogu

Też miałam takie uczucie - noga goła, chuda, bezbronna jakaś... galaretowata... Po paru dniach mięśnie odżywają i powoli się można zacząć czuć pewniej:) No i ćwiczyć:)

2010r - 19/06 otwarte złamanie, zespolenie piszczeli: implant płytowy 7 śrub,ciągły BRAK ZROSTU; 24/09 ZŁAMANE ZESPOLENIE; 29/09 kolejna operacja: gwóźdź śródszpikowy; 10/11 - JEST ZROST!; 09/12 zdjęcie gipsu; 2011r 31/01 obciążanie nogi; 15/02 powrót za kółko, 14/03 powrót do życia - 0 kul big_smile http://www.photoblog.pl/kicanka74

Offline
#38506 2011-01-14 21:01:15
annamynarska

Użytkownik

Zarejestrowany:

2011-01-03

Posty: 9

czy ktoś mógłby mi przesłać zdjęcia , jak wygląda kość ( najlepiej udowa ) już po zroście?

Offline
#38507 2011-01-14 22:37:58
loleksi

Użytkownik

Zarejestrowany:

2010-12-23

Posty: 42

mrdraco napisał:

loleksi napisał:

ja juz od dzis bez gipsu, 27 stycznia mam zadzwonic do szpitala i umowic na wyjecie sruby wiezozrostowej smile Ulga niesamowita, chociarz mialem stacha i psychicznie bylem zablokowany, ze nie bede mial juz tej bariery ochronnej jaka jest gips, i ze sobie znow cos zrobie z ta noga, fotki w photoblogu

To ja mam trochę więcej szczęścia, bo mam rynienkę i pozwalam sobie ją zdjąć do snu smile
Widzę, że bardzo ładnie Cię zaszyli, ja to wyglądam jakbym zszywkami był pospinany.
Ja mam planowane wyjęcie śruby więzozrostowej po 4 tygodniach. Zobaczymy, jeszcze 24 dni.

Ja też miałem z gipsu zrobione łuski, w sensie gips przeciety na pol i owiniety opaska elastyczna, jednak zdejmowalem jakos co 2-3 dni bo myłem te noge, opieralem ja sobie wiec bylo spoko, ale jak pomyslalem ze non stop bez gipsu to cos mi sie uszkodzi, wiec zdjemowalem to tylko w koniecznosci. Zszywany bylem szwem ciaglym, co niestety nie bylo zbytnio fajne przy wyjmowaniu po dwoch tygodniach. Ten szew chyba wrosl w skore, i bol byl ledwo do zniesienia, musieli cala nitke ciagnac przez cala dlugosc rany, lekarz sie meczyl i robil to z calej sily. Nie polecam. No mi lekarz na skierowaniu do wyjecia tej sruby wpisal ze za trzy tygodnie. Na odziale mi powiedzieli ze wyjma mi to w pierwszy tydzien lutego. Mam pytanie czy wyjmowanie tej sruby odbywa sie przy znieczuleniu tym podpajenczynkowym w kregoslup czy jakims ogolnym tylko w noge?

27.11.2010złamanie 1/3 dalszej kości strzałkowej lewej z przemieszczeniem oraz uszkodzenie wiezozrostu i podwichniecie stawu skokowego gornego, uszkodzenie i interpozycja wiezadla trojgraniastego oraz uszkodzenie troczka m piszczelowego
29.11.2010Operacja; stabilizacja kości strzłkowej śrubą ciągnącą, śruba więzozrostowa. Plastyka więzadła i troczka 31.1 bez śruby
http://www.photoblog.pl/loleksi

Offline
#38508 2011-01-15 10:19:47
żabka

Użytkownik

Zarejestrowany:

2009-10-06

Posty: 551

loleksi napisał:

mrdraco napisał:

loleksi napisał:

ja juz od dzis bez gipsu, 27 stycznia mam zadzwonic do szpitala i umowic na wyjecie sruby wiezozrostowej smile Ulga niesamowita, chociarz mialem stacha i psychicznie bylem zablokowany, ze nie bede mial juz tej bariery ochronnej jaka jest gips, i ze sobie znow cos zrobie z ta noga, fotki w photoblogu

To ja mam trochę więcej szczęścia, bo mam rynienkę i pozwalam sobie ją zdjąć do snu smile
Widzę, że bardzo ładnie Cię zaszyli, ja to wyglądam jakbym zszywkami był pospinany.
Ja mam planowane wyjęcie śruby więzozrostowej po 4 tygodniach. Zobaczymy, jeszcze 24 dni.

Ja też miałem z gipsu zrobione łuski, w sensie gips przeciety na pol i owiniety opaska elastyczna, jednak zdejmowalem jakos co 2-3 dni bo myłem te noge, opieralem ja sobie wiec bylo spoko, ale jak pomyslalem ze non stop bez gipsu to cos mi sie uszkodzi, wiec zdjemowalem to tylko w koniecznosci. Zszywany bylem szwem ciaglym, co niestety nie bylo zbytnio fajne przy wyjmowaniu po dwoch tygodniach. Ten szew chyba wrosl w skore, i bol byl ledwo do zniesienia, musieli cala nitke ciagnac przez cala dlugosc rany, lekarz sie meczyl i robil to z calej sily. Nie polecam. No mi lekarz na skierowaniu do wyjecia tej sruby wpisal ze za trzy tygodnie. Na odziale mi powiedzieli ze wyjma mi to w pierwszy tydzien lutego. Mam pytanie czy wyjmowanie tej sruby odbywa sie przy znieczuleniu tym podpajenczynkowym w kregoslup czy jakims ogolnym tylko w noge?

Wyjęcia tak samo jak zakładanie ,czyli popajęczynkowe lub ogólne.

Offline
#38509 2011-01-15 10:43:41
iliazarow

Użytkownik

Zarejestrowany:

2010-08-19

Posty: 63

annamynarska napisał:

czy ktoś mógłby mi przesłać zdjęcia , jak wygląda kość ( najlepiej udowa ) już po zroście?

Na moim fotoblogu jest stare złamanie kości udowej. Rtg sprzed paru lat nie najlepsze ale coś tam widać. To już była końcówka zrostu który jest dosyć duży ale została złamana wieloodłamkowo w kilku miejcach.
Niezbyt pięknie wyglądają te zgrubienia kości po zroście, wydaje mi się że przy prostszym złamaniu nie ma tego aż tyle.
Nie jest to jednak problem. Udo jest bardziej umięśnione niż inne części, absolutnie tego nie widać, nie czuć i nie przeszkadza.
W przeciwieństwie do podudzia gdzie czuję niestety pod palcami i widzę każde zgrubienie i nierówność.

05.07.2010 Złamanie mnogie typu PILON nasady dalszej kości piszczelowe i strzałki, wyciąg,08.07.zespolenie Iliazarowem,09.09.demontarz i gips udowy,27.09.zmiana gipsu na krótki,05.11.ruszył zrost,noga wolna.
http://www.photoblog.pl/michwa1/profil

Offline
#38510 2011-01-15 13:04:33
marrr

Użytkownik

Zarejestrowany:

2010-09-15

Posty: 44

Dzień dobry!:-) Wich, Ala, Kicanka, Araya -dzieki za słowa otuchy:-)
Z deka się rozleniwiłam 'ćwiczebnie' i masażowo, i Wasze słiwa mobilizują mnie.
Trochę głupio uznałam,że kilka godzin na nogach plus jazda rowerem 'załatwią' wszystko;p Musiałam wrócić do pracy, i tak zamieszanie przez to pół roku. Stąd dosiadanie rowera codzienne, i to normalnego, nie stacjonarnego. Zaczęłam od ubiegłego tygodnia.
W piatek o malo zawału nie dostałm, bo wsiadłam na inny niż zwykle rower ,taki z hamulcami przy rączkach- padał deszcz, wyjeżdżałam z posesji, kątem oka widzę samochód nadjeżdżający- hamuję a rower jedzie dalej neutral jakims cudem zeskoczyłam, i drep, drep, drep...uffff...ale serce miałam w gardle- na szczęście najpierw schodzę z rowera niezłamaną nogą, która rok wcześniej była w smętnym stanie po skręceniu.
Co do prośby do lekarza rodzinnego o skierowanie na rehabilitację- heheheh...wczesniej prosiłam o skierowanie na RTG, i było wiecej narzekania niż to warte:/ szkoda gadać.
I jak wcześniej mówilam - naiwnie wierzyłam,ze orto zleci więcej zabiegów , choć przy pierwszym skierowaniu 'szalonej' serii 10 zabiegów coś bąknął,ze on więcej dać nie może.Kolejne ich oszczędności:/ I tak sama dokupowałam więkoszść zabiegów. Ceny serio nie są drastyczne!
Ale, ale...myślałam,ze może na początku stycznia ewentualnie? bo nowy rok etc?
Stąd też przekładałam terminy egzaminów, bo pierwszy , z ustngo miałam ustalony już na 3.01. Drobny szczególik,że egzaminy są za granicą Polski;-)
Araya, i tym samym w poniedziałek mam 2 egzaminy - ustny i pisemny, w czwartek - sluchanie i czytanie. Inną sprawą jest ,że na dobrych chęciach uczenia się kończylo ;p I coś tam porobilam przez ten czas, ale ogólnie jednak rozleniwilo mnie połamanie karygodnie;p Pomijam fakt,ze zawsze jednak będąc na zajęciach zakoduje się więcej. A na zajęciach nie byłam od końca października, bo byłam w Polsce,ot.
Kicanko, czekam nadal na masażer, bo ten większy wannowy został w PL, a tu paczkę gdzieś wcięło : D Co do stabilizatora - wcześniej, kiedy nie wiedziałam,że nie ma zrostu - nosiłam wychodząc na zewnątrz taki ze wzocnieniami bocznymi z Oppo. Teraz nie zakładam stabilizatora, bo nie chcę rozleniwiać nogi, może to jednak błąd? Niewygodnie mi poza tym , bo nijak buty załozyć , ale mam opaskę elastyczną świetnie spisała się przy skręceniu.
Co do butów na obcasach - szczerze mówiąc boję się trochę, no i przede wszystkim bardziej bezpiecznie w czymś płaskim na rowerze. Na dodatek przyplatało mi się jakieś zapalenie z na okoliczność chyba wrastającego paznokcia akurat przy tej złamanej:-( i człapię w kroksach, bo w tych nie boli mnie palec.
Muszę zmobilizować się znów ćwiczeniowo - chyba faktycznie jak Araya mowil - wspinanie się na palcach i jakieś 'przykucnięcio-pompki' odczuwam najbardziej, więc pewnie coś tam rozrusza, mam nadzieję. Dziękuję za slowa wsparcia jak zawsze! za wytkniecie lenistwa też:-) ;-) I nie ma to tamto, nie damy się, nie ma zmiłuj! :-) Dobrego dnia nam wszystkim :-) Met groetjes ;-)
Marrr

Offline
#38511 2011-01-15 16:33:55
mrdraco

Użytkownik

Zarejestrowany:

2011-01-04

Posty: 259

Dziwna sprawa, jak mam całkowicie nogę wyprostowaną w kolanie, to zaczyna mnie piec skóra na górnej części stopy, już nie parzy, ale wciąż bardzo ciepło w nią. Ktoś wie co to może być?

