Złamanie nogi - rehabilitacja

#67 2008-05-01 15:15:31
agula

Przyjaciel Forum

Zarejestrowany:

2008-04-29

Posty: 1786

wiesz u mężczyzny blizny świadczą o bujnej młodości i ...waleczności.ale u kobiety nie są mile widziane...co do dociągania to rehabilitant kazał mi ćwiczyć co godzinę - taką mam prostą serie ćwiczeń, i oczywiście skrupulatnie je wykonuje. z uporem maniaka smaruję, masuję, ...i wariuję jak każdy unieruchomiony na dłużej niż godzinę;)

Offline
#68 2008-05-01 19:32:52
korel

Przyjaciel Forum

Zarejestrowany:

2008-03-15

Posty: 1682

... waleczności na stoku. Blizną na kolanie się nie przejmuj, to drobny szczegół. Też będzie miał swój urok. Jakie ćwiczenia robisz w domu ? ja niestety tylko troche ćwiczę jak idę do przychodni. W domu nie moge sie zmobilizowac, a poza tym nikt mi tego nie poradził. W domu generalnie bardzo mało sie poruszam.

Offline
#69 2008-05-01 19:50:30
agula

Przyjaciel Forum

Zarejestrowany:

2008-04-29

Posty: 1786

dwadzieścia podciągnięć palcy (pompowanie materaca), tyle samo dociśnięć kolana do podłoża - tu pracujesz obiema nogami,

10 zgięć kolana - na leżąco szurasz piętką - zginasz ile możesz ale nie na siłę i tylko chorą nogę tak ćwiczysz i 10 prostowań nogi chorej jak siedzisz - jak masz ją już wyprostowaną to naciągasz palce do siebie

ja jestem w domu i nie pracuję więc staram się tą chorą stopą i nogą ruszać jak najczęściej. mam cel-jak najszybciej wrócić do zdrowia.kurcze nawet rzuciłam palenie przez tą nogę. wiem że to są proste ćwiczenia i wydawać się mogło że banalne ale mi podobno pomogły z ciasta (jak określił moją nogę rehab) przejść na jako taki wygląd nogi....poza tym widzę że kąt zgięcia jest większy.poza tym ją smaruję aescinem w żelu, a że mam kiepskie krążenie to prysznic robie przemienny - ciepło zimno

Offline
#70 2008-05-01 19:51:57
agula

Przyjaciel Forum

Zarejestrowany:

2008-04-29

Posty: 1786

i oczywiście leży ukochana na poduszkach...

Offline
#71 2008-05-01 20:07:29
korel

Przyjaciel Forum

Zarejestrowany:

2008-03-15

Posty: 1682

Dzięki, zacznę od razu. Bo przez długi weekend człowiek całkiem odpuści jakikolwiek ruch i poprzestanie na tych poduszkach ...
Na zajęciach w przychodni siedząc jeżdżę na wrotce, u mnie to jest zaledwie 10 cm do przodu i 10 cm do tyłu), albo roluję na drewnianych rolkach (wygląda to jak stare drewniane liczydło), albo też siedząc dosuwam jak najbliżej krzesła ile się da nogę zgiętą w kolanie, ale dociskając całą stopę do podłogi. Jeśli podnosi mi się wtedy pięta, to mam dociskac ręką kolano, żeby jednak postawić całą stopę na podłożu. Ponoć to ważne bo stawać na tej nodze będzie można jak stopa będzie równomiernie obciążona, a nie tylko palce albo tylko pięta. Do roboty.

Offline
#72 2008-05-01 20:23:57
agula

Przyjaciel Forum

Zarejestrowany:

2008-04-29

Posty: 1786

ja mam teraz jechać ze zdjeciem rtg do tego rehabilitanta-on mówił coś już o obciążaniu ostatnio ale stwierdził że to temat na dłuższą rozmowę i dopiero po wizycie u lekarza. a tymczasem lekarz zero tematu w kwestii ewentualnej rehabilitacji. więc korzystam z doświadczenia ludzi z formum. np. maczek jest my hero

a jak tam ta Twoja skóra na stopie?z moją jest też problem.nie staje się na tej nodze i ta skóra się samoistnie nie wyciera, naskórek się nawarstwia i jest strasznie zrogowaciały. jeżeli jej dokładnie nie wysuszę (stopy) to robią się jakieś odparzenia.straszne.