03.01.2011 - złamanie trójkostkowe goleni lewej
10.01.2011 - operacja zespolenia kości 8 śrub, płytka rynienkowa.
02.03.2011 - usunięcie śruby więzozrostowej                                  28.03.2011 - powrót do pracy smile
03.07.2014 - usunięcie zespolenia. gdyby się ktoś nudził gg:5144799 pogadamy smile

Offline
#38512 2011-01-15 17:19:06
marrr

Użytkownik

Zarejestrowany:

2010-09-15

Posty: 44

wiesz, mrdraco? to pieczenie to nieststy może być jeden z symptomów zespołu Sudecka...

Offline
#38513 2011-01-15 17:59:02
araya

Użytkownik

Zarejestrowany:

2010-01-15

Posty: 790

Loleksi ja śrube wiezozrostową miałem wyciąganą w znieczuleniu miejscowym.Wiesz zastrzyk w nogę  i za chwilę wkrętak do roboty.Wszystko odbyło się w jeden dzień tzn. rano przyszedłem do szpitala ,a wieczorem z niego wyszedłem. Wyciaganie tej sruby to pikuś i nie masz sie czego obawiać

2 stycznia 2010.Złamanie dwukostkowe podudzia prawego  z rozerwaniem więzozrostu piszczelowo strzałkowego.Zespalanie kości przyśrodkowej 2 śrubami kostkowymi,kostki bocznej płytką rynienkową + śruba w więzozrost.  16 marca wyciągnięcie śruby więzozrostowej
18 maj-odstawienie kul.28 czerwiec-powrót do Fabryki.6 grudnia-wyciągnięcie zespolenia
http://www.photoblog.pl/araya77

Offline
#38514 2011-01-15 20:10:00
viviane

Użytkownik

Zarejestrowany:

2010-12-31

Posty: 22

Z deka się rozleniwiłam 'ćwiczebnie' i masażowo, i Wasze słiwa mobilizują mnie.
Trochę głupio uznałam,że kilka godzin na nogach plus jazda rowerem 'załatwią' wszystko;p Musiałam wrócić do pracy, i tak zamieszanie przez to pół roku. Stąd dosiadanie rowera codzienne, i to normalnego, nie stacjonarnego. Zaczęłam od ubiegłego tygodnia.
W piatek o malo zawału nie dostałm, bo wsiadłam na inny niż zwykle rower ,taki z hamulcami przy rączkach- padał deszcz, wyjeżdżałam z posesji, kątem oka widzę samochód nadjeżdżający- hamuję a rower jedzie dalej neutral jakims cudem zeskoczyłam, i drep, drep, drep...uffff...ale serce miałam w gardle- na szczęście najpierw schodzę z rowera niezłamaną nogą, która rok wcześniej była w smętnym stanie po skręceniu.


kiedy noge zlamalas, ze juz rowerem jezdzisz? yikes wnioskuje, ze chyba niedawno skoro jeszcze ciagle nad stopa musisz pracowac?

Offline
#38515 2011-01-15 20:12:33
viviane

Użytkownik

Zarejestrowany:

2010-12-31

Posty: 22

marrr napisał:

Dzień dobry!:-) Wich, Ala, Kicanka, Araya -dzieki za słowa otuchy:-)
Z deka się rozleniwiłam 'ćwiczebnie' i masażowo, i Wasze słiwa mobilizują mnie.
Trochę głupio uznałam,że kilka godzin na nogach plus jazda rowerem 'załatwią' wszystko;p Musiałam wrócić do pracy, i tak zamieszanie przez to pół roku. Stąd dosiadanie rowera codzienne, i to normalnego, nie stacjonarnego. Zaczęłam od ubiegłego tygodnia.
W piatek o malo zawału nie dostałm, bo wsiadłam na inny niż zwykle rower ,taki z hamulcami przy rączkach- padał deszcz, wyjeżdżałam z posesji, kątem oka widzę samochód nadjeżdżający- hamuję a rower jedzie dalej neutral jakims cudem zeskoczyłam, i drep, drep, drep...uffff...ale serce miałam w gardle- na szczęście najpierw schodzę z rowera niezłamaną nogą, która rok wcześniej była w smętnym stanie po skręceniu.
Co do prośby do lekarza rodzinnego o skierowanie na rehabilitację- heheheh...wczesniej prosiłam o skierowanie na RTG, i było wiecej narzekania niż to warte:/ szkoda gadać.



Marrr

jeszcze raz to samo, co w poscie powyzej wink
kiedy zlamalas noge?

Offline
#38516 2011-01-15 22:50:40
mrdraco

Użytkownik

Zarejestrowany:

2011-01-04

Posty: 259

Dobra, z tym pieczeniem to mało ważne, orientuje się ktoś, czy te śruby mogą się same poluzować? Czy raczej wkręcone trzymają już na dobre?

03.01.2011 - złamanie trójkostkowe goleni lewej
10.01.2011 - operacja zespolenia kości 8 śrub, płytka rynienkowa.
02.03.2011 - usunięcie śruby więzozrostowej                                  28.03.2011 - powrót do pracy smile
03.07.2014 - usunięcie zespolenia. gdyby się ktoś nudził gg:5144799 pogadamy smile

Offline
#38517 2011-01-16 01:19:50
loleksi

Użytkownik

Zarejestrowany:

2010-12-23

Posty: 42

araya napisał:

Loleksi ja śrube wiezozrostową miałem wyciąganą w znieczuleniu miejscowym.Wiesz zastrzyk w nogę  i za chwilę wkrętak do roboty.Wszystko odbyło się w jeden dzień tzn. rano przyszedłem do szpitala ,a wieczorem z niego wyszedłem. Wyciaganie tej sruby to pikuś i nie masz sie czego obawiać

Araya swietna wiadomosc dla mnie, bo jakos nie przepadam za tym zastrzykiem w krepel smile Obym mial tak samo, dzieki za info smile

27.11.2010złamanie 1/3 dalszej kości strzałkowej lewej z przemieszczeniem oraz uszkodzenie wiezozrostu i podwichniecie stawu skokowego gornego, uszkodzenie i interpozycja wiezadla trojgraniastego oraz uszkodzenie troczka m piszczelowego
29.11.2010Operacja; stabilizacja kości strzłkowej śrubą ciągnącą, śruba więzozrostowa. Plastyka więzadła i troczka 31.1 bez śruby
http://www.photoblog.pl/loleksi

Offline
#38518 2011-01-16 10:33:14
araya

Użytkownik

Zarejestrowany:

2010-01-15

Posty: 790

mrdraco napisał:

Dobra, z tym pieczeniem to mało ważne, orientuje się ktoś, czy te śruby mogą się same poluzować? Czy raczej wkręcone trzymają już na dobre?

Ja osobiście nie słyszałem o przypadku poluzowania .Są również ludzie ,którzy całe życie chodzą ze złomem w nodze i nic sie nie dzieje.Nie można jednak wykluczyć takiego przypadku.Bo wszystko sie zdarzyć może.Spójrz na przypadek Kicanki ,której złom sie złamał w nodze.To niewiarygodne a jednak prawdziwe

2 stycznia 2010.Złamanie dwukostkowe podudzia prawego  z rozerwaniem więzozrostu piszczelowo strzałkowego.Zespalanie kości przyśrodkowej 2 śrubami kostkowymi,kostki bocznej płytką rynienkową + śruba w więzozrost.  16 marca wyciągnięcie śruby więzozrostowej
18 maj-odstawienie kul.28 czerwiec-powrót do Fabryki.6 grudnia-wyciągnięcie zespolenia
http://www.photoblog.pl/araya77

Offline
#38519 2011-01-16 10:37:54
araya

Użytkownik

Zarejestrowany:

2010-01-15

Posty: 790

żabka napisał:

loleksi napisał:

mrdraco napisał:


To ja mam trochę więcej szczęścia, bo mam rynienkę i pozwalam sobie ją zdjąć do snu smile
Widzę, że bardzo ładnie Cię zaszyli, ja to wyglądam jakbym zszywkami był pospinany.
Ja mam planowane wyjęcie śruby więzozrostowej po 4 tygodniach. Zobaczymy, jeszcze 24 dni.

Ja też miałem z gipsu zrobione łuski, w sensie gips przeciety na pol i owiniety opaska elastyczna, jednak zdejmowalem jakos co 2-3 dni bo myłem te noge, opieralem ja sobie wiec bylo spoko, ale jak pomyslalem ze non stop bez gipsu to cos mi sie uszkodzi, wiec zdjemowalem to tylko w koniecznosci. Zszywany bylem szwem ciaglym, co niestety nie bylo zbytnio fajne przy wyjmowaniu po dwoch tygodniach. Ten szew chyba wrosl w skore, i bol byl ledwo do zniesienia, musieli cala nitke ciagnac przez cala dlugosc rany, lekarz sie meczyl i robil to z calej sily. Nie polecam. No mi lekarz na skierowaniu do wyjecia tej sruby wpisal ze za trzy tygodnie. Na odziale mi powiedzieli ze wyjma mi to w pierwszy tydzien lutego. Mam pytanie czy wyjmowanie tej sruby odbywa sie przy znieczuleniu tym podpajenczynkowym w kregoslup czy jakims ogolnym tylko w noge?

Wyjęcia tak samo jak zakładanie ,czyli popajęczynkowe lub ogólne.

Witaj Żabko co u Ciebie

2 stycznia 2010.Złamanie dwukostkowe podudzia prawego  z rozerwaniem więzozrostu piszczelowo strzałkowego.Zespalanie kości przyśrodkowej 2 śrubami kostkowymi,kostki bocznej płytką rynienkową + śruba w więzozrost.  16 marca wyciągnięcie śruby więzozrostowej
18 maj-odstawienie kul.28 czerwiec-powrót do Fabryki.6 grudnia-wyciągnięcie zespolenia
http://www.photoblog.pl/araya77

Offline
#38520 2011-01-16 11:42:22
kicanka

Użytkownik

Zarejestrowany:

2010-09-01

Posty: 305

araya napisał:

mrdraco napisał:

Dobra, z tym pieczeniem to mało ważne, orientuje się ktoś, czy te śruby mogą się same poluzować? Czy raczej wkręcone trzymają już na dobre?