Offline
#73 2008-05-01 20:38:06
korel

Przyjaciel Forum

Zarejestrowany:

2008-03-15

Posty: 1682

Skóra na stopie jest cholernie wrażliwa, poza tym jakieś tam tkanki czy naczynia nerwowe musiały ucierpieć w czasie wypadku i zostały pozrywane, a może też w czasie samej operacji. Tam więc musi być strasznym młyn z tymi naczyniami i to może ew. odbudowac sie samo wskutek poruszania itd., ja np. nie mam w ogóle czucia samej pięty pod spodem, można ją kłuć i nic nie czuję. Ja też miałem do niedawna odparzenia, ale jak zacząłem wkładać nogę do buta i stawiać ją mimo bólu, powoli zaczęło po 2 tygodniach ustępować. Rehabilitantka kazała mi szczególnie po kapieli smarowac maść z witaminą A, i to robię.

Offline
#74 2008-05-01 20:50:12
agula

Przyjaciel Forum

Zarejestrowany:

2008-04-29

Posty: 1786

ja też mam mniejszą wrażliwość na pięcie, wogóle to czucie jest takie...ograniczone.jak dotykam to mam wrażenie cierpnięcia nogi, mrowienia,ale wydaję mi się że to jest właśnie kwestia tego krążenia, które nie jest właściwe podczas dłuższego unieruchomienia.
Ty to przynajmniej zaczynasz chodzić - mi jakoś nie jest jeszcze to dane..ale to dopiero 1,5 mc od operacji.ważne że podobno te moje  kości się zrastają.ale zdjęcie rtg nadal mi się nie podoba.mówiliście z Anitą o tej szczelinie.to jest to co pozostało po rozłupaniu kości żeby wsadzić gwóźdź?

Offline
#75 2008-05-01 20:55:38
agula

Przyjaciel Forum

Zarejestrowany:

2008-04-29

Posty: 1786

mój lekarz podczas operacji "był młotkowym...na sali z młotkiem szalał"i myslałam że ten gwóźdź się jakoś wkręca, wbija a nie rozłupuje się kość. przynajmniej odgłosy mojej sali operacyjnej by na to wskazywały i późniejsze konwersację z lekarzami.

Offline
#76 2008-05-01 21:42:31
korel

Przyjaciel Forum

Zarejestrowany:

2008-03-15

Posty: 1682

Odłam u mnie powstał wskutek wypadku, ale też się oddalił od reszty piszczeli po wstawieniu gwoździa. Chirurg konował wskutek swojej niekompetencji i nieuctwa nie docisnął odłamu do całej reszty. Wszyscy inni lekarze byli zaskoczeni dlaczego nia mam załozonej jakiejś opaski, czy pętli albo blachy, co mogłoby docisnąć odłam. Wtedy byłaby szansa na zrost, a o ile wiem to w czasie wstawiania gwoździa trzeba wypruć piszczel ze szpiku, więc wiadomo że nie bedzie to łatwo się zrastać. Mój znajomy trafił do dobrego chirurga w Piekarach Śląskich i tam do dobrze złożyli i docisnęli i facet po 3 miesiącach chodził już tylko o jednej kuli. Ja niestety nie miałem wyboru i jak TOPRowcy zwieźli mnie ze stoku, to trafiłem akurat na takiego konowała jaki miał dyżur i był cały wściekły że ma pełno roboty a tu ja się jeszcze pojawiłem. Nie chcę Ci opowiadać jak idioci ściągali mi na żywca buta narciarskiego, kiedy stopa ledwie trzymała się reszty nogi, chcę o tym jak najszybciej zapomnieć. Dlatego teraz sprawdzam każdego lekarza i konsultuję wszystko u kilku innych.