Ja osobiście nie słyszałem o przypadku poluzowania .Są również ludzie ,którzy całe życie chodzą ze złomem w nodze i nic sie nie dzieje.Nie można jednak wykluczyć takiego przypadku.Bo wszystko sie zdarzyć może.Spójrz na przypadek Kicanki ,której złom sie złamał w nodze.To niewiarygodne a jednak prawdziwe

Na pocieszenie należy dodać, że u mnie został założony niewłaściwy implant (takie stosuje się w innym miejscu - przy kolanie), zespolenie założono poza tym w niewłaściwy sposób i ogólnie - operacja nr. 1 to była masakryczna porażka.
Śruby jednak wytrzymały i nie poluzowały się:D

2010r - 19/06 otwarte złamanie, zespolenie piszczeli: implant płytowy 7 śrub,ciągły BRAK ZROSTU; 24/09 ZŁAMANE ZESPOLENIE; 29/09 kolejna operacja: gwóźdź śródszpikowy; 10/11 - JEST ZROST!; 09/12 zdjęcie gipsu; 2011r 31/01 obciążanie nogi; 15/02 powrót za kółko, 14/03 powrót do życia - 0 kul big_smile http://www.photoblog.pl/kicanka74

Offline
#38521 2011-01-16 12:17:14
teska

Użytkownik

Zarejestrowany:

2010-10-18

Posty: 99

Witam Was Kochani
Dawno się nie dzywałam,ale systematycznie odwiedzam Was,żeby poczytać o Waszych postępach.
U mnie niby wszystko OK , ale nie do końca. Po domu staram się chodzić praktycznie bez kul. I tu zaczyna się mój problem.Gdy połażę cały dzień szczególnie w weekend , wieczorem noga spuchnięta jak bania i duży ból . Czy to normalne?. Gdy byłam u mojego orto. nic mu o tym nie mówiłam .Oficjalnie jestem na zwolnieniu i boję się przyznać , że chodzę do pracy.Przepisał mi zab. reh., ale w moim rejonie , lepsze przych. reh. mają już limit do końca roku. Swoją drogą kiedy ci ludzie pozapisywali się?.Ponownie będę musiała korzystać  z prywatnych usług.Czytałam że niektórzy z Was zakupili masażery. Napiszcie proszę, czy warto to zakupić i czy są jakieś efekty. Czy to jest podobne do działania wirówki?
Pozdrawiam Was wszystkich bardzo serdecznie.

22.08.2010 -złamanie trójkostkowe z przemieszczenie podudzia lewego. 23.08.2010-zespolenie metalem ( nie wiem jakim, w karcie nie napisano).2 tygodnie półgips, 6 tygodni cały gips.po zdjęciu dzięki Bogu- zrost. 04.12- ja ciągle chodzę o dwóch kulach.

Offline
#38522 2011-01-16 13:22:35
mrdraco

Użytkownik

Zarejestrowany:

2011-01-04

Posty: 259

Nie wiem jak u was to było po zabiegu, ale ja jestem już 6 dobę po nim i moja ukochana nóżka prawie wygląda tak jak wyglądała przed zdarzeniem. Oczywiście nie liczę szwów i kolorów tęczy wink
Dziś rano miałem dziwne wrażenie, coś jakby przestawiona żyła, która tuż tuż ma wskoczyć na swoje miejsce. Ważne że obrzęk jest coraz mniejszy. Trochę jeszcze rana po zewnętrznej zostawia coś na opatrunku, ale generalnie nie jest źle.

03.01.2011 - złamanie trójkostkowe goleni lewej
10.01.2011 - operacja zespolenia kości 8 śrub, płytka rynienkowa.
02.03.2011 - usunięcie śruby więzozrostowej                                  28.03.2011 - powrót do pracy smile
03.07.2014 - usunięcie zespolenia. gdyby się ktoś nudził gg:5144799 pogadamy smile

Offline
#38523 2011-01-16 15:38:08
loleksi

Użytkownik

Zarejestrowany:

2010-12-23

Posty: 42

mrdraco napisał:

Nie wiem jak u was to było po zabiegu, ale ja jestem już 6 dobę po nim i moja ukochana nóżka prawie wygląda tak jak wyglądała przed zdarzeniem. Oczywiście nie liczę szwów i kolorów tęczy wink
Dziś rano miałem dziwne wrażenie, coś jakby przestawiona żyła, która tuż tuż ma wskoczyć na swoje miejsce. Ważne że obrzęk jest coraz mniejszy. Trochę jeszcze rana po zewnętrznej zostawia coś na opatrunku, ale generalnie nie jest źle.

wszystko normalne, unormuje sie z czasem

27.11.2010złamanie 1/3 dalszej kości strzałkowej lewej z przemieszczeniem oraz uszkodzenie wiezozrostu i podwichniecie stawu skokowego gornego, uszkodzenie i interpozycja wiezadla trojgraniastego oraz uszkodzenie troczka m piszczelowego
29.11.2010Operacja; stabilizacja kości strzłkowej śrubą ciągnącą, śruba więzozrostowa. Plastyka więzadła i troczka 31.1 bez śruby
http://www.photoblog.pl/loleksi

Offline
#38524 2011-01-16 16:42:49
sisi112

Użytkownik

Zarejestrowany:

2011-01-16

Posty: 499

Wiajcie !
czytam o Waszych przypadkach i myślę,że mój jest podobny do Loleksi.1.XII. złamałam prawą nogę ,poszła kość strzałkowa z uszkodzeniem więzozrostu,a do tego skręciłam kolano.Na SORze założono mi gips po tyłek ,ale juz mnie uprzedzili ,że raczej powinna być operacja.Nie chciałam jej,wiec kazali mi przyjechać po tygodniu.Po zrobieniu zdjęć znów zalecali mi zabieg,ale z pewnym niedomówieniem,którego się uczepiłam w nadzieji, że samo się poprawi i za tydzeń kazali mi znów przyjsć na kontrole.I niestety,a może na szczęście,juz zostałam w szpitalu i zabieg był w tym samym dniu.Jutro zaczyna sie 6 tydzień od zabiegu i mam wizytę kontrolną w szpitalu,mają mi wyznaczyć termin usunięcia śruby więzozrostowej po zrobieniu rtg.Jestem dobrej mysli.Chodzę po domu o 2 kulach,a od 8 tyg.nie dotknęłam stopą podłogi,zabronili mi tego kategorycznie.Lekarz powiedział,że może wtedy pęknąć śruba międzyzr.,więc grzecznie stosuję się do zaleceń.Pozdrawiam

1.XII.10 wyp. w pracy ,złamanie kostki bocz. z uszkodz. więzozr. piszczel.-strzałk.gol. prawej.Skręcenie stawu kolan.pr.,14.XII.2010 oper. stabilizacja AO. 17. I.2011 koniec gipsu. 16 II  usun.śruby więzozr. 24.II rozstanie z kulami big_smile       
4.V.artroskopia kolana 8.XII.2012 usunięcie zespol.od 25.V.12 -30.IX.13 renta .11.I.13 rekonstruk.ACL w Żorach.

http://www.photoblog.pl/sisi112

Offline
#38525 2011-01-16 20:39:58
marchewka

Użytkownik

Zarejestrowany:

2009-02-12

Posty: 866

mrdraco napisał:

Dobra, z tym pieczeniem to mało ważne, orientuje się ktoś, czy te śruby mogą się same poluzować? Czy raczej wkręcone trzymają już na dobre?

to pieczenie to może być jeszcze pooperacyjne, ja miałam takie napady gorąca dwa tygodnie po operacji i myslę, że to zaburzenia krązenia związane ze zmianą uzytkowania kończyny - przejścia ze stanu czynnego w bierny, to mija, myślę, że na Sudecka w tym czasie to za wcześnie, a śruby się nie powinny poluzować jak są właściwie dobrane i właściwie wkręcone ;-) tak myslę, ale oczywiście najlepiej pytaj  wszystko lekarza jak go tylko dopadniesz ;-)

marzec2008 wypadek na nartach, otwarte złamanie w 1/3 i 2/3 piszczeli, w 2/3 strzałki, zespolenie 2 płyty A0+13 śrub, gips 1,5 miesiąca, super rehabilitacja sierpień2008-czerwiec2009, bez kul od stycznia2009, wyjęcie złomu 18.11.2009  koniec leczenia  ;-)http://www.photoblog.pl/marchewkaaaa

Offline
#38526 2011-01-16 20:53:49
sisi112

Użytkownik

Zarejestrowany:

2011-01-16

Posty: 499

ja tez miałam bardzo bolesne pieczenie,uczucie było takie jakby ktoś mi stopę obrał ze skóry i oblał wrzątkiem,po kilku dniach od zabiegu ból był coraz większy.Jak noga była w poziomie to jeszcze tak nie bolała,ale jak stanęłam z kulami oczywiście,to łzy mi aż z bólu leciały.Przy zmianie opatrunku,lekarz powiedział mi że pod cięciem zrobiła się nieciekawa jakby wydzielina i mi to poprostu wycisnął z niezagojonej jeszcze rany.Bolało jak diabli,ale za dwa dni tak jak powiedział  chirurg nastąpiła błoga ulga .

1.XII.10 wyp. w pracy ,złamanie kostki bocz. z uszkodz. więzozr. piszczel.-strzałk.gol. prawej.Skręcenie stawu kolan.pr.,14.XII.2010 oper. stabilizacja AO. 17. I.2011 koniec gipsu. 16 II  usun.śruby więzozr. 24.II rozstanie z kulami big_smile       
4.V.artroskopia kolana 8.XII.2012 usunięcie zespol.od 25.V.12 -30.IX.13 renta .11.I.13 rekonstruk.ACL w Żorach.

http://www.photoblog.pl/sisi112

Offline
#38527 2011-01-16 22:04:47
iliazarow

Użytkownik

Zarejestrowany:

2010-08-19

Posty: 63

Pieczene które najbardziej nasila się w początkowym okresie przy próbach pierwszych kroków jest efektem unieruchomienia kończyny często trzymanej wyżej. Noga w tej pozycji mniej puchnie jest jednak również mniej dokrwiona. Po wstaniu ma się wrażenie że pod skórą w dół do stopy ktoś wlewa wrzątek. Chyba o to wam chodzi. Moja stopa robiła się dodatkowo makabrycznie czerwona. Niestety mineło kilka dni kiedy mi to jako tako minęło. Teraz nie było żle ale kilka lat temu po wypadku samochodowym leżałem równo miesiąc zanim wstałem. Miałem takie zawroty głowy że nie było szans. Musiałem najpierw posiedzieć 5-10 min. zanim minęło i mogłem jakoś ruszyć. Jednak po 10 min siedząc z opuszczoną nogą tak puchła i piekła że nie miałem ochoty na spacerk. I tak w kółko.

05.07.2010 Złamanie mnogie typu PILON nasady dalszej kości piszczelowe i strzałki, wyciąg,08.07.zespolenie Iliazarowem,09.09.demontarz i gips udowy,27.09.zmiana gipsu na krótki,05.11.ruszył zrost,noga wolna.
http://www.photoblog.pl/michwa1/profil

Offline
#38528 2011-01-16 22:14:16
mrdraco

Użytkownik

Zarejestrowany:

2011-01-04

Posty: 259

iliazarow - mnie niestety nie chodzi o to, spuszczenie nogi to osobny temat, wiem że jeśli jest ona nagle niżej, to ciśnienie krwi się zwiększa i powoduje ból. Ja natomiast mam inaczej, nieważne na jakiej wysokości ta noga, ważne że całkowicie wyprostowana - wówczas piecze (teraz to już tylko grzeje, bo po operacji piekło), Wystarczy że delikatnie ją w kolanie zegnę i już po bólu.

03.01.2011 - złamanie trójkostkowe goleni lewej
10.01.2011 - operacja zespolenia kości 8 śrub, płytka rynienkowa.
02.03.2011 - usunięcie śruby więzozrostowej                                  28.03.2011 - powrót do pracy smile
03.07.2014 - usunięcie zespolenia. gdyby się ktoś nudził gg:5144799 pogadamy smile

Offline
#38529 2011-01-16 22:32:01
iliazarow

Użytkownik

Zarejestrowany:

2010-08-19

Posty: 63

mrdraco napisał:

iliazarow - mnie niestety nie chodzi o to, spuszczenie nogi to osobny temat, wiem że jeśli jest ona nagle niżej, to ciśnienie krwi się zwiększa i powoduje ból. Ja natomiast mam inaczej, nieważne na jakiej wysokości ta noga, ważne że całkowicie wyprostowana - wówczas piecze (teraz to już tylko grzeje, bo po operacji piekło), Wystarczy że delikatnie ją w kolanie zegnę i już po bólu.

Kurcze to nie wiem. Sisi 112 pisała o nasileniu tych objawów przy opuszczeniu nogi ja miałem podobnie. Może chodzi o naruszenie nerwów, podczas złamania nie tylko uszkadza się kość. Tkanki, przyczepy itp to wszystko w środku też ucierpi, czasami znacznie. Najważniejsze że powoli mija. Niestety człowiek przy tym musi się uzbroić w cierpiliwość, czasami nawet dużą.
Wiem już dobrze po sobie że takie złamanie kiedy na pogotowiu naciągną, zagipsują i wypiszą do domu a po 2 m-cach jest ok. to pęknięcie. Niestety jak zacznają ciąć, skręcać itp. to jest prawdziwe złamanie i dłuższa historia na nasze nieszczęście.

05.07.2010 Złamanie mnogie typu PILON nasady dalszej kości piszczelowe i strzałki, wyciąg,08.07.zespolenie Iliazarowem,09.09.demontarz i gips udowy,27.09.zmiana gipsu na krótki,05.11.ruszył zrost,noga wolna.
http://www.photoblog.pl/michwa1/profil

Offline
#38530 2011-01-17 00:33:59
loleksi

Użytkownik

Zarejestrowany:

2010-12-23

Posty: 42

sisi112 napisał:

Wiajcie !
czytam o Waszych przypadkach i myślę,że mój jest podobny do Loleksi.1.XII. złamałam prawą nogę ,poszła kość strzałkowa z uszkodzeniem więzozrostu,a do tego skręciłam kolano.Na SORze założono mi gips po tyłek ,ale juz mnie uprzedzili ,że raczej powinna być operacja.Nie chciałam jej,wiec kazali mi przyjechać po tygodniu.Po zrobieniu zdjęć znów zalecali mi zabieg,ale z pewnym niedomówieniem,którego się uczepiłam w nadzieji, że samo się poprawi i za tydzeń kazali mi znów przyjsć na kontrole.I niestety,a może na szczęście,juz zostałam w szpitalu i zabieg był w tym samym dniu.Jutro zaczyna sie 6 tydzień od zabiegu i mam wizytę kontrolną w szpitalu,mają mi wyznaczyć termin usunięcia śruby więzozrostowej po zrobieniu rtg.Jestem dobrej mysli.Chodzę po domu o 2 kulach,a od 8 tyg.nie dotknęłam stopą podłogi,zabronili mi tego kategorycznie.Lekarz powiedział,że może wtedy pęknąć śruba międzyzr.,więc grzecznie stosuję się do zaleceń.Pozdrawiam

Mi kazał lekarz nie obciazac tej nogi ciezarem ciala, ale cwiczyc, ruszac az do wyjecia tej sruby. Wazne ze od piatku (wtedy zdjeli mi gips) juz powoli moge miec noge w polozeniu 90 stopni, obciazam ja tylko ciezarem nogi jak siedze sobie, zeby sie przyzwyczajala do normalnosci. Raczej przy obciazaniu 6-7 kilo nic sie z ta sruba nie stanie, bron boze nie mozna probowac chodzi bez kul, noga przy chodzeniu musi byc w gorze, ale jak sie siedzi mozna spokojnie ja polozyc i obciazyc ciezarem calej nogi

27.11.2010złamanie 1/3 dalszej kości strzałkowej lewej z przemieszczeniem oraz uszkodzenie wiezozrostu i podwichniecie stawu skokowego gornego, uszkodzenie i interpozycja wiezadla trojgraniastego oraz uszkodzenie troczka m piszczelowego
29.11.2010Operacja; stabilizacja kości strzłkowej śrubą ciągnącą, śruba więzozrostowa. Plastyka więzadła i troczka 31.1 bez śruby
http://www.photoblog.pl/loleksi

Offline
#38531 2011-01-17 09:44:33
Czynczyl

Użytkownik

Zarejestrowany:

2011-01-11

Posty: 7

Dzisiaj mija mi równy tydzień,po tym jak mi zdjęli gips.Niby kolano wszystko w porządku.Mogę prawie do każdej pozycji je ułożyć,ale tylko na leżąco.Jak stoję i próbuje ja podnieś do nie mogę.Nie ma w nim jakby takiej siły,a jeśli się już uda to strasznie boli.Czy to normalne?

Offline
#38532 2011-01-17 09:55:59
żabka

Użytkownik

Zarejestrowany:

2009-10-06

Posty: 551

CZynczyl to efekt gipsu ,mięśnie słabe i nie mogą sobie poradzić  z ciężarem po rehabilitacji powinno przejść!! Powodzenia Ci życzę.Pozdrawiam wszystkich z forum!!!!

Offline
#38533 2011-01-17 13:00:00
Polamana Kaska

Użytkownik

Zarejestrowany:

2009-03-27

Posty: 865

mrdraco napisał:

Dobra, z tym pieczeniem to mało ważne, orientuje się ktoś, czy te śruby mogą się same poluzować? Czy raczej wkręcone trzymają już na dobre?

niestety mogą.

Moja połamana historia: wink
http://www.in-tra.com.pl/galeria/RTG/RTG.htm
Ostatnia aktualizacja 29/09/10.

Offline
#38534 2011-01-17 13:06:28
Polamana Kaska

Użytkownik

Zarejestrowany:

2009-03-27

Posty: 865

kicanka napisał:

Draco, to masz takie metalowe klamerki? Mnie właśnie tak po rzeźnicku potraktowali w szpitalu nr1:( Paskudnie to teraz wygląda...
Doszły jeszcze szwy z drugiego krojenia, już ładne i czyściutkie ale i tak mam wspaniały wzorek na nodze długości z 30 cm:)
Będzie trzeba z tym powalczyć później, bo samymi masażami blizny i kremami to niewiele się raczej u mnie zdziała:(

Mnie też założyli klamerki po założeniu gwoździa. Faktycznie nie wygląda to ładnie, zdejmowanie ich (przecinanie specjalnymi kleszczykami) też nie bylo przyjemne, ale to mimo wszystko o wiele lepsza metoda niż zwykłe szwy. Blizna lepiej sie goi i szybciej znika. Mam porównanie skóry po klamerkach i po kilkukrotnym szyciu - blizn po klamerkach nie praktycznie nie widac, po szwach widać i to całkiem wyraźnie.

Moja połamana historia: wink
http://www.in-tra.com.pl/galeria/RTG/RTG.htm
Ostatnia aktualizacja 29/09/10.

Offline
#38535 2011-01-17 13:33:29
Czynczyl

Użytkownik

Zarejestrowany:

2011-01-11

Posty: 7

a polecicie jakieś domowe ćwiczenia na to kolano żeby mogło sprawnie działać?

Offline
#38536 2011-01-17 14:27:37
marrr

Użytkownik

Zarejestrowany:

2010-09-15

Posty: 44

Viviane - złamałam nogę 6 lipca. Słaby odczyn okostnowy pojawił się dopiero na zdjęciu z 25.10. 6.12 nie bylo jeszcze pełnego zrostu. Za to odwapnienie tak silne,ze ortopeda kazał na siłę chodzić jak najwięcej.

Offline
#38537 2011-01-17 14:55:59
kicanka

Użytkownik

Zarejestrowany:

2010-09-01

Posty: 305

Polamana Kaska napisał:

kicanka napisał:

Draco, to masz takie metalowe klamerki? Mnie właśnie tak po rzeźnicku potraktowali w szpitalu nr1:( Paskudnie to teraz wygląda...
Doszły jeszcze szwy z drugiego krojenia, już ładne i czyściutkie ale i tak mam wspaniały wzorek na nodze długości z 30 cm:)
Będzie trzeba z tym powalczyć później, bo samymi masażami blizny i kremami to niewiele się raczej u mnie zdziała:(

Mnie też założyli klamerki po założeniu gwoździa. Faktycznie nie wygląda to ładnie, zdejmowanie ich (przecinanie specjalnymi kleszczykami) też nie bylo przyjemne, ale to mimo wszystko o wiele lepsza metoda niż zwykłe szwy. Blizna lepiej sie goi i szybciej znika. Mam porównanie skóry po klamerkach i po kilkukrotnym szyciu - blizn po klamerkach nie praktycznie nie widac, po szwach widać i to całkiem wyraźnie.

Ha!, Co człowiek to inne doświadczenia:)
Ja mam odwrotnie - po klamrach mam paskudne szramy, noga po pierwszej operacji potwornie puchła (nie założono drenu itp). Rana goiła się z półtora miesiąca.
Przy drugiej założyli normalne szwy - wzorek owszem widać, ale jest blady i ma tendencje do zanikania ( w każdym razie większe niż te pierwsze blizny), rana zagoiła się w 10 dni - pięknie strupki zeszły i po sprawie...
I bądź tu mądra/mądry:)

2010r - 19/06 otwarte złamanie, zespolenie piszczeli: implant płytowy 7 śrub,ciągły BRAK ZROSTU; 24/09 ZŁAMANE ZESPOLENIE; 29/09 kolejna operacja: gwóźdź śródszpikowy; 10/11 - JEST ZROST!; 09/12 zdjęcie gipsu; 2011r 31/01 obciążanie nogi; 15/02 powrót za kółko, 14/03 powrót do życia - 0 kul big_smile http://www.photoblog.pl/kicanka74

Offline
#38538 2011-01-17 17:47:44
sisi112

Użytkownik

Zarejestrowany:

2011-01-16

Posty: 499

No i niestety ,jak wychodziłam z szpitala jeszcze w grudniu to śruba międzyzrostowa miała być usunięta po 6 tyg.dzisiaj się dowiedziałam,że od nowego roku śruby maja być wyjmowane między 8 a 12 tyg.Więc czekam .termin mam na 16 II.Acha do tego czasu oczywiście absolutnie nie wolno nogi obciążać.I jeszcze jedno, pytałam lekarza ,czy to normalne,że jak stoję to w momencie noga jest sina.Odpowiedź -tak droga pani będzie do czerwca.

1.XII.10 wyp. w pracy ,złamanie kostki bocz. z uszkodz. więzozr. piszczel.-strzałk.gol. prawej.Skręcenie stawu kolan.pr.,14.XII.2010 oper. stabilizacja AO. 17. I.2011 koniec gipsu. 16 II  usun.śruby więzozr. 24.II rozstanie z kulami big_smile       
4.V.artroskopia kolana 8.XII.2012 usunięcie zespol.od 25.V.12 -30.IX.13 renta .11.I.13 rekonstruk.ACL w Żorach.

http://www.photoblog.pl/sisi112

Offline
#38539 2011-01-17 18:05:08
mrdraco

Użytkownik

Zarejestrowany:

2011-01-04

Posty: 259

sisi112 - ja na przykład miałem tak jak Ty przez cały tydzień jak czekałem na zabieg i potem przez jakieś 2-3 dni po zabiegu. Dziś mija równy tydzień i gdyby nie ta śruba która mi ogranicza ruchomość stawu, to pewnie bym już próbował stawać na tej nodze wink
Każdy jest inny, każdego organizm inaczej przechodzi przez złamania, operacje, każdemu w inny sposób kość rozwala tkanki. Ja np na SORze miałem założoną rynienkę gipsową i mi bardzo ciasno zawinęli i teraz od palców prawie do kolana moja noga ma liczne sine miejsca.