Offline
#77 2008-05-01 22:03:58
agula

Przyjaciel Forum

Zarejestrowany:

2008-04-29

Posty: 1786

współczuje.trudno mi sobie to wyobrazić..ja trafiłam na wieczorny dyżur do szpitala o koszmarnej reputacji.kolesie stwierdzili że to jest tak poważne złamanie że oni są za ciency.więc wyciąg.jakby nie to, to od razu bym stamtąd zwiała.wiedzieli chłopaki jak mnie zatrzymać...i jeszcze gość zrobił mi zamiast 2 dziurek 3 bo źle "wcelował".- jak się wbijał impoującym wiertłem. 3 dni czekałam na lekarza.ale pieloęgniarki i reszta towarzystwa okazała się ok. lekarz operował mnie dobry.przynajmniej z tego co mówią o nim inni.operacja się podobno udała i wszyscy są happy. szkoda że nie ja...ale nie chce się użalać nad sobą.i tak wiem że miałam dużo szcześcia. co do tych Waszych odłamów to ja nie mam chyba nic takiego i na dobrą sprawę mało się orientuję w tym. ale maczek pisał że podono nie zawsze to można ścisnąć.ja się pytałam też kolesie który asystuje przy takich operacjach co nasze, o strzałkę - dlaczego ona jest taka niczym nie dociskana - ale to podobno trzeba by było pół kolana rozwalać. kurcze jak to mało człowiek wie okazuje sie właśnie w takich chwilach=jak samemu sie jest królikiem doświadczalnym
aaa co do szpiku to się jakoś to samoczynnie wypełnia a jak nie to zostaje niezawodna miednica, która się najszybciej regeneruję.ale nie chcę się za bardzo wymądrzać bo to wiem tyle co  popytałam rehabilitantów, asystentów i poczytałam.

Offline
#78 2008-05-01 22:16:39
gabrysiabogatko

Użytkownik

Zarejestrowany:

2008-03-08

Posty: 37

Życzę Wam wszystkim miłego odpoczynku !!! My połamańcy i tak juz dużo odpoczywamy !!!Ale chwalnmy sobie ten czas bo może juz sie więcej nie pojawi taka laba !!!Tak prawde mówiąc to mam dość odpoczynku ale trzeba sie jakoś pocieszać !!Życzę wszystkim ZROSTU 100%JAK NAJSZYBCIEJ !!!!Pozdrawiam gorąco

Offline
#79 2008-05-01 22:26:49
agula

Przyjaciel Forum

Zarejestrowany:

2008-04-29

Posty: 1786

aaa no taaak. przecież jest długi weekend.wogóle nie zauważyłam jak wszystkich wymiotło nad wodę, morze itp.tylko nieliczni szczęśliwcy pozostali w domach bo ta pogoda jakaś paskudna wink oczywiście przyłączam się do życzeń.

Offline
#80 2008-05-02 11:28:59
korel

Przyjaciel Forum

Zarejestrowany:

2008-03-15

Posty: 1682

A ja chcę już do roboty. Po 3 miesiącach unieruchomienia i uzależnienia od innych w najdrobniejszych sprawach można mieć dość. A ile jeszcze przed nami ...? Pozdrawiam, Zdrowia dla wszystkich.

Offline
#81 2008-05-02 11:57:13
agula

Przyjaciel Forum

Zarejestrowany:

2008-04-29

Posty: 1786

nie tylko Ty tego chcesz...ja jestem szczęśliwa jak jest ciepło i mogę posiedzieć z książką na dworzu.aż się boję pomyśleć co będzie z kręgosłupem po tak długim unieruchomieniu, nie wspomnę już o mięśniach.ja nawet nie chciałam zwolnienia, co lekarz przyjął z politowaniem, ale z drugiej strony z puchnącą stopką było by cieżko nawet siedzieć. zreszto wolę nie wzbudzać sensacji z tymi kulami w mojej "fabryce"...i odpowiadać wciąż na to samo pytanie - co się stało.

pytasz ile przed nami..może lepiej że tego nie wiemy.co nas nie zabije to nas wzmocni i trzeba myśleć pozytywnie.każdy dzień przecież idzie ku...zrostowi.jak czytam te nasze posty to  złość i niemoc zawsze idzie w parze z nadzieją że w końcu się doczekamy pozytywu.ktoś powiedział - ten czas unieruchomienia to przecież tylko kropla w morzu naszego życia...brzmi dość patetycznie ale przecież to prawda. staniemy w końcu na nogach i pewnie na to forum już nie zajrzymy więcej ;(

Offline
#82 2008-05-02 12:44:58
agula

Przyjaciel Forum

Zarejestrowany:

2008-04-29

Posty: 1786

a tak na marginesie,to jest forum REHABILITANTÓW to dlaczego z nami żaden nie chce gadać???? sad

Offline
#83 2008-05-02 13:58:51
korel

Przyjaciel Forum

Zarejestrowany:

2008-03-15

Posty: 1682

Ja myślę że rehabilitanci śledzą nasze forum intensywnie i robią notatki, można się tutaj nieźle podszkolić wink

Offline
#84 2008-05-02 14:15:13
agula

Przyjaciel Forum

Zarejestrowany:

2008-04-29

Posty: 1786

też mi to przemknęło przez myśl big_smile

Offline
#85 2008-05-02 15:17:57
agula

Przyjaciel Forum

Zarejestrowany:

2008-04-29

Posty: 1786

korel jeszcze mam pytanie - co z tą Twoją skrzepliną?jej się nie usuwa, nie zbija jakoś farmakologicznie?pisałeś że ona zwapniała- brzmi znajomo ale co się pod tym kryje?ja się już naczytałam i nakręciłam.już myślałam że nie będę tęsknić za zastrzykami tak teraz nie jestem tego taka pewna.

Offline
#86 2008-05-02 18:05:37
Polanka

Użytkownik

Zarejestrowany:

2008-05-01

Posty: 163

Hejka. Dzieki Agula, bede sie trzymac. Powiedzcie mi prosze, po 8 tygodniach gipsu bede mogla wrocic do pracy, bo widze ze chyba nie, po Waszych postach. I tteraz jak ma w gipsie, to jakie cwiczenia moge jeszcze robic oprocz "matraca" , noga mnie jeszcze solidnie boli a leki przeciwbolowe odstawilam bo spalam caly czas po nich, czulam sie jak na kacu, a dodatku pojawily sie bole w klatce piersiowej, wiec coz-na bok prochy. Co moge jeszcze robic  by zaczac chodzic na wlasnych dwoch nogach? To dopiero 5 dni... Pozdro

Offline
#87 2008-05-02 21:17:13
agula2

Użytkownik

Zarejestrowany:

2008-05-02

Posty: 3

hej Polanka...co do Twoich pytań to trudno na nie udzielić odpowiedzi bo każdy z nas ma inne złamania, różnie się zrastamy.jedni mają śrubu inni gips - technika i sposób ćwiczeń też powinien być wskazany przez lekarza albo rehabilitanta oraz dostosowany indywidualnie.

co do leków przeciwbólowych mój prowadzący powiedział że to osłabia zrost więc przestałam brać. po operacji noga mnie bolała ale dało się przeżyć.zaczęło mnie boleć też jak zaczęłam ćwiczyć nogę-najgorszy był pierwszy tydzień potem przeszło. Jak masz takie objawy po swoich lekach to zgłoś to lekarzowi - niech Ci je zmieni.

Offline
#88 2008-05-02 21:23:28
agula2

Użytkownik

Zarejestrowany:

2008-05-02

Posty: 3

i niestety 6 dnia raczej chodzić nie będziesz ale nasze historie są z happy endem więc cierpliowści cool

Offline
#89 2008-05-02 21:31:49
agula2

Użytkownik

Zarejestrowany:

2008-05-02

Posty: 3

chyba za dużo się udzielam na tym forum bo mnie blokują administratorzy sad

Offline
#90 2008-05-03 11:45:10
agula

Przyjaciel Forum

Zarejestrowany:

2008-04-29

Posty: 1786

i Polanka jeszcze jedna rzecz - mi po operacji powiedzieli że z nogą mogę robić co chcę abym na niej nie stawała. o kulach zaczęłam chodzić po 2 dniach od operacji - ale byłam zbyt osłabiona i bardziej chodziłam po ścianach...dopiero po 4-5 dniach już trzymałam pion. Ty chodzisz o kulach?