03.01.2011 - złamanie trójkostkowe goleni lewej
10.01.2011 - operacja zespolenia kości 8 śrub, płytka rynienkowa.
02.03.2011 - usunięcie śruby więzozrostowej                                  28.03.2011 - powrót do pracy smile
03.07.2014 - usunięcie zespolenia. gdyby się ktoś nudził gg:5144799 pogadamy smile

Offline
#38540 2011-01-17 20:05:43
araya

Użytkownik

Zarejestrowany:

2010-01-15

Posty: 790

Ta siność nogi bedzie sie jeszcze długo utrzymywać,ale zniknie jak nic.Z ta wiezozrostową trzeba uważać,ale jest ona wsadzona aby doszło do siebie to co trzeba.Ani sie obejrzycie a wyciągną Wam ją i będziecie mogli próbować z obciążaniem

2 stycznia 2010.Złamanie dwukostkowe podudzia prawego  z rozerwaniem więzozrostu piszczelowo strzałkowego.Zespalanie kości przyśrodkowej 2 śrubami kostkowymi,kostki bocznej płytką rynienkową + śruba w więzozrost.  16 marca wyciągnięcie śruby więzozrostowej
18 maj-odstawienie kul.28 czerwiec-powrót do Fabryki.6 grudnia-wyciągnięcie zespolenia
http://www.photoblog.pl/araya77

Offline
#38541 2011-01-17 22:29:55
sisi112

Użytkownik

Zarejestrowany:

2011-01-16

Posty: 499

Dzieki,za pocieszenie,ale mam bilet na samolot na 9 III i czarno to widzę.Bilet kupiłam w październiku,lekarz się śmiał,że za późno złamałam nogę.Hm....

1.XII.10 wyp. w pracy ,złamanie kostki bocz. z uszkodz. więzozr. piszczel.-strzałk.gol. prawej.Skręcenie stawu kolan.pr.,14.XII.2010 oper. stabilizacja AO. 17. I.2011 koniec gipsu. 16 II  usun.śruby więzozr. 24.II rozstanie z kulami big_smile       
4.V.artroskopia kolana 8.XII.2012 usunięcie zespol.od 25.V.12 -30.IX.13 renta .11.I.13 rekonstruk.ACL w Żorach.

http://www.photoblog.pl/sisi112

Offline
#38542 2011-01-17 22:32:31
araya

Użytkownik

Zarejestrowany:

2010-01-15

Posty: 790

Tak trochę z innej beczki.Ci,którzy mają teraz kupę czasu ,mają doła i nie wiedzą co ze sobą począć,a chcieliby sobie coś dorobić niech napiszą do mnie maila.Mam dla Was propozycję.Piszcie na dariano70@wp.pl

2 stycznia 2010.Złamanie dwukostkowe podudzia prawego  z rozerwaniem więzozrostu piszczelowo strzałkowego.Zespalanie kości przyśrodkowej 2 śrubami kostkowymi,kostki bocznej płytką rynienkową + śruba w więzozrost.  16 marca wyciągnięcie śruby więzozrostowej
18 maj-odstawienie kul.28 czerwiec-powrót do Fabryki.6 grudnia-wyciągnięcie zespolenia
http://www.photoblog.pl/araya77

Offline
#38543 2011-01-18 14:22:31
saline

Użytkownik

Zarejestrowany:

2011-01-18

Posty: 348

Witam wszystkich smile
Wczoraj znalazlam to forum i postanowilam sie przylaczyc.
9/01/2011 zlamalam lewa noge (skrecona kostka i zlamana kosc piszczelowa w 3 miejscach). Nastepnego dnia zrobiono mi operacje: wstawiony gwozdz metalowy od kolana do kostki oraz 2 sruby. I tyle w sumie wiem. W srode wypisali mnie do domu z zaleceniem, aby cwiczyc noge ale przez 6 tyg. w ogole na niej nie stawac. Zamiast normalnych szwow mam te metalowe klamerki, ktore zdejma mi w przyszly piatek.
Noge zlamalam w najdziwniejszy i chyba najglupszy sposob: zwyczajnie szlam z salonu do kuchni i tak jak szlam tak nagle lezalam. Nie potknelam sie, nie bylo mokro czy slisko. Nie wiem jak to sie stalo. Jutro ide do swojego lekarza to poprosze o skierowanie na badania kosci - boje sie ze cos jest nie tak skoro idac nagle sie przewracam i lamie sie az w 3 miejscach sad
Ogolnie strasznie boli mnie ta noga. Jest caly czas spuchnieta, sina. Jak wstaje to oczywiscie przez moment z bolu widze caly kosmos. No ale wiem, ze to akurat normalne.
Martwi mnie za to cos innego. Od wczoraj w zgieciu kostki strasznie mnie boli. Caly czas czuje jakbym miala tam jakas plytke, ktora przy najmniejszym ruchu powoduje  ogromny, piekacy bol. Staram sie cwiczyc regularnie tak jak rehabilitantka nakazala, ale przy takim bolu (pomimo srodkow przeciwbolowych) nie daje rady. Kolano pobolewa, ale nie mam z nim az takich problemow.
Do tego w sumie boli mnie cala noga, tzn. skora. Lekkie dotkniecie w jakimkolwiek miejscu jest dla mnie bolesne. Czy tak powinno byc? Nigdy wczesniej nie mialam nic zlamane.
No i martwi mnie jeszcze jedno. Podczas chodzenia o kulach strasznie mnie boli pachwina w tej zlamanej nodze. Doslownie moment i juz nie daje rady isc.
Jestem jednym klebkiem bolu.
Poradzicie cos?
Staram sie przeczytac topic, ale jest tu tyle stron ze zajmie mi to wiele dni a moze i tygodni.
Pozdrawiam z Irlandii smile

http://www.suwaczek.pl/cache/3996075d48.png 09/01/2011 ukośne złamanie lewej piszczeli w 3 miejscach; 10/01 gwóźdź śródszpikowy i kilka śrub; 12/01 wypis; 28/01 wyciągnięcie szwów; 25/02 i 25/03 kontrola- brak zrostu; 1/07 mimo moich protestów zakończone leczenie neutral http://saline.flog.pl/

Offline
#38544 2011-01-18 15:24:16
kicanka

Użytkownik

Zarejestrowany:

2010-09-01

Posty: 305

Saline, złamanie i to takie jak Twoje to potężny uraz:(
Ból przy opuszczaniu nogi minie dość szybko (mniej więcej do miesiąca od operacji) ale nadczulność skóry może Ci się utrzymywać parę miesięcy - u mnie od złamania mija właśnie 7 miesięcy i nadal mam ten objaw, chociaż nieporównanie słabszy niż na początku.
Z pachwiną może być tak, że naruszyłaś sobie coś tam przy upadku. Obcieranie w stawie skokowym - jak ruszasz stopą - pewnie jest spowodowane skręceniem i naruszeniem stawu - to też nielichy uraz:( Płytki tam nie masz - założono Ci gwóźdź śródszpikowy, więc jeśli coś trze, to raczej Twoje osobiste składniki wink

Co może pomóc? Trzymanie nogi w górze, masaże prysznicem (na zmianę zimny i ciepły), wirówka (w domowych warunkach kto ma, zastępuje ją pralką Franią). W ośrodkach rehabilitacyjnych są jeszcze różne urządzenia naświetlające - ale tu zdania są podzielone, czy można je stosować przy zespoleniu (metal w nodze). Ja stosuję jeszcze masażer do stóp - dobrze robi na staw skokowy.
No i Altacet - też pomaga przy skręceniu i opuchliźnie, która blokuje ruchomość, jakby nie było.
Moczenie nogi jednak jeszcze nie dla Ciebie, bo jak piszesz masz szwy - rana pewnie nie zagoiła się jeszcze....
Musisz zacisnąć zęby niestety i czekać... Może na razie daj spokój z ruszaniem stopą, wystarczająco dużo masz tych "atrakcji" bólowych.
Trzymaj się! Wszyscy przez to przechodziliśmy i żyjemy:)

2010r - 19/06 otwarte złamanie, zespolenie piszczeli: implant płytowy 7 śrub,ciągły BRAK ZROSTU; 24/09 ZŁAMANE ZESPOLENIE; 29/09 kolejna operacja: gwóźdź śródszpikowy; 10/11 - JEST ZROST!; 09/12 zdjęcie gipsu; 2011r 31/01 obciążanie nogi; 15/02 powrót za kółko, 14/03 powrót do życia - 0 kul big_smile http://www.photoblog.pl/kicanka74

Offline
#38545 2011-01-18 15:50:22
saline

Użytkownik

Zarejestrowany:

2011-01-18

Posty: 348

kicanka napisał:

Saline, złamanie i to takie jak Twoje to potężny uraz:(
Ból przy opuszczaniu nogi minie dość szybko (mniej więcej do miesiąca od operacji) ale nadczulność skóry może Ci się utrzymywać parę miesięcy - u mnie od złamania mija właśnie 7 miesięcy i nadal mam ten objaw, chociaż nieporównanie słabszy niż na początku.
Z pachwiną może być tak, że naruszyłaś sobie coś tam przy upadku. Obcieranie w stawie skokowym - jak ruszasz stopą - pewnie jest spowodowane skręceniem i naruszeniem stawu - to też nielichy uraz:( Płytki tam nie masz - założono Ci gwóźdź śródszpikowy, więc jeśli coś trze, to raczej Twoje osobiste składniki wink

Co może pomóc? Trzymanie nogi w górze, masaże prysznicem (na zmianę zimny i ciepły), wirówka (w domowych warunkach kto ma, zastępuje ją pralką Franią). W ośrodkach rehabilitacyjnych są jeszcze różne urządzenia naświetlające - ale tu zdania są podzielone, czy można je stosować przy zespoleniu (metal w nodze). Ja stosuję jeszcze masażer do stóp - dobrze robi na staw skokowy.
No i Altacet - też pomaga przy skręceniu i opuchliźnie, która blokuje ruchomość, jakby nie było.
Moczenie nogi jednak jeszcze nie dla Ciebie, bo jak piszesz masz szwy - rana pewnie nie zagoiła się jeszcze....
Musisz zacisnąć zęby niestety i czekać... Może na razie daj spokój z ruszaniem stopą, wystarczająco dużo masz tych "atrakcji" bólowych.
Trzymaj się! Wszyscy przez to przechodziliśmy i żyjemy:)

Dziekuje za dobre rady smile
jak narazie moja noga i woda maja sie unikac, poczekam do przyszlego piatku i zobacze co wtedy mi powiedza w szpitalu. Czy i jak mam moczyc itd. Wtedy mam tez zaczac rehabilitacje. I juz sie boje.
Caly czas staram sie trzymac noge na poduszkach, chociaz to i tak nie zmniejsza bolu. Zebym tylko jakiegos zakrzepu nie dostala (jestem w grupie ryzyka, gdyz musze stosowac kuracje hormonalna), a zastrzyki dostalam "az" 2 w szpitalu. I zadnych zalecen czy recepty do domu jesli chodzi o to nie dostalam. Jutro porozmawiam z moja GP.
Ogolnie dla mnie to tragedia z tym zlamaniem. Mialam isc do pracy, a tu takie cos. Dzis sie dowiedzialam, ze nie przyznaja mi zasilku wiec zostalam z niczym. Pisze apelacje, ale juz nie wierze ze to cos da ;( Nie wiem jak sobie dalej w takiej sytuacji z mezem z 1 pensji poradzimy.
Zebym jeszcze sie wywalila gdzies na lodzie jak byla zima... ale nie, ja musialam w kuchni.

http://www.suwaczek.pl/cache/3996075d48.png 09/01/2011 ukośne złamanie lewej piszczeli w 3 miejscach; 10/01 gwóźdź śródszpikowy i kilka śrub; 12/01 wypis; 28/01 wyciągnięcie szwów; 25/02 i 25/03 kontrola- brak zrostu; 1/07 mimo moich protestów zakończone leczenie neutral http://saline.flog.pl/

Offline
#38546 2011-01-18 16:14:03
abanana1

Użytkownik

Zarejestrowany:

2011-01-12

Posty: 74

Saline, na pocieszenie Ci powiem że mój pech nie jest mniejszy, 28 grudnia załamałam kostkę w trzech miejscach przed własnym domem a od 3 stycznia miałam zacząć nową pracę:) Dzisiaj byłam na zdjęciu szwów i na rehabilitacji, dodatkowo dostałam ćwiczenia które muszę wykonywać w domu, lekarz mi powiedział że łuskę będę musiała nosić przez 6 tygodni po operacji, później w ciągu dwóch tygodni najprawdopodobniej pozwoli mi prowadzić samochód, a pełną sprawność powinnam uzyskać ok 100 dni po operacji, mam nadzieję że tak będzie. Trzeba być dobrej myśli, niestety jak każdy mam dni lepsze i gorsze, ale muszę wierzyć że będzie dobrze. Trzymaj się i dużo zdrówka życzę:)

28.12.2010 - złamanie trójkostkowe stawu skokowego
03.01.2011 - operacja - repozycja otwarta, zespolenie kostki bocznej płytką LCP 6 otworową i 4 śrubkami, kostki przyśrodkowej i tylnej krawędzi 2 śrubami AO
18.01.2011 - zdjęcie szwów
21.02.2011 jest zrost, obiążanie do 20 kg, 28.02.2011-obciązanie do 30kg http://www.photoblog.pl/#abanana1

Offline
#38547 2011-01-18 16:23:32
saline

Użytkownik

Zarejestrowany:

2011-01-18

Posty: 348

abanana1 napisał:

Saline, na pocieszenie Ci powiem że mój pech nie jest mniejszy, 28 grudnia załamałam kostkę w trzech miejscach przed własnym domem a od 3 stycznia miałam zacząć nową pracę:) Dzisiaj byłam na zdjęciu szwów i na rehabilitacji, dodatkowo dostałam ćwiczenia które muszę wykonywać w domu, lekarz mi powiedział że łuskę będę musiała nosić przez 6 tygodni po operacji, później w ciągu dwóch tygodni najprawdopodobniej pozwoli mi prowadzić samochód, a pełną sprawność powinnam uzyskać ok 100 dni po operacji, mam nadzieję że tak będzie. Trzeba być dobrej myśli, niestety jak każdy mam dni lepsze i gorsze, ale muszę wierzyć że będzie dobrze. Trzymaj się i dużo zdrówka życzę:)

abanana1 witam smile widze, ze faktycznie mialysmy podobnego pecha. Ja na dodatek zlamalam noge na 4 dni przez urodzinami. Prezent jak sie patrzy wink
No ale ogolnie musimy byc dzielne... chociaz o to trudno, tym bardziej jesli jeszcze inni ciagle tylko klada klody pod nogi. Te nasze polamane nogi.
Pozdrawiam i zycze szybkiego zrostu smile

http://www.suwaczek.pl/cache/3996075d48.png 09/01/2011 ukośne złamanie lewej piszczeli w 3 miejscach; 10/01 gwóźdź śródszpikowy i kilka śrub; 12/01 wypis; 28/01 wyciągnięcie szwów; 25/02 i 25/03 kontrola- brak zrostu; 1/07 mimo moich protestów zakończone leczenie neutral http://saline.flog.pl/

Offline
#38548 2011-01-18 16:33:16
kicanka

Użytkownik

Zarejestrowany:

2010-09-01

Posty: 305

Saline, jeśli nie masz zastrzyków, to niestety musisz choć trochę nogą ruszać - nawet tylko zginając staw kolanowy ale ruszać, żeby uruchomić krążenie. Są takie specyfiki bez recepty z wyciągiem z kasztanowca - też Ci nie zaszkodzi.
powodzenia:)

2010r - 19/06 otwarte złamanie, zespolenie piszczeli: implant płytowy 7 śrub,ciągły BRAK ZROSTU; 24/09 ZŁAMANE ZESPOLENIE; 29/09 kolejna operacja: gwóźdź śródszpikowy; 10/11 - JEST ZROST!; 09/12 zdjęcie gipsu; 2011r 31/01 obciążanie nogi; 15/02 powrót za kółko, 14/03 powrót do życia - 0 kul big_smile http://www.photoblog.pl/kicanka74

Offline
#38549 2011-01-18 16:50:37
sisi112

Użytkownik

Zarejestrowany:

2011-01-16

Posty: 499

Saline,z tymi kulami to też może być róznie.Mnie po 3 dniach kolibania się na kulach zaczęło boleć w środku pleców i to w jednym punkcie,z każdym dniem było gorzej,po następnych 3 dniach równocześnie doszedł silny ból w środku brzucha tez punktowo,już myślałam ,że nie dojdę do toalety i upadnę,bo przy każdym nacisku na kule,flaki chciało mi wypruć.Przełom nastąpił po ok.2 tyg.stopniowo ból w tych miejscach się zmniejszał.Doszłam do wniosku,że odzywa się ta partia mięśni ,której normalnie nie używałam,a przy kulach były potrzebne.Teraz to minęło całkowicie i o kulach poruszam się całkiem dobrze.

1.XII.10 wyp. w pracy ,złamanie kostki bocz. z uszkodz. więzozr. piszczel.-strzałk.gol. prawej.Skręcenie stawu kolan.pr.,14.XII.2010 oper. stabilizacja AO. 17. I.2011 koniec gipsu. 16 II  usun.śruby więzozr. 24.II rozstanie z kulami big_smile       
4.V.artroskopia kolana 8.XII.2012 usunięcie zespol.od 25.V.12 -30.IX.13 renta .11.I.13 rekonstruk.ACL w Żorach.

http://www.photoblog.pl/sisi112

Offline
#38550 2011-01-18 16:52:24
saline

Użytkownik

Zarejestrowany:

2011-01-18

Posty: 348

kicanka napisał:

Saline, jeśli nie masz zastrzyków, to niestety musisz choć trochę nogą ruszać - nawet tylko zginając staw kolanowy ale ruszać, żeby uruchomić krążenie. Są takie specyfiki bez recepty z wyciągiem z kasztanowca - też Ci nie zaszkodzi.
powodzenia:)

Jutro poprosze pania doktor zeby mi cos zapisala. Sama nie bede zdziwiac, bo niestety nie znam sie na tych irlandzkich specyfikach. Chyba ze w koncu poprosze mame, zeby mi cos z Pl przyslala.

Mam jeszcze jedno - moze troche glupie - pytanie. Jak to u Was wyglada ze spaniem? Trzeba spac na wznak czy mozna sie polozyc na boku? Nigdy nie spalam na wznak i teraz to dla mnie istna katorga.

http://www.suwaczek.pl/cache/3996075d48.png 09/01/2011 ukośne złamanie lewej piszczeli w 3 miejscach; 10/01 gwóźdź śródszpikowy i kilka śrub; 12/01 wypis; 28/01 wyciągnięcie szwów; 25/02 i 25/03 kontrola- brak zrostu; 1/07 mimo moich protestów zakończone leczenie neutral http://saline.flog.pl/

Offline
#38551 2011-01-18 16:53:54
saline

Użytkownik

Zarejestrowany:

2011-01-18

Posty: 348

sisi112 w takim razie uzbroje sie w cierpliwosc i moze u mnie tez w koncu ten bol minie smile dzieki

http://www.suwaczek.pl/cache/3996075d48.png 09/01/2011 ukośne złamanie lewej piszczeli w 3 miejscach; 10/01 gwóźdź śródszpikowy i kilka śrub; 12/01 wypis; 28/01 wyciągnięcie szwów; 25/02 i 25/03 kontrola- brak zrostu; 1/07 mimo moich protestów zakończone leczenie neutral http://saline.flog.pl/

Offline
#38552 2011-01-18 17:15:47
araya

Użytkownik

Zarejestrowany:

2010-01-15

Posty: 790

Saline możesz spać tak jak lubisz o ile ta pozycja będzie w miarę komfortowa w tej sytuacji.Tak jak Kicanka napisała tą stopą to Ty za dużo nie ruszaj bo u Ciebie to wszystko świeżutkie i musi sie troche pozrastać i zagoic rany zanim zaczniesz troche bardziej hasać .Na razie potrzeba Ci wiele cierpliwości i tego sie trzymaj

2 stycznia 2010.Złamanie dwukostkowe podudzia prawego  z rozerwaniem więzozrostu piszczelowo strzałkowego.Zespalanie kości przyśrodkowej 2 śrubami kostkowymi,kostki bocznej płytką rynienkową + śruba w więzozrost.  16 marca wyciągnięcie śruby więzozrostowej
18 maj-odstawienie kul.28 czerwiec-powrót do Fabryki.6 grudnia-wyciągnięcie zespolenia
http://www.photoblog.pl/araya77

Offline
#38553 2011-01-18 17:21:04
araya

Użytkownik

Zarejestrowany:

2010-01-15

Posty: 790

Abanana po 8 tygodniach od urazu pozwoli Ci lekarz prowadzić samochód??  Jakis odważny ten lekarz. życze Ci  tylko abyś w te 2 tygodnie od zdjecia gipsu rozruszała swój staw skokwy do takiego stanu abyś mogła prowadzić

2 stycznia 2010.Złamanie dwukostkowe podudzia prawego  z rozerwaniem więzozrostu piszczelowo strzałkowego.Zespalanie kości przyśrodkowej 2 śrubami kostkowymi,kostki bocznej płytką rynienkową + śruba w więzozrost.  16 marca wyciągnięcie śruby więzozrostowej
18 maj-odstawienie kul.28 czerwiec-powrót do Fabryki.6 grudnia-wyciągnięcie zespolenia
http://www.photoblog.pl/araya77

Offline
#38554 2011-01-18 17:24:07
witch

Użytkownik

Zarejestrowany:

2009-07-25

Posty: 2526

saline napisał:

Mam jeszcze jedno - moze troche glupie - pytanie. Jak to u Was wyglada ze spaniem? Trzeba spac na wznak czy mozna sie polozyc na boku? Nigdy nie spalam na wznak i teraz to dla mnie istna katorga.