jak rozmawiałam z rehabilitantem który zajmuje się sportowcami to powiedział że 2 tyg po operacji to nic nie powinnam robić, chodziło mu żeby nie naruszać kolana (?) a dopiero po jakiś 3-4 tyg zacząc ją obciążać. inny rehabilitant stwierdził że od razu powinny być wdrożone ćwiczenia i już wstępnie się z nim umawiałam na przymiarki do  miłego spacerku - ale okazało się że nie będę chodzić jeszcze z 1,5 mc i lekarz wykluczył możliwosć jakiegokolwiek obciążania.jak widzisz każdy ma pomysł na chodzenie - tylko szkoda że inny. patrząc na to wszystko wydaje sie że lepiej robić coś z tą nogą aniżeli zostawić ją tak sobie. ja mogę tylko powiedzieć że mam dwa razy szczuplejszą  zarówno łydkę jak i udo od zdrowej nogi, bo niestety nieużywane  mięśnie zanikają.

u mnie w planach prócz drucików był też gips ale tylko na kostkę i tuż nad nią kawałek (w miejscu pęknięcia piszczeli) - w zależności od tempa zrostu. jednak już odeszli od tego pomysłu. więc w sumie 3 mc unieruchomienia - z kulami, po czym mają dynamizować, czyli wyjmować śrubki

Offline
#91 2008-05-03 12:48:31
korel

Przyjaciel Forum

Zarejestrowany:

2008-03-15

Posty: 1682

Długie unieruchomienie może powodować niestety skrzepliny w żyłach. Zróbcie badanie USG Dopplera żył kończyny dolnej, niewiele kosztuje a wiele wyjaśnia. Na tym badaniu widać prześwit żył i czy są ew. skrzepliny. Jak się to oderwie i powędruje żyłami, to lepiej mieć pod ręką telefon na pogotowie, może nawet zaqkończyć się tragicznie. Trzeba zdjęcie z USG pokazać chirurgowi naczyniowemu. On też zbada czy z naczyniach stopy wszystko działa. Zmniejszony prześwit w żyłach w łydce dodatkowo powoduje, że noga bardzo puchnie i jest sina. Moja skrzeplina ponoć wrosła już w ściankę, bo jest tam już ok. miesiąca i raczej niepokoju nie ma że to się urwie. Dodatkowe zastrzyki Clexany jakie dostałem raczej już tego nie "rozpuszczą", ale zapobiegną następnym podobnym problemom. Ponadto zatrzyki te nieco zmniejszają opuchliznę i przynoszę ulge nodze, można też bandażować nogę bandażem elastycznym - na stopie mocniej, i coraz słabiej na łydce i pod kolano. Naprawdę warto zrobić to badanie dla pewności, a przy okazji widac że nie można długo zostawić nogi nieruchomej. Od weteranów złamań wiem że jak wyleczymy nasze złamania, to trzeba bedzie jeszcze długo dbać o żyły, potem jeszcze zadbać o kręgosłup i biodro, które mogą dać znać o sobie, bo teraz chodzimy o kulach, a potem jeszcze będziemy kustykać trochę krzywo. Jesteśmy więc na początku drogi, będzie co robić. Teraz dopiero doceniam życzenia "dużo zdrowia". Ale generalnie: trzeba się uruchamiać jak najszybciej.

Offline
#92 2008-05-03 16:22:38
agula

Przyjaciel Forum

Zarejestrowany:

2008-04-29

Posty: 1786

trzeba mieć zdrowie żeby to wszystko przetrzymać hmm

Offline
#93 2008-05-04 19:47:48
maczek

Przyjaciel Forum

Zarejestrowany:

2008-04-21

Posty: 580

Polanka - bardzo wazne sa cwiczenia miesnia czworoglowego uda - czyli napinanie na 5 sekund i puszczanie, jesli nie bedzie sie tego robic to ten miesien bardzo szybko zaniknie (ponoc w 3 tygodnie moze zaniknac)... ja juz jestem rok po zdjeciu gipsu i jeszcze mi sie ten miesien nie odbudowal w pelni, a to przez to ze malo i niesystematycznie cwiczylem napinanie

jakby co to ja tez jestem bardzo czesto na gadu - 659188
jak ktos chce o cos zapytac to walcie smialo smile

Now I lay me down to sleep
Pray the Lord my soul to keep.
If I die before I wake
Pray the Lord my soul to take.

Offline
#94 2008-05-04 20:55:42
agula

Przyjaciel Forum

Zarejestrowany:

2008-04-29

Posty: 1786

hej Maczek jak Twoje nurki na bezdechu?