Ja ten problem rozwiązałam następująco - kładłam się na lewy bok (prawa noga w gipsie po pupę) przy zdrowej nodze na całej jej długości ułożone były zagłówki z kanapy na nich poduszka i na to "królewskie  legowisko" kładłam połamaną. Mogłam  tym sposobem PRAWIE  spać w mojej ulubionej pozycji ( na brzuchu). Powiem szczerze, że ułożenie się w/w pozycji wymaga niezłej ekwilibrystyki. Ale czego się nie robi aby sobie dogodzić smile

04.07.2009 r- otwarte złamanie kostki przyśrodkowej prawej z podwinięciem w stawie skokowym, wieloodłamowe złamanie  strzałki z rozerwaniem więzozrostu strzałkowo-piszczelowego, rozerwanie ścięgna mięśnia piszczelowego. Leczenie -repozycja złamanej kostki śrubą, stabilizacja kości strzałkowej śrubami.
28.04.10 wyjęcie złomu
26.08.11 artroskopia skokowego http://www.photoblog.pl/witch99/47483698

Offline
#38555 2011-01-18 17:26:19
abanana1

Użytkownik

Zarejestrowany:

2011-01-12

Posty: 74

Araya też nie chce mi się w to wierzyć, ale tak mi dzisiaj lekarz powiedział, dzisiaj mija dwa tygodnie od operacji i jak narazie na rehabilitacjach a byłam na dwóch, bardzo cięzko mi wykonywać te ćwiczenia, teraz np zdjęłam łuskę i ćwiczę palacami, ale sprawia mi to naprawdę dużo kłopotu, ale mój lekarz z tego co widać to optymista i tego muszę się trzymać bo inaczej zwariuję

28.12.2010 - złamanie trójkostkowe stawu skokowego
03.01.2011 - operacja - repozycja otwarta, zespolenie kostki bocznej płytką LCP 6 otworową i 4 śrubkami, kostki przyśrodkowej i tylnej krawędzi 2 śrubami AO
18.01.2011 - zdjęcie szwów
21.02.2011 jest zrost, obiążanie do 20 kg, 28.02.2011-obciązanie do 30kg http://www.photoblog.pl/#abanana1

Offline
#38556 2011-01-18 17:28:25
saline

Użytkownik

Zarejestrowany:

2011-01-18

Posty: 348

araya - dzieki za odpowiedz smile W takim razie dzis juz sprobuje chociaz chwile polezec na boku, plecy mi juz wysiadaja od jednej i tej samej pozycji od tylu dni.
Co do ruszania noga/stopa to rehabilitantka zalecila mi cwiczenia po 3 razy na dzien. Trzymalam sie tego do wczoraj, ale wieczorem po cwiczeniach tak zaczelo bolec ze maz chcial mnie wiesc do szpitala. No ale jakos przetrzymalam noc.
A dzis pierwszy raz od powrotu do domu bylam na zewnatrz. Przeszlam maly kawalek a czulam sie jakbym maraton zaliczyla. Jednak spacerki  nie sa jeszcze dla mnie. No ale jak trzeba to trzeba. Jutro powtorka z rozrywki - wyprawa do lekarza. Dobrze, ze ma winde, bo jak schodzic po schodach umiem tak wchodzic za nic. Musi mi maz pomagac.
Milego dnia wszystkim smile

http://www.suwaczek.pl/cache/3996075d48.png 09/01/2011 ukośne złamanie lewej piszczeli w 3 miejscach; 10/01 gwóźdź śródszpikowy i kilka śrub; 12/01 wypis; 28/01 wyciągnięcie szwów; 25/02 i 25/03 kontrola- brak zrostu; 1/07 mimo moich protestów zakończone leczenie neutral http://saline.flog.pl/

Offline
#38557 2011-01-18 17:42:54
annamynarska

Użytkownik

Zarejestrowany:

2011-01-03

Posty: 9

iliazarow napisał:

annamynarska napisał:

czy ktoś mógłby mi przesłać zdjęcia , jak wygląda kość ( najlepiej udowa ) już po zroście?

Na moim fotoblogu jest stare złamanie kości udowej. Rtg sprzed paru lat nie najlepsze ale coś tam widać. To już była końcówka zrostu który jest dosyć duży ale została złamana wieloodłamkowo w kilku miejcach.
Niezbyt pięknie wyglądają te zgrubienia kości po zroście, wydaje mi się że przy prostszym złamaniu nie ma tego aż tyle.
Nie jest to jednak problem. Udo jest bardziej umięśnione niż inne części, absolutnie tego nie widać, nie czuć i nie przeszkadza.
W przeciwieństwie do podudzia gdzie czuję niestety pod palcami i widzę każde zgrubienie i nierówność.

Dziękuje za zdjęcia i informacje. Proszę obejrzyj złamanie kości udowej mojego syna . Mam pytanie . Kiedy rozpocząć rehabilitację ,jaką ?. Po jakim czacie usunięto Ci płytę .  Na co uważać?  Zdaje mi się , że jak ma taki połamanie to nieźle się to skończyło u Ciebie.
Pozdrawiam .

Offline
#38558 2011-01-18 18:30:33
sisi112

Użytkownik

Zarejestrowany:

2011-01-16

Posty: 499

Sypiam dokładnie tak samo jak Witch.miałam gips od 1.XII. wczoraj się go pozbyłam i tu małe miki,bo strach spać bez kokona,bo nogą jeszcze nic prócz stopą w górę i w dół robić nie mogę,a śruba wydaje mi się ,że mi  ciało przebije,grunt ,że już właściwie nie boli,trzeba znów się przyzwyczaić do nowych sposobów na spanie.Dzis zastosowałam srednia poduszkę między kolanami w dół do kostek na boku,a na wznak lub brzuchu od strony męża,żeby mnie czasem nie kopnął przez sen.Polecam

1.XII.10 wyp. w pracy ,złamanie kostki bocz. z uszkodz. więzozr. piszczel.-strzałk.gol. prawej.Skręcenie stawu kolan.pr.,14.XII.2010 oper. stabilizacja AO. 17. I.2011 koniec gipsu. 16 II  usun.śruby więzozr. 24.II rozstanie z kulami big_smile       
4.V.artroskopia kolana 8.XII.2012 usunięcie zespol.od 25.V.12 -30.IX.13 renta .11.I.13 rekonstruk.ACL w Żorach.

http://www.photoblog.pl/sisi112

Offline
#38559 2011-01-18 19:25:56
kicanka

Użytkownik

Zarejestrowany:

2010-09-01

Posty: 305

Na temat spania już chyba wszystko napisaliście:)
Ja jeszcze dodam, że jeśli się ma ciężki gipsior, to niestety trzeba sobie wyrobić nawyk wybudzania się przy przekręcaniu z boku na bok i pomagania zakutej nodze za pomocą łapek, żeby nie nadwyrężyć z kolei stawu biodrowego i okolic.
Ja sobie wiązałam dość długą apaszkę i ciągnąc za nią przewracałam się na drugi boczek:)

2010r - 19/06 otwarte złamanie, zespolenie piszczeli: implant płytowy 7 śrub,ciągły BRAK ZROSTU; 24/09 ZŁAMANE ZESPOLENIE; 29/09 kolejna operacja: gwóźdź śródszpikowy; 10/11 - JEST ZROST!; 09/12 zdjęcie gipsu; 2011r 31/01 obciążanie nogi; 15/02 powrót za kółko, 14/03 powrót do życia - 0 kul big_smile http://www.photoblog.pl/kicanka74

Offline
#38560 2011-01-18 20:07:31
saline

Użytkownik

Zarejestrowany:

2011-01-18

Posty: 348

No coz, ja gipsu nie mam i stad moje obawy jak spac zeby sobie nic nie uszkodzic. No i zeby nie bolalo.
Wlasnie skonczylam pisac odwolanie od odmowy przyznania mi zasilku. Ciekawe ile przyjdzie mi czekac na odpowiedz - pewnie tez odmowna sad trzymajcie kciuki jesli mozecie smile
A teraz ide wspinac sie na schody, bo natura wzywa. A obie lazienki mam na pierze hmm

http://www.suwaczek.pl/cache/3996075d48.png 09/01/2011 ukośne złamanie lewej piszczeli w 3 miejscach; 10/01 gwóźdź śródszpikowy i kilka śrub; 12/01 wypis; 28/01 wyciągnięcie szwów; 25/02 i 25/03 kontrola- brak zrostu; 1/07 mimo moich protestów zakończone leczenie neutral http://saline.flog.pl/

Offline
#38561 2011-01-18 20:34:42
araya

Użytkownik

Zarejestrowany:

2010-01-15

Posty: 790

saline napisał:

No coz, ja gipsu nie mam i stad moje obawy jak spac zeby sobie nic nie uszkodzic. No i zeby nie bolalo.
Wlasnie skonczylam pisac odwolanie od odmowy przyznania mi zasilku. Ciekawe ile przyjdzie mi czekac na odpowiedz - pewnie tez odmowna sad trzymajcie kciuki jesli mozecie smile
A teraz ide wspinac sie na schody, bo natura wzywa. A obie lazienki mam na pierze hmm

Uszkodzić podczas snu nic sobie nie możesz.Ja takze nie miałem gipsu po operacji.Po to jest założone zespolenie abys czuła sie bezpieczna i o ile nie odwalisz jakiegoś porządnego orła to nic nie ma prawa sie stać

2 stycznia 2010.Złamanie dwukostkowe podudzia prawego  z rozerwaniem więzozrostu piszczelowo strzałkowego.Zespalanie kości przyśrodkowej 2 śrubami kostkowymi,kostki bocznej płytką rynienkową + śruba w więzozrost.  16 marca wyciągnięcie śruby więzozrostowej
18 maj-odstawienie kul.28 czerwiec-powrót do Fabryki.6 grudnia-wyciągnięcie zespolenia
http://www.photoblog.pl/araya77

Offline
#38562 2011-01-18 20:34:46
mrdraco

Użytkownik

Zarejestrowany:

2011-01-04

Posty: 259

Dziś zrobiłem sobie porównanie obu nóg, zdjęcie na blogu.
Trochę dodało mi wiary, że wszystko idzie w dobrym kierunku,
szkoda, że dali mi śrubę więzozrostową, bo bym sobie poćwiczył
staw.