Offline
#95 2008-05-04 21:09:22
maczek

Przyjaciel Forum

Zarejestrowany:

2008-04-21

Posty: 580

agula napisał:

hej Maczek jak Twoje nurki na bezdechu?

fajnie bylo smile pogode mielismy przez caly dlugi weekend (wrocilem ze zjarana geba hehe) big_smile ale musze przyznac, ze wykrakalas - jeziorko nad ktore zajechalismy (jez. Lagowskie) bylo ukwiecone i g.... bylo widac tongue wiec nie poszalelismy w nim zbytnio - glebiej niz 8m nie schodzilismy bo ograniczona widocznosc byla troche stresujaca wink

potem wyczailismy drugie jeziorko (Trzesniowskie) i tam widocznosc byla na ok. 6m, zszedlem na jakies 12-13m, chyba nie tak zle jak na pierwsze nurkowanie po 3 latach rehabilitacji? smile

Now I lay me down to sleep
Pray the Lord my soul to keep.
If I die before I wake
Pray the Lord my soul to take.

Offline
#96 2008-05-04 21:23:16
agula

Przyjaciel Forum

Zarejestrowany:

2008-04-29

Posty: 1786

przepraszam nie chciałam Ci wykrakać..u mnie za to cały czas lało sad gratuluję - mój maks z butlą to 6 metrów. masz niezłe płuca

Offline
#97 2008-05-05 08:51:41
anita

Przyjaciel Forum

Zarejestrowany:

2008-04-14

Posty: 797

Witam wszystkich po weekendzie majowym:)
Powrócilam wciąć ze złamaną girą:(tym razem łaziłam  z kulami po lesie i piachu...a co tam!!!aż dziwne jak bardzo można sie przyzwyczaić do kul.agula widze ze w czechach zaproponowali mi ten sam zestaw ćwieczeń co Tobie(dociskanie kolana, robienie kółek stopą -w jedną i w drugą stronę, unoszenie nogi do góry przytrzymywanie puszczanie itd, i zginanie nogi w kolanie). Rehabilitantka powiedziala ,że nie musze nigdzie wychodzić tylko żebym robila te ćwiczenia co godzine:)...a mi sie nawet w szpitalu nie chcialo:(

Offline
#98 2008-05-05 09:29:29
maczek

Przyjaciel Forum

Zarejestrowany:

2008-04-21

Posty: 580

anita napisał:

Witam wszystkich po weekendzie majowym:)
Powrócilam wciąć ze złamaną girą:(tym razem łaziłam  z kulami po lesie i piachu...a co tam!!!aż dziwne jak bardzo można sie przyzwyczaić do kul.agula widze ze w czechach zaproponowali mi ten sam zestaw ćwieczeń co Tobie(dociskanie kolana, robienie kółek stopą -w jedną i w drugą stronę, unoszenie nogi do góry przytrzymywanie puszczanie itd, i zginanie nogi w kolanie). Rehabilitantka powiedziala ,że nie musze nigdzie wychodzić tylko żebym robila te ćwiczenia co godzine:)...a mi sie nawet w szpitalu nie chcialo:(

Gratuluje łażenia po lesie! big_smile Na piachu można się nieźle zmęczyć smile Im więcej takich wyjść tym szybciej wrócisz do zdrowia smile

Now I lay me down to sleep
Pray the Lord my soul to keep.
If I die before I wake
Pray the Lord my soul to take.

Offline
#99 2008-05-05 14:18:52
agula

Przyjaciel Forum

Zarejestrowany:

2008-04-29

Posty: 1786

hej Wam wszystkim...widzę że aktywnie spędziliście weekend majowy-ja siedziałam w domu-lasy zostawię może na ...grzybobranie.oczywiście w tym roku jeszcze. Anita i co w końcu z tym Twoim przeszczepem?zdecydujesz się czy odwiedzisz jeszcze innych lekarzy?

mi doszły kolejne ćwiczenia - lekarz co prawda zabronił stawać ale rehabilitant twierdzi że już czas bo noga zrasta sie koncertowo. mam powoli dotykać podłoża i ...stawać na wagę..kolejne ćwiczenia już z obciążeniem 3 kg na chorą nogę - do poprawy kondycja mięśni chorej nogi.

Offline