03.01.2011 - złamanie trójkostkowe goleni lewej
10.01.2011 - operacja zespolenia kości 8 śrub, płytka rynienkowa.
02.03.2011 - usunięcie śruby więzozrostowej                                  28.03.2011 - powrót do pracy smile
03.07.2014 - usunięcie zespolenia. gdyby się ktoś nudził gg:5144799 pogadamy smile

Offline
#38563 2011-01-18 21:09:51
araya

Użytkownik

Zarejestrowany:

2010-01-15

Posty: 790

kicanka napisał:

Na temat spania już chyba wszystko napisaliście:)
Ja jeszcze dodam, że jeśli się ma ciężki gipsior, to niestety trzeba sobie wyrobić nawyk wybudzania się przy przekręcaniu z boku na bok i pomagania zakutej nodze za pomocą łapek, żeby nie nadwyrężyć z kolei stawu biodrowego i okolic.
Ja sobie wiązałam dość długą apaszkę i ciągnąc za nią przewracałam się na drugi boczek:)

Kicanko kazdy sposób jest dobry o ile prowadzi do celu

2 stycznia 2010.Złamanie dwukostkowe podudzia prawego  z rozerwaniem więzozrostu piszczelowo strzałkowego.Zespalanie kości przyśrodkowej 2 śrubami kostkowymi,kostki bocznej płytką rynienkową + śruba w więzozrost.  16 marca wyciągnięcie śruby więzozrostowej
18 maj-odstawienie kul.28 czerwiec-powrót do Fabryki.6 grudnia-wyciągnięcie zespolenia
http://www.photoblog.pl/araya77

Offline
#38564 2011-01-18 21:13:32
kicanka

Użytkownik

Zarejestrowany:

2010-09-01

Posty: 305

Jasne Araya:) Mnie ten sposób pokazały pielęgniarki w szpitalu - bardzo byłam im wdzięczna, bo nie potrafię spać całą noc w jednej pozycji - a że mi się przypomniało, to opisuję, może się przyda komuś:)

2010r - 19/06 otwarte złamanie, zespolenie piszczeli: implant płytowy 7 śrub,ciągły BRAK ZROSTU; 24/09 ZŁAMANE ZESPOLENIE; 29/09 kolejna operacja: gwóźdź śródszpikowy; 10/11 - JEST ZROST!; 09/12 zdjęcie gipsu; 2011r 31/01 obciążanie nogi; 15/02 powrót za kółko, 14/03 powrót do życia - 0 kul big_smile http://www.photoblog.pl/kicanka74

Offline
#38565 2011-01-18 21:59:29
saline

Użytkownik

Zarejestrowany:

2011-01-18

Posty: 348

A mnie znow masakrycznie boli sad
Juz nie wiem jak i gdzie klasc ta noge. Na poduszkach zle, bez zle, siasc sie nie da. Nie jestem odporna na bol, a teraz nawet silne przeciwbolowe nie pomagaja. Czuje sie nacpana, a noga i tak boli.Kazdy nawet najmniejszy ruch stopa powoduje przeszywajacy bol calej nogi. Nie wiem czy tam wszystko w porzadku sad Od wczoraj tak mam. Na opatrunku widze lekkie podbarwienie krwia, wiec jeszcze w tym jednym miejscu sie nie zagoilo. Moze to ma cos z tym wspolnego? Nie moge sie doczekac jutrzejszej wizyty u lekarza, moze ona mi cos zaradzi. A jak nie to jade do szpitala. Niech cos poradza, bo ja juz tak dluzej nie moge. Jak tak dalej pojdzie to zatruje sie tymi wszystkimi lekarstwami, ktore w sumie i tak nie dzialaja sad

http://www.suwaczek.pl/cache/3996075d48.png 09/01/2011 ukośne złamanie lewej piszczeli w 3 miejscach; 10/01 gwóźdź śródszpikowy i kilka śrub; 12/01 wypis; 28/01 wyciągnięcie szwów; 25/02 i 25/03 kontrola- brak zrostu; 1/07 mimo moich protestów zakończone leczenie neutral http://saline.flog.pl/

Offline
#38566 2011-01-18 22:15:57
loleksi

Użytkownik

Zarejestrowany:

2010-12-23

Posty: 42

mrdraco napisał:

Dziś zrobiłem sobie porównanie obu nóg, zdjęcie na blogu.
Trochę dodało mi wiary, że wszystko idzie w dobrym kierunku,
szkoda, że dali mi śrubę więzozrostową, bo bym sobie poćwiczył
staw.

Lewa złamana smile? Jesli tak to ta sama co ja i chyba podobne zlamanie. Mam to samo z ta wiezozrostowa, juz nie chce jej big_smile
Patrzac na fote, strasznie duzy masz ten szew po zewnetrzen stronie, ja mam jakos mniejszy, ale mi wystaje ta śruba smile, widac ja przez skore nie ciekawa sprawa

27.11.2010złamanie 1/3 dalszej kości strzałkowej lewej z przemieszczeniem oraz uszkodzenie wiezozrostu i podwichniecie stawu skokowego gornego, uszkodzenie i interpozycja wiezadla trojgraniastego oraz uszkodzenie troczka m piszczelowego
29.11.2010Operacja; stabilizacja kości strzłkowej śrubą ciągnącą, śruba więzozrostowa. Plastyka więzadła i troczka 31.1 bez śruby
http://www.photoblog.pl/loleksi

Offline
#38567 2011-01-18 22:21:02
mrdraco

Użytkownik

Zarejestrowany:

2011-01-04

Posty: 259

loleksi napisał:

mrdraco napisał:

Dziś zrobiłem sobie porównanie obu nóg, zdjęcie na blogu.
Trochę dodało mi wiary, że wszystko idzie w dobrym kierunku,
szkoda, że dali mi śrubę więzozrostową, bo bym sobie poćwiczył
staw.

Lewa złamana smile? Jesli tak to ta sama co ja i chyba podobne zlamanie. Mam to samo z ta wiezozrostowa, juz nie chce jej big_smile
Patrzac na fote, strasznie duzy masz ten szew po zewnetrzen stronie, ja mam jakos mniejszy, ale mi wystaje ta śruba smile, widac ja przez skore nie ciekawa sprawa

Ty masz krótszą blachę, stąd pewnie mniejsze nacięcie. Ja swoje zdjęcie po operacji widziałem ledwo 5sekund.
Mogą mi je wypożyczyć co najwyżej, dlatego też nie mam na blogu zdjęć RTG.
Kiedy masz termin wyjęcia śruby więzozrostowej, bo z tego co widać, to trochę już z nią żyjesz?

03.01.2011 - złamanie trójkostkowe goleni lewej
10.01.2011 - operacja zespolenia kości 8 śrub, płytka rynienkowa.
02.03.2011 - usunięcie śruby więzozrostowej                                  28.03.2011 - powrót do pracy smile
03.07.2014 - usunięcie zespolenia. gdyby się ktoś nudził gg:5144799 pogadamy smile

Offline
#38568 2011-01-18 22:30:56
iliazarow

Użytkownik

Zarejestrowany:

2010-08-19

Posty: 63

annamynarska napisał:

iliazarow napisał:

annamynarska napisał:

czy ktoś mógłby mi przesłać zdjęcia , jak wygląda kość ( najlepiej udowa ) już po zroście?

Na moim fotoblogu jest stare złamanie kości udowej. Rtg sprzed paru lat nie najlepsze ale coś tam widać. To już była końcówka zrostu który jest dosyć duży ale została złamana wieloodłamkowo w kilku miejcach.
Niezbyt pięknie wyglądają te zgrubienia kości po zroście, wydaje mi się że przy prostszym złamaniu nie ma tego aż tyle.
Nie jest to jednak problem. Udo jest bardziej umięśnione niż inne części, absolutnie tego nie widać, nie czuć i nie przeszkadza.
W przeciwieństwie do podudzia gdzie czuję niestety pod palcami i widzę każde zgrubienie i nierówność.

Dziękuje za zdjęcia i informacje. Proszę obejrzyj złamanie kości udowej mojego syna . Mam pytanie . Kiedy rozpocząć rehabilitację ,jaką ?. Po jakim czacie usunięto Ci płytę .  Na co uważać?  Zdaje mi się , że jak ma taki połamanie to nieźle się to skończyło u Ciebie.
Pozdrawiam .

Nie bardzo na tym rtg widać szczegóły ale wydaje się że prosto i równo.
Dzieciaki znacznie szybciej się regenerują to inne organizmy niż "pierniki" takie jak ja. Pierwszą delikatną rehabilitację miałem 1,5 po operacji a 2,5 m-ca po złamaniu. Noga nie była absolutnie zrośnięta, rozgipsowali mnie i na szpitalnym łózku przez 2 tygodnie ćwiczyłem kolano, potem znowu gips. Złożona sytuacja. Miałem wypadek samochodowe, uraz głowy. Przez to przez miesiąc nie mogli dać mi narkozy nawet nic przeciwbólowego. Opóżniona operacja spowodowała konieczność przeszczepu kości itp. Dlatego noga zrastała mi sie na 100% prawie dwa lata. Druga rehabilitacja była po pół roku też tylko kolano po zdjęciu gipsu.Staw skokowy i biodro ( miałem gips do żeber) było sprawne bo gips się tam pokruszył i ruszałem trochę.
Zespolenie wyciągnęli rok po zrośnięciu, chcieli wcześniej ale byłem za granicą u żony.
Myślę że w przypadku Syna wyciągną szybko. Napewno raz dwa się zrośnie a po drugie nie wiem czy dobrze rozumuje ale to wiek intensywnego wzrostu i nie mogą tego krępować żelaztwem bo to nie guma. Kości wtedy wydłużają się i robią grubsze. Jeżeli oczywiście się nie mylę. Myślę , że trzeba trochę uważać żeby za szybko nie stawał na tej nodze, młodzież jest niecierpliwa a szkoda żeby się coś rozleciało to jest świerze. Niech trzyma nogę wysoko kiedy tylko może zmniejsza się obrzęk,poprawia krążenie a tym samym przyspiesza cały proces zrostu. Byłbym dobrej myśli, koleżanka mojej Siostry wpadła pod tramwaj w wieku 15 lat, nogi praktycznie miazga, pęknięta miednica  i inne urazy. Po roku z kawałkiem jeżdziła chyba nawet rowerem jakby nigdy nic. Wiek robi swoje więc myślę że wszystko będzie smile Ok. Pozdrawiam Syna.

05.07.2010 Złamanie mnogie typu PILON nasady dalszej kości piszczelowe i strzałki, wyciąg,08.07.zespolenie Iliazarowem,09.09.demontarz i gips udowy,27.09.zmiana gipsu na krótki,05.11.ruszył zrost,noga wolna.
http://www.photoblog.pl/michwa1/profil

Offline
#38569 2011-01-18 22:37:20
sisi112

Użytkownik

Zarejestrowany:

2011-01-16

Posty: 499

Saline,jeśli tak cierpisz,to musisz chyba zaopatrzyć się w ketonal,bo bez tego chypa prawie nikt nie dał sobie rady z bólem.Trzymaj się.

1.XII.10 wyp. w pracy ,złamanie kostki bocz. z uszkodz. więzozr. piszczel.-strzałk.gol. prawej.Skręcenie stawu kolan.pr.,14.XII.2010 oper. stabilizacja AO. 17. I.2011 koniec gipsu. 16 II  usun.śruby więzozr. 24.II rozstanie z kulami big_smile       
4.V.artroskopia kolana 8.XII.2012 usunięcie zespol.od 25.V.12 -30.IX.13 renta .11.I.13 rekonstruk.ACL w Żorach.

http://www.photoblog.pl/sisi112

Offline
#38570 2011-01-18 22:45:20
saline

Użytkownik

Zarejestrowany:

2011-01-18

Posty: 348

sisi112 napisał:

Saline,jeśli tak cierpisz,to musisz chyba zaopatrzyć się w ketonal,bo bez tego chypa prawie nikt nie dał sobie rady z bólem.Trzymaj się.

Zapisane mam Diclac 75mg i Tradol 50mg. Moze jakbym wziela oba na raz to by podzialalo - ale boje sie ze predzej mnie sieknie i padne. Wiec biore raz to raz to. Niestety Ketonalu tu chyba nie znaja. Tesknie za morfina ze szpitala big_smile

http://www.suwaczek.pl/cache/3996075d48.png 09/01/2011 ukośne złamanie lewej piszczeli w 3 miejscach; 10/01 gwóźdź śródszpikowy i kilka śrub; 12/01 wypis; 28/01 wyciągnięcie szwów; 25/02 i 25/03 kontrola- brak zrostu; 1/07 mimo moich protestów zakończone leczenie neutral http://saline.flog.pl/

Offline

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz okreœlić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce

Zamknij